Dzień dobry
Dziś dołączyłam do tego portalu, który nie ukrywam przeglądałam od dłuższego czasu. Mam 47 lat, mieszkam w Warszawie, pracuję w dużym Domu Mediowym. Mężatka od 20 lat. Dlaczego tu jestem? Od pół roku jestem zakochana a może powinnam napisać zauroczona kobietą. Nie, nie miałam nigdy w swoim życiu przygód z kobietami, nigdy nie pociągały mnie seksualnie. Aż nagle...Nie powiem, ciężko mi z tym. Kusi to co nieznane a jednocześnie rozum podpowiada - nie wchodź do tej rzeki
Wiem, że gdybym tylko dała pozwolenie, stałoby się to o czym obie marzymy.
1 2021-05-05 14:25:42 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-05-05 21:54:48)
Dzień dobry
![]()
Dziś dołączyłam do tego portalu, który nie ukrywam przeglądałam od dłuższego czasu. Mam 47 lat, mieszkam w Warszawie, pracuję w dużym Domu Mediowym. Mężatka od 20 lat. Dlaczego tu jestem? Od pół roku jestem zakochana a może powinnam napisać zauroczona kobietą. Nie, nie miałam nigdy w swoim życiu przygód z kobietami, nigdy nie pociągały mnie seksualnie. Aż nagle...Nie powiem, ciężko mi z tym. Kusi to co nieznane a jednocześnie rozum podpowiada - nie wchodź do tej rzekiWiem, że gdybym tylko dała pozwolenie, stałoby się to o czym obie marzymy.
No dobra, a jak w małżeństwie ?
W małżeństwie nie jest źle
Ale ciągnie do czegoś innego ![]()
W małżeństwie nie jest źle
Ale ciągnie do czegoś innego
A modelarstwo ? Skok na bunge ? ![]()
5 2021-05-06 19:43:53 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-05-06 19:44:36)
fascynacja trzecia osoba to chyba juz jakas moda... podjelas kiedys decyzje, bycia z kims na dobre i na zle. i na tym wlasnie polega prawdziwa milosc, aby trwac przy sobie mimo wszystko.
a z nia powinnas zerwac kontakt i samo z czasem przejdzie.
6 2021-05-06 20:08:30 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-05-06 20:14:05)
stałoby się to o czym obie marzymy.
Skąd wiesz ,że tamta kobieta marzy o tym o czym Ty fantazjujesz myślisz ,marzysz ?
Jak to poznałaś ,czy tylko się domyślasz i projektujesz swoje myśli przeczucia wrażenia na jej osobę?
Ciężka sprawa jeżeli wszystko to wiąże się z nudą w małżeństwie oraz dzieje się w ukryciu jest tajemnicą ,chodzi mi o myślenie i uczucia ,pragnienia .Nie osądzaj się i nie potępiaj za to bo to raz że już się stało zaczęłaś myśleć ,z przyczyn niewiadomo podświadomie skomplikowanych,a dwa że wpędznie się w poczucie winy z tego powodu może wzmocnić na przekór frustrację napięcie.
To się zdarza jak czytam to forum kobietom ,nie są wariatkami, a orientacja u wielu wcale nie jest sprawą oczywistą i wiecznie stałą ,trwałą
jak widzisz sama to dość skomplikowane ,romans w ukryciu zniszczyć może Twoje małżeństwo,ponieważ emocje są bardzo intensywne trudne do opanowania,a podobno seks dwóch kobiet poza tym że oczywiście jest trochę inny to może powodować oddalenie emocjonalne od partnera jeżeli "seks z nim z mężem "przegra" z seksem z kobietą,a bywało że przegrywał w porównaniu jednocześnie nowe uczucia emocje wypierały postawą do partnera ,myślę że potrzeba dystansu i sporej dojrzałości do podjęcia decyzji i chyba lepiej choć trudniej nie trzymać swoich myśli w tajemnicy.
Coś obiecałaś,przyrzekłeś ,ile to dla Ciebie znaczy ?Jak ważny jest związek i więzi emocjonalne Twoje z mężem.
Dzień dobry
![]()
Dziś dołączyłam do tego portalu, który nie ukrywam przeglądałam od dłuższego czasu. Mam 47 lat, mieszkam w Warszawie, pracuję w dużym Domu Mediowym. Mężatka od 20 lat. Dlaczego tu jestem? Od pół roku jestem zakochana a może powinnam napisać zauroczona kobietą. Nie, nie miałam nigdy w swoim życiu przygód z kobietami, nigdy nie pociągały mnie seksualnie. Aż nagle...Nie powiem, ciężko mi z tym. Kusi to co nieznane a jednocześnie rozum podpowiada - nie wchodź do tej rzekiWiem, że gdybym tylko dała pozwolenie, stałoby się to o czym obie marzymy.
A co na to mąż, że tak skromnie zapytam? ![]()
Ewa123Wawa napisał/a:Dzień dobry
![]()
Dziś dołączyłam do tego portalu, który nie ukrywam przeglądałam od dłuższego czasu. Mam 47 lat, mieszkam w Warszawie, pracuję w dużym Domu Mediowym. Mężatka od 20 lat. Dlaczego tu jestem? Od pół roku jestem zakochana a może powinnam napisać zauroczona kobietą. Nie, nie miałam nigdy w swoim życiu przygód z kobietami, nigdy nie pociągały mnie seksualnie. Aż nagle...Nie powiem, ciężko mi z tym. Kusi to co nieznane a jednocześnie rozum podpowiada - nie wchodź do tej rzekiWiem, że gdybym tylko dała pozwolenie, stałoby się to o czym obie marzymy.
A co na to mąż, że tak skromnie zapytam?
Chyba nie mówi się męzowi o kazdym zauroczeniu - maż nie jest spowiednikiem tylko partnerem
Shoggies napisał/a:Ewa123Wawa napisał/a:Dzień dobry
![]()
Dziś dołączyłam do tego portalu, który nie ukrywam przeglądałam od dłuższego czasu. Mam 47 lat, mieszkam w Warszawie, pracuję w dużym Domu Mediowym. Mężatka od 20 lat. Dlaczego tu jestem? Od pół roku jestem zakochana a może powinnam napisać zauroczona kobietą. Nie, nie miałam nigdy w swoim życiu przygód z kobietami, nigdy nie pociągały mnie seksualnie. Aż nagle...Nie powiem, ciężko mi z tym. Kusi to co nieznane a jednocześnie rozum podpowiada - nie wchodź do tej rzekiWiem, że gdybym tylko dała pozwolenie, stałoby się to o czym obie marzymy.
A co na to mąż, że tak skromnie zapytam?
Chyba nie mówi się męzowi o kazdym zauroczeniu - maż nie jest spowiednikiem tylko partnerem
To fakt. Natomiast pewnie wolałby wiedzieć o tym, że małżonka od niego odpływa i w zasadzie niewiele ją dzieli od zdrady małżeńskiej ![]()
Petra44 napisał/a:Shoggies napisał/a:A co na to mąż, że tak skromnie zapytam?
Chyba nie mówi się męzowi o kazdym zauroczeniu - maż nie jest spowiednikiem tylko partnerem
To fakt. Natomiast pewnie wolałby wiedzieć o tym, że małżonka od niego odpływa i w zasadzie niewiele ją dzieli od zdrady małżeńskiej
Nie sądzę. Nie każdy chce wiedzieć a fantazje to jeszcze nie zdrada. A nawet gdyby wiedział to co zrobi? Przywiąze ją sznurem? Kazdy jest wolnym człowiekiem.
11 2021-05-06 23:37:40 Ostatnio edytowany przez TypowyCharlie (2021-05-06 23:39:19)
Shoggies napisał/a:Petra44 napisał/a:Chyba nie mówi się męzowi o kazdym zauroczeniu - maż nie jest spowiednikiem tylko partnerem
To fakt. Natomiast pewnie wolałby wiedzieć o tym, że małżonka od niego odpływa i w zasadzie niewiele ją dzieli od zdrady małżeńskiej
Nie sądzę. Nie każdy chce wiedzieć a fantazje to jeszcze nie zdrada. A nawet gdyby wiedział to co zrobi? Przywiąze ją sznurem? Kazdy jest wolnym człowiekiem.
Jak każdy jest wolnym człowiekiem to dlaczego jesteś za tym by odbierać partnerowi szansę na zdecydowanie co z tym zrobi?
Dodatkowo co wywnioskowałem to oni się spotykają, flirtują ze sobą co już według mnie jest zdradą.
Petra44 napisał/a:Shoggies napisał/a:To fakt. Natomiast pewnie wolałby wiedzieć o tym, że małżonka od niego odpływa i w zasadzie niewiele ją dzieli od zdrady małżeńskiej
Nie sądzę. Nie każdy chce wiedzieć a fantazje to jeszcze nie zdrada. A nawet gdyby wiedział to co zrobi? Przywiąze ją sznurem? Kazdy jest wolnym człowiekiem.
Jak każdy jest wolnym człowiekiem to dlaczego jesteś za tym by odbierać partnerowi szansę na zdecydowanie co z tym zrobi?
Dodatkowo co wywnioskowałem to oni się spotykają, flirtują ze sobą co już według mnie jest zdradą.
Nikomu niczego nie odbieram. Relacja się rozwija. I dobrze. Nierozwinęłaby się gdyby w małżeństwie bylo ok. Widać nie jest. Mąż i tak się dowie. Bo jak nie ta kobieta to bedzie inna
Shoggies napisał/a:Petra44 napisał/a:Chyba nie mówi się męzowi o kazdym zauroczeniu - maż nie jest spowiednikiem tylko partnerem
To fakt. Natomiast pewnie wolałby wiedzieć o tym, że małżonka od niego odpływa i w zasadzie niewiele ją dzieli od zdrady małżeńskiej
Nie sądzę. Nie każdy chce wiedzieć a fantazje to jeszcze nie zdrada. A nawet gdyby wiedział to co zrobi? Przywiąze ją sznurem? Kazdy jest wolnym człowiekiem.
Ale chwila. Autorka wyraźnie napisała, że tylko brak zgody jej obiektu westchnień dzieli ją od zdrady małżeńskiej. W moim poczuciu to jest tryb dokonany. Poza tym małżeństwo jest relacją opartą między innymi na umowie o wyłączności partnerów (o ile nie są w otwartym związku, ale brak takiej informacji), więc czy mąż nie ma prawa wiedzieć, że małżonka chce zmienić zasady gry? Nie po to, żeby przywiązać ją do kaloryfera, ale po to, żeby mógł zdecydować jak i czy kontynuować małżeństwo z niewierną żona.
Petra44 napisał/a:Shoggies napisał/a:To fakt. Natomiast pewnie wolałby wiedzieć o tym, że małżonka od niego odpływa i w zasadzie niewiele ją dzieli od zdrady małżeńskiej
Nie sądzę. Nie każdy chce wiedzieć a fantazje to jeszcze nie zdrada. A nawet gdyby wiedział to co zrobi? Przywiąze ją sznurem? Kazdy jest wolnym człowiekiem.
Ale chwila. Autorka wyraźnie napisała, że tylko brak zgody jej obiektu westchnień dzieli ją od zdrady małżeńskiej. W moim poczuciu to jest tryb dokonany. Poza tym małżeństwo jest relacją opartą między innymi na umowie o wyłączności partnerów (o ile nie są w otwartym związku, ale brak takiej informacji), więc czy mąż nie ma prawa wiedzieć, że małżonka chce zmienić zasady gry? Nie po to, żeby przywiązać ją do kaloryfera, ale po to, żeby mógł zdecydować jak i czy kontynuować małżeństwo z niewierną żona.
Ale jeszcze nie doszło do zdrady . Jak dojdzie to pewnie poinformuje męża
Shoggies napisał/a:Petra44 napisał/a:Nie sądzę. Nie każdy chce wiedzieć a fantazje to jeszcze nie zdrada. A nawet gdyby wiedział to co zrobi? Przywiąze ją sznurem? Kazdy jest wolnym człowiekiem.
Ale chwila. Autorka wyraźnie napisała, że tylko brak zgody jej obiektu westchnień dzieli ją od zdrady małżeńskiej. W moim poczuciu to jest tryb dokonany. Poza tym małżeństwo jest relacją opartą między innymi na umowie o wyłączności partnerów (o ile nie są w otwartym związku, ale brak takiej informacji), więc czy mąż nie ma prawa wiedzieć, że małżonka chce zmienić zasady gry? Nie po to, żeby przywiązać ją do kaloryfera, ale po to, żeby mógł zdecydować jak i czy kontynuować małżeństwo z niewierną żona.
Ale jeszcze nie doszło do zdrady . Jak dojdzie to pewnie poinformuje męża
Tak i całą rodzinę,znajomych i przyjaciół pewnie też Autorka poinformuje i że z kobietą zdradziła bo mogła i musiała spełnić marzenie za wszelką cenę - marzenie ponad wszystko i po trupach,a zaraz też pół miasta będzie wiedzieć,bo super się podzielić taką wiadomością z innymi wolnymi ludźmi, "we are happy family",jazz baba riba - rock n roll ,a małżeństwo Autorki wcale nie musi być takie kiepskie wystarczy ze oboje są jacy są czyli niedoskonali po prostu i zwyczajnie nieidealni jakkolwiek kto to rozumie i pojmuje.
Petra44 napisał/a:Shoggies napisał/a:Ale chwila. Autorka wyraźnie napisała, że tylko brak zgody jej obiektu westchnień dzieli ją od zdrady małżeńskiej. W moim poczuciu to jest tryb dokonany. Poza tym małżeństwo jest relacją opartą między innymi na umowie o wyłączności partnerów (o ile nie są w otwartym związku, ale brak takiej informacji), więc czy mąż nie ma prawa wiedzieć, że małżonka chce zmienić zasady gry? Nie po to, żeby przywiązać ją do kaloryfera, ale po to, żeby mógł zdecydować jak i czy kontynuować małżeństwo z niewierną żona.
Ale jeszcze nie doszło do zdrady . Jak dojdzie to pewnie poinformuje męża
Tak i całą rodzinę,znajomych i przyjaciół pewnie też Autorka poinformuje i że z kobietą zdradziła bo mogła i musiała spełnić marzenie za wszelką cenę - marzenie ponad wszystko i po trupach,a zaraz też pół miasta będzie wiedzieć,bo super się podzielić taką wiadomością z innymi wolnymi ludźmi, "we are happy family",jazz baba riba - rock n roll ,a małżeństwo Autorki wcale nie musi być takie kiepskie wystarczy ze oboje są jacy są czyli niedoskonali po prostu i zwyczajnie nieidealni jakkolwiek kto to rozumie i pojmuje.
To ironiczne!
Spoko, myślę że my kobiety potrafi się zauroczyć druga kobieta. Ale czy to byłaby zdrada typowa przez która mógłby się związek rozpaść? Nie wiem. Ale myślę, że to może tylko fantazja która może zostać w sferze pragnień. Mi się ostatnio śniły 2 kobiety nagie, z jedna się całowałam. W ogóle też się często zajwiam kobietami. Najbardziej miłymi blondynkami ![]()
Z uwagi na konieczność pożegnania się z Autorką wątku, jego dalsze istnienie nie ma sensu, dlatego zostaje zamknięty.