potrzebuje pomocy muszę wyjść z uzależnienia od miłości i od faceta który niszczy mi życie a ja nie umiem odejść . Zrobiłam pierwszy krok od cięłam się od niego po blokowałam wszędzie ale co dalej jak leczyć ten syndrom ??
Ciągle to samo, myślałam że to życiowy pech może lepiej że w końcu zrozumiałam że to ze mną jest coś nie tak że to ja wszystko psuje bo nie umiem zdrowo kochać poświęcam całą siebie a nie dostaje w zamian praktycznie nic i jak kocham to obojętnie co by ta osoba nie zrobiła zawsze wybaczam i tak w kółko dopóki on nie odejdzie właśnie "on" nigdy ja chyba że mi nie zależy faceci ułożeni są dla mnie zwyczajnie nudni zawsze spotykam albo alkoholika albo narkomana i próbuje go zmienić co mam zrobić żeby się z tego wyleczyć jak sobie radzić ciągle wmawiałam sobie że ja jestem po prostu stworzona do miłości i dlatego taka jestem okazało się że to chore w końcu zrozumiałam
pomocy ? ![]()
Podobne tematy
Hm... Musisz trafić na faceta który odwzajemni Twoje wielkie uczucie i da z siebie więcej niż Twoi poprzedni. Tak naprawdę faceci bardzo lubią kobiety które się starają i ogromnie to doceniają (większość).
Alkoholika czy narkomana jest bardzo ciężko zmienić i myślę że nie powinnaś pchać się w takie związki gdyż oni poprostu wykorzystają to jak Tobie na nich zależy, niestety smutne ale prawdziwe, znam taki przypadek i dziewczyna przez takiego faceta okropnie cierpiała.
Musisz zrozumieć że jesteś warta więcej, że to nie tylko Ty powinnaś "biegać" za facetem ale on za Tobą też, jak Ty daje z siebie dużo, bardzo dużo to jeśli on naprawdę kocha da jeszcze więcej.
A o aktualnym facecie spróbuj zapomnieć i spróbuj zwracać uwagę też na tych "ułożonych" mniejsze prawdopodobieństwo że trafisz na chama który Cię tylko wykorzysta nie dając Ci wzamian prawdziwej miłości.
Ty po prostu chcesz cierpieć/poniżać się/poświęcać, więc takich właśnie wybierasz do tego. Leczyć to trzeba.
To spróbuj pójść na randkę z facetem bez opisanych zaburzeń i zastanów się dlaczego jest taka trudność dla ciebie żeby z nim się dalej umawiać? Od tego trzeba zacząć. Może lubisz być poniżana?
Witam, jestem tu nowa. A wątek ciekawy. Ja też kocham za bardzo. A może lepiej kochałam. Cały czas pracuję nad tym. Wiązałam się całe swoje życie z nieodpowiednimi facetami. Mam teraz 37 lat i wiele nieudanych, wręcz toksycznych relacji.
Odcięcie się to dobry ruch ale po nim jak nie masz wsparcia następuje rozpacz co dalej?
Ja zaczęłam od grupy wsparcia, polecam portal kochamzabardzo pl oni organizują grupy dla kochających i kobiet w trudnych relacjach.
Grupa dużo daje, nie jestem już sama z problemem. Myślałam, że tylko ja mam taki problem ale okazuje się, że jest nas bardzo dużo.
To ważne, że wiem, że nie jestem jedyna.
Uczę się teraz stawiać granice. Trochę nieudolnie a czasem komicznie mi idzie ale uczę się. Widzę efekty. Małe sukcesy już mam.
Moje życie pomału normalnieje, wychodzę z bagna.
Mam nadzieję, że moja odpowiedź coś wniesie dobrego.
Sylvien
Hej!
Wiem co czujecie bo ja też byłam w podobnej sytuacji. I co wam doradzić??? Nie jest to proste, ponieważ każda z nas ma inny charakter i w inny sposób angażuje się w związek. Łączy nas jednak to że jeżeli pokochamy już mężczyznę to poświęcamy temu związkowi i swojemu mężczyźnie całą siebie. A gdzie miejsce na własne ja??? Jest to trudna sytuacja, ponieważ wiem, że nie należę do kobiet typu zołza a to prawda że mężczyźni kochają takie kobiety. Wiele razy spotykałam się z takimi sytuacjami i nawet moje znajome na pewne sytuacje w moim życiu miały bardzo odmienne zdanie i chociaż wiedziałam że dużo razy miały rację to jednak ulegałam, to ja łagodziłam kłótnie i sytuacje spowodowane nie z mojej winy, a o traktowaniu i szacunku nie wspomnę. Cały czas łudzimy się, że gdy jest jakaś miła chwila to już tak zostanie i będziemy żyć jak w bajce. Jednak za chwilę ta cała bańka mydlana pęka i od nowa sytuacja się powtarza. Przyznaję się, że nie wyleczyłam się z tego do końca, ale dużo rzeczy zrozumiałam. Nie chce zmieniać swojego charakteru bo jestem dumna że należę do osób wrażliwych, które uwielbiają pokazywać swoje uczucia w różny sposób i cieszę się z każdej chwili spędzonej z moim mężczyzną, ale nie dostaję w zamian tego czego oczekuję. Dlatego teraz nauczyłam się, że muszę zacząć dbać o siebie i o swoje poczucie wartości. Dziewczyny musimy zrobić w końcu coś dla siebie!!! Koniec załamywania się i wmawiania sobie, że to z nami jest coś nie tak! Może to prawda, że nie trafiłyśmy na takiego faceta o jakim marzyłyśmy, ale skoro nie jesteśmy w stanie od niego odejść bo nasza miłość jest wielka i nie wyobrażamy sobie życia bez niego to dlaczego mamy się katować? Trzeba zabrać sprawy w swoje ręce, podnieść wysoko głowę i zaakceptować swoje zalety i wady a przede wszystkim pokazać swojemu mężczyźnie jak i innym i sobie że mamy do siebie szacunek i inni też mają go mieć. Jak zadbacie o siebie to zobaczycie że może i oni zauważą coś na co wcześniej byli ślepi. A poznawanie samej siebie powiem wam, że czasem jest zaskakujące i ciekawe. Powodzenia dziewczyny!