netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Blondynką być :)

13 odpowiedzi3 095 wyświetleńzałożony przez bbasia, 21.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Blondynką być :)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Blondynką być :)

Czy stosujecie czasem "metodę na blondynkę" czyli w niektórych momentach udajecie, że trzeba mówić do Was DUŻYMI LITERAMI w celu osiągnięcia jakiegoś celu lub z powodu lenistwa, wygody itp.

Na przykład dziś pytając się o ofertę telefonii komórkowej żeby uniknąć zarzucenia mnie ofertami telefonów z niczym mi niepotrzebnymi bajerami poprosiłam o pokazanie "telefonów dla blondynek". Pan od razu zajarzył o co mi chodzi przedstawiając zwykłe, proste modele telefonów.

Gdyby przyszło mi zmieniać koło w samochodzie na trasie - na pewno zatrzymałabym jakiegoś faceta i z miną "ja nie umiem, nie poradzę sobie, to takie ciężkie itp" bo samej nie chciałoby mi się rąk brudzić i kombinować.

I w zasadzie  stwierdzenie "że jestem blondynką" raczej spotyka się z sympatią i pomocą niż ze spojrzeniami z politowaniem...

2

Odp: Blondynką być :)

Żart jest dobry, ale najgłupsza blondynka na ogół jest o wiele bardziej kumata od przeciętnego faceta. Być może nie chodzi o "bystrość" u facetów tylko ich naturalne lenistwo, zwłaszcza jeśli nie mają z tego nic. Jeśli jesteś blondynką typu Barbi - to na pewno każdy samiec zmieni Ci koło, ale jeśli jesteś blondynką +30kg, to przypuszczam, że niewielu zatrzyma się i zainteresuje się tobą i twoim kołem.

3 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-10-21 15:15:36)

Odp: Blondynką być :)
Averyl napisał/a:

ale najgłupsza blondynka na ogół jest o wiele bardziej kumata od przeciętnego faceta.

Napisała urażona stereotypem blondi big_smile

Averyl napisał/a:

Być może nie chodzi o "bystrość" u facetów tylko ich naturalne lenistwo, zwłaszcza jeśli nie mają z tego nic.

Totalna bzdura smile

Averyl napisał/a:

Jeśli jesteś blondynką typu Barbi - to na pewno każdy samiec zmieni Ci koło, ale jeśli jesteś blondynką +30kg, to przypuszczam, że niewielu zatrzyma się i zainteresuje się tobą i twoim kołem.

Nie, nie każdy Ci wymieni koło tylko dlatego, że jesteś ładna. Chociaż atrakcyjne kobiety teoretycznie mają łatwiej, ale reguły nie ma.

To stereotyp, że blondynki są głupie i odwieczna przepychanka dziewczyn  innych kolorach włosów big_smile

4

Odp: Blondynką być :)

Ciekawa wymiana zdań. wink
Ja zawsze żartuję, że jak blondynka farbowana, to głupota nabyta, a nie wrodzona wink. Nie kryję się z tym, bo czasem jak coś palnę, to boki można zrywać.. Ale często robię to celowo wink

A jeśli chodzi o główny temat, to chyba kolor włosów nie ma znaczenia. Jeśli facet chce, to pomoże każdej kobiecie, a jeśli nie, to nawet "mała czarna" nie podziała. Zależy też o co chodzi.

Mnie raczej irytuje, to że jestem postrzegana jak przysłowiowa blondynka. Faceci tłumaczą rzeczy, które są oczywiste. Ostatnio miałam taki przypadek. Pan mi ładnie tłumaczył, dlaczego lampka gaśnie.. Ale dogadaliśmy się w końcu wink.

Chociaż czasem też udaję, że czegoś nie wiem lub nie rozumiem.. Przyznaję się bez bicia.  smile

5

Odp: Blondynką być :)
bbasia napisał/a:

Czy stosujecie czasem "metodę na blondynkę" czyli w niektórych momentach udajecie, że trzeba mówić do Was DUŻYMI LITERAMI w celu osiągnięcia jakiegoś celu lub z powodu lenistwa, wygody itp.

Nie, nigdy w życiu! big_smile

6

Odp: Blondynką być :)

Z mojego doświadczenia chwyt " na blondynkę"  działa doskonale tylko ta blondynka musi być trochę nierozgarnięta big_smile

7

Odp: Blondynką być :)

&uot

bbasia napisał/a:

Czy stosujecie czasem "metodę na blondynkę" czyli w niektórych momentach udajecie, że trzeba mówić do Was DUŻYMI LITERAMI w celu osiągnięcia jakiegoś celu lub z powodu lenistwa, wygody itp.

Na przykład dziś pytając się o ofertę telefonii komórkowej żeby uniknąć zarzucenia mnie ofertami telefonów z niczym mi niepotrzebnymi bajerami poprosiłam o pokazanie ;telefonów dla blondynek". Pan od razu zajarzył o co mi chodzi przedstawiając zwykłe, proste modele telefonów.

Gdyby przyszło mi zmieniać koło w samochodzie na trasie - na pewno zatrzymałabym jakiegoś faceta i z miną "ja nie umiem, nie poradzę sobie, to takie ciężkie itp" bo samej nie chciałoby mi się rąk brudzić i kombinować.

I w zasadzie  stwierdzenie "że jestem blondynką" raczej spotyka się z sympatią i pomocą niż ze spojrzeniami z politowaniem...

"Blondynkowatość", to stary numer w repertuarze oddziaływania na mężczyzn.
Pamiętam, pewnego razu przyszła do mojego gabinetu moja podwładna, młoda, bystra kobieta. Ze zbolałą miną i uśmiechem bezradnej kobietki zameldowała, że nie potrafi uzasadnić odmowy wszczęcia dochodzenia w postępowaniu sprawdzającym, które jej przydzieliłem, z kikudniowym terminem, do tego dnia właśnie.
Znałem oczywiście tę sprawę i wiedziałem, że poradzi sobie bez problemu. Nie dałem się nabrać.
Chodziło z pewnością o coś innego.
Nie dopytywałem się, tylko powiedziałem, aby przyszła nazajutrz, bo teraz jestem zajęty wnioskami o premię dla podlegających mi policjantów.
Jak już wspomniałem, była bystra.
Zrozumiała natychmiast, bo po dwóch godzinach złożyła kompletne materiały do podpisu ze świetnie uzasadnionym postanowieniem o odmowie wszczęcia dochodzenia.
Okazało się, że była tak pewna, że da sobie radę, że "pobimbała" sobie kilka dni, ale w międzyczasie skierowałem ją do grupy dochodzeniowej w sprawie o poważny rozbój.
I w końcu robota się spiętrzyła.
Wolała zagrać niemotkę, niż przyznać się do "nieróbstwa" a w rezultacie, do zagrożenia wyznaczonego terminu.
Aluzja do możliwej gratyfikacji podziałała natychmiast.
Darowałem tę małą próbę wpuszczenia mnie w maliny
i nie cofnąłem wniosku o nagrodę dla niej, bo to zdolny i pracowity "łaps". Taka jest, o ile mi wiadomo, do tej pory.
A komu nie zdarzyły się "wakacje od pracy" w pracy?

Pozdrawiam.

8

Odp: Blondynką być :)

Excop ciekawa historia, aż korci mnie, by zapytać czy udając blondynkę więcej się zyskuje, czy traci?

9

Odp: Blondynką być :)

Ja jestem blondynką, na dodatek ciemną. To podwójna tragedia życiowa, bo nie dość tego, że jestem głupia, to na dodatek tak głupia, że nawet tego użyć nie potrafię żeby powykorzystywać facetów... Taka podwójna ofiara losu ze mnie - nie dość, że blondynka, to jeszcze samodzielna...

;(

10

Odp: Blondynką być :)

Jakiś czas temu będąc w banku byłam świadkiem sytuacji, kiedy doradca poprosił stażystkę (typową, cukierkową blondynkę) o przyniesienie jakiejś dokumentacji. Blondynka podeszła do biurka, zrobiła słodką minkę bezradności, położyła teczkę. Wspomniany doradca spojrzał na dokumenty, potem na stażystkę i głosem wyrażającym "załamkę" powiedział tylko: "Paaaani Patrycjo, czy choć raz mogłaby pani skupić się i przynieść to, o co proszę?". Myślałam, że padnę big_smile.

11

Odp: Blondynką być :)
Averyl napisał/a:

Excop ciekawa historia, aż korci mnie, by zapytać czy udając blondynkę więcej się zyskuje, czy traci?

Trudno wypowiadać się w imieniu innych, ale - moim zdaniem, w obecnych zwariowanych czasach, kobieta musi się postarać, aby skorzystać na pozie słodkiej idiotki, bo odchodzą w siną dal czasy wyraźnego podziału na "słabą" płeć i spieszących na ratunek "wybawców".
W jednym tylko przypadku nic się nie zmienia.
A mianowicie, gdy, mężczyzna odbiera operację "blondynka", jako obietnicę seksu.
A tej trudno się oprzeć.
To wbrew poprawności politycznej, ale według mnie, kobiety (nie wszyskie, droga Iceni!), by osiągnąć swój cel, na potęgę korzystają z tej "broni", o ile - choć trochę, ładniejsze są od diabła.
Jednak ten trik działa na krótką metę. Jeśli nie jest bowiem poparty innymi walorami niż seksapil, "blondynka" zostaje szybko zdemaskowana.

Pozdrawiam wszystkie "blondynki" i blondynki (te ciemniejsze również).

12

Odp: Blondynką być :)

Ja nie wiem, czy trik ten działa na krótką metę. Myślę, że nie jest to trik, tylko pewien sposób funkcjonowania, bycia.

Historyjka Olinki - pokazuje, że taką "blondynkę" będzie się "używać" do najprostszych spraw - wyzwaniem dla niej jest przyniesienie właściwego dokumentu, ale przecież praca w banku nie polega na przynoszeniu papierów, kto odwala trudniejszą robotę? 1:0 dla blondynki.

Z kolei przykład bbasia - kupić pierwszy lepszy telefon "dla blondynki", gdy za te same pieniądze można byłoby mieć coś lepszego. Bonus - nie trzeba myśleć, wybierać, zastanawiać się czym się różni jeden od drugiego tel. ale tak taka prosta rzecz - jak przyzwyczajenia, lubię niektóre funkcję i wkurzyłabym się np. ze słabego aparatu foto w telefonie, czy jakieś dziwnej ładowarki. Czy taki zakup to bonus czy porażka?

Excop - napisałeś o jeszcze jednej istotnej rzeczy, dawny podział na płeć słabą i tą silniejszą odchodzi do lamusa. Baby przejmują tysiące męskich obowiązków - zaczynając od utrzymania domu, po męskie prace np. wymiana koła. No i tutaj duży atut bycia "blondynką", tylko trzeba mieć tę naturę - być blondynką, bo przy udawanych blondynkach, to rzeczywiście może szybko się wydać.

13

Odp: Blondynką być :)

Uwielbiam udawac, ze jestem glupia. Ilez to ulatwia!
A pozniej nagle przypadkiem wyda sie, ze jednak nie jestem AZ taka durna.. i zawsze jest zdzwiko tongue

14 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-04-26 22:37:32)

Odp: Blondynką być :)

Żeby wykorzystać metodę ,,na blondynkę'' zasada numer 1 mówi, że trzeba nie być blondynką lol  bo blondynka tego nie będzie umiała wykorzystać lol
Blondynki, kojarzą się z takimi, słodkimi, naiwnymi,
Co już nie raz się potwierdziło blondynki zazwyczaj trafiają na cwaniaków o niskiej wartości, którzy robią z nimi co chcą, żeby się dowartościować,  a ona i tak jest happy.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Blondynką być :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026