netkobietyWszystkie działy
Psychologia

jak zakończyć toksyczny związek?

12 odpowiedzi3 403 wyświetleniazałożony przez w., 16.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jak zakończyć toksyczny związek?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: jak zakończyć toksyczny związek?

Witam,
mam 25lat a od 2,5 roku jestem w związku gdzie alkohol jest codziennością, a do tego przemoc...
Kocham swojego partnera(nie jesteśmy po ślubie), ale czuję się przy nim jak śmieć. Jest czas gdy jest pięknie i kolorowo, on jest opiekuńczy i troskliwy, zwłaszcza gdy robię wszystko to co on chce. Programy czy filmy oglądamy tylko jakie on wybierze, robimy tylko to co on chce... dla mnie było to kiedyś łatwe bo nie musiałam sie niczym martwić, zawsze on zajmował się wolnym czasem, ale teraz zaszło to do tego stopnia, że codziennie piję... nie sama z nim... codziennie 0,5l wódki we dwójkę, a zaczęło się od paru kieliszków przed snem co jakiś czas, bo mój partner nie mógł zasnąć, a co za tym i ja z nim siedziałam i piłam, bo nie do przyjęcia była opcja, że ja położę się wcześniej spać bo chrapię i wtedy w ogóle on nie zaśnie. Codziennie chodzimy do pracy i nikt nie wie ze zmagamy się z alkoholizmem... czasem stawiam sprawę jasno i mówię, że nie pijemy to przez max 2 dni nie ma wódki, ale potem wszystko wraca i jest ciąg miesiąca, dwóch bezustannego picia. Jestem już tym zmęczona, ale wiem, że sama chcę pić, bo nie widzę innego już sposobu spędzania czasu przed snem, nawet namowy na spacery nie przynoszą skutku. Już odruchowo wieczorem o stałej godzinie zasiadamy do butelki. Chcę z tym skończyć, ale jak?
Druga sprawa jest związana z alkoholem... chodzi o przemoc, zwłaszcza po alkoholu... jeżeli powiem coś nie tak, nie zrobię czego chce, to jest kłótnia, ale wygląda to tak ze on mnie poniża, wyzywa a ja siedzę ze spuszczona głową, bo boje się go jeszcze bardziej rozzłościć, co i tak następuje i wtedy dochodzi do rękoczynów. Krew z nosa, siniaki na twarzy i ciele, kiedyś przez dwa miesiące bolały mnie zebra, tak mnie skopał, że nie mogłam oddychać, ale nic nie zrobiłam, tabletki przeciwbólowe, maści na siniaki, tona pudru i zaciskałam zęby i żyłam dalej... potem był miły i czuły ale do następnego razu... dzisiaj też siedzę przed laptopem z siniakiem na twarzy... a dlaczego? bo po wypiciu takiej dawki alkoholu wymiotowałam pół wieczoru i nie miałam ochoty na seks... dopadł mnie z pięściami i dostał co chciał...
Pisząc to dzisiaj dopiero sobie uświadamiam co robię ze swoim życiem, nikt o tym nie wie, nikomu o tym nie mówiłam, odsunęłam się od swojej rodziny( bo tylko jego jest dobra i wspaniała), straciłam wszystkich przyjaciół, uzależniłam się od niego.
Myślę żeby się wyprowadzić(mieszkamy w jego mieszkaniu) poszukać czegoś i wynając, ale się boję jak się dowie to mi nie pozwoli odejśc, ale wywali z domu tak jak stoję co już miało 3 razy miejsce ale wracałam bo nie miałam gdzie pójść, wstydziłam się komukolwiek o tym powiedziec i spałam na ławce i wracałam rano po jego przeprosinach.
Pomóżcie mi muszę się uratować, zacząć żyć, bo próby naprawy związku nie przynosiły żadnego skutku, zawsze wszystko wracało... Jak mam odejść? jak mam zacząć żyć swoim życiem?

2

Odp: jak zakończyć toksyczny związek?

Dziewczyno, uciekaj jak najdalej! To jest jawna przemoc i nadużycie!
Piszesz, że rodzinę masz wspaniałą, więc zwróciłabym się do nich. Musisz się wyrwać z tego piekła! Twój partner pije i jeszcze Ciebie wciągnął w swój nałóg... Zgłoś się jak najszybciej do jakiejś poradni dla osób uzależnionych i współuzależnionych - tam terapeuci na pewno podpowiedzą Ci jak się z tego wyrwać - dobrze, że chcesz to zrobić. Piszesz, że nikomu o tym nie mówiłaś, ale pewnie jest ktoś, komu ufasz i kto mógłby Ci pomóc w tej sytuacji - siostra, mama albo przyjaciółka. Nałóg nie jest niczyją winą, Twoi bliscy na pewno to zrozumieją, nie ma się czego wstydzić. Musisz od niego odejść, żeby uratować siebie. Trzymam kciuki!

3

Odp: jak zakończyć toksyczny związek?

Zastanawia mnie, czy piszesz po to żeby sie wygadać, czy chcesz realnie coś zmienić. Jeśli w grę wchodzi pierwsza opcja, to za kilka postów usłyszymy usprawiedliwianie jego i siebie lub ewentualnie opowieść o jakimś pogodzeniu się i nie piciu prze kilka dnie. Jeśli realnie szukasz pomocy i chcesz zmienić swoje życie, to jeszcze dziś wyprowadzisz się od niego, pójdziesz na policję i zgłosisz pobicie, a w najbliższym czasie zaczniesz leczyć swoje problemy alkoholowe.
Twój post jest dramatyczny. Uważam, że znajdujesz się w sytuacji zagrażającej życiu. Działaj natychmiast, bo to może się skończyć bardzo źle.

4

Odp: jak zakończyć toksyczny związek?

Dziękuję, musiałam usłyszeć to od kogoś wprost, tak zwanego kopa, strach jest ogromny ale próbuję go przezwyciezyc. proboje w tej chwili wynajac mieszkanie, by miec gdzie pojsc, trzymajcie kciuki. Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy ze odpisalyscie.

5

Odp: jak zakończyć toksyczny związek?

To już nie jest związek i miłość tylko narkotyk i patologia. Będzie duma Ciebie boleć ale wracaj do rodziny, na pewno Ciebie Oni nie odrzucą. Samej będzie Ci ciężko poradzić. Musisz odzyskać szacunek do siebie, nie daj się sponiewierać więcej tak, nikt nie zasługuje na to. Jak facet będzie atakował (czy to psychicznie, czy fizycznie) zgłoś to na policję. Dobrze, że chociaż została Ci świadomość tego, że jest źle. W tej chwili potrzebujesz abstynencji nie od alkoholu lecz od kata (i to na zawsze), który Ciebie w to wciągnął, bo jestem pewny, że z alkoholem poradzisz. Trzymam kciuki.

6

Odp: jak zakończyć toksyczny związek?
w. napisał/a:

Witam,
mam 25lat a od 2,5 roku jestem w związku gdzie alkohol jest codziennością, a do tego przemoc...
Kocham swojego partnera(nie jesteśmy po ślubie), ale czuję się przy nim jak śmieć.

sluchaj
ja mówię jako osoba która przejrzała na oczy, ta niedobra, ten typ uzależniony od alkoholu, chodź do takich jazd to nie doszedłem, bo już sam zacząłem o tym myśleć, co się ze mną dzieje
zaczyna się powolutku dla nastroju, dla spokoju, potem bo nerwy, potem bo juz nie możesz sobie odmówić, potem się tłumaczysz a mniejsze ilości, to jeszcze ze mną dobrze, wejdziesz w etap że sama siebie będziesz oszukiwać
oszukuje Cię twój partner, nie zaczynaj sama siebie oszukiwać!!!!

bierz nogi za pas, póki możesz, nie macie formalnie zawartego związku, tym bardziej łatwiej dla Ciebie
powiem bez ogródek "spieprzaj" od niego forma taka tylko i wyłącznie żeby Cię zmusić do tego
póki nie wciągnęłaś się w to całe "GÓWNO" na maxa
chodź i tak już jesteś mocno uzależniona od niego,

w. napisał/a:

Programy czy filmy oglądamy tylko jakie on wybierze, robimy tylko to co on chce... dla mnie było to kiedyś łatwe bo nie musiałam sie niczym martwić, zawsze on zajmował się wolnym czasem, ale teraz zaszło to do tego stopnia, że codziennie piję... nie sama z nim... codziennie 0,5l wódki we dwójkę, a zaczęło się od paru kieliszków przed snem co jakiś czas, bo mój partner nie mógł zasnąć, a co za tym i ja z nim siedziałam i piłam

masz partnera który Cię ubezwłasnowolnia, manipuluje Tobą, powiedziałbym zmanipulował już, masz ostatnią szansę, wyrwać się z tego

w. napisał/a:

... chodzi o przemoc, zwłaszcza po alkoholu... jeżeli powiem coś nie tak, nie zrobię czego chce, to jest kłótnia, ale wygląda to tak ze on mnie poniża, wyzywa a ja siedzę ze spuszczona głową, bo boje się go jeszcze bardziej rozzłościć, co i tak następuje i wtedy dochodzi do rękoczynów. Krew z nosa, siniaki na twarzy i ciele, kiedyś przez dwa miesiące bolały mnie zebra, tak mnie skopał, że nie mogłam oddychać, ale nic nie zrobiłam, tabletki przeciwbólowe, maści na siniaki, tona pudru i zaciskałam zęby i żyłam dalej... potem był miły i czuły ale do następnego razu... dzisiaj też siedzę przed laptopem z siniakiem na twarzy... a dlaczego? bo po wypiciu takiej dawki alkoholu wymiotowałam pół wieczoru i nie miałam ochoty na seks... dopadł mnie z pięściami i dostał co chciał...

wiesz co epoka kamienia łupanego już dawno za nami, ile chcesz ukrywać, to przez otoczeniem, ile za niego partnera cierpieć, nie bój sie o tym glośno mówić, bo ciągle w tym stanie będziesz tkwić,
masz rodzinę, napewno Ci pomogą, jest policja, jest dużo możliwości,
musisz podjąć twardą decyzję i sie jej trzymać, zgłaszasz pobicie,
kulturalnie czekasz, policja przyjeżdza, czekasz jeśli nie możesz w momencie się wyprowadzić, twój partner na bank po tym fakcie znów tragicznie się zachowa, bądź przygotowana, i ponownie policja, nakryją gnoja nawalonego, już nic CI nie zrobi,

a uwierz pijąc codziennie alkohol, człowiek specyficznie pachnie, nie myśl że nikt nie wie, że się ukrywasz, po prostu dopóki Ci tego nikt nie powie, to nie myśl że nie wie, a tym bardziej jeśli pracujesz między ludźmi, wcześniej czy później, ktoś się dowie

w. napisał/a:

Pomóżcie mi muszę się uratować, zacząć żyć, bo próby naprawy związku nie przynosiły żadnego skutku, zawsze wszystko wracało... Jak mam odejść? jak mam zacząć żyć swoim życiem?

Wiesz nie ma nic do naprawy w tym związku, bo to nie związek!!!!!
to jest narzucenie drugiej osobie, swoich chorych, spapranych poglądów przemyśleń, itd itp, nie daj się szmacić jakiemuś gnojowi,
i co w ramach ratowania tego związku, byś może za jakiś czas ślub, wzięła, co może dzieci mu urodziła, wtedy to dopiero dostaniesz,
może nawet za to że jego dziecko płacze tobie sie oberwie, bo on spać nie może

czy tka chcesz żeby twoje życie wyglądało, zastanów się porządnie

nawet bity pies jest posłużny Panu do momentu jak go z łańcucha nie spuści, rwij łańcuch i uciekaj

za każde jego widzi misie na fazie, chcesz całe życie baty dostawać !!!!!!!!!!

dziewczyno wiej, póki możesz, póki to nie małżeństwo, póki dzieci nie ma, bo potem jest tylko gorzej to zrobić

nawet się nie zastanawiaj, co Twój pysio bez Ciebie zrobi, czy da rade, itd itp,
powinnaś temat tej osoby zamknąć w swoim życiu, i jak najszybciej o tym próbować zapomnieć, jeśli wogóle zapomnisz

Pomyśl jak wygladała by Twoja przyszłość z nim, jak ??

model rodziny gdzi edzieci patrza jak ojciec matke leje za byle co, że ojciec tylko i wyłącznie ma prawo co kolwiek zadecydować, że każdy sprzeciw może się skończyć , pobiciem,
bo nie wiadomo co MYSIA PYSIA "wkurwi"
chcesz całe swoje życie zzmarnować, na latanie kolo jakiegos gnoja który sam sobie z życiem nie radzi!!!!!!!!!!!!!

to jest tylko taka namiastka tego na co możesz liczyc, jak nie podejmiesz kroków żadnych

tak sobie wyobrażasz dalsze bycie,
nie myśl czy sobie poradzisz czy nie, bo sobie poradzisz, im szybciej od niego sie odetniesz tym szybciej, na nogi wstaniesz!!!!!!!!!!!
bo na razie jesteś jak pies u jego nogi, na każdy rozkaz, myśl i ciul wie co tam jeszcze


tylko pomyśl, co to za życie!!!! gdzie osoba nie spełna rozumu bo inaczej tego stanu nie moge sobie opisać, kieruje życiem drugiej osoby

musisz uwolnić się od dwóch uzależnień, od niego, i od alkoholu, bo zapewne długotrwałe picie z nim, jakiś skutek już wywarło na Tobie

Będzie  zajebiście Ciężko ale Będzie tylko LEPIEJ!!!!!

o mnie żona walczyła kilka lat, kilka lat nie byłem świadomy tego co ja robię, a uwierz nie biłem żony, dzieci, nie piłem co dziennie,
a tez pracowałem, zapierdzielałem, chore wizje tworzyłem,

i wiesz jak mi CHu..o teraz, a kobieta dalej chce być ze mną walczy o mnie,
kilka lat nie rozumialem co ona ode mnie chce, wogóle, kilka lat zmarnowałem na błędnym mysleniu,

nie daj się w to wciągać, w dodatku jak damski bokser z niego, chcesz się ocknąć za kilka lat, jak w szpitalu wylądujesz, wtedy Cię oświeci

to jest ten moment najbardziej odpowiedni, do zmiany życia!!!!!


a uwierz, chciałaś kopa usłyszeć, nie usłyszałaś jeszcze według mnie, od nikogo żadnego "kopa"
nawet moje pisanie to jest ciul nie "kop"

jak chcesz to następny "kop" od twojego partnera, będzie chyba tym co Ci powinno wreszcie pomóc w podjęciu wreszcie właściwej decyzji
chcesz tego ??

to się zastanawiaj dalej, bo widzę z wypowiedzi że oprócz żalu, to i wachanie widze,

dziewczyno, masz jedno życie, wykorzystaj je
a nie jak niewolnik, przeżyj z osobą która i tak już życie przegrała,

polecam, policja, poradnie, i głowa do góry, Ci ludzie po to są, i jakieś gówniane prawo w tym kraju jest,

policja Ci pomoże, powie gdzie co i jak, pójdziesz tam dowiesz się wiecej
i kontakt z rodziną, nie masz się czego wstydzić, takich sytuacji jest bardzo wiele, chcesz być kolejnym przykladem, patologii w tym kraju, dl adobra związku to znosić wszsytko,

mam nadzieje że chodź trochę
moja wypowiedź Ci otworzy oczy, że nie ma prawa nikt nikogo tak traktować,
a napewno nie na tym polega związek dwóch pełnoletnich osób !!!!!!!!!!!!!!

i uwierz nie kochasz swojego partnera, może jestes zauroczona jego wizualna stroną, TY jesteś od niego uzależniona, i jeszcze chce CIę wciągnąc w ostrą patologie

to wszsytko jest trudne, ale nie nie MOŻLIWE

powodzenia

7

Odp: jak zakończyć toksyczny związek?

Boże, dziewczyno. Zacznij myśleć o sobie i o swojej przyszłości. Rzuć to w cholerę i rozpocznij nowe życie. Uwolnij sie od tego.

8

Odp: jak zakończyć toksyczny związek?

Zwiewaj dopóki możesz, kolejnej awantury możesz nie przeżyć.

9

Odp: jak zakończyć toksyczny związek?

minął miesiąc od momentu kiedy to wszystko z siebie wyrzuciłam...

uciekłam... nareszcie jestem wolna... i nie wiem czy zrobiłabym to gdybyście nie WY. DZIĘKUJĘ

od 3 tygodni mieszkam sama. Robię to co chcę, zamiast siedzieć z butelką chodzę na spacery, czytam książki i cieszę się każdym nowym dniem.
były partner dalej mnie nagabuje, obiecuje, że się zmieni, jest przemiły i w ogóle chce żebym wróciła. a jak stawiam mu stanowcze nie, to słyszę wyzwiska jaka ja to nie jestem, że go nigdy nie kochałam, że zmarnowałam mu życie, że myślę tylko o sobie a na nim mi nigdy nie zależało, a przy dalszym moim NIE są i groźby , ale nie biorę ich do siebie, bo wiem że to tylko sposób żeby mnie przestraszyć i złamać, potem działa na psychikę powtarzając, że "bez niego zawsze będę już sama" potem prośby i znowu wyzwiska, kilka dni spokoju i znowu odzew z jego strony... mam nadzięję, że szybko się znudzi... bo z tego co słyszałam to już szuka kolejnej partnerki

A ja nawet jak będę sama to będę żyła swoim życiem i tak jak ja chcę!

Dziękuję Wam za szczere słowa i pomoc.
Mam nadzieję, że osoby w takim położeniu jakim ja się znalazłam, też podejmą słuszną decyzję i zaczną żyć.
Dziękuję

10

Odp: jak zakończyć toksyczny związek?
w. napisał/a:

uciekłam... nareszcie jestem wolna...

A ja nawet jak będę sama to będę żyła swoim życiem i tak jak ja chcę!

O jak pieknie, minal tylko miesiac a tu takie pozytywne zmiany , jak to tak szybko zorganizowalas?
Chyba ze, zdecydowanym i szanujacym sie ,szczescie sprzyja!

11

Odp: jak zakończyć toksyczny związek?

Tydzień szukałam mieszkania i tu tak duuże szczęście bo znalazłam coś na co mnie stać bez codziennych wyrzeczeń, bo mieszkać gdzieś muszę. Mój partner był w szoku  jak wrócił z pracy a tu nie ma moich rzeczy, więc przez pierwsze 3 dni była cisza, myślał że wrócę jak poprzednimi razy, potem ciągłe telefony, żal i płacz w poduszkę czy może nie wrócić, że jednak będzie już dobrze, że ja bez niego sobie nie poradzę, miałam chwile zwątpienia, dalej tęsknie za dobrymi chwilami, ale wiem, że zrobiłam coś dobrego dla siebie samej, nawet nie wiem jak opisać to co czuję... nie było wcale łatwo, codziennie rano przed lustrem mówię sobie: "jestem sobą, żyję dla siebie i jestem szczęśliwa" i działa... mam nadzięję, że minie tylko strach, dzwonek do drzwi a ja jednak boję się, że to on...

12

Odp: jak zakończyć toksyczny związek?

Dobry psycholog będzie dla Ciebie ratunkiem. Ale naprawdę dobry, ktoś kto pracuje z pasją a nie tylko klepie godziny w przychodni. W Warszawie jest coś takiego jak TPM (Towarzystwo Pomocy Młodzieży) do 26 roku życia jest tam możliwość pomocy psychologa za darmo. W innych miastach może też jest coś podobnego.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » jak zakończyć toksyczny związek?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026