Dziś bez przydługawego wstępu, bo nie chcę Wam narzucić żadnego kierunku myślenia ani żadnej definicji. Często mówimy bądź słyszymy: "To MOJE dziecko, nie wtrącajcie się, mogę robić z nim co chcę!" Czy dziecko jest własnością rodziców? Jeśli tak, jakie mamy w związku z tym prawa, korzyści, ale i obowiązki? A jeśli nie jest naszą własnością, to czyją? Jak rozumiecie pojęcie "własność"?
Podobne tematy
Dla mnie pojęcie "własność" odnosi się do rzeczy, zatem zgodnie z tą definicją dziecko własnością nie jest. Owszem, powołaliśmy je na świat, sprawujemy nad nim władzę, decydujemy, ustalamy reguły, ale robimy to, bo jesteśmy za nie odpowiedzialni i w poczuciu tej odpowiedzialności oraz... z miłości
.
Dziecko jest naszym dzieckeim, ale wlasnoscia jest wlasna. Jest wlasnym czlowiekiem - jesli ktos rozumie ten moj belkot:)
Ma swoje zycie przed soba ale bedzie czescia spolecznosci i naszym, rodzicow obowiazkiem, jest tak je wychowac, aby to spoleczenstwo mialo z niego pozytek. A my dume:) A jaka korzysc dla rodzicow? Odwzajemniona milosc, szacunek, pomoc czy zwykla obecnosc w naszym pozniejszym zyciu.
"własność" to rzecz. My dałyśmy dziecku życie i my decydujemy, ustalamy reguły, ale robimy to, bo jesteśmy za nie odpowiedzialne,Dziecko też ma swoje prawa, staram się rozmawiać dużo dzieckiem i wyjaśniać czemu robimy tak a nie inaczej.
Wybaczcie truizm. Dziecko jest człowiekiem. Z tej racji ma prawa i obowiązki. Pozwolę sobie zacytować odpowiedni fragment:
Konwencja o prawach dziecka (ang. Convention on the Rights of the Child) ? międzynarodowa konwencja przyjęta przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 20 listopada 1989 r. Jest to dokument obowiązujący w niemal wszystkich państwach świata - liczba ratyfikacji (maj 2010) wynosi 193[1] (z wyjątkiem Somalii i USA). W konwencji o prawach dziecka zostały spisane wszystkie prawa dziecka.
Uchwalenie Konwencji jest jednym z ważniejszych osiągnięć Polski w dziedzinie ochrony praw dziecka. W roku 1978 Polska zaproponowała Komisji Praw Człowieka ONZ jej uchwalenie i przedstawiła projekt, który był później dwukrotnie modyfikowany. Na podstawie Konwencji powołano do życia organ nadzorujący jej realizację przez państwa, które ją ratyfikowały - Komitet Praw Dziecka.
Składa się z preambuły i 54 artykułów. Katalog sformułowano kierując się następującymi zasadami:
- dobra dziecka,
- równości (wszystkie dzieci są równe wobec prawa bez względu na pochodzenie, płeć, narodowość, itd.),
- poszanowania praw i odpowiedzialności obojga rodziców (państwo respektuje autonomię rodziny i ingeruje tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach według określonych procedur),
- pomocy państwa (państwo zobowiązane jest do podejmowania wszelkich działań ustawodawczo-administracyjnych dla realizacji praw uznanych w konwencji).Konwencja ustanawia status dziecka oparty na następujących założeniach:
- dziecko jest samodzielnym podmiotem, ale ze względu na swoją niedojrzałość psychiczną i fizyczną wymaga szczególnej opieki i ochrony prawnej,
- dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności i prywatności,
- rodzina jest najlepszym środowiskiem wychowania dziecka,
- państwo ma wspierać rodzinę, a nie wyręczać ją w jej funkcjach.Katalog praw i wolności obejmuje prawa cywilne, socjalne, kulturalne, polityczne i z założenia w niewielkim zakresie uwzględnia prawa ekonomiczne (dziecko winno się uczyć, a nie pracować). W skład tego wchodzą:
Prawa cywilne
- prawo do życia i rozwoju,
- prawo do tożsamości (nazwisko, imię, obywatelstwo, wiedza o własnym pochodzeniu),
- prawo do wolności, godności, szacunku, nietykalności osobistej,
- prawo do swobody myśli, sumienia i wyznania,
- prawo do wyrażania własnych poglądów i występowania w sprawach dziecka dotyczących, w postępowaniu administracyjnym i sądowym,
- prawo do wychowywania w rodzinie i kontaktów z rodzicami w przypadku rozłączenia z nimi,
- prawo do wolności od przemocy fizycznej lub psychicznej,
- prawo nierekrutowania do wojska poniżej 15 roku życia.Prawa socjalne
- prawo do odpowiedniego standardu życia,
- prawo do ochrony zdrowia,
- prawo do zabezpieczenia socjalnego,
- prawo do wypoczynku i czasu wolnego.Prawa kulturalne
- prawo do nauki (bezpłatnej i obowiązkowej w zakresie szkoły podstawowej),
- prawo do korzystania z dóbr kultury,
- prawo do informacji,
- prawo do znajomości swoich praw.Prawa polityczne
- prawo stowarzyszania się i zgromadzeń w celach pokojowych.(...)
Będąc rodzicami mamy obowiązek przestrzegania tych praw (obowiązki dziecka to już inny temat). I mamy stać na straży (tak, wiem bardzo pompatycznie to brzmi
), by żaden dorosły tych praw nie pogwałcił.
własnością może być przedmiot a nie podmiot ( w tej sytuacji dziecko, mąż itd.....
Ale bez problemu mogę przekłuć uszy noworodkowi, bo to przecież m o j e dziecko...
no ... oby pozniej te "bez problemu" nie okazało się problem zdrowotnym podziurkowanego bobasa
W świetle polskiego prawa dziecko jest własnością rodzica. Z tego powodu między innymi nie można nałożyć kary na rodziców który nie chcą poddać swojego dziecka obowiązkowym szczepieniom.
I moim zdaniem dobrze że tak jest. Dzięki temu mam pewność że nikt nie będzie się wtrącał bez powodu do sposovu w jaki wychowuje swoje dziecko. Oczywiście nie uwzgledam tu patologii gdzie to "prawo własności" przyczynia się niejednokrotnie do wielu tragedii
A owszem, można nie szczepić jeżeli rodzic ma taki kaprys.
Za to dziecko, jeżeli zachoruje powinno mieć możliwość otrzymania od rodziców odszkodowania w takim wypadku.
No bo dlaczego to ONO ma ponosić konsekwencje decyzji rodzica?
Nigdy w tych kategoriach nie wychowywaliśmy dziecka to osobna jednostka, która ma swoje prawa, pokazujemy, uczymy, motywujemy oraz ustalamy reguły dla wszystkich dla dziecka również. Kochamy ale mądrze...