Witam wszystkich,
Przed ślubem zakupiliśmy mieszkanie w którym każdy z nas ma 1/4 udziału (w akcie notarialnym widnieją również jego rodzice) i tak samo kredyt z banku wzięliśmy z jego rodzicami. Urządziliśmy się (jego rodzice nie mieszkają z nami - widnieją tylko w papierach) i wzięliśmy ślub. Po ślubie zaczął mnie okłamywać i zdradzać(mam dowody) w efekcie czego się wyprowadziłam. Dziś przyszedł moment na uporządkowanie tego bałaganu i nie wiem od czego zacząć
Chciałam się najpierw wypisać z kredytu ale nie mogę, póki jestem jego żoną i nie przepisałam mu mieszkania.
I teraz nie wiem czy lepiej złożyć pozew o rozwód z orzekaniem o jego winie (choć tu wiem, że wnerwię go niesamowicie i może się mścić, ale chciałabym choć trochę swojej godności odzyskać) a dopiero po rozwodzie przepisać mu swój udział w mieszkaniu w umowie darowizny - tylko od tego trzeba będzie zapłacić podatek?
Czy może już teraz mu przepisać mieszkanie i dopiero złożyć pozew o rozwód?
Czy istnieje możliwość spisania z mężem umowy pożyczki, że np. pożyczam mu 20 tysięcy w przypadku kiedy mamy wspólność majątkową? W zamian za darowiznę części mieszkania ja chce pieniądze, a że nie będzie miał ich od razu również chciałabym się jakoś zabezpieczyć i ominąć zbędne podatki i koszta.
Boję się, że zostanę z kredytem a mieszkania mieć nie będę.