Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 104 ]

Temat: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Jaka była najgorsza rzecz jaką powiedziala Wam albo o Was, tesciowa? Dla mnie najgorsza rzeczą bylo usłyszeć że jestem tylko dodatkiem do jej syna i ze niestety wybral kogos ponizej swoich możliwosci (!). Nigdy tego nie zapomnę, nie powiedziala mi tego wprost ale do swojej szwagierki, gdy myslala że juz wyszlismy z mezem, a ja bylam jeszcze w przedpokoju.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Yyyy... a przepraszam jak cel ma ten wątek? To jakiś sposób na samobiczowanie się? Licytacja która miała najgorzej?

Ja miałam bardzo dobrą teściową.  Przykro mi, że moja córka nie mogła jej poznać...

3

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Najgorszej rzeczy jeszcze nie powiedziała bo zyje smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

4

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
Iceni napisał/a:

Yyyy... a przepraszam jak cel ma ten wątek? To jakiś sposób na samobiczowanie się? Licytacja która miała najgorzej?

Ja miałam bardzo dobrą teściową.  Przykro mi, że moja córka nie mogła jej poznać...

A jaki cel miał wątek "Najgorsza rzecz jaką usłyszałyście od swojego faceta?" i temu podobne? Ciekawość, chęć pożalenia się, poznania innych przypadków, może też by poczuć że nie jesteś sama.

Nie rozumiem, jak można sugerować że wątek jest bez sensu skoro to forum samo w sobie zakłada dowolność, dopóki nie narusza się zasad kulturalnej wymiany zdań. Nie chcesz-nie czytaj, nie wypowiadaj się. Tak w ogóle to po co komentujesz, jak nie masz w tej sprawie nic do powiedzenia?

5

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Uwazam, że takie wątki nic nie wnoszą ani nie rozwiązują a jedynie służą do wzajemnego nakręcania się jakie te teściowe są złe.
Dlatego.

6

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Nie uważam tak. Równie dobrze można powiedzieć, że osoba, która pytała o najgorsze odzywki faceta, nakręca zaraz wszystkie by się na facetów złościły i wkurzały. A chodziło o to, by porobić sobie z tego jaja, mówiąc prościej. Nie od dzis wiadomo ze ośmieszanie tego co nas boli sprawia, że na chwilę boli mniej.

7

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Moja teściowa powiedziała " powinnaś mnie po rękach całować, bo pozwoliłam, żeby mój syn się ożenił z kobietą z dzieckiem", potem usłyszałam, że jestem wyniosła i że mam ich za nic. Do dziś nie usłyszałam przepraszam.
Zanim zaszłam w ciążę teściowa dosłownie błagała o wnuka. Gdy go urodziłam i raz poprosiłam, aby została z nim na 10 minut usłyszałam "jak się narobiło dzieci trzeba je wychowywać". Więcej nie poprosiłam, za to teraz kochana teściowa płacze, bo synek przejrzał na oczy i wybrał życie w zgodzie z zona, a mamusi unika przez co teściowa nie widuje wnuków:)

8 Ostatnio edytowany przez basiakalic (2014-09-17 16:24:48)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
samotnax4 napisał/a:

Moja teściowa powiedziała " powinnaś mnie po rękach całować, bo pozwoliłam, żeby mój syn się ożenił z kobietą z dzieckiem", potem usłyszałam, że jestem wyniosła i że mam ich za nic. Do dziś nie usłyszałam przepraszam.
Zanim zaszłam w ciążę teściowa dosłownie błagała o wnuka. Gdy go urodziłam i raz poprosiłam, aby została z nim na 10 minut usłyszałam "jak się narobiło dzieci trzeba je wychowywać". Więcej nie poprosiłam, za to teraz kochana teściowa płacze, bo synek przejrzał na oczy i wybrał życie w zgodzie z zona, a mamusi unika przez co teściowa nie widuje wnuków:)

Brzydko powiedziała. Moja teściowa też niby nie mogła się doczekać wnuka, ciągle o tym mówiła, a jak przyszło co do czego, miała problem z pozostaniem z nim na godzinę choćby. W ogóle mam wrażenie ze ona nie jest zadwolona z faktu, ze jej syn w ogole jakakolwiek rodzinę założył. Nigdy nie powie nic pochlebnego, ciagle tylko krytykuje, kazdy nasz wybor od glupiego kolory farby w pokokju dziecka po to w jaki sposob mam urodzic swoje drugie. jak zakladalismy rodzine stwierdzila ze jestesmy za mlodzi (oboje po 25 lat) i ze po co juz rodzina od razu? i że to koniec życia. Sama rozwiodła się 5 lat temu i od tego czasu trudno z nia wytrzymac.

9

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
basiakalic napisał/a:
samotnax4 napisał/a:

Moja teściowa powiedziała " powinnaś mnie po rękach całować, bo pozwoliłam, żeby mój syn się ożenił z kobietą z dzieckiem", potem usłyszałam, że jestem wyniosła i że mam ich za nic. Do dziś nie usłyszałam przepraszam.
Zanim zaszłam w ciążę teściowa dosłownie błagała o wnuka. Gdy go urodziłam i raz poprosiłam, aby została z nim na 10 minut usłyszałam "jak się narobiło dzieci trzeba je wychowywać". Więcej nie poprosiłam, za to teraz kochana teściowa płacze, bo synek przejrzał na oczy i wybrał życie w zgodzie z zona, a mamusi unika przez co teściowa nie widuje wnuków:)

Brzydko powiedziała. Moja teściowa też niby nie mogła się doczekać wnuka, ciągle o tym mówiła, a jak przyszło co do czego, miała problem z pozostaniem z nim na godzinę choćby. W ogóle mam wrażenie ze ona nie jest zadwolona z faktu, ze jej syn w ogole jakakolwiek rodzinę założył. Nigdy nie powie nic pochlebnego, ciagle tylko krytykuje, kazdy nasz wybor od glupiego kolory farby w pokokju dziecka po to w jaki sposob mam urodzic swoje drugie.

Moja nie krytykuje, bo przestałam ją zapraszać. Nie rozumiem tylko skąd jej niechęć do mnie, bo gdy chciałam przełożyć ślub o rok (ze względu na śmierć mojej mamy i teścia), to mnie błagała, żebyśmy pobrali się w ustalonym wcześniej terminie. Skoro jestem taka zła po cholere chciała, żebym weszła do tej rodziny?

10 Ostatnio edytowany przez basiakalic (2014-09-17 16:29:06)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
samotnax4 napisał/a:
basiakalic napisał/a:
samotnax4 napisał/a:

Moja teściowa powiedziała " powinnaś mnie po rękach całować, bo pozwoliłam, żeby mój syn się ożenił z kobietą z dzieckiem", potem usłyszałam, że jestem wyniosła i że mam ich za nic. Do dziś nie usłyszałam przepraszam.
Zanim zaszłam w ciążę teściowa dosłownie błagała o wnuka. Gdy go urodziłam i raz poprosiłam, aby została z nim na 10 minut usłyszałam "jak się narobiło dzieci trzeba je wychowywać". Więcej nie poprosiłam, za to teraz kochana teściowa płacze, bo synek przejrzał na oczy i wybrał życie w zgodzie z zona, a mamusi unika przez co teściowa nie widuje wnuków:)

Brzydko powiedziała. Moja teściowa też niby nie mogła się doczekać wnuka, ciągle o tym mówiła, a jak przyszło co do czego, miała problem z pozostaniem z nim na godzinę choćby. W ogóle mam wrażenie ze ona nie jest zadwolona z faktu, ze jej syn w ogole jakakolwiek rodzinę założył. Nigdy nie powie nic pochlebnego, ciagle tylko krytykuje, kazdy nasz wybor od glupiego kolory farby w pokokju dziecka po to w jaki sposob mam urodzic swoje drugie.

Moja nie krytykuje, bo przestałam ją zapraszać. Nie rozumiem tylko skąd jej niechęć do mnie, bo gdy chciałam przełożyć ślub o rok (ze względu na śmierć mojej mamy i teścia), to mnie błagała, żebyśmy pobrali się w ustalonym wcześniej terminie. Skoro jestem taka zła po cholere chciała, żebym weszła do tej rodziny?

Jesli chodzi o to, ze nie chciala zmieniac terminu Waszego ślubu to pokusze się o stwierdzenie, że tu nie chodzi o Wasze dobro ale jej ego, żeby wstydu przed ludzmi nie było że jest obsuwa, bo może cos sie stało. moze juz sobie upatrzyla termin i nie znosi zmian? A co do tego czy nie chce abys weszla do rodziny to mysle że na poziomie emocjonalnym nie chce, ale na racjonalnym daje się "namówic" rozumowi, bo wie ze gnojąc Ciebie moze stracic syna. To tylko moje domniemanie bo wiem jak jest u mojej tesciowej. Z jednej strony widzę że straszny ma ze mną kłopot od pierwszego "wejrzenia" mnie nie lubi, co mnie zawsze zastanawało (co zrobiłam nie tak? ) a z drugiej najpierw dowali chamskim tekstem a potem pyta syna jak ja sie czuje, jak tam w mojej pracy, i tak dalej. Naprawdę ją to obchodzi? moze to po prostu starość...

11 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2014-09-17 16:40:20)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Co do ślubu to w pewnym sensie wstyd i tak był. Goście zaproszeni, zespól, sala, wszystko załatwione, a tu przed ślubem dzwonienie do gości, że wesela nie ma bo młodzi mają żałobę i zapraszają tylko na ślub.
Teściowa upokarzała mnie cztery lata, cztery lata mój mąż jej bronił, ale w końcu i on przejrzał na oczy. Ostatnio nawet życzeń na urodziny jej nie złożył tak ma jej dosyć.
Za to teraz jesteśmy naprawdę szczęśliwym małżeństwem i nawet kłótnie między nami się skończyły

12 Ostatnio edytowany przez basiakalic (2014-09-17 16:55:09)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Między nami kłótnie były też tylko na jeden temat: właśnie jej. Schemat był zawsze ten sam: ona powiedziała coś przykrego, syn nie stanął po niczyjej stronie a potem w domu klotnia. (ze dwa razy sie jej odgryzłam to też nie stanął po niczyjej stronie - szczescie w nieszczesciu, bo mogl bronic jej za sam fakt ze jest jego matka). od dłuższego czasu ona sie bardziej pilnuje jak zobaczyla ze sie zaczynamy izolować. ale czasem znowu z czyms przykrym wypali.

Na moim przykladzie powiem, że krzywdzące dla nas synowych jest stwierdzanie ze to tylko nasze przerwazliwienie i ze chcemy syna odciac od rodziny i go buntujemy. Ja nikogo nie buntuje, i tak by mi na to nie pozwolil, a poza tym ja od poczatku chcialam by stosunki byly poprawne, pamietam nawet jak na pierwsze spotkanie przynioslam bukiecik kwiatów i zaczelam rozmowe, z drugiej strony była tylko nafuczała mina i przebąkiwanie od niechcenia, odpowiadanie  z trudem, i ten wyraz twarzy jakby chciala mnie zabic. a potem to juz "z górki", a ravczej "pod górkę", czyli docinki, aluzje, ignorowanie. W koncu przestalam ja odwiedzac, maz jezdzil sam. Zupelnie nie wiem dlaczego taka reakcja jej byla na mnie, moze gdybym byla kobieta po przejsciach to choc tlumaczylabym to jej uprzedzeniem do rozwódek (też chore) ale ja bylam panna i nie rozwódką, i zyciorysu przestepcy tez nie mialam. ani jego twarzy.

13

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

U nas jeszcze jest ok  ale czas pokaże kiedy teściowa wybuchnie:) Bo też czasami ma humory;/

14

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Moja teściowa nigdy się nami nie interesowała i w zasadzie nic nie mówiła. Nawet kurtuazyjnego - "ładnie wyglądasz" na ślubie. Mówiła wyłącznie o nic nie znaczących rzeczach - rozmawiała z nami jak z jakimś sąsiadem bądź kompanem podróży np. w pociągu. Mojemu mężowi myślę zawsze brakowało uczucia z jej strony.

"Jeśli coś się dzieje ze mną zawsze dzieje się na pewno, więc
to co było jest spełnione błądzę tylko w jedną stronę..."

15

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

A ja swoją uwielbiam wink ?Jest marudną hipochondryczką i  ciągle narzeka, ale mam z nią niesamowitą więź i na swój sposób umiem ją zrozumieć i wesprzeć. Od niej też dostaję dużo wsparcia.Jest jedną z najbliższych mi kobiet na świecie. Ani ona nie mówi mi przykrych rzeczy, ani ja jej. Bywa, że jesteśmy ze sobą, nazwijmy to łagodnie, bardzo szczere, ale się nie ranimy.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

16

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Ja sie tak ciesze, ze nie znam matki mojego meza.
Jestem przekonana, ze by mnie znienawidzilaw mgnieniu oka.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

17 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-09-18 19:39:57)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

A jak ja się cieszę, że dobry bóg nie obdarzył mnie synem. Jeszcze bym miała synową stawającą do rankingu... jakoś zięciom "reki ni nogi nie ugadałam" wink

kobieta020 napisał/a:

U nas jeszcze jest ok  ale czas pokaże kiedy teściowa wybuchnie:) Bo też czasami ma humory;/

O masz! - to zostawszy teściową NIE przestała być zwykłym człowiekiem...? Takim z ludzkimi humorami?  No skandal po prostu!

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

18

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Hahaha, nie no ale sa takie chore przypadki przeciez jak np. matka mego meza.
Gdyby on sie z nia kontaktowal chyba wcale bym za niego nie wyszla big_smile

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

19 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-09-18 20:15:53)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

,,niestety będziecie mieć dzidziusia,, przy drugim naszym dziecku a na pytanie wszystkich dlaczego, bo to było na urodzinach innego wnuka wiec dużo ludzi to pow ze ,,a bo trzeba dziecku kupować prezenty na urodziny, komunie itd.,,
,,mile tak powiedzieć synowej w ciąży, i to wysoko bo to był 5 miesiąc bodajże, jeśli dobrze pamiętam

20

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Cos podobnego powiedziala moja babka do swojej synowej. hmm

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

21 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-09-18 20:35:08)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
Iceni napisał/a:

Yyyy... a przepraszam jak cel ma ten wątek? To jakiś sposób na samobiczowanie się? Licytacja która miała najgorzej?

Czyli jednak wink
RANKING na najbardziej UKRZYWDZONĄ przez to wstrętne babsko jakim jest "dawczyni życia" ukochanego...
Że też w mózgu nie zagości refleksja, że kiedyś też będzie się matką czyjegoś męża wink
...a biorąc pod uwagę zapędy do zajęcia najbardziej eksponowanego miejsca w NINIEJSZYM rankingu... tylko współczuć przyszłym synowym... widzicie już oczami wyobraźni te wielkie, przyrośnięte do dziurki od klucza uszyska... by "łapać za słówka" i nadawać im odpowiednią RANGĘ?
Ludzie dzielą się na mądrych i głupich, przyzwoitych i podłych. NIE NA TEŚCIOWE i SYNOWE. Ani mądry ani przyzwoity nie potrzebuje podbudowywać swego EGO wieszając psy na kimś w necie. Niewiele się to różni od zwykłego hejterstwa wink

I Nina ma rację - z bydłem, czy to teściowa, synowa czy insza ...owa NIE należy kontaktów utrzymywać "pro publica"
Wystarczy się nie zadawać wink zamiast obsmarowywać

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

22 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-09-18 20:43:44)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

To wlasnie radzilam mojej ciotce, synowej mojej babki.
Moja babka ma tak, ze kocha zieciow, a synowej nienawidzi.
Corki tez traktuje gorzej od syna.
Wiec mowie ciotce, zeby ja olala cieplym moczem.
Ale nie da sie tak, bo jej maz zmusza ja do kontaktow z tesciowa i zaprasza tesciowa do ich domu.
I awantury piekielne sa jak ona nie chce widziec sie z tesciowa.

Moja babka potrafila na obiadki zapraszac bylego meza mojej ciotki, ktory byl psycholem. I to zapraszac specjalnie w czasie kiedy moja ciotka przychodzila z drugim mezem.
Tesciowe z piekla rodem istnieja, szczegolnie matki synow, ktorym sie wydaje, ze kobieta to czlowiek gorszej kategorii. Takim sie nie daje szansy i lepiej sie nie wiazac z facetami, ktorzy do takiej matki sa przywiazani bardzo.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

23

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
NinaLafairy napisał/a:

To wlasnie radzilam mojej ciotce, synowej mojej babki.
Moja babka ma tak, ze kocha zieciow, a synowej nienawidzi.
Corki tez traktuje gorzej od syna.
Wiec mowie ciotce, zeby ja olala cieplym moczem.
Ale nie da sie tak, bo jej maz zmusza ja do kontaktow z tesciowa i zaprasza tesciowa do ich domu.
I awantury piekielne sa jak ona nie chce widziec sie z tesciowa.

Moja babka potrafila na obiadki zapraszac bylego meza mojej ciotki, ktory byl psycholem. I to zapraszac specjalnie w czasie kiedy moja ciotka przychodzila z drugim mezem.
Tesciowe z piekla rodem istnieja, szczegolnie matki synow, ktorym sie wydaje, ze kobieta to czlowiek gorszej kategorii. Takim sie nie daje szansy i lepiej sie nie wiazac z facetami, ktorzy do takiej matki sa przywiazani bardzo.

Ja się związałam z takim facetem, który był bardzo zżyty z matką. Ona mnie znienawidziła chyba od dnia ślubu, bo wtedy wszystko się zaczęło. Cztery lata między nami mieszała, kłamała, zapraszała na święta tylko synka. więc śmiało mogę powiedzieć, że wredne teściowe istnieją. Ja wyciągałam rękę, ona ją odpychała. Teraz została sama, bo nawet mój mąż się od niej odwrócił.

24

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Dobrze, ze sie odwrocil. Bo niestety czesto jest tak, ze taka osoba nie ponosi konsekwencji swojego zachowania.

Made the wrong move, every wrong night
With the wrong tune
Played till it sounded right, yeah

25

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
Anhedonia napisał/a:
Iceni napisał/a:

Yyyy... a przepraszam jak cel ma ten wątek? To jakiś sposób na samobiczowanie się? Licytacja która miała najgorzej?

Czyli jednak wink
RANKING na najbardziej UKRZYWDZONĄ przez to wstrętne babsko jakim jest "dawczyni życia" ukochanego...
Że też w mózgu nie zagości refleksja, że kiedyś też będzie się matką czyjegoś męża wink
...a biorąc pod uwagę zapędy do zajęcia najbardziej eksponowanego miejsca w NINIEJSZYM rankingu... tylko współczuć przyszłym synowym... widzicie już oczami wyobraźni te wielkie, przyrośnięte do dziurki od klucza uszyska... by "łapać za słówka" i nadawać im odpowiednią RANGĘ?
Ludzie dzielą się na mądrych i głupich, przyzwoitych i podłych. NIE NA TEŚCIOWE i SYNOWE. Ani mądry ani przyzwoity nie potrzebuje podbudowywać swego EGO wieszając psy na kimś w necie. Niewiele się to różni od zwykłego hejterstwa wink

I Nina ma rację - z bydłem, czy to teściowa, synowa czy insza ...owa NIE należy kontaktów utrzymywać "pro publica"
Wystarczy się nie zadawać wink zamiast obsmarowywać

a szanowne panie po co weszły na ten watek? czyżby z ciekawości co tam piszą?
,,ze tez w mózgu nie zagości refleksja,, ze temat jest z przymrużeniem oka pewnie zalozony i komus może ulzyc gdy napisze co go boli,
nikt nie podaje nazwisk faktów mogących pokazac o kim mowa
a Anhedonia zapewne już tesciowa wiec i podejście inne:)

26 Ostatnio edytowany przez Swietłana (2014-09-18 23:02:15)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Uważam, że gdy teściowie i ich dzieci razem mieszkają, zawsze dochodzi do tragedii. Nigdy nie praktykowałam mieszkania z teściami ale znam 10000 przypadków i zawsze jest źle.

Moim byli teściowie mieszkają za granicą. Właściwie mało razy ich widziałam. Zawsze byli obojętni i na ślub, na dzieci na rozwód. Nawet nie wiem czy bym ich poznała. Paradoksalnie za to ich lubię.

Moi przyszli teściowie. No więc matka zakochana w synu, to jest jej idol, skarb, Victoria życia, sens życia i nie wiem co jeszcze. Traktuje go jak jakiegoś króla. Ciągle pyta jak ja go traktuje, czy ma co jeść, czy nie jest chory. Mnie się nie czepia ale obserwuje.
Natomiast teść z tym jest gorzej... znaczy ja go lubię, i zapoznałam jego czarny humor  A jego czarny humor wygląda tak, on nie lubi seriali typu m ja miłość itd, nawet nie lubi jak się o tym opowiada, kiedyś jego żona zapytała mnie co było w poprzednim odcinku, jaj jej opowiadam a on stanął za mną zgiął ręce na pistolet i mówi: cicho bo strzale w łeb  dobra ja też na początku się nie śmiałam, ale on ma swoje powiedzenia, typu: bo strzele w łeb, bo dam w mordę, ale to takie suche groźby  Ale jego żarty i sytuacje nieustannie mnie zadziwiają.

1. Czekają na nas przed salą, my przyjeżdżamy taksówką mój misiek pomaga mi wysiądź bo ja w szpilkach w sukni. Więc wysiada pierwszy otworzył mi drzwi, A teść stoi i komentuje: jeżeli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od samochodu to coś jest na rzeczy albo chodzi o nowy samochód albo o nową kobietę, synu jak to jest w twoim przypadku?!

2. Przyjęcie moja mam i jego ciotka rozmawiają o takiej biednej kobiecie, która ma dużo dzieci, i dużoooo kotów może nie ma warunków ale uwielbia koty. Mój teść prawie jej nie zna większości ze słyszenia. Moja mama pracuje w organizacji pomagającej biednym więc pomaga im się urządzić, i zatroskana opowiada ciotce, ze załatwiła wersalkę im ale nie ma jak zawieść bo samochód transportowy jest w naprawie, a oni nie mają samochodu nawet konia i fury (bo to głęboka wieś) i jak im to zawieść jak im pomóc. A mój teść niepytany wtrąca ,,niech koty zaprzęgnie''. Większość gości się roześmiała ale moja mam i ciotka wręcz się oburzyły.

I tak jest wiele razy czasem, ale jemu się nie zwraca uwagi. Generalnie to bardzo bystry, inteligentny, błyskotliwy facet. Jest mądry, wykształcony ale mimo wieku straszny cwaniak. Mnie to tyle razy pojechał cięta ripostą, że mnie zatkało.

27 Ostatnio edytowany przez basiakalic (2014-09-18 23:44:09)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

mariola856: "a Anhedonia zapewne już tesciowa wiec i podejście inne:)"

Otóż to - nie tylko teściowa zapewne, ale też nie do końca przyjemna teściowa...niech zgadnę, że też ma jakieś ale do synowej (zakładam że ma synową) bo inaczej skąd to wzburzenie? Może też powie nie raz nie dwa "w żartach" synowej coś czego sama od nikogo w życiu nie chciałaby usłyszeć.

Dzisiaj jedyną wieksza bzdura niz to, że niby piszemy tu by sie dowartościować i celowo wieszamy psy, ot by sobie pogadac i tylek komus "myc", była dla mnie informacja  o fruwającym psie w jednym z najwiekszych polskich szmatławców.
Piszemy tutaj bo nas krew zalewa że nie może byc wizyty żeby tesciowa nie wbiła szpili. Nie mamy komu tego powiedzieć bo może mężuś się matce nie postawi tak w 100%? polecam ksiażkę "Toksyczni Teściowie" Forward S. - tam wyraźnie napisane jest że prędzej wodę z kamienia wyciśniesz niż z syna krytykę dla durnego zachowania matki. Oni są nauczeni że mamie zawsze mają robić dobrze, bo inaczej jest obraza. Dlatego nawet jak żona ma jakiś problem z teściową to on nic nie powie bo matka najważniejsza nawet jak gada takie bzdury jak mało który. Żal mi tak mówić o mężu ale czasami nie daję rady i zastanawiam się dlaczego on i pozostała rodzina daja przyzwolenie na takie odzywki, slowa, zachowania.

28 Ostatnio edytowany przez basiakalic (2014-09-18 23:55:05)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Swietłano: "1. Czekają na nas przed salą, my przyjeżdżamy taksówką mój misiek pomaga mi wysiądź bo ja w szpilkach w sukni. Więc wysiada pierwszy otworzył mi drzwi, A teść stoi i komentuje: jeżeli mężczyzna otwiera kobiecie drzwi od samochodu to coś jest na rzeczy albo chodzi o nowy samochód albo o nową kobietę, synu jak to jest w twoim przypadku?! "
bardzo podobne, ale to bardzo, odzywki, ja slysze od mojej teściowej dlatego szlag mnie trafia jak takie osoby jak Anhedonia od razu zakładają że przesadzamy pisząc tutaj swoje żale. A co, mamy dusić w sobie? Moja teściowa wiele razy zasugerowała nawet że jej syn wymieni mnie kiedyś na inną! Syn poczeriweniał wściekł sie na matke, a ona dalej swoje za 3 miesiące dalej w tan z podobnymi tekstami. Myślę, że jest chora psychicznie...bo człowiek bez empatii to nie jest zdrowy psychicznie człowiek. Dodam że ona w syna jest tak samo wpatrzona jak Twoja w Twojego. I też uważa że jej syn to jej największe osiągnięcie. No ja bym dyskutowała czy to jest JEJ osiągnięcie bo z tego co wiem to całe dziecinstwo jego ona w domu była gościem, ciotki sie dziećmi zajmowały i ojciec. Ale to już nie moja sprawa, to co jest ważne to to, że ona nie potrafi zrozumieć że ten jej ukochany, obchuchany skarb naprawdę ma już wiek odpowiedni do czego innego niż posługa mamusi, i dziwne byłoby gdyby specjalnie dla niej zrezygnował z kobiet w ogóle, żeby mnie nigdy nie spotkał. Bo gdyby tak nie myslala, to czy dowalała by mi tekstami, że jak się zestarzeję to syn zmieni mnie na młodą bo to normalne u ludzi (!)/że niedługo moze sobie znalezc inna. skad ona wie co on może, jak nigdy jej się nie zwierzał ze spraw sercowych?? podła baba. bo wie, jak mi na nas zależy. i że jemu też na mnie. No, niech ktoś powie, naprawdę przesadzam, dalej tak Anhedonio twierdzisz? A komu ja to powiem, jemu? On nie rozumie. "mama już taka jest" no jak ja znam tę śpiewkę, "nie zwracaj uwagi, z nia już gorzej na starość, gada straszne pierdoły". Ale nie wystarczy powiedzieć: gada pierdoły. Trzeba też zwrócić uwagę a to juz nie zawsze mu sie udaje.

29 Ostatnio edytowany przez ZUB74 (2014-09-19 15:31:22)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
gojka102 napisał/a:

Najgorszej rzeczy jeszcze nie powiedziała bo jeszcze żyje smile

Buahaha! Dobre, kurna bardzo dobre smile
No, ale do rzeczy. Z moją teściową też miałem kwasy. Właściwie nie znam osoby która by mnie tak szczerze nienawidziła jak Ona. Ile razy do nas przychodzili teściowie w odwiedziny i wynikała z tego jakaś sprzeczka, zawsze na końcu "mamusia" musiała mi wykrzyczeć, że mam się wynosić, odejść od jej córki i dzieci i wracać mieszkać do swojej matki (z którą mieszkałem jak byłem kawalerem). Teść, który był pod jej pantoflem uciszał rozsierdzoną żonę słowami: "Daj spokój to jest ich życie, jak sobie ja poukładają, tak będą mieli - nie wtrącaj się" po czym zbierali się i wychodzili z mieszkania (a nieprzyjemna atmosfera zostawała). Takie jazdy trwały ładnych parę lat, zawsze się pocieszałem, że jakoś to będzie - w końcu rodzice dali nam swoje błogosławieństwo w dniu ślubu (wszystko jest nagrane na płytce DVD). Ja w czasie tych kłótni za bardzo nie fikałem, bo mieszkanie w którym mieszkamy, teściowie przepisali przed ślubem na moją żonę, tak więc de facto mieszkam u niej i powinienem być wdzięczny moim teściom z ten gest. Trzy lata temu miało miejsce tragiczne zdarzenie - po krótkiej, acz nieuleczalnej chorobie teść zmarł. Teściowa została wdową. Postanowiliśmy z żoną ocieplić stosunki z teściową, poprzez częste wizyty, spędzanie świąt razem i robienie wspólnych imprez z okazji różnych rocznic (urodziny, imieniny itp.) I właściwe wydawało mi się, że wszystko jest ok, do momentu, gdy dwa lata temu poprosiliśmy ją o opiekę nad mieszkaniem w czasie naszej nieobecności, bo wyjeżdżaliśmy na dwutygodniowe wczasy. Dostała klucze, miała tylko podlewać kwiaty i karmić dwa koty. Po powrocie z wczasów pozornie wszystko było ok, ale nic nie można było znaleźć, bo "mamusia" w naszym mieszkaniu poukładała różne sprzęty, naczynia i inne rzeczy wg. własnego uznania. Dokonała również drobnych bieżących remontów, oraz przejrzała zawartość naszych mebli (komód, szaf, barku!). Po czym miała czelność przyjechać do nas i strzeliła nam kazanie, że to czy tamto jej się nie podoba, to by poukładała inaczej. Dowalała się również do wychowania naszych dzieci, zahaczyła o tematy religijne (dlaczego nie chodzimy całą rodziną na mszę niedzielną o 12?). Po czym wyszła zostawiając 8 stron A4 notatek zapisanych gęstym maczkiem co mamy zmienić w naszym życiu, bo tak dalej być nie może. Jeden wniosek nasunął się oczywisty: zakaz wstępu "mamusi" do naszego mieszkania pod naszą nieobecność. Zabraliśmy jej klucze i w następne wakacje poprosiliśmy kogoś zaufanego o opiekę nad mieszkaniem i kotami. I wiecie co się stało?
W dniu wyjazdu, gdy pakowałem torby do auta, przyszła teściowa. Wlazła do mieszkania i wdała się w gadkę z moją żoną, że czuje się odtrącona, że jest niepotrzebna i jest jej źle, bo się od niej izolujemy. Ja się przysłuchiwałem tej rozmowie i w pewnym momencie się wtrąciłem mówiąc, że to nie w porządku, że tak nam się wcinasz w nasze życie, w nasz porządek i chcesz żeby to wszytko było poukładane wg. Twoich reguł. I to była ta iskra zapalna, podniosła na mnie głos krzycząc:
"Ty się nie wtrącaj, Ty w tej rodzinie nie masz prawa głosu, jesteś tylko zbędnym przybytkiem!"
Tego było za wiele, nikt mnie jeszcze tak nie obraził, no po prostu teściowa przegięła. W pierwszej chwili chciałem ją uderzyć, ale otworzyłem drzwi i kazałem wyjść. Jej zdziwiona mina - bezcenne.
Jeszcze przed blokiem coś tam się odgrażała, coś krzyczała, ale już mnie to mało obchodziło. Wiem, że może nie było to zbyt mądre i eleganckie, ale pokazałem babie gdzie jest jej miejsce w szeregu i mam z teściową spokój. Od tego czasu minęło ok. 1,5 roku. Pogodziliśmy się, nie słyszę już krytyki na mój temat z jej strony i paradoksalnie życzę jej jak najlepiej, żeby jak najdłużej cieszyła dobrym zdrowiem i ma dłuuugo żyć.

30

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

ZUB74 akurat to ze uderzyłeś teściową w twarz to było niedopuszczalne, choć w pewnym stopniu mogę zrozumieć twój zal gromadzony przez lata, to nie bije się starszych, slabszych i do tego kobiety,
choć fakt ze ona długo traktowala cie jak smiecia, ale naprawdę było inaczej to zalatwic

31 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-09-19 06:34:05)

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
basiakalic napisał/a:

mariola856: "a Anhedonia zapewne już tesciowa wiec i podejście inne:)"

Otóż to - nie tylko teściowa zapewne, ale też nie do końca przyjemna teściowa...niech zgadnę, że też ma jakieś ale do synowej (zakładam że ma synową) bo inaczej skąd to wzburzenie? Może też powie nie raz nie dwa "w żartach" synowej coś czego sama od nikogo w życiu nie chciałaby usłyszeć.

A ZAMIAST zakładać wystarczyłoby POCZYTAĆ... tak raptem parę postów wzwyż - 17 od góry - zadałam sobie trud policzyć - (szczególnie w swoim własnym wątku) wink za co też "Ja dziękuję Bogu" wink
Dla smaczku dodam, że sama byłam "szczęśliwą posiadaczką" 2 teściowych... chciał - nie chciał: no w końcu sama sobie tych córek nie spłodziłam w drodze dzieworództwa.
Pięknie "wyłazi" owo drugie dno zamierzenia: "jak się chce uderzyć psa..."
I (dla porządku zaznaczę) TO dokładnie odnosi się TAK samo do szukających okazji do uszczypliwości synowych, jakże w tym działaniu przyjemnych jak i teściowych upierdliwych i wrednych big_smile
Znaczy "przyganiał kocioł garnkowi" uciśnione wink ?

PS. basiakalic - zastanów się: skoro uważasz, że teściowa jest nienormalna... (co nie jest przecież wykluczone) to jak byś się zachowywała w stosunku do INNEGO wariata (gdyby nie był twoją teściową)?
No sorry, ale zdziebełka nawet obiektywności nie ma w twych wypowiedziach. Innego "wariata" unikałabyś i uciekała gdzie pieprz rośnie. Tu postanowiłaś... NO CO postanowiłaś??? UMIEŚCIĆ jej syna między "młotem a kowadłem" aby miał szansę ziścić się perfidny plan jego matki? Człowiek z żelaza nie wytrzyma takiego NACISKANIA z DWU stron... Ciebie mamusia nie uczyła, że wariatom się ustępuje (tutaj: IGNORUJE. A masz pojęcie jak to wkurza ową ignorowana osobę?) A ROBI SIĘ SWOJE smile ?
Tudzież, że mądrzejszy ustępuje? Bo z głupim to tak jest, że najpierw Cię sprowadzi do swego poziomu (czyżby już to zjawisko zachodziło), a potem POKONA doświadczeniem...

PS. II - naprawdę nie uważacie, iż WASZE dzieci są Waszym niesamowitym osiągnięciem?
to współczuję wink

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

32

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Mam teściową, która jest w porządku, więc nie będę stawać do rankingu.
Co mnie skłoniło do napisania, to zaskoczenie Twoimi postami w tym wątku, Anhedonio. Pamiętam Twoje wpisy z innych wątków i wydawałaś mi się zawsze empatyczną, dojrzałą, mądrą osobą, która poprzez własne doświadczenie wie, że podzielenie się bólem, który powoduje niesprawiedliwe traktowanie, przynosi ulgę.
Pomyliłam się?  Ktoś przejął Twoje konto? wink
Czy naprawdę uważasz, że coś takiego: " jak się zestarzeję to syn zmieni mnie na młodą bo to normalne u ludzi" nie jest przekroczeniem granic? A co się dzieje, kiedy ktoś przekracza nasze granice, a my się nie bronimy?

Dziecko powinno być uważane za "niesamowite osiągnięcie". Tylko nie powinno być z tego powodu traktowane jak udzielne książątko, którego wszystkie możliwe życzenia odgaduje się i spełnia zanim ono jeszcze o nich pomyśli, tudzież ściera najmniejszy pyłek z jego drogi. Jeśli rodzicowi zależy naprawdę na dobru dziecka, to wychowa je tak, żeby w dorosłym życiu było samodzielne i umiało poradzić sobie o własnych siłach - to jest najcenniejsze, co można dać drugiemu człowiekowi. Niestety, wielu rodziców tego nie widzi i nie godzi sie z upływem czasu, z tym że dzieci dorastają i zaczynają mieć własne życie, w którym rodzic już nie jest najważniejszy. Chcą czuć się potrzebni i dla tej "potrzeby bycia potrzebnym" poświęcą wiele. Między innymi wolność i samodzielność własnych dzieci. Oceniam taką postawę jako bardzo egoistyczną i nie mającą wiele wspólnego z miłością. Przynajmniej nie z miłością do dziecka, bo z własną jest już temu po drodze.

33

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Ja mam cudowną teściową. Żal mi Was, dziewczyny, że nie trafiłyście tak dobrze, jak ja.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

34

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

a ja mam teściowa jaką mam,trochę ponarzekałam na nią na forum big_smile
ale przez 14 lat nie powiedziałyśmy sobie nic złego,ani ja jej, ani ona mi
i niech tak pozostanie wink

35

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

A ja uważam, że problemy z teściową to tak naprawdę problemy między mężem i żoną, a synowe zamiast nasłuchiwać co też te okropne teściowe opowiadają i zbierać dowody potwierdzające ich okropieństwo, powinny raczej przyjrzeć się swoim małżeństwom, bo to tu jest pies pogrzebany. W zdecydowanej większości opowieści o wstrętnych teściowych w tle pojawia się mężuś, który nie potrafi odciąć pępowiny. Słyszymy - "nienawidzę obiadków u teściowej, ale co mam zrobić, muszę jeździć, bo mąż tego chce" albo "mieszkam z teściowa, bo mąż nie chce sie wyprowadzić, więc nie mam wyjścia" albo "teściowa się wtrąca i obgaduje mnie a mąż staje po jej stronie". W zdrowych związkach mąż jest dorosłym i dojrzałym emocjonalnie mężczyzną, wie czego chce, umie postawić granice i nie pozwoli też mamusi sobą manipulować. Maminsynek uczepiony matczynej spódnicy będzie wiecznie biedak "rozdarty" i pokrzywdzony, bo on przecież chce dobrze dla wszystkich.  Dlatego ja uważam, że tego typu sprawy należy badać już przed ślubem i nie liczyć na to że zmienimy faceta, weźmiemy go pod pantofelek i tak mu dogodzimy, że zapomni o garnuszku u mamusi. Tak sie nie stanie i teściowa też się nie zmieni. Nie ma też co sie kusić na jakieś pięterka w domu teściów i na sielsko-  anielskie życie w domu wielopokoleniowym połączonym z radosna pomocą tesciów w remontach i oczywiście w opiece nad dziećmi. Takie układy rzadko sie sprawdzają. My z mężem postawiliśmy na samodzielność i nie mamy żadnych roszczeń ani oczekiwań wobec rodziców. Pewnie dlatego w wątku takim jak ten mogę napisać tylko to co powyżej - uwielbiam swoja teściową i do rankingu najgorszych tekstów nic nie dorzucę.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

36

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Anhedonio, Twoje posty pod tym wątkiem to dno i wodorosty (o, rymuję!)...nie jest to wątek dla Ciebie bo Ciebie nie dotyczy, z pozytkiem dla wszystkich moze przezuc się na inny...

MamaMamusia, ale my mieszkamy osobno, w zyciu nie mieszkalibysmy z nią, widujemy ją rzadko ale jak już, to zawsze coś wrednego powie. a jak ja nie odwiedzam, to ma pretensje ..mowi że ona przecież chce dobrze (!). nagaduje potem rodzinie ze się izolujemy. Pozostała rodzina nie słyszy od niej aż takich przytyków jak ja, albo potrafi ignorować dowalanie po prostu mnie sobie upatrzyła, więc nie rozumieją problemu i to ja wychodzę na przewrażliwioną. Czy mam jeździć do człowieka który  mówi mi że jej syn mnie zostawi/że pewnie ciężko będziie tak całę życie z jedną kobietą być i nie zmienić?? jeżdżę -jest okropnie. Nie jeżdżę - to wytwarza sie atmosfera unikania i jest nieprzyjemnie. i co, lepiej by latami sie nie odzywać? To też jest chore. Nie wiem co robić, mąż raz się postawi sie jej, raz puszcza mimo uszu. Co Wy byście zrobiły?

37

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?
MamaMamusia napisał/a:

A ja uważam, że problemy z teściową to tak naprawdę problemy między mężem i żoną, a synowe zamiast nasłuchiwać co też te okropne teściowe opowiadają i zbierać dowody potwierdzające ich okropieństwo, powinny raczej przyjrzeć się swoim małżeństwom, bo to tu jest pies pogrzebany. W zdecydowanej większości opowieści o wstrętnych teściowych w tle pojawia się mężuś, który nie potrafi odciąć pępowiny. Słyszymy - "nienawidzę obiadków u teściowej, ale co mam zrobić, muszę jeździć, bo mąż tego chce" albo "mieszkam z teściowa, bo mąż nie chce sie wyprowadzić, więc nie mam wyjścia" albo "teściowa się wtrąca i obgaduje mnie a mąż staje po jej stronie". W zdrowych związkach mąż jest dorosłym i dojrzałym emocjonalnie mężczyzną, wie czego chce, umie postawić granice i nie pozwoli też mamusi sobą manipulować. Maminsynek uczepiony matczynej spódnicy będzie wiecznie biedak "rozdarty" i pokrzywdzony, bo on przecież chce dobrze dla wszystkich.  Dlatego ja uważam, że tego typu sprawy należy badać już przed ślubem i nie liczyć na to że zmienimy faceta, weźmiemy go pod pantofelek i tak mu dogodzimy, że zapomni o garnuszku u mamusi. Tak sie nie stanie i teściowa też się nie zmieni. Nie ma też co sie kusić na jakieś pięterka w domu teściów i na sielsko-  anielskie życie w domu wielopokoleniowym połączonym z radosna pomocą tesciów w remontach i oczywiście w opiece nad dziećmi. Takie układy rzadko sie sprawdzają. My z mężem postawiliśmy na samodzielność i nie mamy żadnych roszczeń ani oczekiwań wobec rodziców. Pewnie dlatego w wątku takim jak ten mogę napisać tylko to co powyżej - uwielbiam swoja teściową i do rankingu najgorszych tekstów nic nie dorzucę.

Bzdura. Ja nie mieszkam z teściową, mąż nie zmusza mnie do kontaktów z nią a baba i tak miesza i opowiada bzdury moim sąsiadom. Szczerze jej nie cierpię, bo jest kłamczuchą, która patrzy tylko na czubek własnego nosa.

38

Odp: Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Jak byłam w ciąży to mi mówiła, że zbrzydłam.
Jak zdałam uprawnienia budowlane i stwierdziłam, że jak coś pójdzie nie tak to mogę iść do więzienia to stwierdziła: Fajnie to wtedy Karolinka (moja córeczka) przyjdzie do nas.
Jak ją  odwiedzam z córką to mówi do niej, że ona ma wszystko lepsze niż ja np. Babcia ma lepszą pralkę niż mamusia.
A sąsiadka ma taką fajną synową ( czyżby była to aluzja, że ja jestem złą)
Fajnie było jak Łukasz (mój mąż) nie miał żony itp.

Posty [ 1 do 38 z 104 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Najgorsza rzecz jaką powiedziała o Was teściowa - przykłady?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018