witam, widocznie źle trafiam na facetów... dziś są moje urodziny, a mój chłopak, z którym jestem zaledwie ponad miesiąc, nawet mi życzeń nie złożył... jednak zacznę od początku... poznałam go w pracy, miły, przystojny, z poczuciem humoru. Zaczęliśmy się spotykać. Było bardzo miło, śmiesznie, czułam, że to może TEN. Jednak po jakimś czasie postanowiłam go zaprosić do siebie do mieszkania. Zrobiłam kolację, która bardzo mu smakowała, chwalił mnie cały czas. Mówił, że ładna ze mnie dziewczyna, że cieszy się , że mnie poznał itd. Ale rączek przy sobie nie umial trzymać. Powiedziałam, mu że nie zalezy mi tylko na seksie, ze z tym trzeba poczekac. A on na to, ze na przyjemnosci nie trzeba czekac i takie tam. Oczywiscie sie nie zgodzilam. Potem ja bylam u jego znajomych na grillu, na ktorym bylo bardzo fajnie, pomimo tego , ze tych ludzi wczesniej nie znalam. Grill byl w srode (1 maja) , odwiozl mnie po nim do domu, a potem nie odzywal sie do mnie przez 3 dni, jak sie pozniej okazalo, wrocil tam i imprezowal... jak mnie odwozil powiedzial, ze jedzie pewnie do siebie, bo beze mnie to po co ma tam siedziec... no niby mu za bardzo nie wierzylam, ale w sumie nie jest moja wlasnoscia - tak sobie pomyslalam. Odezwal sie do mnie dopiero w sobote, nie robilam mu afery, jedynie powiedzialam, ze jest mi przykro, ze przez te pare dni sie nie odzywal, ja nie moglam, bo nie mialam nic na koncie
jak sie pozniej spotkalismy przeprosil... i dalej bylo w porzadku. Na naszych spotkaniach znowu wspominal o seksie, ze po co czekac i takie tam. Ja mu powiedzialam, ze nie ide do lozka z kims, kto mnie nie kocha i kogo ja nie kocham. Lekko sie zdenerwowal, bo szybko wyszedl, nawet bez buziaka w policzek. Powiedzialam mu o tym nastepnego dnia, ze tak sie nie robi, a on ze rozumie, ze w sumie to dobrze, ze nie chce tak szybko... spotkalismy sie teraz w czwartek, zrobilam kolacje, powiedzial, ze ma ze mna bardzo dobrze. Jednak znowu sie dobieral do mnie, po tej jak to nazwe szarpaninie, wyszedl , powiedzialam mu ze jesli liczy tylko na seks, to nie za szybko, a jesli chce poczekac niech czeka. Nastepnego dnia napisalam do niego wiadomosc, co tam jak tam, a on, ze ma zly humor. Zapytalam, czy to moze przez wczorajszy wieczor, a on, ze tez i przez prace. NO to ja mu odpowiedzialam, ze jesli chce to moze lepiej sie nie spotykajmy, bo po co ma miec pozniej zly humor , odpisal mi tylko: jak chcesz. I do dzisiaj nawet znaku zycia nie dal. Wczesniej rozmawialismy o moich urodzinach, ktore sa wlasnie dzisiaj, ze zapraszam go, a dzisiaj nawet zyczen mi nie wyslal. Czy ja cos robie nie tak? Czy to wina tego faceta?
Podobne tematy
Facet się do Ciebie dobiera, wynika z tego szarpanina, a Ty następnego dnia piszesz do niego "co tam jak tam"? Ja tu czegoś nie rozumiem
Facet się do Ciebie dobiera, wynika z tego szarpanina, a Ty następnego dnia piszesz do niego "co tam jak tam"? Ja tu czegoś nie rozumiem
no dobiera, ale poza tym jest mi z nim dobrze, przynajmniej tak mi sie wydawalo... wiec co mi szkodzi napisac, nie prosze go o reke
Prowokacja jakaś, i to słaba... mam nadzieję.
To, że się dobiera to jedno, ale, że wynika z tego szarpanina to drugie, to brzmi tak jakby pomimo Twojego, nie i oporu on próbował dalej, a to już za normalne zachowanie nie jest
Prowokacja jakaś, i to słaba... mam nadzieję.
ale kto kogo prowokuje? tak czy siak, jest mi smutno, bo dzis sa moje urodziny, a ja siedze na forum, wrr
Szybki Bill z niego...
Zaledwie miesiąc czasu razem, a ten tylko o seksie. Jakby nie miał innych priorytetów. Żałosny koleś. Szkoda mi Ciebie dziewczyno.
Najwyraźniej zabiegał o Ciebie w innym celu niż dłuższa relacja. Przynajmniej tak wnioskuję.
Mylić oczywiście też się mogę. Przeczekaj to.
Zobaczysz jaki bedzie jego ruch. Jak nadal bedzie to samo to odpuść go sobie. Gdyby mu zależało na Twojej osobie nie nalegałby tak i szanował Twoje zdanie.
Szybki Bill z niego...
Zaledwie miesiąc czasu razem, a ten tylko o seksie. Jakby nie miał innych priorytetów. Żałosny koleś. Szkoda mi Ciebie dziewczyno.Najwyraźniej zabiegał o Ciebie w innym celu niż dłuższa relacja. Przynajmniej tak wnioskuję.
Mylić oczywiście też się mogę. Przeczekaj to.
Zobaczysz jaki bedzie jego ruch. Jak nadal bedzie to samo to odpuść go sobie. Gdyby mu zależało na Twojej osobie nie nalegałby tak i szanował Twoje zdanie.
ja juz nie zamierzam czekac, chocby nawet stawal na glowie, to i tak mu tego nie wybacze, bo to sa moje urodziny i on powinien sie jakos kulturalnie zachowac...tymbardziej, ze to sa nasze poczatki, wiec kiedy ma byc miedzy nami super, jak nie teraz? ja nie zrobilam nic zlego, nie widze w sobie winy, wrecz moze bylam za dobra, bo nie robilam afer, zawsze mila, usmiechnieta, widocznie za malo...
Szybki nie szybki, wszystko zależy po części trochę od wieku, po części trochę od pary a po części od stosunku do seksu. Czy w ogóle istnieje jakiś taki magiczny okres czasu, po którym można powiedzieć, że komuś zależy bądź nie zależy wyłącznie na seksie.
BabaOsiadła napisał/a:Prowokacja jakaś, i to słaba... mam nadzieję.
ale kto kogo prowokuje? tak czy siak, jest mi smutno, bo dzis sa moje urodziny, a ja siedze na forum, wrr
Ty nas? Widzisz, że chłopak chce od Ciebie TYLKO seksu, to po co dalej się z nim spotykasz? I jeszcze do szarpaniny dochodzi? Zamiast dać mu w pysk i pożegnać się, to Ty jeszcze pytasz, czy to przypadkiem nie Twoja wina?
To, że się dobiera to jedno, ale, że wynika z tego szarpanina to drugie, to brzmi tak jakby pomimo Twojego, nie i oporu on próbował dalej, a to już za normalne zachowanie nie jest
Szarpanina, ale nie az taka, ze mi cos tam na sile robi. Byc moze uzylam zlego slowa. Ale to nie zmienia faktu, ze chcial jednego.
btw
Autorko Wszystkiego Naj w Dniu Urodzin!
I lepszego nosa do facetów ![]()
kobietaOna napisał/a:BabaOsiadła napisał/a:Prowokacja jakaś, i to słaba... mam nadzieję.
ale kto kogo prowokuje? tak czy siak, jest mi smutno, bo dzis sa moje urodziny, a ja siedze na forum, wrr
Ty nas? Widzisz, że chłopak chce od Ciebie TYLKO seksu, to po co dalej się z nim spotykasz? I jeszcze do szarpaniny dochodzi? Zamiast dać mu w pysk i pożegnać się, to Ty jeszcze pytasz, czy to przypadkiem nie Twoja wina?
spotykalam sie z nim, bo bardzo go lubilam, tak samo jego zarty i w ogole (oczywiscie nie te o seksie!) Myslalam, ze moze jednak nie chodzi mu o jedno, ze moze tylko w ten sposob mnie testuje, bo jak zauwazylas wyzej, ze pozniej mi powiedzial, ze w sumie to dobrze, ze mu nie pozwalam, ze warto poczekac, ale jak widac nie mowil tego do konca szczerze, bo dzis swoje urodziny spedzam sama.
btw
Autorko Wszystkiego Naj w Dniu Urodzin!
I lepszego nosa do facetów
dziekuje serdecznie
no wlasnie tego nosa do facetow chyba nie mam, bo bylam juz z facetem 5 lat i nic z tego nie wyszlo, mialam nadzieje, ze z tym cos wyjdzie, bo na poczatku taki wcale nie byl!
Na początku: wszystkiego najlepszego z okazji urodzin
...
A teraz do sedna.. ja będę "wredna" i napiszę: prześpij się z nim, potem się okaże czy byłaś dla niego "poduszką na jedną noc" i się na ciebie"wypnie" bo że sama będziesz żałować tego kroku to jest pewne...już po jego żartach powinnaś poznać czy to facet dla którego sex wiąże się z miłością, czy tylko sex dla sexu. Jak sama napisałaś, nie idziesz do łóżka z kimś kogo nie kochasz, trudno powiedzieć że kochasz go po miesiącu znajomości, jesteś nim zauroczona, bo dowcipny, bo uśmiechnięty...ale czy go kochasz..jesteś smutna, bo zapomniał o twoich urodzinach, samo to powinno dać ci sporo do myślenia..zastanów się czy warto na niego tracić czas....
Na początku: wszystkiego najlepszego z okazji urodzin
...
A teraz do sedna.. ja będę "wredna" i napiszę: prześpij się z nim, potem się okaże czy byłaś dla niego "poduszką na jedną noc" i się na ciebie"wypnie" bo że sama będziesz żałować tego kroku to jest pewne...już po jego żartach powinnaś poznać czy to facet dla którego sex wiąże się z miłością, czy tylko sex dla sexu. Jak sama napisałaś, nie idziesz do łóżka z kimś kogo nie kochasz, trudno powiedzieć że kochasz go po miesiącu znajomości, jesteś nim zauroczona, bo dowcipny, bo uśmiechnięty...ale czy go kochasz..jesteś smutna, bo zapomniał o twoich urodzinach, samo to powinno dać ci sporo do myślenia..zastanów się czy warto na niego tracić czas....
oczywiscie zerwe te znajomosc, bo nie jest mi ktos taki potrzebny, zreszta chyba juz sama sie zerwala
jak to mowia w mojej pracy : " na mientko"
dzieki za zyczenia ![]()