Ponad 2 msc temu zerwał ze mną chłopak. Pisałam z nim 2 dni temu na fb. Jest na mnie śmiertelnie obrażony choć nie wiem za co bo nie chce mi powiedzieć. On taki jest, że nigdy nie powie niczego wprost tylko trzeba sie domyslic o co mu chodzi. Ja mam ciężki charakter i dobrze o tym wiem. Przede wszystkim jestem chamska, wredna i mściwa. Do tego mój były napisał mi "i własnie o to chodzi dziewczynko. wszystko musi być tak jak ty chcesz bo inaczej jest źle jesteś wpatrzona w siebie i nie widzisz niczego w około". Akurat przez kilka ostatnich msc byłam zapatrzona tylko i wyłącznie w niego, ale to szczegół. Czy da sie zmienic charakter? Żebym nie była taka chamska i wredna?
Podobne tematy
2 2014-10-05 13:25:04 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-10-05 13:26:56)
A chcesz zmienić się dla jednej osoby? Nie wiesz czemu taka jesteś? Z lęku, braku pewności siebie, kompleksów, niedowartościowania?
Chcesz byc dobrym człowiekiem to nie trzeba wielkiej filozofii, po prostu jesteś. Reszta to brak empatii i spojrzenia w głąb siebie, gdzie nie potrafisz wziąć na klate winy tylko ogólnie bierzesz wszystko do siebie i tym samym odwracasz kota ogonem, rządzisz tak by było tylko po twojemu. To stwarza pozory kontroli i tego, że jesteś fajna, a działa to na odwrót.
Czysty strzał. Oczywiscie są też inne powody takich zachowan, ale pierwsza musisz sama siebie rozpracowac, by ktos inny mogl Cie nakierowac.
Jestem chamska? No i co z tego? Lubisz to? Musisz taka byc? I dalej sobie odpowiadasz CZEMU, dla kogo, z kim, po co.
Oczywiście, że się da. Nie jest aż tak źle, skoro zauważyłaś potrzebę zmiany. Przede wszystkim musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czemu taka jesteś. Czemu sprawianie przykrości innym jest dla ciebie fajne? Gdybyś podała konretne sytuacje, w jakich objawia się to chamstwo, zapatrzenie w siebie etc., to byłoby łatwiej pomóc.
Odnoszę wrażenie, że niektórzy ludzie przybierają pozę "chama, mściciela i cynika", bo boją się, że gdy będą dobrzy, serdeczni, to będą postrzegani jako ludzie nijacy i bez wyrazu. Bycie dobrym człowiekiem nie oznacza, że musisz być mdła.
I jeszcze jedno. Ciężki charakter, a zły charakter to dwie różne rzeczy. U ciebie występuje raczej to drugie... Ale trzeba przyznać, że dużym plusem jest to, że chcesz to zmienić. Życzę powodzenia. ![]()
Ja mam ciężki charakter i dobrze o tym wiem. Przede wszystkim jestem chamska, wredna i mściwa. Czy da sie zmienic charakter? Żebym nie była taka chamska i wredna?
Sprobuj PRZED kazda swoja reakcja, pomyslec
* jak Ty chcialabys byc w tej sytuacji potraktowana
albo
* CO OSIAGNIESZ bedac chamska,wredna, msciwa ?
Takie refleksje, to pierwsze kroki do zmian.
Zmienić się DLA SIEBIE tak. Bo Tobie jest źle ze sobą i chciałabyś być inna. To się da. Zmienić się mocno i trwale dla kogoś się nie da, można udawać, że się zmieniło. To było raz.
Dwa - chamska, wredna, mściwa. Dlaczego?
ja ogólnie mam tak, ze jezeli ktos jest dla mnie miły i sie nie kłócimy to jest wszystko ok. ale jak ktos mi zajdzie za skóre to moge nawet zabic. Chłopaka kochałam i kocham do dzisiaj i jak z nim byłam to nigdy nie byłam chamska wobec niego, dopiero po rozstaniu. Zaczełam po nim jezdzic i go obrazac, jak on to stwierdził "potraktowałas mnie jak burą suke po rozstaniu" i rzeczywiscie tak było, zaczełam mu wypominac ze płaciłam za niego i go utrzymywałam choc on nie raz mówił, zebym nie dawała mu kasy. robiłm to bo go kochałam a potem mu wszystko wypomniałam. ogólnie go bardzo pojechałam a teraz on jest na mnie straszliwie obrazony
No i słusznie, też bym się na Ciebie obraziła.
Uznałaś, bardzo niesłusznie, że możesz sobie KUPIĆ miłość. A nie możesz, nikt nie może.
Ogólnie każdy tak ma, że jak wszystko gra, nie ma żadnych kłótni, problemów, lalala, to jest wszystko ok. To żadne osiągnięcie. Dojrzałość polega na tym, żeby być ok także wtedy, jak są kłótnie i problemy.
Myślę, że poza wrednym charakterem masz mocno splątaną wizję związku, miłości, relacji międzyludzkich w ogóle i myślę, że musisz bardzo chcieć i poświęcić temu mnóstwo czasu, i energii, żeby to doprowadzić do porządku.
Myślę, że powinnaś to robić dla siebie albo wcale, bo jeśli to zrobisz dla faceta, dla którego byłaś pewnie jakimś etapem w życiu, ten etap nie wypalił i on nie chce nic więcej z tym robić, woli iść dalej, to możesz się nieprzyjemnie rozczarować i tylko zmarnować czas.
'' bo na tym właśnie polega MIŁOŚĆ - na kłóceniu się i godzeniu, na wytykaniu sobie błędów i przebaczaniu, na milczeniu i rozmowie, na słuchaniu i mówieniu, na pewności i zwątpieniu, na byciu razem i byciu daleko od siebie. Jeśli potrafimy pomieścić w sobie i zrozumieć te skrajności to znaczy, że dojrzeliśmy do kochania drugiej osoby i bycia kochanym."
Charakteru zmienic sie nieda
Wazne jest ze sie o tym wie ze sie ma Taki Charakter, teraz tylko trzeba znalezc takiego ktory bedzie kochal kogos takiego jakim on jest.Po co w ogöle zmieniac swoj Charakter .Chamskim trzeba niekiedy byc bo ludzie wlezliby jednemu na glowe.Takie jest zycie !trzeba tylko od czasu do czasu ugryzc sie w jezyk albo przemilczec niektore rzeczy.A do tego zeby sie przyznac ze sie ma zly charakte tez trzeba dojrzec ! Takze tutaj nalezaloby sie zastanowic Co sie chce zmieniac .
Charakteru zmienic sie nieda
Wazne jest ze sie o tym wie ze sie ma Taki Charakter, teraz tylko trzeba znalezc takiego ktory bedzie kochal kogos takiego jakim on jest.Po co w ogöle zmieniac swoj Charakter .
To jak ktoś ma problemy z kontrolowaniem i wyrażaniem negatywnych emocji, to zamiast pracować nad sobą, powinien znaleźć sobie partnera, który pozwoli się poniżać..?
ja ogólnie mam tak, ze jezeli ktos jest dla mnie miły i sie nie kłócimy to jest wszystko ok. ale jak ktos mi zajdzie za skóre to moge nawet zabic. Chłopaka kochałam i kocham do dzisiaj i jak z nim byłam to nigdy nie byłam chamska wobec niego, dopiero po rozstaniu. Zaczełam po nim jezdzic i go obrazac, jak on to stwierdził "potraktowałas mnie jak burą suke po rozstaniu" i rzeczywiscie tak było, zaczełam mu wypominac ze płaciłam za niego i go utrzymywałam choc on nie raz mówił, zebym nie dawała mu kasy. robiłm to bo go kochałam a potem mu wszystko wypomniałam. ogólnie go bardzo pojechałam a teraz on jest na mnie straszliwie obrazony
Zobacz, jak Ty kręcisz, żeby było na Twoje
W pierwszym poście napisałaś, ze chłopak jest śmiertelnie obrażony, a Ty nie wiesz o co i trzeba się domyślać, a w drugim poście piszesz dokładnie DLACZEGO się obraził.
Cóż, zachowujesz się jak typowe chamidło - jak nie jest po Twojej myśli, to drapiesz pazurami. Jak chłopak ŚMIAŁ Cię zostawić, to pojechałaś po nim jak po burej suce, bo JAK ON ŚMIAŁ?!
SZACUNEK przede wszystkim w związku się liczy, szczerość, rozmowa i kompromisy, oraz SŁUCHANIE drugiego człowieka.
Długa droga przed Tobą.
skowron napisał/a:ja ogólnie mam tak, ze jezeli ktos jest dla mnie miły i sie nie kłócimy to jest wszystko ok. ale jak ktos mi zajdzie za skóre to moge nawet zabic. Chłopaka kochałam i kocham do dzisiaj i jak z nim byłam to nigdy nie byłam chamska wobec niego, dopiero po rozstaniu. Zaczełam po nim jezdzic i go obrazac, jak on to stwierdził "potraktowałas mnie jak burą suke po rozstaniu" i rzeczywiscie tak było, zaczełam mu wypominac ze płaciłam za niego i go utrzymywałam choc on nie raz mówił, zebym nie dawała mu kasy. robiłm to bo go kochałam a potem mu wszystko wypomniałam. ogólnie go bardzo pojechałam a teraz on jest na mnie straszliwie obrazony
Zobacz, jak Ty kręcisz, żeby było na Twoje
W pierwszym poście napisałaś, ze chłopak jest śmiertelnie obrażony, a Ty nie wiesz o co i trzeba się domyślać, a w drugim poście piszesz dokładnie DLACZEGO się obraził.
Cóż, zachowujesz się jak typowe chamidło - jak nie jest po Twojej myśli, to drapiesz pazurami. Jak chłopak ŚMIAŁ Cię zostawić, to pojechałaś po nim jak po burej suce, bo JAK ON ŚMIAŁ?!
SZACUNEK przede wszystkim w związku się liczy, szczerość, rozmowa i kompromisy, oraz SŁUCHANIE drugiego człowieka.
Długa droga przed Tobą.
ni chodzi o to, że kręce tylko może źle napisałam. On napisał mi, że kilka dni po rozstaniu cos mu przykrego powiedziałam, ale ja nie wiem co bo widocznie nie zrobiłam tego celowo, inaczej bym to pamiętała. domyslam sie ze zerwał ze mną przez charakter ale za co jest na mnie obrażony to nie wiem bo stwierdził, że mam sie sama domyslic i on mi tego nie powie bo jest to dla niego zbyt bolesne. ale po tym jak rozmawialismy to stwierdziłam sama ze zerwał z mną przez charakter choć na początku związku powiedziałam mu jaka jestem, że jstem chamska i wredna
Rozwijać swoje zainteresowania i mieć grupę wartościowych znajomych ![]()