witam mam na imie magda mam 19 lat jestem z chlopakiem prawie dwa2 lata ale go zdradzilam bardzo go kocham nie nawidze sie za to nie umiem sobie z tym poradzic ale wiem ze nigdy sie do tego nie przyznam sama siebie oklamuje chce sie zmienic nie chce go zdradzac co robic
Podobne tematy
2 2014-10-27 11:33:00 Ostatnio edytowany przez Mały_Książe (2014-10-27 11:33:56)
nigdy sie do tego nie przyznam sama siebie oklamuje chce sie zmienic nie chce go zdradzac co robic
Kupić pas cnoty i niech tylko chłopak ma klucz ![]()
Jesteśmy odpowiedzialni za własne czyny, dlatego przypomnij sobie chwile w której zakochałas się w swoim chłopaku. Przypomnij sobie za co go kochasz, dlaczego wciąż z nim jesteś. Oczywiscie o ile wciąż go kochasz i chcesz z nim być, o ile nie chcesz go stracić. Wtedy zastanów sie nad swoim zachowaniem. Nikt inny nie zrobi tego za Ciebie. Nie chcesz zdradzać.? To nie zdradzaj. Jeśli jest ci źle z chlopakiem, to odejdz.
????
Tu nie ma czego nie rozumiec. Zdradzilas... cóż. .. nie zmienisz tego. Ważne abyś sama przed sobą przyznała się dlaczegotak się stało. Przemyśl wszystko i zdacyduj co dalej.
wlasnie chce to zmienic nie chce go wiecej zdradzac ale cale zycie bede zyla w klamstwie przed nim nie obrazam sobie zycia bez niego mam kolezanke ktorej nie nawidzi bo mowi ze mam zly plyw na mnie no bo z nia imprezuje zabronil mi z nia kolegowac ale nadl z nia koleguje
ale on tez nie jest swiety bo pije a jak pije to mnie wyzywa od roznych
no ten pas cnoty by sie przydl naprawse
oboje jesteście niedojrzali do tego związku o ile do jakiegokolwiek
gracie w ping ponga
on taki, Ty taka
to droga donikąd
No nietety. Będziesz żyła w kłamstwie. Sama taki los sobie zgotowałaś. Musisz sobie z tym poradzić i wziąć pod uwagę, że kiedyś moze sie wydać. Możesz też się przyznać. Wtedy musisz wziąć pod uwagę opcję, że chłopak ci nie wybaczy i odejdzie. Co do koleżanki, to akurat chłopak nie ma prawa ci zabraniac kontaktów. Jesteś dorosłą osobą i sama masz prawo decydować z kim sie przyjaźnisz. Oczywiście powinnaś wziąć pod uwagę to, aby kontakty z koleżanką nie wpływały na twój związek. (Nie zaniedbywac chlopaka, nie stawiac kolezanki i tego co mowi zawsze na 1 miejscu) To da się pogodzić .
witam mam na imie magda mam 19 lat jestem z chlopakiem prawie dwa2 lata ale go zdradzilam bardzo go kocham nie nawidze sie za to nie umiem sobie z tym poradzic ale wiem ze nigdy sie do tego nie przyznam sama siebie oklamuje chce sie zmienic nie chce go zdradzac co robic
witam mam na imie magda mam19 lat mam chlopaka z ktorym jestem dwa lata bardzo go kocham ale coz zdradzilam go i to jest blad i mu o tym nie powiedzialam i nie powiem nie chce go stracic nie chce juz go zdradzac co robic jak zmienic swoie zycie ale to wszystko przez alkohol jak jestem pijana to robie rozne glupoty czekam
Po pierwsze - jak widzisz, alkohol jest dla dorosłych i dla mądrych, chociaż nawet dorośli i mądrzy robią po nim głupoty. Nie pij skoro tak na Ciebie działa. Zalecałbym szklankę zimnej wody.
Po drugie - chłopaki mają to do siebie, że lubią się chwalić swoimi podbojami i prędzej, czy później ta informacja do Twojego dotrze. Nie ma sensu utrzymywać go w niewiedzy, bo lepiej dowiedzieć się bezpośrednio, niż od kumpla. W każdym razie na pewno nie będzie tym zachwycony.
Po trzecie - jak sądzę, było to bez zabezpieczenia. Swojego chłopaka odstaw od seksu na kilka tygodni, po czym zrób testy na choroby przenoszone drogą płciową. A i test ciążowy tez byłby wskazany.
no tak ale ja nie moge nawet z nikim pisac np napisze kolega dobry nic zlego nie pisze do mnie i to przeczyta to juz jest klutnia .ja mu duzo poswiecam czasu tygodniami siedze u niego i czekam na niego jak glupia bo pracuje od rana do wieczora tylko weendy jezdze do domu.a jak ma wolne to nigdzie nie wychodzimy
Odpowiedz sobie na pytanie jak chcesz zeby wygladalo Twoje zycie i zobacz jakie decyzje prowadza do tego. Jak wygladalo oznacza nie sytuacje materialna czy stan posiadania (np. meza) ale stan, otoczenie uczuciowe, mentalne, bliskich osob.
no tak ale ja nie moge nawet z nikim pisac np napisze kolega dobry nic zlego nie pisze do mnie i to przeczyta to juz jest klutnia .ja mu duzo poswiecam czasu tygodniami siedze u niego i czekam na niego jak glupia bo pracuje od rana do wieczora tylko weendy jezdze do domu.a jak ma wolne to nigdzie nie wychodzimy
A jakim prawem zagląda do Twojego telefonu? Postaw granice - Twój telefon, Twoje prywatne rozmowy z innymi osobami, które mogą sobie nie życzyć, żeby w nich uczestniczył. No ale... jak Wasz związek opiera się na tym, że Ty go zdradziłaś, on Cię wyzywa, oboje nie umiecie zachowywać się normalnie po alkoholu, on Ci ustawia znajomych i grzebie w telefonie, to nie wygląda to na to, żebyście sobie cokolwiek normalnie ustalali. ![]()
Zrobienie czegoś, czego potem się żałuje, to coś, co zdarza się wcześniej czy później wszystkim ludziom. Od kalibru zdarzenia zależy, jaki wpływ na nas to wywoła, a od świadomości tego, co można z tym zrobić zależy, jak sobie z tym potem radzimy.
Jeśli chcesz coś z tym zrobić, aby nie odczuwać poczucia winy powinnaś mentalnie nad tym popracować.
Jestem Life Coachem i spotykam się z podobnymi przypadkami. Od jakiegoś czasu zainteresował mnie ten temat i znalazłem dobrze działające rozwiązania. Jeśli jesteś zainteresowana, aby o tym porozmawiać daj znać. Sama określisz, co będzie mogło na Ciebie najlepiej zadziałać.
Dzis przeprowadze z nim powazna rozmowe powiem jak on sie zmieni to ja tez sie zmienię. Ale mnie juz to przerasta plakac masz sie chce jak sobie pomysle co ja zrobilam
Nie wiem co ze soba zrobic
Co zrobic? Nie wyolbrzymiac. 19 lat to dopiero poczatek zycia.
co ja mam zrobic zeby bylo dobrze i to naprawic
Kazdy czlowiek jest odrebna jednoska i ich zlozenie w postaci zwiazku daje rozne rezultaty. Jesli nie ma trwalych podstaw w postaci dojrzalosci (rowniez milosci, wiernosci, odpowiedzialnosci, dbalosci o drugiego) to nie ma szans na to ze jeden z glownych celow zwiazku, czyli obopolny rozwoj malzonkow w poczuciu wlasnego bezpieczenstwa, bedzie zrealizowany. Czyli podstawa sa wlasnie te wymienione podstawy. Sama chec jazdy samochodem bez zderzaka i kol nie spowoduje ze jazda nim bedzie ani przyjemna ani bezpieczna.
chce sie bardzo zmienic chce z nim byc do konica zycia ale tak bardzo go zranilam boje sie ze sie dowie o mojej zdradzie i to wszystko sienrozpadnie
22 2014-10-27 21:51:33 Ostatnio edytowany przez Realista (2014-10-27 21:53:24)
Jesteś głupia i nie szanujesz kogoś uczuć i emocji. Wybierz się do psychoterapeuty, albo ogarnij porządnie siebie. Powinno Ci być niesamowicie wstyd, bo wyrządzasz krzywdę osobie, która prawdopodobnie czuje do Ciebie silne uczucia i emocje...
Dobrze, że się nie znamy na żywo i się tego nie dowiedziałem, ustawiłbym Cię do pionu żebyś czuła tak niesamowite poczucie winy, żebyś nawet nie spojrzała na innego... bo to obrzydliwe co piszesz i zrobiłaś.
Wiem, że użyłem ostrzejszych słów, ale mam nadzieje, że nie będzie to odebrane przez władzę tutaj aż tak źle...
Kolego jesteś dobrym materiałem na toksyka on ją wyzywał więc lepszy po alkoholu nie był.
24 2014-10-28 00:55:36 Ostatnio edytowany przez Realista (2014-10-28 00:56:02)
Kolego jesteś dobrym materiałem na toksyka on ją wyzywał więc lepszy po alkoholu nie był.
Sratytaty, głupoty piszesz. Nie porównywałbym zdrady do wyzywania. Z resztą jak jej tak jest źle to niech odejdzie, a nie zgrywa tchórza i zostaje przy nim i go zdradza żałosne naprawdę totalnie żałosne zachowanie i zero szacunku do niego i samej siebie.
Realista - daj spokój, każdy odpowiada za swoje czyny przed sobą, nie depcz po niej, bo to jej nie pomoże. Zdradziła faceta, jest jej z tym do bani, to, że nazwiesz ja głupią nie zmieni niczego.
Ciekawe jak byś ją ustawił do tego pionu, swoją drogą.
Jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B. Albo dziewczyna dojdzie do wniosku, że jednak nie kocha swojego faceta, albo uzna, że to był błąd i go więcej nie popełni. Uważam, że przyznawanie się do zdrady dla samej zasady jest bez sensu, bo paradoksalnie to bólu osobie zdradzonej nie oszczędzi, wręcz przeciwnie. Zwłaszcza jeżeli to była jednorazowa akcja, to dla mnie bez sensu jest się przyznawać dla samego przyznawania. Ja bym na przykład będąc zdradzona wolała o tym nie wiedzieć, zwłaszcza jeżeli to był jeden raz, a nie regularny romans.
Natomiast dla mnie jakieś awantury po wódzie i brak poszanowania czyjejś prywatności to są koronne argumenty żeby z takiej relacji uciekać ile sił w nogach.
Realista - daj spokój, każdy odpowiada za swoje czyny przed sobą, nie depcz po niej, bo to jej nie pomoże. Zdradziła faceta, jest jej z tym do bani, to, że nazwiesz ja głupią nie zmieni niczego.
Ciekawe jak byś ją ustawił do tego pionu, swoją drogą.
Jak się powiedziało A, to trzeba powiedzieć B. Albo dziewczyna dojdzie do wniosku, że jednak nie kocha swojego faceta, albo uzna, że to był błąd i go więcej nie popełni. Uważam, że przyznawanie się do zdrady dla samej zasady jest bez sensu, bo paradoksalnie to bólu osobie zdradzonej nie oszczędzi, wręcz przeciwnie. Zwłaszcza jeżeli to była jednorazowa akcja, to dla mnie bez sensu jest się przyznawać dla samego przyznawania. Ja bym na przykład będąc zdradzona wolała o tym nie wiedzieć, zwłaszcza jeżeli to był jeden raz, a nie regularny romans.
Natomiast dla mnie jakieś awantury po wódzie i brak poszanowania czyjejś prywatności to są koronne argumenty żeby z takiej relacji uciekać ile sił w nogach.
można się nie przyznać, ale czy jej sumienie to uniesie?
witam mam na imie magda mam 19 lat jestem z chlopakiem prawie dwa2 lata ale go zdradzilam bardzo go kocham nie nawidze sie za to nie umiem sobie z tym poradzic ale wiem ze nigdy sie do tego nie przyznam sama siebie oklamuje chce sie zmienic nie chce go zdradzac co robic
Masz dziwny problem....!!!! Jak nie chcesz to przecież nikt Cię do zdrady nie nakłania. !!!!!! Ale ty go już zdradziłaś i musisz mu o tym powiedzieć .... nie możesz ukrywać tego bo zdrada to najgorsze co może być ... Więc zastanów się czy warto ciągąć to kłamstwo!!!!!!!!!!
Nic mu nie musi mowic, a wrecz przeciwnie gdyby go kochala to nie powinna mu mowic i tym samym zadawac tego ciosu w serce. Powinna odejsc w ciszy i probowac o nim zapomniec.
Ale to zdrada byla pod przymusem nie zrozumiecie tego ja tego nie chcialam nic nie moglam zrobic
Ale to zdrada byla pod przymusem nie zrozumiecie tego ja tego nie chcialam nic nie moglam zrobic
To co zgwałcił Cię?
Ale to zdrada byla pod przymusem nie zrozumiecie tego ja tego nie chcialam nic nie moglam zrobic
No to jak to się stało?
Póki co to bez sensu wszystko.
LonelyM - To zdrada, nie zabójstwo, nie ma co dramatyzować. To nie jest koniec świata. Ludzkie sumienie nie takie rzeczy jest zdolne dźwigać. Kwestia podejścia. Ja uważam, że nic się bez przyczyny nie dzieje, gdyby była absolutnie szczęśliwa w tym związku, to by o tej zdradzie nawet nie pomyślała.
spokojnie
on pije = ty zdradzasz ![]()
mamy cudowny układ nie uważasz?
Tylko należy zauważyć fakt, że gdy zejdzie się bieda z biedą to rodzi się NĘDZA - reasumując, zacznijcie pracować nad sobą bo świetlanej przyszłości to ja wam nie wróżę.