Mam taką historię, telenowele, prawię "M jak miłość". Wiadomo, że kobieta zmienną jest i ciężko za nią nadążyć, ale niektóre zmiany i ich częstotliwość to przesada.
Mamy obiekt A - faceta i obiekt B - kobietę
Obiekty dobrze się dogadują, kobieta jest pod wrażeniem poczucia humoru i innych pierdół. Spotykają się jak znajomi, kumpel kumpela, aż tu nagle obiekt B zaczyna z niczego inaczej niż zwykle reagować. To znaczy nie potrafi się na obiekt A gniewać, zaciera granice cielesną jaka powinna występować miedzy znajomymi, czy ulubione słowo kobiet "przyjaciółmi". Zaczyna się przytulanie, nie udana próba pocałunku, po czym obiekt A próbując porozmawiać o zmieniających się relacjach "pary", słyszy że to nic nie znaczy, że to był "błąd". Dziwne, bo te błędy się potarzają, rzadko bo rzadko ale jednak następują momenty zbliżenia. Obiekt A słyszy jednak ciągle, że jest dobrym przyjacielem, że jest dla obiektu B jak brat.
Pojawia się obiekt C - mężczyzna
Obiekt B większą część relacji, które poświęcane były obiektowi A, przerzuca na obiekt C, a gdy już dochodzi do spotkania pomiędzy obiektami A i B to obiekt A wysłuchuje czego to obiekt B nie robił z obiektem C, utrzymując przy tym, że obiekty B i C są przyjaciółmi. Obiekty A i C się nie znają i nie poznają.
Po czasie obiekt C znika z horyzontu, a A nadrabia to co utracił.
B na wakacje jedzie za granice gdzie poznaje obiekt D(kolejny mężczyzna).
Po powrocie spotyka się z obiektem A, odświeża relacje po rozłące i nie omieszkuje wspomnieć o przelotnym romansie z obiektem D.
Przy czym obiekt B sam zaczyna proponować obiektowi A wspólne spędzanie czasu podtrzymując, że ich relacje są przyjacielskie... Obiektowi A zależy na B więc się zgadza, do czasu gdy obiekt B olewa, bez słowa wyjaśnienia bardzo ważne wydarzenie z życia dla obiektu A. Kontakt się urywa, 2 miesiące później z niczego obiekt B zaprasza A na wspólny wyjazd tak jakby nic się nigdy nie stało, jakby nic się nie zmieniło, A odmawia. Jest to koniec znajomości obu obiektów...
Pytanie moje brzmi. Kim dla obiektu B był obiekt A? Zabawką, kolegą, przyjacielem, a może coś do niego czuła ale się bała i potrzebowała więcej czasu?
Wam zdarzyły się takie "zmiany" relacji??