Witam ![]()
Chcę opisać sytuację, która nurtuje mnie od jakiegoś czasu...
Facet mojej koleżanki jest bardzo otwarty i wygadany, lubi żartować. Często w towarzystwie swojej dziewczyny np. szturcha mnie w nogę, pociąga za włosy, niby w żartach łapie mnie, podkłada nogę i przewraca na podłogę - po prostu szuka kontaktu fizycznego. Zwraca się zdrobniale. Dzwoni do mnie, rozmawia i czasem jest tak, że większość czasu gadam z nim, a dopiero później przekazuje mi do słuchawki koleżankę. Czuję, że ostatnio głównie z jego inicjatywy spotykam się z nimi, mają(albo on ma?) chęć widywać się ze mną parę razy w tygodniu, często znienacka bez umawiania się. Gdy siedzimy na kanapie z kumpelą, to wpycha się między nami - raz trzymał nogę na nodze dziewczyny, a rękę przez chwilę oparł na mojej nodze. Kiedyś po alkoholu powiedział do mnie: "och, gdybym nie był zajęty..."
I tu moje pytanie - co ten facet odstawia?? Fakt, jest bardzo rozrywkowy, ciągle się wygłupia, ale czy to tylko wygłupy względem mnie? To dla mnie często krępująca sytuacja, bo to facet mojej bardzo dobrej kumpeli, a on przy niej tak się zachowuje i sypie dwuznacznymi tekstami. Dodam, że mamy po 25 lat.