netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

122 odpowiedzi10 298 wyświetleńzałożony przez nina301, 07.10.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 123 ]

1

Temat: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Witam. Od ponad dwóch lat mam problemy z macicą, mięśniaki, torbiele. Od jakiegoś czasu lekarze apelują do mnie zebym zaszła w ciążę, bo może nigdy już nie będę miała dzieci jak będę dłużej zwlekać (mam 30 lat, ale to nie przez to lekarze mnie naglą, tylko przez moją sytuację zdrowotną), mój narzeczony jednak (28 lat) ani śni o dziecku myśleć. Nie chcę się utopić sad gdy mu o tym mówię,m tłumaczę że nie mam wyjścia, to on mówi że go zmuszam, że spokojnie............ po prostu nie wiem co myśleć, nie wiem czy on w ogóle mnie kocha, do choinki dążyłby chyba żebym miała dziecko w tej sytuacji a on nic

2

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

On po prostu nie dojrzał do ojcostwa, a ponadto twoje problemy, choroby go nie interesują. Znam problem, bo go przerabiałam. Rozwiodłam się m.in. z tego powodu. Kilka lat temu nie wierzyłam, że będę mogła mieć dzieci z moimi zaburzeniami, potem spotkałam fantastyczną lekarkę, cztery lata wyprowadzała mój cykl na prostą i udało się, a od czerwca staramy się z partnerem o dziecko. Jestem od ciebie kilka lat starsza, a mimo to nie tracę nadziei, że się uda.
Narzeczony... to lepiej, że nie mąż. Męża trudniej wymienić na dojrzalszego. Uświadom go, że ty go nie zmuszasz, tylko sytuacja jest dla ciebie podbramkowa i jeśli teraz nie zajdziesz w ciążę to możesz nie zajść już nigdy. On może mieć dziecko, kiedy zechce, a ty tylko teraz. Jeśli kategorycznie odmówi, to pozostanie ci tylko szukanie dobrego lekarza i odpowiedzialnego faceta, który nie panikuje na myśl o dziecku. Ja znalazłam i jedno, i drugie. Poza tym uwierz, że mięśniaki i torbiele nie są aż tak dużym problemem, jedno i drugie się leczy. Przed tobą jeszcze kilka lat płodności, nie zmarnuj tego czasu na czekanie, aż jaśnie pan narzeczony dojrzeje i zmieni zdanie.

3

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

On nie rozumie twoich potrzeb, ty nie rozumiesz jego. Nikogo nie zmusi się do bycia rodzicem. Jeśli to Twoja ostatnia szansa na dziecko, to postaw sprawę jasno "albo Ty będziesz ojcem kochanie, albo będzie to ktoś inny".

4

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Nie dorosly to bylby ten narzeczony, gdyby zrobil sobie z Toba to dziecko. Bo on nie chce byc teraz rodzicem.
Nie ma tutaj zgody.
Kochac to on Cie moze, ale nie znaczy, ze musi wszystko wbrew sobie dla Ciebie zrobic.
Znajdz kogos innego, jesli Ci sie uda. Tak czy inaczej teraz tego dziecka miec nie bedziesz. Bo zanim znajdziesz nowego partnera i bedziesz z nim wystarczajaco blisko, zeby chcial miec z Toba dzieci to minie wiecej czasu niz do swiat.

5

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Macie inne cele, inne potrzeby i po prostu nie da się tego pogodzić. Proponuję znaleźć faceta, który dziecko chce mieć, albo karierę jako samotna matka.

6

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
Lovelka17 napisał/a:

Jeśli to Twoja ostatnia szansa na dziecko, to postaw sprawę jasno "albo Ty będziesz ojcem kochanie, albo będzie to ktoś inny".

Myślisz, że jeżeli zostanie potraktowany jak ogier rozpłodowy, to przejmie się i nagle będzie chciał zostać ojcem ? Każdy facet z choćby minimalnym poczuciem własnej godności, będąc w sytuacji partnera autorki, po usłyszeniu takiego tekstu zawinąłby się na pięcie i na odchodne rzucił: " droga wolna, KOCHANIE - idź sobie poszukać materiału genetycznego gdzie indziej".

Rozumiem nina Twój problem i Twoje rozterki, ale rozumiem też Twojego partnerka, który zwyczajnie jeszcze nie dojrzał do roli ojca. Ty czujesz na sobie presję lekarzy, ale jemu też nie jest łatwo, kiedy wiercisz mu dziurę w brzuchu o coś, co jest od niego oddalone o lata świetlne, o ile w ogóle ma ojcostwo w planach - czas przysiąść we dwójkę do poważnej rozmowy i wyjaśnić sobie tą kwestię, bo jeżeli wasze priorytety odbiegają od siebie, to rzeczywiście warto się rozstać i rozejrzeć się za człowiekiem, który będzie chciał zmierzać wspólnie z Tobą w tym samym kierunku.
Jeżeli ktoś nie chce płodzić potomstwa, to nie jest to kwestia odpowiedzialności, tudzież jej braku - inni są stworzeni do grania na fortepianie, a inni do jego noszenia, ale świadomość siebie i swoich dążeń, to z całą pewnością wyznacznik dojrzałości, o którą nie możesz mieć do swojego partnera pretensji.

Podpisuję się obiema rękoma pod radą Emilii, o znalezieniu dobrego ginekologa, który ustabilizuje Twój stan zdrowia.
Nie owijamy w bawełnę - Twoja macica nie przypomina teraz zacisznej jamki, gdzie w ciepełku i spokoju mogłaby dojrzewać mała fasolka do bycia człowiekiem.
Warto więc najpierw zrobić tam porządek, a dopiero potem wsadzać 2,5 grama, aby wyjąć 2,5 kilograma. smile

7

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Zmuszasz go. Macie rozbieżne potrzeby w życiu.

8

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

A co ma go błagać? Nie widzisz, że się nie dogadują w kluczowej sprawie? Mydlenie oczu tu nic nie da, że jakoś to będzie. Ona chce dziecka i to jej ostatnia szansa i ja bym własnie tak powiedziała, a jeśli po takim czymś ma się zawinąć, to trudno, i ta by się zawinął, bo się nie dogadają.

9

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

nie zmuaszam go. Porozmawiałam z nim spokojnie, powiedziałam, że nie poradze nic na moją chorobę. Od lat jestem pod opieką lekarzy, ktoś tu napisał ze lekarze mają mi ustabilizować sytuacje w macicy. Chyba nie wiecie o czym mówicie. To nie jest przedmiot ktory naprawisz, i będzie można zapomniec o "sprawie". Ja sama nie wiem czy jestem gotowa na dziecko ale biore to do siebie bo jakbym miała nigdy nie mieć ... A dla niego kim jestem? Kochanką, sprzątaczką, z która sie w ogóle nie liczy? Robi wszystko pod siebiea a o mnie to wcale nie myśli. Wiedział od początku że mam problemy ze sprawami kobiecymi i będzie trzeba podjąć tą decyzje. Ile jeszcze mam czekac?? Ja rozumiem i uszanuję jego decyzję, po prostu będę musiała odejść. Wiem, że od razu nie znajdę żadnego faceta ale może niedługo znajdę kogos kto będzie chciał isc ze mną jedną drogą, dla kogo będzie ważne to ze teraz jeszcze mam szansę na dziecko. A mój obecny narzeczony nie wie kiedy będzie chciał dziecko, nie umie odpowiedzieć czy w najbliższych latach będzie chciał

10

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Kurde, bycie rodzicem to jedno z najbardziej odpowiedzialnych rzeczy na świecie. Jak koleżka nie chce mieć dziecka to również jest to jakoś uargumentowane! Mamy za mało informacji od autorki na temat ich zwiazku itd. Tu może się dziać coś innego. Twoja choroba to jedno, ale przecież facet to też człowiek i nie można zmusić kogoś do takiej odpowiedzialności.

Nie wiem jakie tu może być rozwiązanie. Ale na pewno nie zmuszanie partnera do posiadania dziecka. Szanujmy się!

11

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

z mojego smutnego doświadczenia wynika że faceci alergicznie reagują na wszelkie wspominki swoich partnerek o wszelkich chorobach a już przyszpilanie do szybkiego rozpłodu to w ogóle chyba tylko odstraszyć może. On jest mlody, 28 lat to wg niego moze byc jeszcze za wczesnie na dziecko, czy rozmawialasz nim w ogole w jakim wieku chce zostac ojcem? i czy w ogole chce?

12

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Tak, pytałam go. odpowiedział, że on nie chce dziecka nie wie jeszcze przez ile czasu bo nie jest gotowy na dziecko

13 Ostatnio edytowany przez Geminia (2014-10-07 23:16:42)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
Lovelka17 napisał/a:

A co ma go błagać? Nie widzisz, że się nie dogadują w kluczowej sprawie? Mydlenie oczu tu nic nie da, że jakoś to będzie. Ona chce dziecka i to jej ostatnia szansa i ja bym własnie tak powiedziała, a jeśli po takim czymś ma się zawinąć, to trudno, i ta by się zawinął, bo się nie dogadają.

Nie napisałam, że ma go błagać, mydlić oczy sobie i jemu, czy stawać na głowie i malować stopami okręgi na suficie, ale zwyczajnie potraktować jak człowieka z którym jest w związku, i w którym widzi(ała?) ojca dla swojego dziecka, a nie jak zapchaj dziurę, która ma jej dać trochę plemników potrzebnych do zrealizowania celu. Chyba, że w tym wszystkim rzeczywiście tylko o to chodzi, to niech pójdzie do klubowej łazienki z jakimś bawidamkiem - na to samo wyjdzie.


nina301 napisał/a:

(...)ktoś tu napisał ze lekarze mają mi ustabilizować sytuacje w macicy. Chyba nie wiecie o czym mówicie. To nie jest przedmiot ktory naprawisz, i będzie można zapomniec o "sprawie".(...)

Ja napisałam fragment o macicy, ale napisałam o ustabilizowaniu jej stanu, a nie cudownym uzdrowieniu.
Bez nadzoru dobrego ginekologa, który się Tobą profesjonalnie zajmie, grozi Ci poronienie. Bierzesz to pod uwagę ?

14

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

A czułabyś się super jakby on zrobił ci to dziecko a potem zupełnie się nie sprawdził w roli rodzica? I byłabyś zupełnie rozczarowana nim? Dziecko ci zostanie, ale jego samego potraktujesz jako tylko dawcę nasienia.

15

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Tak oczywiście. Mam bardzo dobrego ginekologa specjalistę, jednego z najlepszych w Poznaniu. Jestem pod opieką także innego ginekologa (nie trzymam sie tylko jednego). Lekarze są zgodni co do decyzji, ja naprawdę boje się, czuje się coraz gorzej. Przed operacją konsultowałam swój stan z innymi lekarzami  żeby uniknać tej operacji bo wiadomo cięcie to nic dobrego, poza tym blizny w macicy po cięciu (usunieto mi 8 miesniakow dwa lata temu). Chodzę co pół roku do lekarza, teraz nawet co dwa miesiace jak mi wykryto torbiel na jajniku

16

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
noname12_34 napisał/a:

A czułabyś się super jakby on zrobił ci to dziecko a potem zupełnie się nie sprawdził w roli rodzica? I byłabyś zupełnie rozczarowana nim? Dziecko ci zostanie, ale jego samego potraktujesz jako tylko dawcę nasienia.

nieprawda. Po takim czasie i mieszkaniu razem nie jest dla mnie tylko dawcą nasienia. Kocham go, wiele razem przeszliśmy. Planowalismy zycie razem, ale to nie do konca wychodzi. Wiadomo, głupia, nagła sytuacja. Dla niektórych nie do wyobrazenia -dziecko.

17 Ostatnio edytowany przez Geminia (2014-10-07 23:36:27)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
nina301 napisał/a:

Tak oczywiście. Mam bardzo dobrego ginekologa specjalistę, jednego z najlepszych w Poznaniu. Jestem pod opieką także innego ginekologa (nie trzymam sie tylko jednego). Lekarze są zgodni co do decyzji, ja naprawdę boje się, czuje się coraz gorzej. Przed operacją konsultowałam swój stan z innymi lekarzami  żeby uniknać tej operacji bo wiadomo cięcie to nic dobrego, poza tym blizny w macicy po cięciu (usunieto mi 8 miesniakow dwa lata temu). Chodzę co pół roku do lekarza, teraz nawet co dwa miesiace jak mi wykryto torbiel na jajniku

Skoro jesteś pod opieką specjalistów, do których masz zaufanie, to więcej nie będę się wymądrzać w kwestii Twojego zdrowia, a jedynie trzymać kciuki, aby lekarze doszli z Twoimi schorzeniami do ładu i składu. smile Pozdrawiam ciepło !

Natomiast co się tyczy Twojego partnera - masz od niego prosty, klarowny komunikat - dziecku na obecną chwilę mówi stanowcze NIE. I tak naprawdę nie wiadomo, czy zmieni stanowisko na przestrzeni czasu. Jeżeli chcesz założyć rodzinę - nie myśl teraz o chorobach z jakimi się zmagasz, ale czy chcesz się spełnić w roli matki, czy czujesz powołanie do tej całej rodzicielskiej błony - to może rzeczywiście warto przełknąć łyk goryczy i poczekać na kogoś, z kim połączy Cię wspólny cel ?

18

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

nie czuje ze chce dziecka ja jako ja. ale jak widze jakie są okoliczności to jak najbardziej zrobie wszystko żeby "to własne" dziecko mieć. Chociaż jedno. Ciągle robiłam wszystko dla niego, czekalam az kupi mieszkanie, odwołałam ślub bo sie mu odwidziało. Musze teraz pomyslec o sobie

19

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

:odwołałam ślub bo mu się odwidziało:
Hm, no własnie ro rzuca nowe światło na niego. Czyli on nie taki święty i dojrzały.

Przemyśl sobie dokładnie wszystko. Skoro w takie gry pogrywa to znaczy że w roli rodzica się raczej nie sprawdzi, skoro odwołał sobie ślub.

20

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

On nie chce miec dziecka. Proste.
Wiec musicie sie rozstac.

21 Ostatnio edytowany przez Geminia (2014-10-08 00:25:35)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
nina301 napisał/a:

nie czuje ze chce dziecka ja jako ja. ale jak widze jakie są okoliczności to jak najbardziej zrobie wszystko żeby "to własne" dziecko mieć. Chociaż jedno.

To po co Ci to dziecko, skoro nie czujesz bluesa do bycia mamą ?

nina301 napisał/a:

Ciągle robiłam wszystko dla niego, czekalam az kupi mieszkanie, odwołałam ślub bo sie mu odwidziało. Musze teraz pomyslec o sobie

Już dawno powinnaś.

22

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Myśl o sobie - nie chce to trudno, life is brutal, nie zmusisz go. Zdaje się, że w ogóle długo na niego czekasz - ślub, mieszkanie... Jest wygodny, problem w postaci dziecka mu nie potrzebny.

Niektóre posty tutaj mnie dobiły. Mówimy o jednej z podstawowych potrzeb jaką jest posiadanie dziecka i możliwość realizacji tego pragnienia jest realnie zagrożona. Jeśli nie naciskać, to może od razu zrezygnować z dzieci? Co byłoby idiotyczne, biorąc pod uwagę faceta w którego szczere uczucie nie wierzę. Kochana, możesz mieć w życiu wielu mężczyzn, z wieloma możesz stworzyć szczęśliwe związki, ale jak teraz zaśpisz, to jedno marzenie nie nie spełni.

Jeśli masz wątpliwości, to spójrz krytycznie na swój związek, bo jestem przekonana, że nie tylko w kwestii dziecka coś szwankuje.

23

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
maga164 napisał/a:

Mówimy o jednej z podstawowych potrzeb jaką jest posiadanie dziecka i możliwość realizacji tego pragnienia jest realnie zagrożona.

Póki co dziecko nie jest nawet pragnieniem samej autorki jak się okazuje. Po prostu patowa sytuacja zdrowotna zmusza ją do podjęcia decyzji o macierzyństwie.
Ja nie rozumiem takiego posunięcia, ale cóż poradzić - u mnie rozmnażanie nie należy do jednej z podstawowych potrzeb. smile

24

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Czyli jesli moj maz nagle zechcialby miec dziecko, to ja odmawiajac mu tez go nie kocham?

Autorka powinna poszukac kogos innego, bo z tego nic nie bedzie. Dziecka z tym partnerem nie powinna miec i nie bedzie pewnie miec.

25

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Jak już pisałem w podobnej sytuacji, wszystko zależy od jakości waszych relacji. Czy to jest mocny związek, czy jest uczucie, dobre porozumienie, wspólne zainteresowania? Jeśli tak, to należy zachować ten związek i zrezygnować z dziecka. Jeśli nie, szukać nowego partnera, jednak licząc się z tym że uczucia mogą być dużo słabsze i zostanie ci tylko zajmowanie się dzieckiem do końca życia.

26

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Ja mam trochę podobną sytuację zdrowotną, ale relacje z narzeczonym mam całkiem inne niż autorka. Mój M wie o moich problemach ginekologicznych, wie również, że mogą one zniknąć/być mniejsze po urodzeniu przeze mnie dziecka. Ustaliliśmt datę ślubu a ja poinformowałam o tym ginekologa. Powiedział, żebym odstawiła tabletki 3 miesiące przed planowanym zajściem w ciążę, a dodatkowo 3 miesiące wcześniej zaczęła brać folik. Mój partner to nawet za każdym razem jak dostanę krwawienia to się śmieje, że szkoda, bo nawet liczy na cudowną wpadkę, wariat! tongue
Autorka ma torbiele na macicy, ja miałam torbiele krwotoczne na jajnikach i jeden mi pękl przez co musiałam byc operowana w trybie natychmiastowym. Jajnika na szczęście nie musieli mi wycinać, ale został zszyty (tak, do tej pory bardziej boli przy okresach tongue ) Dodatkowo policystyczne jajniki, co dodatkowo utrudnia zajście w ciążę. Ale mój lekarz wcale nie mówi, że dla mnie to niemożliwe, a wrecz się ucieszył, że się zdecydowałam. Ja też nie mam jakiegoś super mega pociągu macierzyńskiego, ale bardziej optymistyczne podejście do tego. Też jestem świadoma, że nawet jak odstawię tabsy to będę miała trudności z zajściem w ciążę a chciałabym przed 30 wink
Jak się nie uda, to trudno, będziemy próbować do skutku a jeśli nie to jakiegoś maluszka się adoptuje - takiego zdania jest mój partner.
Ja również uważam, że partnerka nie ma co czekać aż łaskawca około 40 zdecyduje się na dziecko, ale wtedy stwierdzi, że jego partnerka jest już nieodpowiednia na matkę - bo za stara, więc może poszuka sobie mlodszej? Lepiej teraz podjąć tą decyzję i szukać spełnienia z kimś innym. Są różne powody rozstań par, a rozbieżność w kwestii posiadania dziecka często jest jednym z nich.

27

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Autorko, on nie jest gotowy do bycia ojcem, nie możesz mieć do niego o to pretensji.
Nie możesz też go pośpieszać/zmuszać.

Musisz się na coś zdecydować - albo odkładasz temat dziecka na później, albo rezygnujesz z partnera.

28

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
Cynicznahipo napisał/a:

Autorko, on nie jest gotowy do bycia ojcem, nie możesz mieć do niego o to pretensji.
Nie możesz też go pośpieszać/zmuszać.

Musisz się na coś zdecydować - albo odkładasz temat dziecka na później, albo rezygnujesz z partnera.

umiesz czytać ze zrozumieniem? wiesz co pisałam w swoich postach? jeśli nie wiesz, bo nie czytasz ze zrozumieniem to idź stąd.

29 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-10-08 09:10:25)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
nina301 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Autorko, on nie jest gotowy do bycia ojcem, nie możesz mieć do niego o to pretensji.
Nie możesz też go pośpieszać/zmuszać.

Musisz się na coś zdecydować - albo odkładasz temat dziecka na później, albo rezygnujesz z partnera.

umiesz czytać ze zrozumieniem? wiesz co pisałam w swoich postach? jeśli nie wiesz, bo nie czytasz ze zrozumieniem to idź stąd.

Trochę kultury, to raz.
To publiczne forum, mam prawo się wypowiadać, to dwa.
Jeśli tak samo traktujesz partnera, to się nie dziwię, że nie chce mieć z Tobą dziecka.

Nie chce mieć dziecka i koniec. Ty chcesz. No to jakie wnioski?

30 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2014-10-08 09:11:48)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
nina301 napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Autorko, on nie jest gotowy do bycia ojcem, nie możesz mieć do niego o to pretensji.
Nie możesz też go pośpieszać/zmuszać.

Musisz się na coś zdecydować - albo odkładasz temat dziecka na później, albo rezygnujesz z partnera.

umiesz czytać ze zrozumieniem? wiesz co pisałam w swoich postach? jeśli nie wiesz, bo nie czytasz ze zrozumieniem to idź stąd.

Cyniczna ma prawo siedzieć gdzie chce i komentować wątki. Twoje "idź stąd" jest po prostu głupie.

"Jeśli tak samo traktujesz partnera, to się nie dziwię, że nie chce mieć z Tobą dziecka." Miałam to samo napisać:)

31 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-10-08 09:15:40)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Autorce się wydaje, że jak słownie nie zmusza i nie gada non stop o ciąży i dzieciach, to presja jest niewyczuwalna smile.
A założę się, że facet jest pod presją, bo wie, że ona chce dziecka, a on potrafi sprostać temu.
Wbrew sobie nie postąpi, bo to ryzykowne i głupie.

Także wyjścia dwa - albo odpuszczasz dziecko, albo zmieniasz partnera.

32

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Nino, a cóż w wypowiedzi Cynicznej jest takiego, że sprowokowało u Ciebie taką reakcję? Przeczytałam cały wątek ZE ZROZUMIENIEM i nie rozumiem Twojego obruszenia.
Czyżby chodziło o "odkładasz temat dziecka na później"? Zapewne czujesz, że u Ciebie nie ma "później" w tej kwestii. Ale, jeśli chcesz pozostać w tym związku to nie masz innej opcji niż odłożyć temat dziecka na później i liczyć, że Twoja macica do tego "później" doczeka w przyzwoitym stanie.

Wydaje mi się jednak, że ten, pełen żalu, post świadczy o tym, że dla waszego związku "później" może nie być:

nina301 napisał/a:

Ciągle robiłam wszystko dla niego, czekalam az kupi mieszkanie, odwołałam ślub bo sie mu odwidziało. Musze teraz pomyslec o sobie

Podejrzewam, że Twój partner nie tylko nie chce dziecka - on może nie widzieć w Tobie kobiety swojego życia. W takiej sytuacji nie namówisz go na dziecko. Musisz więc się zastanowić co dla Ciebie jest faktycznie ważne i dążyć do realizacji swoich priorytetów.

33

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Ja naprawdę rozumiem, że to może być dla Ciebie ostatni dzwonek. Tym bardziej powinnaś przewartościować sobie wszystko.
Może to nie jest facet dla Ciebie.

34

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

cyniczna... wlaśnie. Jak chce sie wypowiadać to niech czyta ze zrozumieniem a nie wypisuje pierdoły, które w ogóle nie mają związku ze sprawą. A siedziec na forum tylko po to zeby sobie siedziec, to gratuluje pomysłu i ambicji.

35

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Po prostu Cyniczna uwaza ze ja na gwałt chce dziecka sama od siebie. A wcale nie, ja nie myaslałam jeszcze o dziecku. Po prostu sytuacja mnie do tego zmusza eby w końcu podjąć decyzję. Mam komplikacje zdrowotne i to przez nie musze zdecydowac sie na dziecko. Tak samo cyniczna uwaza, ze ja chce zmusic partnera do dziecka. Nigdy nie stawiałam go pod ścianą, przekazałam mu informację od lekarzy i pytam sie co o tym sądzi, a on nie sądzi nic. Nie bierze pod uwage tego, ze moge juz nie miec dziecka jesli teraz nie spróbuje. Wiecie jak to jest, jesteśmy razem, mieszkamy razem, no do cholery każdy też powinien iść za drugim człowiekiem. Myslałam że jak się kochamy to pójdziemy razem przez życie. Ktoś inny może poszedłby za mną i założyłby rodzinę jak sytuacja taka jest. Jak on nie chce dziecka, ja to szanuję. Nie zmuszam go i nie zmuszę go, nawet nie chce bo co ma mi zrobić dziecko z łaski, niepotrzebuje tego

36

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
nina301 napisał/a:

Po prostu Cyniczna uwaza ze ja na gwałt chce dziecka sama od siebie. A wcale nie, ja nie myaslałam jeszcze o dziecku. Po prostu sytuacja mnie do tego zmusza eby w końcu podjąć decyzję.

Po tych słowach wnioskuję, że Ty na to dziecko jeszcze nie jesteś gotowa..
Ja wiem, że sytuacja "zmusza" ale nic na siłę... skoro nie myślałaś o dziecku a chcesz je mieć teraz tylko dlatego, że później być może już nie będziesz mogła to czy będziesz potrafiła się odnaleźć w roli matki?

37

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

oczywiście że tak. Ile młodych ludzi musi odnaleźć się w takiej sytuacji że zaliczą wpadkę i rodzą dzieci a potem na pytanie "czy nie żałują że wpadli" - mówią że nie bo teraz mają dzieko bez ktrorego nie wyobrażają sobie życia. Kocham partnera i nawet jakbym miała za tydzień brac z nim ślub - wziełabym go, nie wahalabym się. Natomiast on niekoniecznie..

38

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Z Twoich postów widać tą presję na partnera... Musisz pogadać z nim, bo tak jak wyżej pisali, nie możesz go do niczego zmusić.. Nie na tym polega... a poza tym u Ciebie nie chodzi o wpadkę tylko o to, że chcesz, bo MUSISZ a nie o to, że chcesz, bo tak czujesz, bo jesteś gotowa...

39

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

nina, sama właśnie napisałas, że on nie kocha Cię na tyle mocno aby spedzić z Tobą reszte zycia - to jest odpowiedź na Twoje pytanie. Dziecko z nim nic by nie zmieniło, a jeszcze tylko bardziej skomplikowało.

40

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Nie wydaje Ci się, że gdybyś wszystkie swoje dylematy związkowe przedstawiała w jednym wątku to łatwiej byłoby Ci coś sensownego doradzić?

http://www.netkobiety.pl/t73451.html

41

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Autorko pogadaj z partnerem.

Chęć posiadania dziecka przez Ciebie to ja to rozumiem.
Nie teraz ale w najbliższym czasie.
A czas leci szybciutko, skoro lekarze mówią ze później moze byc coraz gorzej z zajściem.

Ja bym raz jeszcze z nim pogadala a jeśli rozmowa nie pomoże to nie wiem.
Jeśli bardzo chcesz miec dziecko w najbliższej przyszłości to chyba raczej nie z nim.
Jemu pasuje tak jak jest teraz.
Bez zobowiązań no po prostu spokój.

Musisz sie nad tym gleboko zastanowic.

42

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
nina301 napisał/a:

cyniczna... wlaśnie. Jak chce sie wypowiadać to niech czyta ze zrozumieniem a nie wypisuje pierdoły, które w ogóle nie mają związku ze sprawą. A siedziec na forum tylko po to zeby sobie siedziec, to gratuluje pomysłu i ambicji.

Widzę, że chyba Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. I to duże.
Nie zachowujesz się zbyt dojrzale.

Czyli on ma się zmusić, zrobić Ci dziecko, bo Ty masz ostatni dzwonek.
No sorry, ale chyba w jakiejś fantazji żyjesz.

Pójście razem przez życie to jeden wielki kompromis. U Ciebie tego nie ma. Ma być albo po Twojemu, albo wcale. No heloł, obudź się.

I przestań na mnie napadać, bo wiesz doskonale, że nie napisałam niczego, co by było wyssane z palca, to wnioski wyciągnięte z TWOICH postów. To, że się wyżyjesz na kimś z forum wcale nie sprawi, że poczujesz się lepiej.

43

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
Cynicznahipo napisał/a:
nina301 napisał/a:

cyniczna... wlaśnie. Jak chce sie wypowiadać to niech czyta ze zrozumieniem a nie wypisuje pierdoły, które w ogóle nie mają związku ze sprawą. A siedziec na forum tylko po to zeby sobie siedziec, to gratuluje pomysłu i ambicji.

Widzę, że chyba Ty masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem. I to duże.
Nie zachowujesz się zbyt dojrzale.

Czyli on ma się zmusić, zrobić Ci dziecko, bo Ty masz ostatni dzwonek.
No sorry, ale chyba w jakiejś fantazji żyjesz.

Pójście razem przez życie to jeden wielki kompromis. U Ciebie tego nie ma. Ma być albo po Twojemu, albo wcale. No heloł, obudź się.

I przestań na mnie napadać, bo wiesz doskonale, że nie napisałam niczego, co by było wyssane z palca, to wnioski wyciągnięte z TWOICH postów. To, że się wyżyjesz na kimś z forum wcale nie sprawi, że poczujesz się lepiej.

Posłuchaj. nikt na ciebie nie napada. napisałaś wyżej, że ja go zmuszam do dziecka - nic podobnego. Napisałaś ze chce natychmiast dziecka - nie chce, po prostu moja sytuacja jest jaka jest. Nie zmuszam go do niczego.
Nikt sie na tobie nie wyżywa. wręcz odwrotnie - nie szukam sporu. W jednej wypowiedzi napisałam ci już to.
Nie ma być po mojemu. Jak na razie to wszystko jest robione pod niego. Jak już napisałam nie zmuszam go, daje mu wolną rękę. To też już pisałam a ty teraz piszesz że go zmuszam. Może ty też jednak postaraj się czytać ze zrozumieniem. I nikt cie nie atakuje.

44

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

A ja autorkę rozumiem. Przecież gdyby nie to że to wg lekarzy ostatni dzwonek, czekała by spokojnie. Gdyby dziecka nie chciała informacja od lekarzy nie zrobiła by na niej większego wrażenia. Więc ocenianie że na dziecko nie jest gotowa jest poniżej pasa.
Cóż się dziwić że w tej sytuacji chce zajść w ciążę? Jest w stałym związku, z.mężczyzną z którym planowali założyć rodzinę, jest w sytuacji teraz albo nigdy a tu mężczyzna mówi nie teraz może potem. Tylko że tego potem może nie być. Za przeproszeniem do du.. z takim partnerem.
Dziewczyny to nie jest sytuacja typu mam 22 lata i chcę małego bejbusia juz teraz a ten cham którego znam od miesiąca nie chce.

45 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-10-08 11:46:37)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Dobra, widzę, że się nie zrozumiemy.

nina301 napisał/a:

Po prostu sytuacja mnie do tego zmusza eby w końcu podjąć decyzję. Mam komplikacje zdrowotne i to przez nie musze zdecydowac sie na dziecko.

Piszesz, że musisz zdecydować się na dziecko. A następnie:

nina301 napisał/a:

Nie bierze pod uwage tego, ze moge juz nie miec dziecka jesli teraz nie spróbuje. Wiecie jak to jest, jesteśmy razem, mieszkamy razem, no do cholery każdy też powinien iść za drugim człowiekiem. Myslałam że jak się kochamy to pójdziemy razem przez życie. Ktoś inny może poszedłby za mną i założyłby rodzinę jak sytuacja taka jest.

Na serio uważasz, że to nie jest próba wymuszenia i wywieranie presji?

A potem piszesz:

nina301 napisał/a:

Nie ma być po mojemu. Jak na razie to wszystko jest robione pod niego.

Nie widzisz, że sama sobie przeczysz? Na razie wszystko robisz pod siebie, nie pod niego. I dobrze, ale wiedz, że związku w ten sposób nie stworzysz. Bo nie wiesz, co to jest kompromis.

P.S I owszem, napadłaś na mnie. Obraziłaś mnie również, twierdząc, że wypisuję pierdoły. Także sorry, ale nie rób z siebie świętej.


Józefina, ja też ją rozumiem. Naprawdę. Ale przecież nie da się zmusić drugiej osoby, żeby także pragnęła dziecka. Więc coś trzeba wybrać.

46 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-10-08 11:22:14)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Nie czytałam szczegółowo wszystkich postów, ale...  na pierwszy rzut oka to wygląda tak, autorko, że nie zależy ci na samym dziecku, tylko próbujesz tę sytuację wykorzystać by "usidlić" faceta. Próbujesz wykorzystać sytuację by osiągnąć dodatkowe cele - ciąża ma być katalizatorem.

Po drugie trzeba się w końcu zdecydować co jest priorytetową sprawą - związek z akurat tym właśnie facetem, czy macierzyństwo.

Jeżeli najważniejszy jest dla ciebie facet, być może będziesz musiała zrezygnować z dziecka. Jeżeli chcesz mieć dziecko być może będziesz musiała zrezygnować z faceta.


Oczywiście istnieje też rozwiązanie nieuczciwe, ale skuteczne...  choć faceta przy tobie nie utrzyma tongue

47

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Jeżeli najważniejszy jest dla ciebie facet, być może będziesz musiała zrezygnować z dziecka. Jeżeli chcesz mieć dziecko być może będziesz musiała zrezygnować z faceta.

umiałabys zrezygnować z tego ze nigdy nie urodzisz dziecka dla faceta z którym jestes dwa lata i nadal traktuje zwiazek nie na powaznie? tak to wygląda niestety??

48

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
nina301 napisał/a:

Jeżeli najważniejszy jest dla ciebie facet, być może będziesz musiała zrezygnować z dziecka. Jeżeli chcesz mieć dziecko być może będziesz musiała zrezygnować z faceta.

umiałabys zrezygnować z tego ze nigdy nie urodzisz dziecka dla faceta z którym jestes dwa lata i nadal traktuje zwiazek nie na powaznie? tak to wygląda niestety??

Dlatego masz wybór. Możesz zrezygnować z faceta. Skoro jest taki beznadziejny, to co Ci szkodzi?

Swoją drogą, nieodpowiedzialny partner, a Ty byś chciała mieć z nim dziecko... Takie sytuacje źle się kończą..

49

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Tu nie jest ważne co ja bym umiała/chciała/mogła.

Tu jest ważne co dla CIEBIE jest teraz najważniejsze.

I kto poniesie konsekwencje twoich decyzji...

50

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

tak, dlatego nie bede dluzej tracic czasu

51

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
Iceni napisał/a:

Tu nie jest ważne co ja bym umiała/chciała/mogła.

Tu jest ważne co dla CIEBIE jest teraz najważniejsze.

I kto poniesie konsekwencje twoich decyzji...

Dokładnie!

52 Ostatnio edytowany przez stenia_white (2014-10-08 12:23:24)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Dziewczyna ma 30 lat i chce dziecko teraz ponieważ jeśli teraz tego nie zrobi, może nie mieć nigdy dzieci. Trochę empatii by się przydało niektórym.

Autorko posłuchaj, facet jest, a za chwile może go nie być. Nie ten, to inny i dlatego ja nie kierowałabym się na Twoim miejscu facetem, tylko pomyślała o sobie. Sytuacja jest trudna, bo kochasz jego, ale przy założeniu że się z nim rozstaniesz, nie wiadomo jak szybko poznasz kogoś odpowiedniego i czy zdążysz. Ja bym chyba zaryzykowała odejście od obecnego jednak. Jeśli odpukać okaże się, że nie możesz mieć dzieci, a jemu się kiedyś zachce, albo co gorsza się rozstaniecie, będziesz sobie pluć w brodę do końca zycia, że nie zostawiłaś go i nie spróbowałaś. I będziesz mieć do niego żal do końca życia, jeśli z nim zostaniesz. Pomyśl o tym jakie mogą być długofalowe konsekwencje i ich wpływ na wasza relację, jeśli z nim zostaniesz i nie będziesz mogła zajść w ciążę, gdy on już będzie na to gotowy. To Twoja decyzja, ja bym tak zrobiła.

Jeśli on nie chce spełnić Twoich kluczowych potrzeb, to po co taki mężczyzna Tobie?

53

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
stenia_white napisał/a:

Jeśli on nie chce spełnić Twoich kluczowych potrzeb, to po co taki mężczyzna Tobie?

Aha, bo facet jest po to, by spełniać potrzeby kobiety. Zaś potrzeby faceta nic nie znaczą. Dobrze wiedzieć.

54

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Autorka jest dojrzała tylko do tego, by to dziecko mieć tu i teraz... nie ważne, że facet dziecka nie chce, nie ważne, że związku poważnie nie traktuje..Ważne, żeby wszystko było po jej myśli!
Ja ją rozumiem.. bo mnie samą perspektywa braku dziecka nieźle by przerażała.. ale piszę po raz kolejny.. nic na siłę...

A jeżeli autorka nie chce uszanować decyzji faceta to po co mu taka kobieta?
Nie zawsze to faceci są tymi złymi...

55

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
minia23 napisał/a:

Autorka jest dojrzała tylko do tego, by to dziecko mieć tu i teraz... nie ważne, że facet dziecka nie chce, nie ważne, że związku poważnie nie traktuje..Ważne, żeby wszystko było po jej myśli!
Ja ją rozumiem.. bo mnie samą perspektywa braku dziecka nieźle by przerażała.. ale piszę po raz kolejny.. nic na siłę...

A jeżeli autorka nie chce uszanować decyzji faceta to po co mu taka kobieta?
Nie zawsze to faceci są tymi złymi...

Zgadzam się, miniu, w 100%.
Jaka szkoda, że taka opinia, to dla niektórych ''brak empatii''.

56

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Aaaa i żeby nie było wink nie twierdzę, że autorka jest "zła" w jakiś sposób tylko wszystko spadło na faceta, że to jednak jego wina...

57 Ostatnio edytowany przez stenia_white (2014-10-08 12:59:59)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

cyniczna ja jedynie z grzeczności nazwałam to brakiem empatii

Jak zwykle dokonujesz oceny ludzi według swoich wartości. Widzisz w innych niecne zamiary i podstęp. Paranoja.

58 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-10-08 13:03:10)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
stenia_white napisał/a:

cyniczna ja jedynie z grzeczności nazwałam to brakiem empatii

Jak zwykle dokonujesz oceny ludzi według swoich wartości. Widzisz w innych niecne zamiary i podstęp. Paranoja.

Ja jedynie skomentowałam to, co Ty napisałaś.
A co się tyczy Autorki, to jak widać, nie tylko moje zdanie.

Co się tyczy podstępu, to nie rozumiem o co Ci chodzi, ale wnikać nie będę, bo nie ukrywam, że nie bardzo mnie to obchodzi.


P.S Ja też nie twierdzę, że Autorka jest zła, bynajmniej. Ale jeżeli chce być w życiu spełniona/szczęśliwa, to powinna zdecydować, co jest dla niej ważniejsze. Dziecko, czy facet (który ewidentnie ideałem nie jest).

59

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Cyniczna, od strony podstępności Cię nie znałam tongue wink

60

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
minia23 napisał/a:

Cyniczna, od strony podstępności Cię nie znałam tongue wink

Ja siebie też nie, ale codziennie dowiaduję się o sobie czegoś nowego! smile

61

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
Cynicznahipo napisał/a:
stenia_white napisał/a:

cyniczna ja jedynie z grzeczności nazwałam to brakiem empatii

Jak zwykle dokonujesz oceny ludzi według swoich wartości. Widzisz w innych niecne zamiary i podstęp. Paranoja.

Ja jedynie skomentowałam to, co Ty napisałaś.
A co się tyczy Autorki, to jak widać, nie tylko moje zdanie.

Co się tyczy podstępu, to nie rozumiem o co Ci chodzi, ale wnikać nie będę, bo nie ukrywam, że nie bardzo mnie to obchodzi.


P.S Ja też nie twierdzę, że Autorka jest zła, bynajmniej. Ale jeżeli chce być w życiu spełniona/szczęśliwa, to powinna zdecydować, co jest dla niej ważniejsze. Dziecko, czy facet (który ewidentnie ideałem nie jest).

Ach no widzisz...czyli uważasz tak samo jak ja, tylko innymi słowami. Ale poczułaś się wywołana do tablicy tylko dlatego, bo ja to napisałam i za wszelką cenę musisz mieć inne zdania ode mnie, nawet jeśli masz identyczne. To moje spostrzeżenie, odpowiadać nie musisz, bo przecież Ciebie to nie obchodzi.

62

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
stenia_white napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
stenia_white napisał/a:

cyniczna ja jedynie z grzeczności nazwałam to brakiem empatii

Jak zwykle dokonujesz oceny ludzi według swoich wartości. Widzisz w innych niecne zamiary i podstęp. Paranoja.

Ja jedynie skomentowałam to, co Ty napisałaś.
A co się tyczy Autorki, to jak widać, nie tylko moje zdanie.

Co się tyczy podstępu, to nie rozumiem o co Ci chodzi, ale wnikać nie będę, bo nie ukrywam, że nie bardzo mnie to obchodzi.


P.S Ja też nie twierdzę, że Autorka jest zła, bynajmniej. Ale jeżeli chce być w życiu spełniona/szczęśliwa, to powinna zdecydować, co jest dla niej ważniejsze. Dziecko, czy facet (który ewidentnie ideałem nie jest).

Ach no widzisz...czyli uważasz tak samo jak ja, tylko innymi słowami. Ale poczułaś się wywołana do tablicy tylko dlatego, bo ja to napisałam i za wszelką cenę musisz mieć inne zdania ode mnie, nawet jeśli masz identyczne. To moje spostrzeżenie, odpowiadać nie musisz, bo przecież Ciebie to nie obchodzi.

Rozbawiłaś mnie. Gdyby napisała to inna osoba, to skomentowałabym to identycznie.
Wbrew temu, co myślisz (i chyba gorąco tego pragniesz?) nie mam obsesji na Twoim punkcie.

63 Ostatnio edytowany przez stenia_white (2014-10-08 13:30:37)

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

I znowu projekcja. Oczywiście, że masz obsesję, ale nie na moim punkcie, w przeciwnym wypadku byś nawet o tym nie pomyślała. Masz obsesję z zupełnie innego powodu, sama siebie oszukujesz. Twoja sprawa.

64

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka
stenia_white napisał/a:

I znowu projekcja. Oczywiście, że masz obsesję, ale nie na moim punkcie, w przeciwnym wypadku byś nawet o tym nie pomyślała. Masz obsesję z zupełnie innego powodu, sama siebie oszukujesz. Twoja sprawa.

Projekcja? Sama to zasugerowałaś pisząc:

stenia_white napisał/a:

Ale poczułaś się wywołana do tablicy tylko dlatego, bo ja to napisałam i za wszelką cenę musisz mieć inne zdania ode mnie, nawet jeśli masz identyczne.

Myślę, że na tym zakończę, bo to nie ma sensu.

65

Odp: mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Pozwolę sobie przypomnieć, że off top jest sprzeczny z regulaminem forum, dlatego proszę o powrót do głównego tematu wątku.
Z pozdrowieniami, Olinka

Posty [ 1 do 65 z 123 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » mam problemy ginekologiczne a on wciaz nie chce dziecka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026