Poniewaz jestem osoba poczatkujaca jezeli chodzi o sport, chce zaczac od codziennej jazdy 5km, pozniej odpowiednio zwiekszajac dystans.
Chcialabym zrzucic 3-4kg. Czy rower treningowy mi w tym pomoze? Jak dlugo trzeba trenowac, zeby zauwazyc poprawe? Jak zaplanowac taki trening?
Jakie macie doswiadczenia z tym zwiazane?
Podobne tematy
Hmm...na wszystkie Twoje pytania nie jestem w stanie odpowiedzieć, ale spróbuje ![]()
Myślę, że bardzo dobrze zaplanowałaś ten trening rowerowy, najważniejsze to, żebyś stopniowo zwiększała dystans i na początek te 5km codziennie powinno wystarczyć ![]()
Według mnie powinnaś zrzucić te 3-4kg i to dość szybko, dodatkowo poprawisz w dość dużym stopniu swoją wytrzymałość i ujędrnisz ciało...powinnaś pamiętać o wodzie - mineralnej, niegazowanej, którą powinnaś mieć zawsze ze sobą. Super by było gdybyś zainwestowała w L-karnitynę (najlepiej w płynie) - z doświadczenia bowiem wiem, że ona świetnie pomaga w zrzuceniu zbędnych kg, ale także zwiększa wydolność organizmu, dzieki czemu będziesz mogła zrobić więcej km ![]()
Również sama dieta jest ważna - jedz jak najwięcej warzyw i owoców, białka...unikaj słodyczy i tłuszczy...
Według mnie powinnaś tak to rozplanować:
1.tydzień - codziennie po 5km
2.tydzień - codziennie po 7km
3.tydzień - 4razy w tygodniu po 10km
4.tydzień - 4razy w tygodniu po 12km
5.tydzień - 4razy w tygodniu po 15km
6.tydzień - 4razy w tygodniu po 17km
To na dobry początek - w te 6tygodni z pewnością zrzucisz te 4kg- albo i więcej, ale zobaczysz też jak to pozytywnie wpłynie na Twoją kondycję fizyczną, psychiczną ![]()
Ja mam doświadczenie w tym względzie, gdyż kocham jeździć rowerem i to samotnie po mało uczęszczanych trasach (co może nie jest zbyt bezpieczne)
Od dawna jeżdżę rowerem, raz miałam bardzo konkretny trening, gdyż wybierałam się w góry i chciałam w dużym stopniu zwiększyć swoją wytrzymałość fizyczną.
Ponieważ miałam już doświadczenie w jeździe rowerem zaczęłam od 15km dziennie, następne tygodnie to 20, 25, 30, 35 i 40km - po 6 tygodniach uwierz mi, że moja kondycja była wyśmienita, czułam się tak dobrze jak nigdy przedtem...ja więc wolę rower, ale na świeżym powietrzu, choć teraz również ćwiczę na siłowni na rowerku...
Nie wiem co Ci jeszcze doradzić - pisz jak masz jakieś pytania ![]()
Powodzenia!
Sueno6, dzieki za odpowiedz :-) Dodalas mi otuchy, checi i wiary, ze sie uda ;-) Tylko teraz njgorsze przede mna: cwiczyc regularnie i konsekwentnie... Co w moim przypadku moze byc problemem... Mam wielki zapal na poczatku, niestety po kilku dniach zawsze mija... Ale jak zaczne zauwazac efekty, moze mnie to zmotywuje do dalszej "walki" ;-) Narazie po 2 przejechanych kilometrach jestem cala mokra, serce bije jak szalone i mam wrazenie, ze spadne z rowera ;-)
I jeszcze kilka pytan:
1) musi byc to koniecznie woda mineralna niegazowana?
2) ze slodyczy i tluszczow musze zrezygnowac calkowicie (o ile to mozliwe), czy wystarczy ograniczyc i mniec nad tym kontrole?
3) czy ten dystans musze przebyc bez zadnej przerwy? Tzn. na poczatku po 2 kilometrach miesnie na nogach tak bola, ze musze na 30sek zrobic przerwe, bo dalej nie dam rady... Czy to nie ma zlego wplywu na trening?
Narazie to chyba wszystkie pytania... Dzisiaj zaczynam napewno i ciekawa jestem wynikow ;-) Trzymaj za mnie kciuki!! :-)
Eba - przepraszam Cię, że dopiero odpisuję, ale po prostu nie zauważyłam, że odpisałaś ![]()
Co do Twoich pytań:
1- tak, woda mineralna jest najlepsza! możesz dodać to niej L-Karnitynę w płynię tak ok. 10-15ml to nabierze słodkawego smaku i doda Ci więcej energii ![]()
2- wiadomo, że całkowicie się nie da z nich zrezygnować, ale trzeba je ograniczyć i starać się je zastępować innymi produktami o wiele zdrowszymi i mającymi zbawienny wpływ na naszą kondycję i samo zdrowie...słodycze najlepiej zastąpić owocami np. jabłka, pomarańcza...super są też marchewki - chrup je jak tylko poczujesz ochotę na coś słodkiego-to działa ![]()
3- oczywiście, że możesz robić sobie przerwy (oczywiście nie za długie)...nie powinno to mieć wpływu na efekt ![]()
Gdybyś miała więcej pytań - pisz!
Czekam na pierwsze wyniki ![]()
Oczywiście, że trzymam mocno kciuki za Ciebie !!! ![]()
5 2009-10-27 23:23:20 Ostatnio edytowany przez EBa2308 (2009-10-27 23:25:05)
Ohh Sueno6, dziekuje bardzo :-) Dzis dzien 3... Kolejne 5 km i z dnia na dzien coraz latwiej idzie
Mam nadzieje, ze dobre checi mnie nie opuszcza i niedlugo bede mogla zaobserwowac jakies wyniki ![]()
Pozdrawiam!! ![]()
I moze jeszcze jedno pytanie... Czytalam gdzies, ze rower treningowy nie daje tak dobrych wynikow jak "prawdziwy" rower... Wiec sie zastanawiam, czy moja "meczarnia" w ogole ma sens...:P
Heheh...to super ![]()
Wiadomo, że "prawdziwy" rower daje lepsze rezultaty, gdyż jazda jest bardziej zróżnicowana - jakieś górki, skręty - całe ciało bardziej pracuje niż przy rowerku treningowym...ale myślę, że nie warto tego tak rozpatrywać - przyjdzie wiosna to i na ten "prawdziwy" rowerek przyjdzie pora ![]()
Ja dla lepszych efektów dodałabym jeszcze jakieś ćwiczenia rozciągające na początek lub koniec treningu (wystarczy 10-15min) albo brzuszki...wtedy zwiększysz szanse na szybsze spalenie zbędnych kg ![]()
Powodzenia...
Ps. ja dziś też byłam na siłowni i walczyłam na rowerku - pot lał się strasznie hehhe ![]()
Odnośnie rowerka to też mam w domu, ale taki starszy typ, który nie ma licznika kilometrów, więc zawsze na czas jadę. I tak się zastanawiam, ile powinnam minut dziennie jeździć, co jaki czas zwiększać odległości itp. Zaznaczam, ze on nie chodzi tak leciutko, jak te nowe rowerki i to najmniejsze obciążenie już po 7 minutach powoduje, że mam dość. Dlatego proszę o jakąś radę ![]()
8 2009-10-28 21:08:08 Ostatnio edytowany przez Marvie (2009-10-28 21:08:58)
Moj plan na pierwszy tydzien (wg wskazan Sueno6:)) to 5km. Zajmuje mi to ok. 15min! Nie wiem, ale wydaje mi sie, ze to strasznie dluuugo i ze te JEDYNE 5 km powinno sie przebyc w krotszym czasie... Moja wydajnosc fizyczna nie pozwala mi jednak narazie na poprawe... Ale mam nadzieje, ze z kazdym dniem bedzie lepiej.
Moze dzis moj dystans ustawie sobie na gorki i zakrety
Uff, zebym wytrwala.... Narazie moim najwiekszym problemem jest ograniczenie moich slodkich pysznosci...
O matko, to długo te 15 minut, jak na mój rowerek. Ale postaram się. Ja narazie to 7minut, ale zdecydowanie powinnam zwiększyć czas jeżdżenia. Dzięki za radę ![]()
Agatko - proponuje zacząć w pierwszym tyg. pedałować właśnie te 7-8minut...potem powinno być już łatwiej i sprawniej...
Więc proponuje w I tyg. 7-8minut
w II tyg 10minut
w III tyg. 12minut
w IV tyg. 14minut itd...
Zobaczysz sama czy taka taktyka podziała, ale myślę że jak będziesz w tym konsekwentna to małymi krokami będą spore efekty ( najważniejsza jest systematyczność) ![]()
Ja na siłowni jak jeżdżę to tak 20-25 minut - ale to dla mnie raczej rozgrzewka tylko - choć bardzo mocna - w tym czasie przejeżdżałam około 10km heheh - mam już wprawę - jeszcze trochę i mnie dogonicie dziewczyny ![]()
Ps. znam ten ból ze słodyczami - ciągle walczę ![]()
Sueno, dziękuję Ci bardzo za pomoc.Postaram się być konsekwentna. Chcę schudnąć jeszcze kilka kg a zimą to nie ma zbyt wielu możliwości, więc pomyślałam, ze wykorzystam ten rowerek.
12 2009-10-28 22:20:44 Ostatnio edytowany przez Marvie (2009-10-28 22:21:09)
To ja zasuwam. Dzis dzien 4.
Moze najpierw brzuszki a potem zroznicowane 5 km... Ufff... Jak dobrze, ze ktos wymyslil prysznic i pachnacy zel ![]()
A nie lepiej dziewczyny przesiąść się Wam na normalne turystyczne rowerki? Ja z takich stacjonarnych polecam szczególnie na poprawę kondycji i krążenia - zajęcia na rowerach spinnigowych.
Dziewczyny, jakie efekty
?
Pochwalić się jak idzie trening?
Ja postanowiłam też więcej czasu spędzać na rowerku na siłowni i powiem, że efekty są super ![]()
Pamiętajcie na prawdę o wodzie mineralnej niegazowanej, bo nie wiem jak Wy - ale ze mnie się dosłownie "leje" w czasie "jazdy"...trzeba uzupełniać płyny, bo padniecie ![]()
I jak kiedyś pisałam - L-karnityna w płynie i energia niesamowita...
Pozdrawiam!
Niestety musialam moj trening zaczynac po raz kolejny od poczatku... Wczoraj zaczelam tydzien 2 - po 7 km dziennie :-) Dzisiaj zrobie troche wiecej, jakos nie moge klepnac siew reke, zeby nie siegala mi po slodycze... :-) Ale i nad tym musze ostro popracowac... Trzymajcie kciuki :-)
Ja narazie niedużo jeżdżę na tym moim starociu rowerku, ale dziennie. Do tego jeszcze ćwiczę na twisterze i mam już 2 cm mniej w pasie dzięki temu ![]()
Marvie,a może jakiś chrom sobie zażywaj? Podobno zmniejsza apetyt na słodycze.
17 2009-12-14 21:03:54 Ostatnio edytowany przez Marvie (2009-12-14 21:04:36)
Ohh Agatko, to postepy u Ciebie :-) Ja chyba narazie nie mam sie czym pochwalic, chociaz na wage tez narazie nie chce stawac... U mni eten apetyt na slodycze pojawil sie od momentu, gdy zaczelam brac tabletki anty... I tak w ciagu 3 lat przytylam okolo 4-5kg...:-/ Jesli chrom pomoze zahamowac te moja slabostke - chetnie sprobuje - a teraz moje drogie panie - kolejne 7 km na mnie czeka (czyli dzisiaj juz razem bedzie 13 - te 6 tak gratis z okazji dobrego humoru :-))
Agatko, trzymam kciuki za Twoja wytrwalosc i do uslyszenia :-)
czesc dziewczyny fajnie,ze jezdzicie na rowerkach ....fajny watek,bo mnie zmotywuje ![]()
zaczne od dzis ....straszny len sie ze mnie zrobil odkad dziecko urodzilam,a to juz prawie 3 lata bedzie
kiedys cwiczylam codziennie,bylam zawsze szczupla ...wciaz jestem,ale czuje sie taka ,,rozlazla,,....cialo juz nie takie jak kiedys ,dlatego musze cwiczyc! no i kilka kg tez chce zrzucic
pocieszylyscie mnie z tymi 5 km,bo ja jezdzilam jakies 30-60 min i mialam wyrzuty ,ze malo (ale ja powoli jechalam np podczas ogladania tv );)
dzis sobie troche popedaluje (wiem,wiem ,ze pozno jest hi hi) i bede sie odzywac i trzymac kciuki za Was:)))))))))))
Marvie staram się ćwiczyć codziennie, ale czasem jest taki dzień, kiedy nie ma na to czasu. I polecam twister, bo fajnie się na nim ćwiczy. Kupiłam go za śmieszne pieniądze, bo około 20 zł, więc warto wydać taką kasę na to i ćwiczyć.
Zuzia jesli Cię ten temat zmotywuje to będziemy się wspierać. Ćwicz regularnie a napewno niedługo będa efetky.
Ja na moim rowerku nadal ćwiczę, chociaż ciężko mi to idzie, ale staram się ![]()
Dzis zaczynam tydzien 4.!!! Nie wiem, moze mi sie wydaje, ale chyba moje nogi zaczynaja odrobine lepiej wygladac... Nie wiem, czy to po tych 5-7 km w ogole mozliwe
Hehe, ale motywacje jeszcze mam, po swietach mam tez zamiar zmotywowac sie jakos do ograniczenia slodyczy!!! Ojjj, jak my musimy sie meczyc
Zycze wytrwalosci wszystkim i nie poddawajcie sie!!!
Marvie, ja sobie notuję moje wymiary i wagę. Ustaliłam sobie, ze każdą sobotę, jak wstanę to się ważę i mieszę w biodrach i pasie. To jest oczywiście tylko do mojego wglądu i tylko czasem narzeczonemu pokazuję, zeby się pochwalić wynikami
I chociaż na wadze nie mam różnicy to w biodrach i pasie jest różnica 2 cm już. I to mnie jeszcze bardziej motywuje
Więc jeśli uważasz to za dobry pomysł to warto sobie coś takiego notować. Życze powodzenia ![]()
Dziewczyny
Ja ostatnio rozpoczełam watek o słodyczach. Mam ten sam problem (a wlasciwiem miałam) moje ręce sięgają po słodkie i nie moge sobie z tym poradzic. Najgorzej jest w sytuacjach stresowych. Postanowiłam cos z tym zrobic, ale nie faszerując się żadnymi pigułkami typu chrom.
Powiem tak, byłam na diecie weglowodanowo białkowej. Schudłam 4 kg, apetyt mi sie zmniejszył i o slodyczach prawie wcale nie myślę, a jak pomyślę to wiem, że nie mam na nie ochoty. Jak narazie jest super i mam nadzieję, że wytrwam.
Trzymam kciuki za wszystkie ćwiczące ![]()
Sanders to super, że umiesz się powstrzymać od jedzenia słodyczy. Ja na szczęście nie mam problemów z jedzeniem slodyczy, bo jakoś rzadko po nie sięgam. Ale za to coca-cola to mój mały nałóg
Ale staram się pić jej jak najmniej.
Ide poćwiczyć na rowerku ![]()
Oj to chyba bardziej brak chęci na słodycze niz powstrzymywanie się
A to jeszcze lepiej. Ja coli nie pije 1,5roku od kiedy urodziłam dziecko. Na poczatku nie mogłam, bo karmiłam, a potem jakos tak sie odzwyczaiłam. Ale tez ją uwielbiałam ![]()
Kurcze, sanders... Wlasnie drukuje sobie wszystkie informacje dotyczace tej diety
Po swietach na pewno wyprobuje i bede informaowac o rezultatach... Musze sie przyznac, ze wczoraj z powodu braku czasu nie jezdzilam na rowerku, za to dzisiaj obiecuje, ze to nadrobie
I za to zjem jednego michalka mniej, hihi ![]()
Agatko, mysle, ze to bardzo dobry pomysl z tym mierzeniem i notowaniem wynikow, zawsze mozna miec jakas kontrole nad tym, co sie robi i wiedziec, ze nie robi sie tego bez celu ![]()
Marvie, powiem Ci, że bardzo dobrym motywatorem na zrzucenie zbędnych kilogramów jest waga elektroniczna. Pokazuje ona wagę z dokładnoscią do 100g. Ja taką nabyłam niedawno. Każde zrzucone 100g cieszyło mnie bardzo mimo, że to tak niewiele.
A jeżeli chodzi o dietę, trzeba jeść codziennie o tych samych porach. Ja jadłam 4 posiłki dziennie zgodnie z dietą o stałych porach i w ciągu 4 dni zrzuciłam 3 kg. Nie ćwiczyłam, bo zabrakło czasu, ale jak bedziesz ćwiczyc przynajmniej 2razy dziennie po pół godziny w ciągu 9 dni mozesz schudnąć dużo więcej. Trzymam kciuki. Ja mam teraz miejsce na świąteczne pysznosci
Jak przytyje to po świętach zaczynam dietę od początku. To tylko 9 dni i wcale nie trzeba się głodzic.
Na rowerku ładnie można zgubic kilogramy i ukształtować sylwetkę. Tylko trzeba trzymać odpowiednie tętno dla spalania tkanki tłuszczowej.
Witam, jestem pierwszy raz na tym forum i zainteresował mnie ten temat. Chciałabym kupić rower treningowy, ale nie wiem jaki, może coś mi polecicie, oczywiście w jakiejś rozsądnej cenie. Wiem, że jest duży wybór, ale chciałabym jakiś wygodny, bo kiedyś miałam pożyczony i cierpły mi po nim ręce. Nie musi być najtańszy, ale i nie za bardzo drogi.
Racja te tanie rowery to żaden komfort no chyba, że w kieszeni...hihi. Lepiej troche zainwestować wtedy wygodniej sie jeździ i ma sie ochotę ćwiczyć.
Ja mam rowerek treningowy zamawiany na Allegro, kosztował mnie 150 zł łącznie z przesyłką kurierską, jest bardzo wygodny, wybrałam kolor, który lubię, pomarańczowy, Ma kilka fajnych funkcji, mierzy kalorie, przejechany dystans, czas przejechany i jeszcze kilka innych, także polecam:)
Jeżdżę regularnie od miesiąca i schudły mi juz nogi, mam delikatnie zarysowane mięśnie, same plusy ![]()
Polecam sie posilac l-karnityna direct podczas cwiczen:). Efekty sa zdymiewajace.
Babulenko, czy l-karnityne nalezy przyjmowac bezposrednio przed treningiem? Albo godzine przed, albo kilka godzin...? Jak to jest, kiedy najlepiej ja przyjmowac, aby zwiekszyc dzialanie?
Najlepiej przyjmować ją 1-2h przed treningiem...sama stosuje, więc się orientuje ![]()
Ja mam masywny rower treningowy marki baltimor firma z poznania. kosztował z atestem 800 zł a bez atestu 580.
Ma komputer na którym liczy puls, kalorie, ile kilometrów przejechałam, jaki procent wysiłku wydolnosciowo korzystam
Można tez ustawic na nim plan jazdy i on sam odlicza kilometry potrzebne na dany dzień.
Jest magnetyczny wiec wogole nie słychać go moge ogladać ulubiony film i jezdzic.
Rada którą mi dał fizykoterapeuta, że do 170 puls przy dużym wysiłku jest zdrowy ale powyżej 180 mozna sobie zaszkodzić.
Ja mam rower niemieckiej firmy AMYSA... Nie wiem czy ktos slyszal :-) Nie wiem, ile kosztowal, bo dostalam go od cioci, ktora po dwoch probach stracila ochote na dobra kondycje :-) Ma w sumie takie same wlasciwosci, o ktorych pisala Rozyczka.
Chcialabym tylko miec wiecej motywacji i sily, bo wczoraj co 500m musialam robic przerwe, bo jakos nie mialam w ogole sily... I mam nadzieje, ze l-karnityna mi w tym pomoze :-) Czy po pierwszej tabletce czuc juz dzialanie, czy trzeba je brac przez dluzszy czas??
Pozdrawiam!!
Z tego co słyszałam l -karnityna zwieksza spalanie przy wysiłku mocnym daje tekie wrażenie jak by cie rozpierała energia po kilku kawach. Myśle ze po kilku dawkach bedziesz obserwować u siebie różnice po l-karnitynie i bez niej.
Tylko czy aby na pewno nie szkodzi zdrowiu? Czy nie jest w jakims sensie "sztucznym dopalaczem"?
Wlasnie wrocilam z rowerka
I musze powiedziec, ze dzisiaj jakos tak dziwnie lekko poszlo... Czyzby to byla zasluga l-karnityny?? Wlasciwie to moglabym jeszcze troche pojezdzic ![]()
Z pewnością L-karnityna Ci nie zaszkodzi, oczywiście jesli będziesz zażywała ją według zaleceń w ulotce ![]()
Jesli już czujesz efekty, będzie coraz lepiej...
A mi się własnie skończyła L-karnityna, całe 2 tyg ćwiczyłam na sucho i jedno co zauwazyłam - nie mogę rano się podnieść z wyrka ( po l-karnitynie wstawanie o 5:20 nie było nawet takie straszne) i zakwasy są bardziej odczuwalne heheh
WNIOSEK : Musze kupić znowu...
Z rowerkiem faktycznei zrzuci sie tkanke tluszczowa, ale tez przybedzie troche masy miesniowej, wiec o tym pamietajcie
, kilogramy nie zawsze tak ladnie spadna, za to takie cwiczenia z pewnoscia uksztaltuja wasza sylwetke ![]()
Kulka ma rację tłuszcz zamieni się w mięśnie. L-karitynina przyspiesza wzrost tkanki mięśniowej. Jeżeli nie będzie odpowiedniej diety, a komuś zależy żeby być "węższym" to niestety też trzeba ograniczyć kalorie
czy jeszcze ktoś odpowie mi tutaj na moje pytania??? ![]()
A jak brzmi te Twoje pytanie, bo z tego co widzę to Twój 1 post - więc za bardzo nie rozumiem o co chodzi? ![]()
mam rower amysa czy ma ktos do miego instrukcje nie bardzo wiem co oznaczaja pozycje na wyswietlaczu ... pomocy.......
Pomoże, ale musisz swój dystans zwiększać regularnie i nie zaczynać ostro. ![]()
Kulka ma rację tłuszcz zamieni się w mięśnie. L-karitynina przyspiesza wzrost tkanki mięśniowej. Jeżeli nie będzie odpowiedniej diety, a komuś zależy żeby być "węższym" to niestety też trzeba ograniczyć kalorie
Nie chce wyjść na "złego" ale..
Tłuszcz nie zamienia się nigdy w mięsień, to jest niemożliwe dla naszego organizmu. Można spalić tłuszcz i zbudować mięśnie. Albo jedno albo drugie a jednym czasie. Chyba że zaczynasz, ale wtedy to jest dość nieznaczne. I mija się z celem.
L-karnityna? Lepiej kupić kompleks witamin i minerałów ![]()
Trzeba ograniczyć węglowodany i śmieciowe jedzenie.
I dorzucić o zgrozo, trening.
Witam !
własnie zakupiłam sobie rowerek treningowy, prosze napisać mi ile mam ćwiczyć dziennie aby zrzucić 3-4 kg Czy daje rezultat też na brzuszek i jeśli bede ćwiczyć tylko rano czy to da jakiś skutek? Czy powinnam też wieczorem?lub w ciągu dnia? waże 54 przy niskim wzroście ile powinnam spalać dziennie?
pozdrawiam!!prosze o odp.-:)
Regularność ćwiczeń to też jest bardzo ważna sprawa. ![]()
Baskag, myślę, że jak poświęcisz na to chwilę rano i chwilę wieczorem to będzie to bardziej sensowne. ![]()
Przerzucilam sie z roweru na basen ;-) POLECAM!! Prosty sposob na polaczenie przyjemnego z pozytecznym, a nie meczarnia na rowerze... Ufff... Nigdy wiecej!! ;-)
50 2010-09-08 12:11:55 Ostatnio edytowany przez Emilia (2010-09-09 19:41:47)
Wiadomo, że jak zaczyna się trening to niestety, ale odczuwa się zmęczenie, ale jak już organizm się przyzwyczai, to jest całkiem fajna zabawa, podobnie jak z pływaniem czy inna dziedzina sportu. Moim zdaniem warto kupić sobie takie urządzenie, postawić w pokoju i regularnie ćwiczyć - to dużo daje, człowiek od razu czuje się lepiej. spam
Dziewczyny, trenujecie jeszcze? Ja niedawno zaczęłam i jeżdżę na razie 7 km dziennie. Od jutra spróbuję więcej. Ze mną jest tak, że samo jeżdżenie mnie nie męczy, dopiero po kilku godzinach czuję się zmęczona.
Kiedy codziennie ćwiczę, to czuję się fizycznie lepiej i nie boli mnie kręgosłup jak np po całym dniu siedzenia w domu, więc coś te ćwiczenia dają ![]()
Ja chciałabym sobie kupić stepper, nie wiem czy to dobry pomysł. Co sądzicie o takich urządzeniach? Chciałabym poprawić kondycję i mieć więcej ruch, nie zawsze mi się chce iść na basen ( zazwyczaj nie
często też nie mam czasu
). Myślałam, o tym z kolumną.
http://allegro.pl/stepper-skretny-z-kol … 17438.html taki przykładowy, nie traktujcie tego jako reklamę.
Witam wszystkich, ja ćwiczę na rowerku dwa tygodnie, staram się codziennie jeździć po 30 minut, robię około 15-16 km, po tym trochę "półbrzuszków". Jadąc rowerkiem kryzys przychodzi po około 5 minutach, trwa to chwilkę a potem juz jest ok. Jak myślicie pomoże mi to schudnąć?
Ja chciałabym sobie kupić stepper, nie wiem czy to dobry pomysł. Co sądzicie o takich urządzeniach? Chciałabym poprawić kondycję i mieć więcej ruch, nie zawsze mi się chce iść na basen ( zazwyczaj nie
często też nie mam czasu
). Myślałam, o tym z kolumną.
http://allegro.pl/stepper-skretny-z-kol … 17438.html taki przykładowy, nie traktujcie tego jako reklamę.
Jeżeli jeszcze nie kupiłaś to przemyśl zmianę na orbi trek. Osobiście posiadam i stepper i rower, jednak najwięcej czasu spędzam na wioślarzu. Stepper świetnie ujędrnia pośladki ale zaniedbuje górne części ciała, orbi trek jest bardziej wszechstronny.
Witam wszystkich, ja ćwiczę na rowerku dwa tygodnie, staram się codziennie jeździć po 30 minut, robię około 15-16 km, po tym trochę "półbrzuszków". Jadąc rowerkiem kryzys przychodzi po około 5 minutach, trwa to chwilkę a potem juz jest ok. Jak myślicie pomoże mi to schudnąć?
Zależy o jakim schudnięciu piszesz ![]()
Bo jeśli chodzi Ci o mniejszą wagę, to może być wręcz odwrotnie, gdyż mięśnie jakie sobie teraz wyrabiasz ważą dużo więcej niż tłuszcz.
Jednak jeśli chodzi Ci o utratę cm w poszczególnych partiach ciała, ujędrnienie ciała - to z pewnością to osiągniesz
Oczywiście trzeba też pamiętać o ogólnym polepszeniu kondycji i samopoczucia!
Uważam bowiem, że sama waga nie jest najważniejsza, jednak to jak się czujemy w swoim jędrnym i wyrzeźbionym ciałku ![]()
kobisa napisał/a:Witam wszystkich, ja ćwiczę na rowerku dwa tygodnie, staram się codziennie jeździć po 30 minut, robię około 15-16 km, po tym trochę "półbrzuszków". Jadąc rowerkiem kryzys przychodzi po około 5 minutach, trwa to chwilkę a potem juz jest ok. Jak myślicie pomoże mi to schudnąć?
Zależy o jakim schudnięciu piszesz
Bo jeśli chodzi Ci o mniejszą wagę, to może być wręcz odwrotnie, gdyż mięśnie jakie sobie teraz wyrabiasz ważą dużo więcej niż tłuszcz.
Jednak jeśli chodzi Ci o utratę cm w poszczególnych partiach ciała, ujędrnienie ciała - to z pewnością to osiągnieszOczywiście trzeba też pamiętać o ogólnym polepszeniu kondycji i samopoczucia!
Uważam bowiem, że sama waga nie jest najważniejsza, jednak to jak się czujemy w swoim jędrnym i wyrzeźbionym ciałku
Waga ciała nie jest aż tak bardzo istotna, chodzi mi głównie o zgrabniejsze łydki, uda no i oczywiście płaski brzuch.
Kobisa - myślę, że z pewnością ten cel osiągniesz
powodzenia!
Dziewczyny, czytam ten temat i dochodzę do wniosku, że większość popełnia spory błąd w treningach. Piszecie o 10,15min. ćwiczeń, a nasze mięśnie rozgrzewają się ok.20-25min., więc najbardziej właściwym czasem będzie minimum 35min. Można to jakby ominąć, trenując bezpośrednio po sprzątaniu, spacerze lub zakupach, generalnie chodzi o jakiś ruch. Pomyślcie o tym, wasz trening będzie wydajniejszy.
Wydawało mi się, że to jest jasne - na początku zawsze jest 10-15min rozgrzewki !!! ![]()
Najlepiej wtedy wykonać ćwiczenia rozgrzewające od głowy do stóp
najpierw mięśnie rozgrzewamy, potem rozruszamy, rozciągamy i rozluźniamy ![]()
Ale może rzeczywiście, niektóre dziewczyny o tym nie wiedziały... Ewka ma rację ! Rozgrzewka to podstawa !!!
Martyna777 napisał/a:Ja chciałabym sobie kupić stepper, nie wiem czy to dobry pomysł. Co sądzicie o takich urządzeniach? Chciałabym poprawić kondycję i mieć więcej ruch, nie zawsze mi się chce iść na basen ( zazwyczaj nie
często też nie mam czasu
). Myślałam, o tym z kolumną.
http://allegro.pl/stepper-skretny-z-kol … 17438.html taki przykładowy, nie traktujcie tego jako reklamę.Jeżeli jeszcze nie kupiłaś to przemyśl zmianę na orbi trek. Osobiście posiadam i stepper i rower, jednak najwięcej czasu spędzam na wioślarzu. Stepper świetnie ujędrnia pośladki ale zaniedbuje górne części ciała, orbi trek jest bardziej wszechstronny.
Orbitrek kosztuje mi min 1200 zł a ja jestem zwykłą biedną studentką. Co więcej nie mieszkam w tak malutkim mieszkanku, że nawet najmniejszy sprzęt zajmie mi bardzo dużo miejsca
61 2010-12-08 12:26:00 Ostatnio edytowany przez Bożena (2010-12-08 13:10:46)
Ja jeżdżę juz ponad miesiąc, przez pierwsze dwa tygodnie codziennie po 30 minut (15 km) a teraz codziennie po 40 minut (22km), przed rowerkiem robie sporo "półbrzuszków", ale NIESTETY nie widzę efektów. Co robię nie tak?
Jaki efekt chcesz osiągnąć? Czy stosujesz dietę?
Już o tym wczesniej pisałam. Nie jestem na diecie, troszkę tylko ograniczam jedzenie a słodyczy nigdy nie jadłam duzo. Chodzi mi o wyszczuplenie nóg i o płaski brzuch.
Kobisa - jestem zdziwiona, że nie widzisz żadnych efektów ![]()
A czy robisz przed samą jazdą rozgrzewkę? Dorzuciłabym do niej ćwiczenia na nogi typu : nożyce (świetne na nogi i brzuszek), do tego w pozycji bocznej i półleżącej - wymachy wyprostowanych nóg, a także w pozycji klęczącej wymachy nóg w tył pod kątek prostym... mi te ćwiczenia najbardziej pomagają na nogi.
Aha - też dobre są przysiady.
Najlepiej wykonać te ćwiczenia 12-18razy po 2 serie...ja robię więcej, ale sama zobaczysz ile dla Ciebie będzie najkorzystniej ![]()
Spróbuj tak z kilka dni - i zobacz czy czujesz różnice?
Aha - moim zdaniem codzienna jazda to za dużo...3-4razy w tygodniu zupełnie wystarczy ![]()
Trzymam kciuki
Martyna, myślę że ten steper jest całkiem dobry, prawie jak orbitrek.
Kobisa- jeśli trzymasz dietę i ćwiczysz- musisz po prostu dłużej poczekać na efekty. Organizm się broni przed utratą wagi. Jeśli ćwiczenia dobrze wykonujesz powinny być efekty choćby i za 2 miesiące. Najgorsze co możesz zrobić to zaprzestać ćwiczeń.