Witam, nie wiem czy piszę w dobrym dziale, jestem nowy na forum.
Mój problem polega na tym, że już od dłuższego czasu flirtuje z dziewczyną, znamy się kilka lat, ona wie że jestem w niej poważnie zakochany i chce związku, zawsze gdy pytam "co z nami?" lub coś w ten deseń to ona mówi ze nie ma ochoty na takie rozmowy lub uśmiechnie się i zmienia temat, nie wiem co myśleć, czy uważa mnie za kolegę i chce żeby tak zostało czy po prostu potrzebuje czasu , miałem ostatnio już dość tego i chciałem po prostu odpuścić to sobie, lecz ona mnie zatrzymywała i prosiła żebym nie zrywał z nią kontaktu . Piszemy codziennie, spotykamy się wtedy jeśli czas na to pozwoli, dziewczyny może któraś podpowie Ci jak zrozumieć to co ona czuje, czy dać sobie spokój czy nadal walczyć i pokazywać że mi zależy ? Może ona po prostu uważa mnie za kolegę, z którym się "fajnie" gada ?
Proszę o pomoc, z góry dziękuje bardzo i pozdrawiam ![]()
Podobne tematy
Na chwilę obecna uważa Cię za kolegę, dlatego temat "bycia razem" jest jej niespecjalnie na rękę, ale nie chce tez Cię urazić mówiąc wprost.
Nie musisz odrazu rezygnować, ale na pewno przystopuj z pytaniami 'co z nami', bo najwyraźniej jeszcze nie wzbudziłeś w niej zainteresowania swoją osobą na tyle, by w ogóle brała to pod uwagę, a narzucając się tracisz jeszcze bardziej..
Dziewczyna traktuje cię jako bardzo dobrego kolegę, lubi cię i tyle, a ty nawet w sumie nie dajesz jej zmienić swoich uczuć do siebie, bo latasz za nią i jesteś na każde skinienie. Do tego ciągle przypominasz jej o swoim uczuciu, ona czuje się dopieszczona, bo ma stałego wielbiciela, a ty cierpisz.
Moja rada przestań okazywać jej, że jesteś w niej zakochany, zdystansuj się, nie lataj z językiem na wierzchu, być może nawet umów się pary razy z jakąś inną koleżanką po prostu na piwo. Być może jak zauważy, że nie czekasz na nią i że możesz też otrzymac zaiteresowanie innych dziewczyn, cos tam w niej drgnie.