netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

szczepienia

60 odpowiedzi5 865 wyświetleńzałożony przez kahaa, 13.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » szczepienia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 ]

1

Temat: szczepienia

Dziewczyny chciala bym zeby kazda ktora ma cos do powiedzenia w tym temacie sie wypowiedziala, ale prosze by te wypowiedzi mialy jakis glebszy sens i opieraly sie na jakis doswiadczeniach czy przezyciach z tym zwiazanych.
Nie chce tu jakiejs wojny na temat co jest lepsze.
Poprostu chodzi o wymiane doswiadczenia i o zebranie w jednym miejscu informacji na ten temat.
Moze dowiemy sie od siebie nawzajem jakis waznych informacji.
Mysle ze to temat wazny zarowno dla mam ktore decyduja sie szczepic czy tez nie szczepic swoich dzieci. Warto zainteresowac sie co wstrzykuja do cialek naszych malych dzieci.
My od siebie chcemy wiadomo naszym dzieciom zapewnic 100% bezpieczenstwa uzywajac proszkow dla niemowlakow,
sterylizujac cale mieszkanie przed porodem czy inne cuda wianki, a tak naprawde idac na szczepienia nawet nie wiemy przeciwko czemu ta szczepionka jest i co w sobie zawiera.
Czy sa w srod nas jakies mamy ktore maja przykre doswiadczenia ze szczepieniami? Jak zachowuja sie wasze dzieci po szczepieniach?
Czy widzicie jakas roznice w zachowaniu waszych dzieci?

do dziela, podzielcie sie smile

2

Odp: szczepienia
kahaa napisał/a:

My od siebie chcemy wiadomo naszym dzieciom zapewnic 100% bezpieczenstwa uzywajac proszkow dla niemowlakow,
sterylizujac cale mieszkanie przed porodem czy inne cuda wianki

No i właśnie dlatego, że chcę dla swojego synka bezpieczeństwa, szczepię go na wszystko, a więc i obowiązkowe i zalecane szczepienia. Dla własnego spokoju nie czytałam nic w necie przed pierwszym szczepieniem. Przeanalizowałam sprawę tak: mam siostrę, która szczepiła dzieci na wszystko i naliczyłam 12 koleżanek, które mają dzieci, które szczepiły i od nikogo nie słyszałam o jakichkolwiek problemach po podaniu szczepionek. Poza tym my kiedyś byliśmy szczepieni starymi typami szczepionek i też nie było problemów. Dopiero teraz zdarzyło mi się przejrzeć w internecie opinie innych kobiet i cieszę się, że wcześniej tego nie zrobiłam. Sądzę, że jest na forach nadreprezentacja osób, których dzieciom coś było, bo to aturalne, że jak wszystko jest ok, to nikt o tym nie pisze na forach. Poszłam więc na pierwsze szczepienie spokojna. Mały dostał 6w1, pneumokoki, rotawirusy (to w płynie do ust) i chwilę później meningokoki prawdę mówiąc nawet nie zapłakał w trakcie zastrzyków. Po powrocie do domu też mu nic nie było. Jesteśmy już po dwóch wizytach i po drugiej było tak samo. Mam nadzieję, że to się nie zmieni.
Jeśli chodzi o to, co znajduje się w szczepionkach, to nie zastanwiam się nad tym, uznając, że się nie znam, a szczepionki przechodzą tyle badań, żeby weszły na rynek, że na pewno nie ma w nich nic, co mogłoby mojemu dziecku zaszkodzić.

3

Odp: szczepienia

My postawiliśmy na szczepionki 5w1. I to nie ze względu na mniejszą ilość wkłuć, tylko na to, że podobno są bardziej oczyszczone i lepiej tolerowane przez organizm. Parę dawek już było, bo niedługo synek kończy pół roku i jak dotąd tylko po jednym szczepieniu zauważyłam jakąkolwiek reakcję - wydłużone drzemki w dzień, lekkie zgrubienie na nóżce bez zaczerwienienia, niebolesne. Pozostałe szczepienia bez reakcji.

Wzięliśmy też rotawirusy ze względu na to, że synek prawdopodobnie pójdzie do żłobka i będzie bardziej narażony na zarażenie. Brak reakcji po szczepionce.

Ogólnie jestem pełna obaw co do szczepionek. Zdecydowałam tak a nie inaczej opierając się na doświadczeniu, na tym, że od lat szczepi się dzieci. Wybrałam mniejsze zło (mam nadzieję), bo nie potrafiłabym sobie wybaczyć, gdybym nie zaszczepiła i moje dziecko by zachorowało.

4

Odp: szczepienia

Mam za sobą wiekszość szczepien 2 swoich dzieci.
O ile u pierwszego przebiegały one bezproblemowo,tak u drugiego dziecka różowo już nie było.
Pierwsze szczepienia u drugiego dziecka przebiegły w miarę spokojnie,pomijając wrzask kilka godzin po szczepieniu,który trwał nawet do 2 godzin,na szczęście nie było innych niepokojących sygnałów.
Najgorszym szczepieniem było to ostatnie,w sumie przebiegło normalnie,problem się rozpoczął jakieś 4 godziny po szczepieniu.
Syn dostał jakby paraliżu nóżek,przez ok 12 godzin nie był w stanie stać,siedzieć ani leżec na boku,każdy ruch sprawiał mu ból.
Wtedy wzięłam to za zwyczajny skutek uboczny szczepienia,który za chwilę minie.
Dzisiaj się cieszę że tylko na tym się skonczyło,bo mogło być dużo gorzej.

Syn kolezanki już po pierwszym szczepieniu zareagował podobnym paraliżem,przy następnym szczepieniu było dużo gorzej
nie chcę tu pisac jak było dokładnie,bo nie znam szczegółów,wiem tylko że po drugim szczepieniu zaprzestali szczepien w obawie o zdrowie i życie dziecka,wszystko zostało zgłoszone do sanepidu.

Napewno jestem przeciwniczką płatnych szczepionek,nie szcepiłam na rotawirusy i jesli będzie mi dane mieć jeszcze dziecko to tez nie zaszczepie.Znam dzieci co szczepienie na rotawirusy odchorowali gorzej niż samą chorobę.

Ze szczepieniami jest jak ze wszystkim,jednemu zaszkodzą drugiemu nie.Nie będę nikogo  namawiać do zaprzestania szczepien,bo wiem że przy kolejnym dziecku sama miałabym wielki dylemat,szczepić czy nie...

5

Odp: szczepienia

Szczepię na NFZ i to tylko na to, co jest konieczne. Żadnych dodatkowych szczepionek.
Syn nie miał żadnych skutków ubocznych, nawet zaczerwienienia.

Dlaczego taka decyzja? Bo sama byłam tak szczepiona, żyję i mam się dobrze, więc po co cyrki robić i wydawać majątek.
Wkłucie to wkłucie, wiadomo, że dziecko zapłacze, ale za chwilkę zapomni.

6

Odp: szczepienia

Znam osobiscie kilkoro dzieci nieszczepionych wogole ktore ciesza sie fantastycznym zdrowiem. Nie wiedza co to goraczka. Moj 5cio letni syn byl szczepiony podstawowym kalendarzem. Do 1,5 roku zycia strasznie chorowal. Kazde szczepienie konczylo sie powaznym zapaleniem, zastrzykami, antybiotylami. Czesto wychodzac z jednej choroby wchodzil zaraz w kolejna. Cale szczescie nic mu teraz nie jest, ale temat nie szczepienia dzieci jest teraz powszechny i rodzice mnustwa dzieci ktore zachorowaly po szczepieniach naglasniaja swoje historie. Straszne to jest bo gdy dziecko zachoruje po szczepieniu to tego nie da sie juz cofnac. Moja kolezanka tez zaprzestala szczepien bo jej 2 miesieczny syn po szczepieniu przestal gaworzyc. Te wszystkie reklamy nawolujace do szczepien opieraja sie na sianiu strachu wsrod rodzicow, ze dziecku cos sie stanie jak nie zaszczepi..jak dla mnie to ja sie wlasnie boje zaszczepic zeby sie dziecku nic nie stalo. Za naszych czasow te szczepienia tez byly inne. Nie wymyslali zadnego 5w1, teraz co chwile zmieniaja szczepionki ze niby wynajduja jakies super nowoczesne. Ostatnio z rynku zniknela szczepionka powszechnie uzywala bo odkryli ze jest zabardzo zanieczyszczona. Oczywiscie w TV o tym nie uslyszelismy. Kto w takim razie wydal zgode na wprowadzenie tej zanieczyszczonej szczepionki na rynek? Dla mnie na dzien dzisiejszy to wszystko poprostu smierdzi...

7

Odp: szczepienia

Wlasnie wypisalam sie z grupy na fb szczepienia.org tam co chwile jakies przykre historie ktos wypisuje,albo np to,ze napiecie miesniowe,asymetria byla.spowodowana szczepieniem....przesadzaja a mi tylko w glowie mieszaja.
Szczepilam 5 w1 i rotawirusy.  Po 5 w 1 maly byl.troche niespokojny i tyle,minelo po paru dniach. Rotawirusy zero reakcji.
Mimo to zaszczuta tym wszystkim boje sie szczepien.

8

Odp: szczepienia

mam troje dzieci i szczepilam je zwyklymi szczepieniami , osobiscie u mnie dzieci szczepienia przeszly dobrze, najmlodsza ma pol roku i jedynie co u niej zauwazylam to dzien po szczepieniu jest bardzo spokojna , nie chce sie smiac itd, ale to trwa jeden dzien
strach przed szczepieniami i ich efektami ubocznymi ma kazda mama , ja sama sie boje i zawsze przed kazdym szczepieniem mam caly arsenal aszykowany, czopki , syropek od goraczki, naszczesie jest dobrze i niech tak zostanie

pozdrawiam

9

Odp: szczepienia

Bać się szczepień? Ja się boję tego, że coraz więcej rodziców w ogóle nie szczepi dzieci.
Jak tak dalej pójdzie, to wrócą choroby typu Polio...

10

Odp: szczepienia

Szczepienia to trudny temat i strasznie kontrowersyjny. Ja do ostatniej chwili się wahałam co zrobić. Ale po rozmowach z położną środowiskową zdecydowałam się szczepić. Mówiła, że ludzie już zapomnieli jakie choroby były i jakie konsekwencje ponosiły dzieci. Jak wychodziły szczepionki do rodzice od razu lecieli z dziećmi szczepić. Dzięki temu choroby praktycznie zanikły. A dziś ci rodzice co mówią, że nie szczepili i dziecko zdrowe.. no tak, zdrowe, bo mimo wszystko większość szczepi i nie mają od kogo się zarazić.

W końcu zdecydowałam się szczepić 5w1. Z powodu mniejszej ilości kłuć. W przychodni pielęgniarki mówiły po szczepieniu mówiły, że te nie mają tylu objawów poszczepiennych.

Mój syn bardzo dobrze zniósł szczepionki (3 dawki skojarzonych za nami), choć okazało się teraz że ma wzmożone napięcie mięśniowe, co jest przeciwskazaniem do szczepień w zalecanych terminach. Z  tym, że ja trochę opóźniałam te szczepienia. Czyli na pierwsze poszliśmy w 8 tyg a nie w 6, kolejne też przesunęłam o jakieś 2 tyg, a ostatnie opóźniło się o miesiąc. WZW miał mieć w 7 miesiącu, ale wybieram się dopiero za tydzień (będzie miał 7,5 m-ca)

Z kolei moja kuzynka rozmawiała z pediatrą (z 30 letnim stażem), która tez mówiła czy to skojarzone czy nfz to nie ma znaczenia. Oba rodzaje mogą wywołać skutki uboczne. A w swojej karierze miała do czynienia z czterema zgonami po szczepieniach.

11 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-10-14 13:10:19)

Odp: szczepienia

A ja się niektórych szczepionek boję.
Zupełnie inaczej podchodzę do szczepionek przeciwko chorobom zakaźnym będącym w użyciu od lat kilkudziesięciu, takim jak gruźlica, polio, ospa, żółtaczka, tężec, dur brzuszny itp., bo one powstały w czasach, kiedy n a p r a w d ę chodziło o walkę z chorobami. 

Teraz zamieniło się to w cyrk i próbuje się ludziom wciskać szczepionki na wszystko. Nie widzę sensu na przykład szczepienia silnych i zdrowych dzieci na ospę wietrzną, świnkę, grypę itp.
Nie ufam szczepionkom promowanym na siłę, zwłaszcza jeżeli są płatne.

Ostatnio sporo czytałam na temat szczepionki na HPV, tą, która ponoć chroni przed rakiem szyjki macicy i, szczerze mówiąc, nie mam ochoty szczepić nią swojej córki.

Wszystkie badania dotyczące tej szczepionki nasuwają wiele pytań. I z żadnych badań jasno nie wynika, że ta szczepionka przed czymś ratuje..

12

Odp: szczepienia
Cynicznahipo napisał/a:

Bać się szczepień? Ja się boję tego, że coraz więcej rodziców w ogóle nie szczepi dzieci.
Jak tak dalej pójdzie, to wrócą choroby typu Polio...

też się nie bałam...do pierwszych skutków ubocznych
teraz już taka pewna szczepien nie jestem

13

Odp: szczepienia
lena812 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Bać się szczepień? Ja się boję tego, że coraz więcej rodziców w ogóle nie szczepi dzieci.
Jak tak dalej pójdzie, to wrócą choroby typu Polio...

też się nie bałam...do pierwszych skutków ubocznych
teraz już taka pewna szczepien nie jestem

Lena, a masz sto procent pewności, że to wina szczepionki? Zgłosiłaś to do Senepidu?

14

Odp: szczepienia

pewna jestem,do sanepidu nie zgłaszałam

15

Odp: szczepienia

W moim otoczeniu jest kilkoro dzieci z ciężkimi powikłaniami po szczepieniach. Autyzm, przewlekłe zapalenie jelit, problemy neurologiczne, zapaść w 24 h po szczepieniu, ciężka alergia pokarmowa (na wszystko, spróbujcie karmić dziecko wyłącznie marchewką i własnym mlekiem stosując bardzo restrykcyjną dietę przez kilka lat, bo po wszystkim innym ląduje na oiom-ie), alergie skórne, ADHD. Ja to widzę na własne oczy, spotykam te dzieci kilka razy w miesiącu. Własnych nie zaszczepię, nigdy i na nic. Sanepid może mi skoczyć, nie ma prawa nakładać grzywien, a w sądach rodzice wygrywają sprawy. Zresztą moje dziecko będzie miało ojca prawnika. Oboje z partnerem jesteśmy przeciwni napychaniu kabzy koncernom farmaceutycznym. Siedzę w temacie szczepień od tak dawna, że jestem w stanie przekonać każdego niedouczonego lekarzynę.

Cyniczna
W czasach, kiedy my byłyśmy małe szczepionki nie miały w sobie aż tyle syfu.
Przypadki zachorowań na polio się zdarzają, ale jest to wyłącznie polio poszczepienne.
Powrót tej choroby to przykład typowej propagandy koncernów. Procent powikłań po polio jest mniejszy niż ilość powikłań po szczepieniu.

LeeBee
Choroby zanikły nie ze względu na wprowadzenie szczepień, ale dzięki poprawie warunków bytowych i higienicznych. Innymi słowy - ludzie nauczyli się myć ręce i nie tylko po wyjściu z toalety, po przyjściu z zakupów itp.
Szczepienia nie dają 100% odporności, nikt nie da ci więc gwarancji, że twoje dziecko po szczepionce nie zachoruje na żadną z tych chorób.

justyna1234
Naprawdę myślisz, że szczepionki są dobrze kontrolowane? Myślisz, że koncerny produkują szczepionki dla naszego dobra? Myślisz, że w dzisiejszych czasach ktokolwiek sprzedaje cokolwiek dla czyjegoś dobra? Szczepionki nie dostaje się za darmo, ktoś za nie płaci, czasem rodzice, a czasem państwo. Koncerny na nich zarabiają i mają głęboko gdzieś, czy twoje dziecko przeżyje szczepienie czy nie. To jest kasa, nie liczy się niczyje dobro big_smile. Z takim podejściem można wcisnąć ci każdy towar. Wystarczy zagrać tylko na twoich emocjach, na lęku o bezpieczeństwo, o zdrowie, na błędnych przekonaniach, naiwności. Dlaczego myślisz, że skoro twojemu dziecku i dziecku znajomych nic nie było po szczepieniach, to inni ludzie kłamią na temat powikłań? Ja powikłania widziałam na własne oczy, córka przyjaciół o mało się nie przekręciła! Wyobraź sobie, że twój niemowlak nagle robi się siny, wygina mu się ciałko w łuk, przestaje oddychać, a po 48 godzinach na oiom-ie nagle z wesołego zdrowego dziecka staje się apatyczny, przestaje trawić pokarmy, żarcie przelatuje przez niego praktycznie nie strawione, do tego dochodzą cechy typowo autystyczne... Lekarze nie zgłaszają NOP-a do sanepidu, bo im to nie na rękę, ten lekarz który zgodził się na szczepienie pewnie by za to fiknął, więc zostajesz ze wszystkim sama, nie masz odszkodowania, nie masz renty, przed wami rehabilitacja... Nie przeraża cię taka perspektywa?

Sialis, a gdybyś zaszczepiła i dziecko dostałoby ciężkiego NOP-a, to byś sobie wybaczyła? Poczytaj o powikłaniach poszczepiennych i powikłaniach po tych "groźnych" chorobach, przeciwko którym się szczepi (i to bez 100% gwarancji skuteczności).

Kala, a kiedy koncerny farmaceutyczne i lekarze, którzy czerpią półlegalne zyski ze sprzedaży leków mieszają ci w głowie, to już jest ok? Te grupy na fb nie są po to, żeby kogoś dezinformować, a matka której dziecko umiera po szczepieniu nie przesadza. Poczytaj ulotki preparatów, którymi szczepisz. Wszystkie są dostępne w necie. Znajdziesz na nich długie listy powikłań. To nie jest napisane, by straszyć, to są rzeczy, które mogą się zdarzyć po szczepieniu. I szczepiąc trzeba być świadomym, że kładzie się na szalę zdrowie i życie dziecka. Czujesz się zaszczuta? To wrzuć na luz i zacznij na spokojnie szukać informacji. Wiem, że czytając historie o powikłaniach można się przestraszyć, ale z drugiej strony masz koncerny, które też żerują na twoim lęku. Nikt nie zabroni ci szczepić i nikt nie ma prawa ci tego nakazać. Na szczęście masz wybór.

mysiaa12, a jeśli twoje dziecko po jakimś Infarixie albo innym syfie przestanie się śmiać na zawsze? Wiesz dlaczego twoje dziecko staje się na jeden dzień apatyczne? Odpowiadają za to konserwanty i inne składniki szczepionki, które lekko uszkadzają układ neurologiczny twojego dziecka. Na szczęście ma silny organizm i jest w stanie zmetabolizować samodzielnie ten syf, a potem go usunąć z organizmu. Ale kiedyś nie zmetabolizuje i będziesz sobie w brodę pluła, że w porę nie wyłapałaś, że ta apatia to było ostrzeżenie.

kahaa, dobrze że założyłaś ten wątek. Dziękuję za twój głos rozsądku. Jesteś bardziej świadoma i myśląca, niż inne matki. Może któraś też zacznie się zastanawiać. Mnie osobiście najbardziej przeraża naiwność i ślepa wiara w to, że sprzedawca (czyli koncern, państwo) chce dla ludzi dobrze. O powikłaniach można nie wiedzieć, bo lekarze celowo o tym nie mówią, choć mają ustawowy obowiązek. Dziwi mnie też, że tak łatwo można grać na emocjach i że stara zasada gry na lęku tak świetnie przekłada się na zyski. Chyba sama ją zastosuję w swoim sklepie hahahah (żart).

16

Odp: szczepienia

Szczepie na nfz plus pneumokoki. Miał już trzy dawki i większych zmian nie widzę. Tylko po pierwszym szczepienit dziecka nie miałam bo spał cały dzień ale był malutki więc nie dziwota. Żadnych gorączek i innych dolegliwości. Nie chorował do teraz. Na kontakt z dzieckiem które chodzi do żłobka i już dwa razy był przeziębiony ale bez gorączki. Zwykły katar i kaszel bez antybiotyków.

Nie potępiam nikogo za to że nim szczepi dzieci ale sama bym síe na to nie odważyła i jakoś nie wiem po co te tematy o szczepieniach. Zapewne wszyscy byliśmy szczepieni i żyjemy. Ją nic nie czytałam na ten temat i nawet pim nie zastanawiałam nad tym.

17 Ostatnio edytowany przez fujitsu (2014-10-14 17:18:54)

Odp: szczepienia

Takie tematy są potrzebne chociażby po to aby wiedzieć gdzie się zgłaszać w przypadku powikłań poszczepiennych.
Najlepiej nic nie czytać i się nie zastanawiać tylko czy problem wtedy przestanie istnieć?
A gdzie wasze świadome rodzicielstwo?


http://www.stopnop.pl/stowarzyszenie/pomoc/159-jak-zglosic-niepozadany-odczyn-poszczepienny

18

Odp: szczepienia
Emilia napisał/a:

W moim otoczeniu jest kilkoro dzieci z ciężkimi powikłaniami po szczepieniach. Autyzm, przewlekłe zapalenie jelit, problemy neurologiczne, zapaść w 24 h po szczepieniu, ciężka alergia pokarmowa (na wszystko, spróbujcie karmić dziecko wyłącznie marchewką i własnym mlekiem stosując bardzo restrykcyjną dietę przez kilka lat, bo po wszystkim innym ląduje na oiom-ie), alergie skórne, ADHD. Ja to widzę na własne oczy, spotykam te dzieci kilka razy w miesiącu. Własnych nie zaszczepię, nigdy i na nic. Sanepid może mi skoczyć, nie ma prawa nakładać grzywien, a w sądach rodzice wygrywają sprawy. Zresztą moje dziecko będzie miało ojca prawnika. Oboje z partnerem jesteśmy przeciwni napychaniu kabzy koncernom farmaceutycznym. Siedzę w temacie szczepień od tak dawna, że jestem w stanie przekonać każdego niedouczonego lekarzynę.

Cyniczna
W czasach, kiedy my byłyśmy małe szczepionki nie miały w sobie aż tyle syfu.
Przypadki zachorowań na polio się zdarzają, ale jest to wyłącznie polio poszczepienne.
Powrót tej choroby to przykład typowej propagandy koncernów. Procent powikłań po polio jest mniejszy niż ilość powikłań po szczepieniu.

LeeBee
Choroby zanikły nie ze względu na wprowadzenie szczepień, ale dzięki poprawie warunków bytowych i higienicznych. Innymi słowy - ludzie nauczyli się myć ręce i nie tylko po wyjściu z toalety, po przyjściu z zakupów itp.
Szczepienia nie dają 100% odporności, nikt nie da ci więc gwarancji, że twoje dziecko po szczepionce nie zachoruje na żadną z tych chorób.

justyna1234
Naprawdę myślisz, że szczepionki są dobrze kontrolowane? Myślisz, że koncerny produkują szczepionki dla naszego dobra? Myślisz, że w dzisiejszych czasach ktokolwiek sprzedaje cokolwiek dla czyjegoś dobra? Szczepionki nie dostaje się za darmo, ktoś za nie płaci, czasem rodzice, a czasem państwo. Koncerny na nich zarabiają i mają głęboko gdzieś, czy twoje dziecko przeżyje szczepienie czy nie. To jest kasa, nie liczy się niczyje dobro big_smile. Z takim podejściem można wcisnąć ci każdy towar. Wystarczy zagrać tylko na twoich emocjach, na lęku o bezpieczeństwo, o zdrowie, na błędnych przekonaniach, naiwności. Dlaczego myślisz, że skoro twojemu dziecku i dziecku znajomych nic nie było po szczepieniach, to inni ludzie kłamią na temat powikłań? Ja powikłania widziałam na własne oczy, córka przyjaciół o mało się nie przekręciła! Wyobraź sobie, że twój niemowlak nagle robi się siny, wygina mu się ciałko w łuk, przestaje oddychać, a po 48 godzinach na oiom-ie nagle z wesołego zdrowego dziecka staje się apatyczny, przestaje trawić pokarmy, żarcie przelatuje przez niego praktycznie nie strawione, do tego dochodzą cechy typowo autystyczne... Lekarze nie zgłaszają NOP-a do sanepidu, bo im to nie na rękę, ten lekarz który zgodził się na szczepienie pewnie by za to fiknął, więc zostajesz ze wszystkim sama, nie masz odszkodowania, nie masz renty, przed wami rehabilitacja... Nie przeraża cię taka perspektywa?

Sialis, a gdybyś zaszczepiła i dziecko dostałoby ciężkiego NOP-a, to byś sobie wybaczyła? Poczytaj o powikłaniach poszczepiennych i powikłaniach po tych "groźnych" chorobach, przeciwko którym się szczepi (i to bez 100% gwarancji skuteczności).

Kala, a kiedy koncerny farmaceutyczne i lekarze, którzy czerpią półlegalne zyski ze sprzedaży leków mieszają ci w głowie, to już jest ok? Te grupy na fb nie są po to, żeby kogoś dezinformować, a matka której dziecko umiera po szczepieniu nie przesadza. Poczytaj ulotki preparatów, którymi szczepisz. Wszystkie są dostępne w necie. Znajdziesz na nich długie listy powikłań. To nie jest napisane, by straszyć, to są rzeczy, które mogą się zdarzyć po szczepieniu. I szczepiąc trzeba być świadomym, że kładzie się na szalę zdrowie i życie dziecka. Czujesz się zaszczuta? To wrzuć na luz i zacznij na spokojnie szukać informacji. Wiem, że czytając historie o powikłaniach można się przestraszyć, ale z drugiej strony masz koncerny, które też żerują na twoim lęku. Nikt nie zabroni ci szczepić i nikt nie ma prawa ci tego nakazać. Na szczęście masz wybór.

mysiaa12, a jeśli twoje dziecko po jakimś Infarixie albo innym syfie przestanie się śmiać na zawsze? Wiesz dlaczego twoje dziecko staje się na jeden dzień apatyczne? Odpowiadają za to konserwanty i inne składniki szczepionki, które lekko uszkadzają układ neurologiczny twojego dziecka. Na szczęście ma silny organizm i jest w stanie zmetabolizować samodzielnie ten syf, a potem go usunąć z organizmu. Ale kiedyś nie zmetabolizuje i będziesz sobie w brodę pluła, że w porę nie wyłapałaś, że ta apatia to było ostrzeżenie.

kahaa, dobrze że założyłaś ten wątek. Dziękuję za twój głos rozsądku. Jesteś bardziej świadoma i myśląca, niż inne matki. Może któraś też zacznie się zastanawiać. Mnie osobiście najbardziej przeraża naiwność i ślepa wiara w to, że sprzedawca (czyli koncern, państwo) chce dla ludzi dobrze. O powikłaniach można nie wiedzieć, bo lekarze celowo o tym nie mówią, choć mają ustawowy obowiązek. Dziwi mnie też, że tak łatwo można grać na emocjach i że stara zasada gry na lęku tak świetnie przekłada się na zyski. Chyba sama ją zastosuję w swoim sklepie hahahah (żart).

Dzieki za cenne uwagi, ale chyba rozumiesz zdezorientowanie ludzi kiedy ze wszad naplywaja sprzeczne informacje? Stad moja niepewnosc co do slusznosci zaszczepienia/nie szcepienia dziecka. Jesli Ty masz taka pewnosc to moge Ci tylko pozazdroscic.

19

Odp: szczepienia

Emilia Ty widzisz powikłania.  Ja w żadnym otoczeniu takowych nie widziałam nigdy.

Piszesz że choroby same zanikły. No raczej na ten temat żadnych pożądanych badań nie ma. Nie mowie że tak nie było, ale uważasz że szczepionki nawet w najmniejszym stopniu się do tego nie przyczyniły?

Absolutnie nie twierdzę że nie masz racji. Wręcz przeciwnie. Jednak są dzieci którym szczepionki zaszkodzily. Dużo czytałam przed szczepieniami i byłam bardzo rozbita, ale jednak podjęłam ryzyko.

Ps. No i gratuluje że twoje dziecko będzie miało ojca prawnika (nie wiem co to ma do tematu, ale jak chciałaś się pochwalić to fajnie).

Zorumiem też nie nie bierzesz zadnych lekarstw i np. dziecko z zapalenia płuc będziesz leczyć domowymi miodem i czosnkiem jako przeciwnik  nabijania kasy koncernom farmaceutycznym.

20

Odp: szczepienia
lena812 napisał/a:

pewna jestem,do sanepidu nie zgłaszałam

Ja, gdybym była pewna, to bym zgłosiła. W końcu tu chodzi o zdrowie dziecka.

21

Odp: szczepienia

Emilia, to nie koncerny farmaceutyczne wynalazły szczepionki, ale ludzie, którzy chcieli wyeliminować choroby. No i to się udało. A twierdzenie, że keidyś były inne szczepionki jest oczywiście prawdziwe - były znacznie bardziej archaiczne i mimo to dzieci je dobrze znosiły. Po paracetamolu też możesz mieć niewydolność wątroby, więc zdarza się, że i po szczepionce jakiemus dziecku coś jest, ale sądzę, że są to rzadkie przypadki. Myślę też, że rodzice nieco przesadzają wiążąc np. adhd, alergie czy autyzm ze szczepionkami, choć rozumiem, że gdy spada na nas nieszczęście, to szukamy dla niego jakiegoś wyjaśnienia. Ja sądzę, że skoro po tych starych i dużo gorszych szczepionkach nie było tylu powikłań, adhd, alergii czy autyzmu to i po tych raczej nie będzie.
Idea nienabijania kabzy koncernom farmaceutycznym jest miła, ale rozumiem, że nie dawaliście też dziecku witaminy K ani D, tak? I generalnie nie leczycie siebie i dziecka, gdy jest chore?

Bardzo fajen są te Twoje arguenty emocjonalne i próby uderzających w serce opisów dzieci cierpiących po szczepieniach, ale muszę stwierdzić, że masz niesamowitego pecha. Właściwie nikt z nas tutaj nie zna tylu osób, które mają dzieci z powikłaniami po szczepieniach. Nie znam też żadnej osoby z morgellonozą, a sądzę, że ma ona tę samą etiologię co powikłania poszczepienne. Może to nie kwestia szczepień, ale np. środowiska naturalnego, jakiegoś promieniowania itd? Może napiszesz nam skąd jesteś, żebyśmy unikały tego miejsca, skoro tam tak dzieci zapadają na choroby? No i chciałabym też posłuchać tych argumentów, które przekonują każdego niedouczonego lekarzynę, bo tym bardziej powinny przekonać nas. A przecież każdy z nas chce dla swojego dziecka jak najlepiej.

22

Odp: szczepienia

Mam jeszcze pytanie przy okazji tematu szczepien. Przerabial ktos z Was zachorowanie dziecka na chorobe przeciwko ktorej zostalo ono zaszczepione? W moim otoczeniu sie z tym nie spotkalam. Emilia, jak przypuszczam przeciwnie, ale chcialabym poznac zdanie reszty.

23

Odp: szczepienia
Sialis napisał/a:

Mam jeszcze pytanie przy okazji tematu szczepien. Przerabial ktos z Was zachorowanie dziecka na chorobe przeciwko ktorej zostalo ono zaszczepione? W moim otoczeniu sie z tym nie spotkalam. Emilia, jak przypuszczam przeciwnie, ale chcialabym poznac zdanie reszty.

Tak, rotawirus.
No ale wiadomo, że szczepionka nie sprawi, że dziecko uniknie zachorowania, jedynie może przejść chorobę łagodniej, chociaż z tym też się nie spotkałam. Koleżanka szczepiła synka właśnie na rotawirusa i za jakiś czas dziecko złapało rota, mimo szczepionki, wylądowało na oddziale na 10 dni.

24 Ostatnio edytowany przez kahaa (2014-10-14 17:18:29)

Odp: szczepienia
Selene1 napisał/a:

jakoś nie wiem po co te tematy o szczepieniach.

Selene te tematy poruszane sa dla ludzi zainteresowanych. Jesli zainteresowana nie jestes to nie musisz czytac czy wysluchiwac tego wszystkiego.

Dziewczyny ja proponuje zrobic test. Przy nastepnym szczepieniu waszych dzieci poproscie lekarza o wypisanie krotkiego pisemka ze ten oto lekarz gwarantuje wam ze szczepionka jest bezpieczna i nie wyrzadzi zadnej krzywdy waszemu dziecku. Ja juz teraz daje wam gwarance ze za cholere zaden lekarz w Polsce czy nawet na swiecie nie wystawi wam takiego kwita. Dlaczego? Na to odpowiedzcie sobie same.

Sama idea szczepionki nie jest zla. W koncu powstala zeby chronic nas przed chorobami. Tylko w calej tej sprawie chodzi o zawartosc konserwantow w tych szczepionkach. Gdyby szczepionki byly bez konserwantow to bylo by to duzo bardziej bezpieczne, ale wiadomo szybko by sie psuly i nie bylby to zaden zysk. Dzieki konserwantom pani pielegniarka otwiera magiczna puleczke z fiolkami i wyciaga jedna sposrod kilkudziesieciu mieszkajacych tam fiolek i podaje dziecku. Po to sa wlasnie konserwanty.
Thimerosal-to zwiazek w 49% zlozony z rteci
Rtec-to drugi zaraz po plutonie najbardziej toksyczny pierwiastek na ziemi.
Oczywiscie jest sladowa ilosc tej rteci, ale male dziecko jest szczepione kilkanascie razy zanim ukonczy chyba 15 czy 18 miesiecy wiec ta rtec z kazdej szczepionki kumuluje sie bo organizm nie jest w stanie jej wydalic. Gdzie sie kumuluje?? w mozgu. Czasami uszkadza, czasami nie.

Mowicie ze szczepionki przechodza szereg testow. No tak przechodza, ale te testy przeprowadzone sa przez koncern farmaceutyczny ktory je stworzyl wiec nie jest to zbyt wiarygodne. Sa filmy dostepne na Youtube gdzie wypowiadaja sie lekarze ktorzy nie maja nic wspolnego w tymi oto koncernami produkujacymi szczepionki i naprawde to co mowia powala na pysk..sa szczepionki ktore po roku czy 2 zostaja nagle wycofane z obrotu. Dlaczego? co z dzieciakami ktore je dostaly? Przeciez szczepionki byly testowane zanim weszly na rynek..

Zwroccie tez uwage na reklamy szczepionek ktore widzimy w TV. Na czym polega sposob przedstawienia nam danej choroby? Polega on na tym ze przyjmuje sie najgorsza wersje tej choroby i straszy tym ze dziecko wyladuje w szpitalu albo wrecz umrze jesli nie zaszczepimy. Logiczne jest ze to dziala bo mamy nie chca zeby dzidzia wyladowala w szpitalu ani nie umarla oczywiscie. Ja znam dzieciaczka szczepionego na rotawirus ktory juz 4 razy zalapal ta chorobe i raz skonczylo sie to w szpitalu.

Dziewczyny wyzej pisaly ze nie czytaja tych wszystkich historii i informacji bo nie chca sie pozniej bac szczepien. Mysle ze wiedza jeszcze nikomu nie zaszkodzila. Kazdy idac do sklepu chce wiedziec co kupuje. Nikt kota w worku nie chce prawda. To sa informacje ktore my powinnismy znac i mamy prawo o nich wiedziec, ale lekarze nas o tym nie informuja. Czytamy sklad chusteczek nawilzanych oby nie mialy konserwantow, kupujac ubranka dla naszego malucha chcemy zeby byly 100% bawelna zeby bylo mu jak najprzyjemniej to dlaczego nie chcecie znac skladu szcepionek ktore wstrzykuja bezposrednio do organizmu dziecka?? Zycze wam jak najlepiej i waszym dzieciaczkom, ale zastanawiam sie co by bylo gdyby ktoremus z waszych dzieciakow cos sie stalo? (odpukac) selekcja naturalna?? naturalna to ona raczej nie bedzie...

Te powiklania po szczepieniach moze i sa zglaszane do sanepidu, ale nie ma oficjalnych statystyk dostepnych dla nas ludzi do wgladu. Po to powstaly strony jak STOPNOP gdzie zglaszaja sie ludzie i opowiadaja historie swoich dzieci i my mozemy o tym przeczytac.


Sialis synek mojego brata mial pneumokoki pomimo ze byl szczepiony i kolezanki syn jak napisalam wyzej mial juz 4 razy rotawirus tez pomimo szczepienia.

25

Odp: szczepienia

kahaa, żaden lekarz nie da takiego kwitka, bo nie ma takiego obowiązku.

Nie chcesz, to nie szczep - proste. To dotyczy każdego.

26 Ostatnio edytowany przez kahaa (2014-10-14 17:23:18)

Odp: szczepienia

zaden lekarz nie da takiego kwita bo kazda szczepionka niesie ze soba ryzyko powiklan. Daj mu stowke na stol, nawet dwie i tak nie dostaniesz takiego papierka bo poszedl by siedziec gdyby cos sie stalo dzieciakowi. Proste

Cyniczna ja szczepic swojego dziecka nie bede, ale temat powstal by zebrac doswiadczenie i informacje wszystkich mam w jednym miejscu

27 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-10-14 17:29:30)

Odp: szczepienia
kahaa napisał/a:

zaden lekarz nie da takiego kwita bo kazda szczepionka niesie ze soba ryzyko powiklan. Daj mu stowke na stol, nawet dwie i tak nie dostaniesz takiego papierka bo poszedl by siedziec gdyby cos sie stalo dzieciakowi. Proste

Sorry, kahaa, ale to nie jest dobry argument, bo każdy lek, nawet głupi paracetamol ma skutki uboczne.
I nawet po głupim paracetamolu może się coś stać, bo każdy organizm inaczej reaguje.

kahaa, nie chcesz to nie szczep, tylko z góry wiadomo, że ci, co nie szczepią, będą demonizować szczepionki, a ci, co szczepili, będą je wychwalać pod niebiosa. Więc taki temat się skończy prawdopodobnie na kłótni. Już próbujesz przekonywać i krytykować tych, co szczepią.

Ja właściwie nie jestem ani za, ani przeciw. Nie ufam ani zwolennikom szczepień, ani eko-rodzicom, którzy namawiają innych do zaprzestania szczepienia dzieciaków. Robię po swojemu, jak coś się stanie dziecku, to i tak ja ponoszę konsekwencje.

28 Ostatnio edytowany przez kahaa (2014-10-14 17:32:41)

Odp: szczepienia

ale do glupiego paracetamolu masz dolaczona ulotke ze sposobem uzycia, mozliwych skutkach ubocznych. Czy widzialas takie cudo przy szczepieniu?? Zaloze sie ze gdyby dawali takie cos przed szczepieniem to wiekszosc mam wybiegala by z placzem z gabinetu i z niezaszczepionym dzieciakiem pod pacha.


Ja nikogo nie przekonuje. Wasze dzieci to sobie o nie dbajcie w taki sposob jaki dla was jest wygodny. Poprostu uwazam ze kazdy powinien wiedziec jakie moga byc powiklania, a gdy juz wiesz co moze sie stac a mimo to szczepisz to juz twoj interes.

29 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-10-14 17:31:17)

Odp: szczepienia
kahaa napisał/a:

ale do glupiego paracetamolu masz dolaczona ulotke ze sposobem uzycia, mozliwych skutkach ubocznych. Czy widzialas takie cudo przy szczepieniu?? Zaloze sie ze gdyby dawali takie cos przed szczepieniem to wiekszosc mam wybiegala by z placzem z gabinetu i z niezaszczepionym dzieciakiem pod pacha.

Oczywiście, że jest ulotka w opakowaniu ze szczepionką. Nawet miałam okazję czytać.
I nie sądzę, by skutki uboczne robiły aż tak duże wrażenie na kimkolwiek, bo są to b. rzadkie przypadki.

30

Odp: szczepienia
kahaa napisał/a:

zaden lekarz nie da takiego kwita bo kazda szczepionka niesie ze soba ryzyko powiklan. Daj mu stowke na stol, nawet dwie i tak nie dostaniesz takiego papierka bo poszedl by siedziec gdyby cos sie stalo dzieciakowi. Proste

Ale dlaczego to lekarz miałby dawać taki kwitek? Żaden lekarz nie da Ci też kwitka, że byle wyrwanie zęba na pewno nie skończy się dla Ciebie śmiercią, to po pierwsze. A po drugie, to nie lekarze odpowiadają za szczepionki, tylko producent. To jakby prosić sklep, by nam zagwarantował, że się teewizor nie popsuje. Nie bez przyczyny gwarantuje coś producent a nie sprzedawca.

31

Odp: szczepienia
kahaa napisał/a:

ale do glupiego paracetamolu masz dolaczona ulotke ze sposobem uzycia, mozliwych skutkach ubocznych. Czy widzialas takie cudo przy szczepieniu?? Zaloze sie ze gdyby dawali takie cos przed szczepieniem to wiekszosc mam wybiegala by z placzem z gabinetu i z niezaszczepionym dzieciakiem pod pacha.

Ja dostałam coś takiego. Jest równie przerażające, co ulotki połowy antybiotyków. Tam też jest milion możliwych skutków ubocznych ze zgonem włącznie.

32

Odp: szczepienia

Ja nigdy nie dostalam zadnej ulotki do szczepionki.

33

Odp: szczepienia
kahaa napisał/a:

Ja nigdy nie dostalam zadnej ulotki do szczepionki.

Na to już nic nie poradzimy. Ja dostałam nawet więcej - książeczkę pełną ulotek z informacjami o szczepionkach. Na każdej ulotce szczegółowe informacje o możliwych powikłanaich - jak w każdym leku. Może po prostu powinnaś poprosić o to pediatrę?

34

Odp: szczepienia

co do ulotek,ja nigdy żadnej nie miałam w ręku,oprócz tej co sama kupiłam raz,na pneumokoki

Jak szłam przekładać szczepienie bo np wypadła choroba czy mi termin nie pasował,to pielęgniarka fajna, miła,paplała że dobrze że przychodzę bo ona później nie musi wydzwaniać,wysyłać zaproszen,
bo przecież sa takie mamusie nieodpowiedzialne że trzeba je straszyć sanepidem i kara pienięzną żeby raczyły przyjść z dzieckiem na szczepienie - takie słowa słyszałam często

35 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-10-14 17:40:22)

Odp: szczepienia
kahaa napisał/a:

Ja nigdy nie dostalam zadnej ulotki do szczepionki.

A pytałaś o nią w ogóle? U mnie wystarczyło poprosić. Dostałam kartonik po szczepionce, w środku była ulotka, a do tego jeszcze mi babka dała jakieś 2 książeczki o szczepieniach.

Lena, bo jak już się decydować na to, że się nie będzie szczepić, to trzeba kroki wszelki poczynić, by przychodnia już o tym wiedziała.
A jeśli nie, to chodzić w terminie i nie narzekać.

36

Odp: szczepienia

No tak Cyniczna nie chcesz szczepić to idz zgłoś do sanepidu,potem do lekarza i tyle.

37

Odp: szczepienia
LeeBee napisał/a:

Emilia Ty widzisz powikłania.  Ja w żadnym otoczeniu takowych nie widziałam nigdy.

Piszesz że choroby same zanikły. No raczej na ten temat żadnych pożądanych badań nie ma. Nie mowie że tak nie było, ale uważasz że szczepionki nawet w najmniejszym stopniu się do tego nie przyczyniły?

Absolutnie nie twierdzę że nie masz racji. Wręcz przeciwnie. Jednak są dzieci którym szczepionki zaszkodzily. Dużo czytałam przed szczepieniami i byłam bardzo rozbita, ale jednak podjęłam ryzyko.

Ps. No i gratuluje że twoje dziecko będzie miało ojca prawnika (nie wiem co to ma do tematu, ale jak chciałaś się pochwalić to fajnie).

Zorumiem też nie nie bierzesz zadnych lekarstw i np. dziecko z zapalenia płuc będziesz leczyć domowymi miodem i czosnkiem jako przeciwnik  nabijania kasy koncernom farmaceutycznym.

Badania owszem, są. Tu masz linka do pierwszej z brzegu publikacji obalającej mit, że szczepienia przyczyniły się do zaniku chorób: http://www.columbia.edu/itc/hs/pubhealth/rosner/g8965/client_edit/readings/week_2/mckinlay.pdf
(do moderacji: przepraszam za linka, ale jest to tylko i wyłącznie skan anglojęzycznej książki, nawet nie da się tego skopiować i wkleić). Można znaleźć w sieci mnóstwo odnośników do innych badań na ten temat.

Ojciec prawnik do tematu ma się tak, że w przypadku gdy wojewoda nas pozwie do sądu za nieszczepienie, to nie będziemy musieli wydawać tysięcy na adwokata, a do tego nie muszę się bać sanepidu, bo może mi że tak kolokwialnie się wyrażę skoczyć.

Źle rozumiesz. To temat o szczepieniach. Wypowiadamy się tylko na ich temat. Koncerny czerpią z ich sprzedaży olbrzymie zyski. I dlatego zależy im na wysokiej wyszczepialności. Nie chodzi o ogólną odporność populacji, ale o kasę. Obowiązek szczepień to stałe, gwarantowane źródło przychodu.

justyna1234, ale w tej chwili zarabiają na nich koncerny. Czyli "też ludzie" wink, udziałowcy, prezesi, zarządy i tysiące innych. Żarówkę też "ktoś wymyślił", a zarabiają obecnie na jej sprzedaży różne firmy olbrzymie pieniądze.
Wyżej napisałam, co w głównej mierze przyczyniło się do eliminacji chorób i szczepienia nie miały z tym wiele wspólnego. NOP-y nie są wcale rzadkie. Po prostu statystyki są zaniżane celowo, a zdecydowana większość powikłań nie jest nigdzie zgłaszana. Lekarz, który kwalifikuje dziecko do szczepienia odpowiada za to, co robi. Jeśli zgłosi NOP, to będzie miał kontrolę i poniesie konsekwencje prawne złej kwalifikacji. A żaden z nich nie doniesie ani sam na siebie, ani na kolegę.
Skąd wiesz, że stare szczepionki były gorsze? Masz ulotki w domu pochowane? Czy czytałaś badania? Skład szczepionek oczywiście się różni, kiedyś nie dawano do nich tylu konserwantów i pochodnych rtęci i aluminium. W tej chwili za powikłania neurologiczne odpowiadają w głównej mierze związki metali ciężkich występujące w szczepionkach. Zresztą niepożądane odczyny poszczepienne to nie tajemnica, znajdziesz je na każdej ulotce.
Nie pisz bzdur o powikłaniach. Promieniowanie przyczyną zapaści i problemów neurologicznych? Jaja sobie robisz? Twoje próby zdyskredytowania mnie są żałosne. Ja ciebie nie wyśmiewam, tylko próbuję uświadomić.

38

Odp: szczepienia

Emilia, ale może ona nie chce być uświadamiana. smile

39

Odp: szczepienia

To po co czyta forum? Przecież istnieje ryzyko, że ktoś będzie miał większą wiedzę w danym temacie i ją przekona, tudzież uświadomi?

40

Odp: szczepienia
Emilia napisał/a:

To po co czyta forum? Przecież istnieje ryzyko, że ktoś będzie miał większą wiedzę w danym temacie i ją przekona, tudzież uświadomi?

A Ty po co uświadamiasz? Z tego samego powodu - bo masz na to ochotę.

41 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-10-14 20:19:02)

Odp: szczepienia

Czy szczepionki są szkodliwe?
Wystarczy sobie odpowiedzieć na jedno proste pytanie - do niedawna w wielu krajach szczepienia podstawowe były obowiązkowe, a nie szczepienie dzieci - karane.

Dlaczego te same państwa w ostatnich latach wycofują się z obowiązku szczepienia dzieci?

Co takiego się stało, że nagle dają (a właściwie oddają) prawo do decydowania o zdrowiu dziecka rodzicom?

42

Odp: szczepienia

Uswiadamia bo po to powstal ten temat. Zeby wymienic sie informacjami i doswiadczeniem. Kobieta chcaca sie czegos dowiedziec wchodzi i czyta.

43

Odp: szczepienia
Emilia napisał/a:

To po co czyta forum? Przecież istnieje ryzyko, że ktoś będzie miał większą wiedzę w danym temacie i ją przekona, tudzież uświadomi?

Jak się trafi ktoś z większą wiedzą,  albo z jakąkolwiek wiedzą a nie przesądem i mniemaniem, to chętnie zmienię zdanie.
Jak dla mnie równie dobrze może powstać temat dla mam dzieci z wadami serca, gdzie jedne drugim opowiadając, że w trakcie operacji dziecko może umrzeć. To oczywiście wyostrzony przykład, ale tu mamy z grubsza to samo - wiem, co grozi w przypadku szczepienia, ale ważę to i uznaję to za znacznie mniejsze zło niż to, żeby nie szczepić. Podobnie poddałabym syna operacji serca, wiedząc, że może podczas niej umrzeć.

44

Odp: szczepienia

Jeżeli ktos porównuje wyniki badań naukowych do przesądów to raczej trudno oczekiwać że będzie chciał dyskutować.

45

Odp: szczepienia
kahaa napisał/a:

Uswiadamia bo po to powstal ten temat. Zeby wymienic sie informacjami i doswiadczeniem. Kobieta chcaca sie czegos dowiedziec wchodzi i czyta.

kahaa, ale napisałaś również:

kahaa napisał/a:

Nie chce tu jakiejs wojny na temat co jest lepsze.

A do wojny te wypowiedzi zmierzają. Tylko po co?

46

Odp: szczepienia
Iceni napisał/a:

Jeżeli ktos porównuje wyniki badań naukowych do przesądów to raczej trudno oczekiwać że będzie chciał dyskutować.

Nie napisałam, że chcę dyskutować, ale że dam się przekonać. A tu na razie nie było badań naukowych ani jej wyników.

47

Odp: szczepienia
justyna1234 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Jeżeli ktos porównuje wyniki badań naukowych do przesądów to raczej trudno oczekiwać że będzie chciał dyskutować.

Nie napisałam, że chcę dyskutować, ale że dam się przekonać. A tu na razie nie było badań naukowych ani jej wyników.

Podałam ci linka do jednego badania naukowego przecież. Nie zauważyłaś?

48

Odp: szczepienia

Do przewidzenia bylo, ze tak sie dyskusja potoczy :-) Drogie Panie, autorka wspominala, ze nie chce walki, miala byc wymiana doswiadczen a nie przeciaganie na sile kogos na swoja strone. Moim zdaniem kazda ze stron ma troche racji, zycie nie jest czarne ani biale.

A to czy NOPy zdarzaja sie czesto czy nie to raczej bedziemy w stanie okreslic dopiero jak ludzie zaczna to zglaszac a jak twierdzi Emilia czesto tego po prostu nie robia. Wiec na czym opierac stwierdzenie, ze nie sa rzadkie? I skad pewnosc, ze statystyki sa zanizone? Dla mnie powyzsze to akurat bardziej spekulacje niz fakty.

49

Odp: szczepienia
Emilia napisał/a:
justyna1234 napisał/a:
Iceni napisał/a:

Jeżeli ktos porównuje wyniki badań naukowych do przesądów to raczej trudno oczekiwać że będzie chciał dyskutować.

Nie napisałam, że chcę dyskutować, ale że dam się przekonać. A tu na razie nie było badań naukowych ani jej wyników.

Podałam ci linka do jednego badania naukowego przecież. Nie zauważyłaś?

Ale żartujesz, prawda? Do dyskusji o szczepionkach przysłałaś mi artykuł socjologa i matematyka, którego bibliografia nie odnosi się do innych badań naukowych, ale do tekstów z zakresu socjologii medycyny czy socjologii wiedzy. To jakbym Ci przysłała link do tekstów o koncepcji choroby i obalała w ten sposób istnienie choroby jako koncepcji w ogóle. Jeśli miało mnie to do czegoś przekonać, to przekonało do tego, że socjologia medycyny i socjologia wiedzy mają się dobrze i zajmują się ciekawymi zagadnieniami.  Tyle tylko, że to nie nauka a spekulacja. Mi chodzi o badania naukowe.

50

Odp: szczepienia

Chodzilo mi o wzbogacenie wiedzy. Ktos ma cos ciekawego do powiedzenia wiec pisze a my czytamy i tyczy sie to kazdej ze stron. Nie rozstrzygniemy tutaj co jest dobre a co zle. Tymbardziej nie chce nikogo przekonywac ze to co robi jest zle dla dziecka bo szczerze mowiac wisi mi to. Mnie obchodza tylko moje dzieci. Nie odwaze sie tu nikogo oceniac bo moja wiedza nie jest na tyle duza zebym mogla to zrobic, a ze tak rozwinie sie ten watek chyba kazdy wiedzial, ale mialam nadzieje ze wychacze tu jakies fajne i warte uwagi informacje.

51

Odp: szczepienia
justyna1234 napisał/a:
Emilia napisał/a:
justyna1234 napisał/a:

Nie napisałam, że chcę dyskutować, ale że dam się przekonać. A tu na razie nie było badań naukowych ani jej wyników.

Podałam ci linka do jednego badania naukowego przecież. Nie zauważyłaś?

Ale żartujesz, prawda? Do dyskusji o szczepionkach przysłałaś mi artykuł socjologa i matematyka, którego bibliografia nie odnosi się do innych badań naukowych, ale do tekstów z zakresu socjologii medycyny czy socjologii wiedzy. To jakbym Ci przysłała link do tekstów o koncepcji choroby i obalała w ten sposób istnienie choroby jako koncepcji w ogóle. Jeśli miało mnie to do czegoś przekonać, to przekonało do tego, że socjologia medycyny i socjologia wiedzy mają się dobrze i zajmują się ciekawymi zagadnieniami.  Tyle tylko, że to nie nauka a spekulacja. Mi chodzi o badania naukowe.

Jesteś tak negatywnie nastawiona, jakbyś pracowała w "służbie" zdrowia. Nie odczuwam potrzeby udowadniania ci czegokolwiek, ponieważ ty już wybrałaś, a moje wywody na temat szkodliwości szczepień usiłujesz dyskredytować. Zupełnie jak typowy farmaceutyczny PH wypowiadający się na profilu STOP NOP i innych tym podobnych.

52 Ostatnio edytowany przez justyna1234 (2014-10-16 20:06:12)

Odp: szczepienia
Emilia napisał/a:
justyna1234 napisał/a:
Emilia napisał/a:

Podałam ci linka do jednego badania naukowego przecież. Nie zauważyłaś?

Ale żartujesz, prawda? Do dyskusji o szczepionkach przysłałaś mi artykuł socjologa i matematyka, którego bibliografia nie odnosi się do innych badań naukowych, ale do tekstów z zakresu socjologii medycyny czy socjologii wiedzy. To jakbym Ci przysłała link do tekstów o koncepcji choroby i obalała w ten sposób istnienie choroby jako koncepcji w ogóle. Jeśli miało mnie to do czegoś przekonać, to przekonało do tego, że socjologia medycyny i socjologia wiedzy mają się dobrze i zajmują się ciekawymi zagadnieniami.  Tyle tylko, że to nie nauka a spekulacja. Mi chodzi o badania naukowe.

Jesteś tak negatywnie nastawiona, jakbyś pracowała w "służbie" zdrowia. Nie odczuwam potrzeby udowadniania ci czegokolwiek, ponieważ ty już wybrałaś, a moje wywody na temat szkodliwości szczepień usiłujesz dyskredytować. Zupełnie jak typowy farmaceutyczny PH wypowiadający się na profilu STOP NOP i innych tym podobnych.

Fajnie i wygodnie. Tyle tylko, że ja nie jestem negatywnie nastawiona i serio pytałam o jakieś dowody naukowe. Przeczytałam coś, co nie jest dowodem naukowym tylko spekulacją. A Ty zamiast przesłać mi coś sensowengo tym razem stwierdzasz, że nic mi nie musisz udowadniać. Nic nie dyskredytuję, po prostu czytam ze zrozumieniem - co świadczy o moim nastawieniu. Czytam nawet bibliografię do tekstu i niestety nie jest to tekst z zakresu medycyny. A nie satysfakcjonuje mnie zastanawianie się nad koncepcją choroby. Sądzę, że taki tekst nie przekonałby i Ciebie.

53

Odp: szczepienia

Emilia Twój pierwszy post miał taki troche nieprzyjemny ton. Przynajmniej ja tak go odebrałam.  Poczułam się jakbym była nieodpowiedzialną matką, która z pełną premedytacją naraża życie swojego dziecka. 


Rozmawiałam ostatnio z nasza rehabilitantką, bo ją właśnie pytałam o szczepienia. Ma pod sobą dzieci, które doznały powikłań poszczepiennych. Tylko jak wyszło z rozmowy wszystkie te dzieci miały problemy zdrowotne choć czasem nie byly zdiagnozowane. A pediatrzy są nieodpowiedzialni! Moje dziecko też nie powinno było być szczepione bo miało wzmożone napiecie mięśniowe i asymetrie, ale jak mówiłam o tym pediatrze to ona problemu nie widziala

Mi się wydaje, że konsekwencje poszczepienne występują u tych dzieci, które były już wcześniej  miały cos ze zdrowiem. Niestety często są to takie sprawy, których na pierwszy rzut oka nie widać., np podwyzszone/obniżone napiecie miesniowe, asymetria, niedawno przybyta choroba, która znacznie osłabia organizm.

Opowiadała tez o wywiadzie z lekarką, która jest za szczepieniami, ale dopiero po pół roku od urodzenia.

I chyba jak będę miała drugie dziecko to właśnie szczepienia  odsunę znacznie w czasie. Conajmniej do 4 miesiąca

54

Odp: szczepienia

To prawda że dużo dzieci jest szczepionych a to z katarkiem,a to za szybko po chorobie.
Są lekarze którzy problemu nie widza,nawet tutaj na forum kiedyś dziewczynie pisałam żeby absolutnie dziecka z katarem nie szczepiła i najlepiej przesunęła  to szczepienie przynajmniej o miesiąc jeśli nie chce mieć powikłań,chociaż lekarz problemu nie widział.

Sama widząc po swoim dziecku że ma objaw choroby lub było chore szłam i zgłaszałam że przyjdę za jakiś czas,problemu nie było.

Znam dziecko po szczepieniu w trakcie przeziębienia,cóż ze zdrowego pełnego energii chłopca,stał się dzieckiem jak po porazeniu mózgowym

55

Odp: szczepienia

Macie racje dziewczyny szczepienia sa dla 100% zdrowych dzieci. Czesto tez rodzice ktorzy traktuja szczepionke jak zastrzyk z witamina c prosza lekarzy o zaszczepienie bo akurat wzieli dzien wolny w pracy i zmiana terminu im nie brzmi najlepiej, ale to juz jest bardzo nieodpowiedzialne i ryzykowne.

a wie moze ktoras z was jak to jest ze wczesniakami?? Wczesniaki wiadomo czym wczesniej urodzone tym slabszy i mniej rozwiniety ten organizm jest. Jak wtedy traktuja takie dziecko? Czy obowiazuja te dzieci jakies inne zasady szczepienne czy inny kalendarz bo chyba nie szczepia ich jak jeszcze leza w inkubatorach i walcza o zycie..

56

Odp: szczepienia

kahaa co do wcześniaków to wiem tylko, że poleca im się szczepionki skojarzone.

Niestety często to właśnie wcześniaki padają ofiarami NOPów, gdyż wielokrotnie mają jakieś problemy neurologiczne czy ogólne osłabienie organizmu.
Teoretycznie co do zdrowego dziecka przyjmuje się taki sam plan szczepień co dla dziecka urodzonego w terminie, ale ja bym się raczej na to nie zgodziła, bo przecież to dziecko jest kilka tygodni młodsze. Może mieć problemy zdrowotne (nie widoczne dla oka pediatry).

A kurde . Komu mamy wierzyć jak nie lekarzowi.

Ta rehabilitantka opowiadał mi o dziewczynce (teraz ma dwa latka). Ma lekkie połowiczne porażenie. Nóżkę stawia na zewnątrz i w rączce zawsze na podwinięty kciuk, a jak się denerwuje to całą rękę jej wykrzywia do tyłu.  Kiedy mama szła z nią do szczepienia mówiła, że małą nie podnosi główki, że jakaś taka ogólnie słaba. Ale lekarka stwierdziła, że to nic i można szczepić. No i efekt był taki jaki był. Kiedy urodziła syna miał dokładnie takie same objawy jak córka, a nawet gorsze. Kiedy poszła z nim do lekarza niby na szczepienie była pewna, że dostanie skierowanie do neurologa, a ta mówi, że można szczepić. Mama powiedziała co myśli w dosadny sposób. A u neurologa się okazało, że poza problemami z napięciem ma w mózgu komorę powiększoną. Można się domyślać co by się stało jakby zaszczepiono to dziecko.

Ja nie wiem czemu Ci pediatrzy tak bezmyślnie do tego podchodzą. Nie ich dzieci to mają to gdzieś.

57

Odp: szczepienia

Tak sie zastanawialam nad tymi wczesniakami. Za wczesnie urodzone maja slabsza odpornosc i w zwiazku z tym sa bardziej narazone na choroby, ale szczepic takie malenstwo..ono samo walczy o zycie w szpitalu, a szczepienie jeszcze bardziej zaburzy jego odpornosc. Duze ryzyko ze szczepieniem u takich dzieci. Moze trafi sie jakas mama z wieksza wiedza i nam wyjasni smile

Niestety ale na pediatre tez trzeba miec oko. Ta wizyta przed szczepieniem ile moze trwac..3,4 minuty. Lekarz stwierdzi ze z dzieckiem jest ok, ale my jako matki musimy miec na oku kazde symptomy. Poprawcie mnie jak sie myle, ale mi sie wydaje ze pediatra to uczony jest tak bardziej powierzchownie. Co innego kardiolog, neurolog ktorzy juz ksztaltuja sie w odpowiednim kiedunku. Ja gdy mam problem z pediatra bo powatpiewam w jego umiejetnosci to ide do drugiego, a nawet trzeciego. Widze ze mnie olewa, albo traktuje 'tasmowo' to nie ma nawet o czym gadac. Ciezko znalesc dobrego pediatre ktory nie traktowal by nas jako kolejnego tylko pacjenta.

Ciekawa tez jestem jednej rzeczy. Mamy okreslony kalendarz szczepien i jest napisane co i jak w ktorym miesiacu zycia. Jakby tak przesunac szczepienia o miesiac czy dwa? w sesie opoznic? Na tej stronie STOP NOP wlasnie dzisiaj zamiescili informacje ze brakuje jakis tam szczepionek w Polsce. Teraz dzieci ktore powinny je dostac odsylane sa do domu bo nie ma szczepionek w przychodniach. Ciekawa jestem jak tez takie opoznienie szczepienia moze dzialac na dzieci. W koncu ktos wymyslil ze dana szczepionka nalezy sie w 8 miesiacu a nie 12. Na jakiejs podstawie to zrobil. Poczytajcie dziewczyny ta strone STOP NOP naprawde mozna wychaczyc fajne informacje. Oni nie dzialaja w ten sposob ze nagabuja ludzi do nie szczepienia dzieciakow tylko wlasnie na celu jest swiadome szczepienie.

58

Odp: szczepienia

Ja szczepiłam tylko na NFZ i tylko tym co było konieczne.
Jako tako skutków ubocznych nie mieliśmy żadnych.. Tylko po szczepieniu na różyczkę młody dostał.. różyczki.. tak przynajmniej twierdziła pediatra.. jakoś na drugi dzień po szczepieniu wysypało go na całym ciele..
Nihdy jakoś nie był specjalnie ospały po szczepieniu, czy płaczliwy.. rączki i nóżki nawet nie puchły i nie czerwieniły się.

59 Ostatnio edytowany przez malamiki (2014-10-20 11:17:55)

Odp: szczepienia

Niestety nie zdążyłam przeczytać wszystkich postów powyżej, ale powiem jak to było u mnie. Zdecydowałam się na szczepionki 6w1. Po otrzymaniu drugiej takiej szczepionki, córka po kilku dniach straciła przytomność, była wiotka, otworzyła oczy po kilku minutach, ale mięśnie i tak nie pracowały od razu tak jak powinny. Tydzień w szpitalu, wszystkie badania okazały się wyjść dobrze (m.in. badanie głowy). Lekarz neurolog wypisał mi zaświadczenie o tymczasowym wstrzymaniu szczepień. Od tamtej pory sytuacja się nie powtórzyła. Oczywiście nie mamy pewności, że to przez szczepienie (w ulotce jest napisane, że skutki uboczne mogą wystąpić do dwóch tygodni od podania), ale na razie wszystko jest w porządku i mam uraz do szczepień skojarzonych. Każde dziecko może reagować inaczej, więc nie piszę tego jako coś w rodzaju przestrogi, inne mamy mogą być zadowolone, ale zdania lekarzy są podzielone odnośnie szczepionek 5w1 oraz 6w1.

60

Odp: szczepienia
LeeBee napisał/a:

Emilia Twój pierwszy post miał taki troche nieprzyjemny ton. Przynajmniej ja tak go odebrałam.  Poczułam się jakbym była nieodpowiedzialną matką, która z pełną premedytacją naraża życie swojego dziecka.

Przepraszam, nie chciałam, żeby to zostało w taki sposób odebrane. Miałam inne intencje.

Posty [ 61 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » szczepienia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026