Witam was kobitki.
Kiedyś miałam duży problem ze swoją wagą około 90 kg przy wzroście 166. Już w podstawówce byłam pulpetem i każdy-włącznie ze mną był przyzwyczajony do mojego wyglądu. Jednak w szkole średniej postanowiłam w wakacje, że to czas żeby schudnąć...moja determinacja była tak wielka, że schudłam bardzo szybko do wagi 57 kg. Wszystko byłoby ok gdyby to nie była tak drastyczna dieta i tak szybki czas. Około 8 mc-y. Z ćwiczeń było tylko bieganie i jazda na rowerze, a troche olałam brzuch i powstało bardzo dużo rozstępów teraz już jasnych, ale wiadomo nie wygląda to za dobrze i nieelastyczna skóra jak po ciąży.
Teraz mam 21 lat(ktoś by powiedział jesteś młoda i twoja skóra się wchłonie) - nie, nie wchłonie
jest sucha i wygląda na kilka lat starszą niż 21.
Jestem w ciąży. Zawsze nosiłam obcisłe spodnie bo skóra na brzuchu trochę wisi, ale teraz nie mogę gnieść dzidziusia i jest mi po prostu nie wygodnie
Zastanawiam się czy któraś z was zaszła w 1-szą ciążę z tak zniszczonym ciałem po odchudzaniu i jak wyglądało po ciąży ?? Boję się, że mój brzuch nie będzie taki idealnie twardy
Czy jeśli odpowiednio zadbam o skórę to jest jakiś cień szansy, że nie będę miała worka do kolan?