netkobietyWszystkie działy
Ciąża i poród

Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

25 odpowiedzi10 194 wyświetleniazałożony przez Gosia22, 03.09.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Witam drogie kobietki, tak sobie zadaje pytanie co też możemy robić ,źle ,że nie zachodzę  w ciąże:( strasznie mi smutno sad żaden lekarz nie potrafi sie porządnie wziąć za leczenie a przecież powiedziałam jasno "Panie doktorze chcę zajść w ciąże" , "Chcę mieć dziecko " ... Więc Pan doktor szanowny ginekolog przepisał mi tabletki antykoncepcyjne ;"( Niewiem czy Bóg mnie za coś kara w taki sposób czy jak ?! Moja siostra ma piękne dwie zdrowe córki, mój brat ma mądrego syna...więc do cholery pytam siebie czasem dlaczego to się przytrafia właśnie mnie i nie mogę mięć równie pięknej córki czy mądrego syna ???!!! sad  Brałam tabletki po to by zdaniem lekarza wyregulować okres ,ale do cholery dlaczego lekarz nie nazwie rzeczy po imieniu i nie powie co tak naprawde mi dolega ?! Brałam tabletki od 16 maja do 13 sierpnia, 13 sierpnia wzięłam tylko jedną tabletke anty i przestałam je brać i "pracowaliśmy" nad dzidziusiem.... Miałam straszną nadzieje ,że się uda sad ale nie tym razem sad Czy coś robię źle ? Czy za szybko odrzuciłam tabletki ?? Pomocy

2

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Witaj Gosia22 A robiłaś badania hormonów? Ja mam niedoczynność tarczycy i z mężem się staraliśmy ponad rok o dziecko, a tarczyca ma sporo wspólnego ze staraniem się o dziecko, głupio brzmi ale jednak. Nie wiem jak to dokładnie jest z nadczynnością ale znajoma miała i też długo się o dzidzie starała i niestety poroniła, ja przy niedoczynności wiem że lekarze endokrynolodzy biorą pod uwagę nawet to że kobieta nigdy w ciążę nie zajdzie, tak jak wyżej  pisałam ja z mężem starałam się ponad rok i prawdopodobnie taczyca miała na to wpływ. może warto zainwestować i wybrać się na badania tsh, ft3, ft4, każde z badań kosztuje ok 20zł, taka cena jest w mojej okolicy a ceny z tego co się orientuje wahają się miedzy 18zł a 25zł.

3

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Zawsze wydawało mi się, że jak się chce mieć dziecko to nie idzie się do lekarza tylko do łóżka ze swoim facetem...

A tak na poważnie - Gosiu, piszesz tak emocjonalnie, że trudno z tego jakieś fakty wyłowić. Ostatnią tabletkę wzięłaś 13 sierpnia. TEGO sierpnia? 2014? Jeśli tak - to jeszcze miesiąc nie minął a Ty histeryzujesz, że nie możesz zajść w ciążę? Ile czasu staraliście się o dziecko przed Twoją wizytą u ginekologa zakończoną przepisaniem tabletek?

4

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Gosia ale to są pierwsze proby zajscia w ciążę od tego sierpnia? Czy wcześniej też już probowaliscie? Ile czasu?

5

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(
kati1989 napisał/a:

Witaj Gosia22 A robiłaś badania hormonów? Ja mam niedoczynność tarczycy i z mężem się staraliśmy ponad rok o dziecko, a tarczyca ma sporo wspólnego ze staraniem się o dziecko, głupio brzmi ale jednak. Nie wiem jak to dokładnie jest z nadczynnością ale znajoma miała i też długo się o dzidzie starała i niestety poroniła, ja przy niedoczynności wiem że lekarze endokrynolodzy biorą pod uwagę nawet to że kobieta nigdy w ciążę nie zajdzie, tak jak wyżej  pisałam ja z mężem starałam się ponad rok i prawdopodobnie taczyca miała na to wpływ. może warto zainwestować i wybrać się na badania tsh, ft3, ft4, każde z badań kosztuje ok 20zł, taka cena jest w mojej okolicy a ceny z tego co się orientuje wahają się miedzy 18zł a 25zł.

Robiłam już takie badania tarczyca wporządku , wnormie, czyli to nie to. Poza tym ostatnio też robiłam badania krwi na progesteron, estradiol i FSH. 16 września ide do lekarza, jestem ciekawa co też wymyśli tym razem. Boli mnie to ,że od pół roku do niego chodzę i on nie jest w stanie rozgryźć co mi jest,bo przecież coś musi być sad Narzeczony zdrowy jak ryba więc problem jest ze mną sad

6

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(
vinnga napisał/a:

Zawsze wydawało mi się, że jak się chce mieć dziecko to nie idzie się do lekarza tylko do łóżka ze swoim facetem...

A tak na poważnie - Gosiu, piszesz tak emocjonalnie, że trudno z tego jakieś fakty wyłowić. Ostatnią tabletkę wzięłaś 13 sierpnia. TEGO sierpnia? 2014? Jeśli tak - to jeszcze miesiąc nie minął a Ty histeryzujesz, że nie możesz zajść w ciążę? Ile czasu staraliście się o dziecko przed Twoją wizytą u ginekologa zakończoną przepisaniem tabletek?

Vinnga rzecz jasna ,że do łóżka tylko jak coś jest nie tak to zostaje lekarz ;/ już się staramy tak na poważnie od około roku z tym ,że nie liczyłam sobie cykli itd bo nie mogłam bo miałam nieregularny okres stąd też pomysł lekarza na te tablety ;/

7

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(
vinnga napisał/a:

Zawsze wydawało mi się, że jak się chce mieć dziecko to nie idzie się do lekarza tylko do łóżka ze swoim facetem...

A tak na poważnie - Gosiu, piszesz tak emocjonalnie, że trudno z tego jakieś fakty wyłowić. Ostatnią tabletkę wzięłaś 13 sierpnia. TEGO sierpnia? 2014? Jeśli tak - to jeszcze miesiąc nie minął a Ty histeryzujesz, że nie możesz zajść w ciążę? Ile czasu staraliście się o dziecko przed Twoją wizytą u ginekologa zakończoną przepisaniem tabletek?

Przepraszam ,że tak emocjonalnie to napisałam,ale już naprawde niewiem co się dzieje ze mną sad tak jak już pisałam staramy się od około roku tylko bez liczenia dni płodnych,owulacji itd ,poprostu nie zabezpieczamy się wg, tabletki nie brałam od 13 sierpnia 2014 smile wiem ,że krótki czas minął ale mam wrażenie ,że i tak guzik z tego będzie sad

8

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Czy ktoś mi jeszcze odpowie ? sad

9

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Gosiaaaa, błagam, ogarnij się smile
Staracie się od ok. roku, w tym kilka miesięcy na tabletkach jest z tego starania wyjętych. Więc jest jeszcze trochę za wcześnie, żeby określić czy masz problem z zajściem w ciążę czy nie.
Jedno co powinnaś zrobić na pewno - zmienić ginekologa. Bardzo to dziwne, żeby problemy z zajściem w ciążę leczyć tabletkami antykoncepcyjnymi.
A teraz? Gosiu, nie minął Ci nawet 1 cykl, a Ty już "masz wrażenie, że nic z tego". Po tabletkach masz rozregulowany układ hormonalny - nawet kobiety zawsze miesiączkujące regularnie po przyjmowaniu tabletek często mają 2-3 pierwsze cykle po odstawieniu nieregularne. Możliwe, że Ty nawet owulacji jeszcze nie miałaś a już twierdzisz, że w ciążę nie zajdziesz smile

Wiele przypadków problemów z zajściem w ciążę ma podłoże psychiczne. Jeśli kobieta się za bardzo nakręca - w ciążę nie zachodzi. Kiedy zrezygnowana odpuszcza - ciąża się pojawia. A Ty jesteś naprawdę maksymalnie nakręcona.

10

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Vinga - czasami tabletki anty są potrzebne, by wyregulować cykl, więc to nie do końca takie bez sensu smile

Ale do rzeczy. Gosia - luz smile tylko to Cię uratuje smile Zapraszam Cię do sąsiedniego wątku "Nadzieja na dziecko" gdzie spotkasz wiele fajnych dziewczyn, które są w podobnej sytuacji do Twojej. I znajdziesz też tytułową "nadzieję" - bo wśród nich są też i ciężarówki i matki smile W tym ja smile wszystkie przeszłyśmy tam taką samą drogę: od podjęcia decyzji o dziecku, starań, II kresek, porodu i wychowania dziecka. Też było wiele frustracji, poczucia bezsilności. Są dziewczyny, które zaskoczyły, w 1 -2 cyklu, są takie, które starały się 7-9 miesięcy, są też takie, które starają się już kilka lat. Chodź do nas smile w kupie raźniej smile

A tak jeszcze wracając do Twoich badań to możesz w 3 dniu cyklu zbadać poziom prolaktyny. A narzeczony - mimo tego, że jak piszesz "zdrów jak rybka", to nie zaszkodzi, jeśli zrobiłby badanie nasienia. Ale z tym spokojnie smile

11

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(
polsza napisał/a:

Vinga - czasami tabletki anty są potrzebne, by wyregulować cykl, więc to nie do końca takie bez sensu smile

Ale do rzeczy. Gosia - luz smile tylko to Cię uratuje smile Zapraszam Cię do sąsiedniego wątku "Nadzieja na dziecko" gdzie spotkasz wiele fajnych dziewczyn, które są w podobnej sytuacji do Twojej. I znajdziesz też tytułową "nadzieję" - bo wśród nich są też i ciężarówki i matki smile W tym ja smile wszystkie przeszłyśmy tam taką samą drogę: od podjęcia decyzji o dziecku, starań, II kresek, porodu i wychowania dziecka. Też było wiele frustracji, poczucia bezsilności. Są dziewczyny, które zaskoczyły, w 1 -2 cyklu, są takie, które starały się 7-9 miesięcy, są też takie, które starają się już kilka lat. Chodź do nas smile w kupie raźniej smile

A tak jeszcze wracając do Twoich badań to możesz w 3 dniu cyklu zbadać poziom prolaktyny. A narzeczony - mimo tego, że jak piszesz "zdrów jak rybka", to nie zaszkodzi, jeśli zrobiłby badanie nasienia. Ale z tym spokojnie smile

polsza na tamtym wątku już pisałam o tym problemie i to jakiś długi czas temu, tylko chyba więcej tam już jest matek bo tylko temat pieluch,łóżeczek się przewijał wtedy kiedy ja piasałam  o problemie, apropo narzeczonego to on już dawno po badaniach stąd wiemy ,że jest zdrowy smile a co do tabletek to masz racje bo pierwszy raz mam okres po 28 dniach i to bez brania tabletek smile bo tak jak pisałam odstawiłam je jakiś czas temu, a czas starania jaki podałam to już więcej nawet jak rok bo nie brałam tego czasu pod uwage wtedy jak się leczyłam tabletami ;/ dzięki za zainteresowanie moim problemem. w przyszłym tyg planuje zrobić badania progesteronu bo ostatnim razem było go bardzo malutko,a mam nadzieje ,że tabletki go trochę "uzupełniły" smile

12

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(
polsza napisał/a:

Vinga - czasami tabletki anty są potrzebne, by wyregulować cykl, więc to nie do końca takie bez sensu smile

Ale do rzeczy. Gosia - luz smile tylko to Cię uratuje smile Zapraszam Cię do sąsiedniego wątku "Nadzieja na dziecko" gdzie spotkasz wiele fajnych dziewczyn, które są w podobnej sytuacji do Twojej. I znajdziesz też tytułową "nadzieję" - bo wśród nich są też i ciężarówki i matki smile W tym ja smile wszystkie przeszłyśmy tam taką samą drogę: od podjęcia decyzji o dziecku, starań, II kresek, porodu i wychowania dziecka. Też było wiele frustracji, poczucia bezsilności. Są dziewczyny, które zaskoczyły, w 1 -2 cyklu, są takie, które starały się 7-9 miesięcy, są też takie, które starają się już kilka lat. Chodź do nas smile w kupie raźniej smile

A tak jeszcze wracając do Twoich badań to możesz w 3 dniu cyklu zbadać poziom prolaktyny. A narzeczony - mimo tego, że jak piszesz "zdrów jak rybka", to nie zaszkodzi, jeśli zrobiłby badanie nasienia. Ale z tym spokojnie smile

Vinga właśnie u mnie chyba jest odwrotnie i po tabletkach wraca powoli wszystko do normalności, ponieważ tabletki odstawiłam 14 sierpnia a mimio to dostałam okres po równo 28 dniach, apropo tabletek to mam nadzieje ,że jednak coś pomogły, słyszałam właśnie ,że mimo chęci zajścia w ciąże, najpierw trzeba uregulować wszystko antykoncepcją /:) pozdrawiam

13

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Cześć Gosiu, mam podobny problem. Także od roku, właściwie już ponad, intensywnie staram się o dziecko i nic. Dlatego wybrałam się do jednego z najlepszych ginekologów w mieście. Babeczka bardzo konkretna. Kiedy zobaczyła, że moje wyniki są całkiem niezłe, męża też, od razu postanowiła skierować mnie na badanie drożności jajowodów. Uważała, że od tego powinno się zacząć. Podczas wcześniejszych badań usg żaden lekarz nie zauważył nieprawidłowości. Aż tu podczas ostatniego badania już przed zabiegiem, na świetnej jakości szpitalnym sprzęcie, pani doktor zobaczyła polip w macicy. Wytłumaczyła mi, że działa on jak wkładka antykoncepcyjna i to może być powód braku ciąży. W szpitalu przeprowadzono więc (w narkozie) histeroskopię z laparoskopią. Okazało się, że nie tylko był polip, ale też m.in. znaczne ogniska endometriozy. Co więcej, przez prawy jajowód kontrast przeszedł pod dużym ciśnieniem, a to znaczy, że wcześniej wcale nie był taki super drożny. No i generalnie okazało się, że moje jajowody - choć już teraz drożne - są sztywne i mają grube ścianki, a to może utrudniać jajeczku drogę. Lekarz z kliniki niepłodności, w której był mój mąż po dodatkowe witaminki, stwierdził, że po tym zabiegu moje jajowody są bardziej "chętne" i mamy naturalnie starać się jeszcze przez kilka miesięcy. Jeśli się nie uda, zaprasza nas na inseminację. Może więc w Twoim przypadku też potrzebne byłoby takie "przeczyszczenie" od środka? Zwykłe badania u ginekologa, niestety, nie pokazują bałaganu, który latami gromadzimy. Moja lekarka mówiła, że kłopoty z jajowodami spowodowane są wcześniejszymi zapaleniami, których przebycia nawet nie byłam świadoma, bo nie zawsze dają objawy.

14

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(
Mila_K napisał/a:

Cześć Gosiu, mam podobny problem. Także od roku, właściwie już ponad, intensywnie staram się o dziecko i nic. Dlatego wybrałam się do jednego z najlepszych ginekologów w mieście. Babeczka bardzo konkretna. Kiedy zobaczyła, że moje wyniki są całkiem niezłe, męża też, od razu postanowiła skierować mnie na badanie drożności jajowodów. Uważała, że od tego powinno się zacząć. Podczas wcześniejszych badań usg żaden lekarz nie zauważył nieprawidłowości. Aż tu podczas ostatniego badania już przed zabiegiem, na świetnej jakości szpitalnym sprzęcie, pani doktor zobaczyła polip w macicy. Wytłumaczyła mi, że działa on jak wkładka antykoncepcyjna i to może być powód braku ciąży. W szpitalu przeprowadzono więc (w narkozie) histeroskopię z laparoskopią. Okazało się, że nie tylko był polip, ale też m.in. znaczne ogniska endometriozy. Co więcej, przez prawy jajowód kontrast przeszedł pod dużym ciśnieniem, a to znaczy, że wcześniej wcale nie był taki super drożny. No i generalnie okazało się, że moje jajowody - choć już teraz drożne - są sztywne i mają grube ścianki, a to może utrudniać jajeczku drogę. Lekarz z kliniki niepłodności, w której był mój mąż po dodatkowe witaminki, stwierdził, że po tym zabiegu moje jajowody są bardziej "chętne" i mamy naturalnie starać się jeszcze przez kilka miesięcy. Jeśli się nie uda, zaprasza nas na inseminację. Może więc w Twoim przypadku też potrzebne byłoby takie "przeczyszczenie" od środka? Zwykłe badania u ginekologa, niestety, nie pokazują bałaganu, który latami gromadzimy. Moja lekarka mówiła, że kłopoty z jajowodami spowodowane są wcześniejszymi zapaleniami, których przebycia nawet nie byłam świadoma, bo nie zawsze dają objawy.

Mila dziękuje za informacje, we wtorek idę do lekarza napewno go o to zapytam smile pozdrawiam

15

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(
Mila_K napisał/a:

Cześć Gosiu, mam podobny problem. Także od roku, właściwie już ponad, intensywnie staram się o dziecko i nic. Dlatego wybrałam się do jednego z najlepszych ginekologów w mieście. Babeczka bardzo konkretna. Kiedy zobaczyła, że moje wyniki są całkiem niezłe, męża też, od razu postanowiła skierować mnie na badanie drożności jajowodów. Uważała, że od tego powinno się zacząć. Podczas wcześniejszych badań usg żaden lekarz nie zauważył nieprawidłowości. Aż tu podczas ostatniego badania już przed zabiegiem, na świetnej jakości szpitalnym sprzęcie, pani doktor zobaczyła polip w macicy. Wytłumaczyła mi, że działa on jak wkładka antykoncepcyjna i to może być powód braku ciąży. W szpitalu przeprowadzono więc (w narkozie) histeroskopię z laparoskopią. Okazało się, że nie tylko był polip, ale też m.in. znaczne ogniska endometriozy. Co więcej, przez prawy jajowód kontrast przeszedł pod dużym ciśnieniem, a to znaczy, że wcześniej wcale nie był taki super drożny. No i generalnie okazało się, że moje jajowody - choć już teraz drożne - są sztywne i mają grube ścianki, a to może utrudniać jajeczku drogę. Lekarz z kliniki niepłodności, w której był mój mąż po dodatkowe witaminki, stwierdził, że po tym zabiegu moje jajowody są bardziej "chętne" i mamy naturalnie starać się jeszcze przez kilka miesięcy. Jeśli się nie uda, zaprasza nas na inseminację. Może więc w Twoim przypadku też potrzebne byłoby takie "przeczyszczenie" od środka? Zwykłe badania u ginekologa, niestety, nie pokazują bałaganu, który latami gromadzimy. Moja lekarka mówiła, że kłopoty z jajowodami spowodowane są wcześniejszymi zapaleniami, których przebycia nawet nie byłam świadoma, bo nie zawsze dają objawy.

Mila witaj jeszcze raz ,mam kilka pytań, mianowicie czy też miałaś nieregularne okresy kiedy się staraliście ? Czy powinnam u mojego lekarza wspomnieć o takim badaniu ? Niechce ,żeby uznał ,że np znam się lepiej od niego czy coś;/  mój lekarz to wg nie ma żadnego sprzętu w gabinecie nawet chyba nie ma usg zwykłego, tak naprawde to zastanawiam się czy  go nie zmienić ;/ ale jak pomyśle ,że znów mam wszystko opowiadać od  nowa sad jutro ide do lekarza,jestem ciekawa cóż wymyśli tym razem ;/ mam wyniki z badań progesteronu itd...

16

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Oj, pewnie za późno Ci odpowiadam... Jesteś już po wizycie? No cóż, może mimo wszystko moje krótkie info się przyda... smile
Do mojej pani ginekolog trafiłam z dwóch powodów. Pierwszy, najważniejszy: od ponad pół roku (wtedy) nie udawało mi się zajść w ciążę. Drugi był taki, że całkowicie rozregulował mi się cykl. Nie wiedziałam kiedy mam spodziewać się okresu, bo potrafił przyjść nawet trzy razy w ciągu miesiąca. Nie był wówczas obfity, ale był. Zamiast standardowych 6 dni, trwał 2 i w dodatku nie bolał, co mi się wcześniej raczej rzadko zdarzało. Chciałam go wyregulować, choćby po to, żeby mniej więcej wiedzieć kiedy mam spodziewać się dni płodnych.
Wydawało mi się, że te kłopoty z okresem wynikają ze zmęczenia, przepracowania, wielu stresów, które wtedy miałam. Teraz jednak, po zabiegu podejrzewam, że jakiś wpływ na to mógł mieć też mój wewnętrzny bałagan. W każdym razie okres wyregulował się samoistnie, jeszcze przed pójściem do szpitala, kiedy wzięłam krótki urlop, odstresowałam się, zafundowałam sobie kilka drobnych przyjemności smile
A jeśli chodzi o Twojego lekarza... Hmmm... To wyłącznie Twoja decyzja, ale ja bym od takiego uciekała. Wiadomo, że chcemy mieć dzidziusia jak najszybciej, dlatego szkoda byłoby mi czasu, każdej straconej wizyty u kogoś, kto wciąż nie wie, co jest przyczyną, błądzi, eksperymentuje, faszeruje tabletkami, zamiast zacząć od podstaw, czyli sprawdzenia, czy jajowody są drożne, kto nie ma dobrego sprzętu itd. Nie wiem w jakim mieście mieszkasz, ale jeśli jesteś z Warszawy, mogę polecić Ci moją panią doktor. Jest genialna! Po pierwsze, nie chciała tracić czasu na domysły, tylko od razu wzięła się do roboty, czyli za konkretne badania. Nie musiałam jej niczego podpowiadać. Po drugie sama wyjaśniała wszystko bardzo szczegółowo. Mimo to, jak to ja, miałam jeszcze milion pytań, na które z wielką dokładnością, cierpliwością i uśmiechem odpowiadała. Wizyta zwykle trwała (prawie każdej pacjentki) pół godziny. Taki właśnie powinien być lekarz! Każdy! Nie tylko ten, który przyjmuje prywatnie. Dlatego nie bój się pytać, bo masz do tego całkowite prawo (to TWOJE zdrowie) i nie wahaj się zmienić lekarza, jeśli czujesz, że ten nie daje z siebie 100% smile

17

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(
Mila_K napisał/a:

Oj, pewnie za późno Ci odpowiadam... Jesteś już po wizycie? No cóż, może mimo wszystko moje krótkie info się przyda... smile
Do mojej pani ginekolog trafiłam z dwóch powodów. Pierwszy, najważniejszy: od ponad pół roku (wtedy) nie udawało mi się zajść w ciążę. Drugi był taki, że całkowicie rozregulował mi się cykl. Nie wiedziałam kiedy mam spodziewać się okresu, bo potrafił przyjść nawet trzy razy w ciągu miesiąca. Nie był wówczas obfity, ale był. Zamiast standardowych 6 dni, trwał 2 i w dodatku nie bolał, co mi się wcześniej raczej rzadko zdarzało. Chciałam go wyregulować, choćby po to, żeby mniej więcej wiedzieć kiedy mam spodziewać się dni płodnych.
Wydawało mi się, że te kłopoty z okresem wynikają ze zmęczenia, przepracowania, wielu stresów, które wtedy miałam. Teraz jednak, po zabiegu podejrzewam, że jakiś wpływ na to mógł mieć też mój wewnętrzny bałagan. W każdym razie okres wyregulował się samoistnie, jeszcze przed pójściem do szpitala, kiedy wzięłam krótki urlop, odstresowałam się, zafundowałam sobie kilka drobnych przyjemności smile
A jeśli chodzi o Twojego lekarza... Hmmm... To wyłącznie Twoja decyzja, ale ja bym od takiego uciekała. Wiadomo, że chcemy mieć dzidziusia jak najszybciej, dlatego szkoda byłoby mi czasu, każdej straconej wizyty u kogoś, kto wciąż nie wie, co jest przyczyną, błądzi, eksperymentuje, faszeruje tabletkami, zamiast zacząć od podstaw, czyli sprawdzenia, czy jajowody są drożne, kto nie ma dobrego sprzętu itd. Nie wiem w jakim mieście mieszkasz, ale jeśli jesteś z Warszawy, mogę polecić Ci moją panią doktor. Jest genialna! Po pierwsze, nie chciała tracić czasu na domysły, tylko od razu wzięła się do roboty, czyli za konkretne badania. Nie musiałam jej niczego podpowiadać. Po drugie sama wyjaśniała wszystko bardzo szczegółowo. Mimo to, jak to ja, miałam jeszcze milion pytań, na które z wielką dokładnością, cierpliwością i uśmiechem odpowiadała. Wizyta zwykle trwała (prawie każdej pacjentki) pół godziny. Taki właśnie powinien być lekarz! Każdy! Nie tylko ten, który przyjmuje prywatnie. Dlatego nie bój się pytać, bo masz do tego całkowite prawo (to TWOJE zdrowie) i nie wahaj się zmienić lekarza, jeśli czujesz, że ten nie daje z siebie 100% smile

Witaj ,tak ja już po wizycie i szczerze mówiąc jestem zawiedziona i zła,ponieważ lekarz na moje wyniki potrafił odpowiedzieć tylko tyle ,że moje jajniki zbyt mało produkują hormonów,po czym przepisał kolejne opakowanie tabletek i kazał zjawić się za pół roku! AAAAch szkoda mówić, nie mam już sił na to wszystko sad jedyne rozwiązanie dla niego to przepisać tabletki anty kobiecie które chce mieć dziecko sad aż płakać się chce, po wczorajszej wizycie upewniłam się w przekonaniu ,że pomóc nam może tylko lekarz taki któremu zapłace,no bo innego wyjścia już nie widze sad jestem z Katowic,jeśli któraś z Pań mogłaby mi polecić jakiego lekarza stąd to byłabym wdzięczna,to już mój 4 lekarz który mówiąc szczerze "olał" sprawe. Niewiem zupełnie skąd to się bierze ,żeby żaden lekarz nie potrafił się mną zająć odpowiednio , mam tylko nadzieje ,że chociaż ten za kasę zajmie się porządnie:(. nie chciałabym rezygnować z marzeń o dziecku przecież prawie każda kobieta marzy o byciu matką,a ja za chwilę kończe 25 lat ! sad

18

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Gośka, kobieto! Czy Ty wiesz, jak ja zazdroszczę Ci tych 25 lat? Ech... Gdybym tyle miała, pewnie na większym luzie podchodziłabym do starań o dzidziusia. Niestety, jestem już po 30. Pamiętaj, że w przypadku ciąży bardzo dużo zależy też od... głowy. Im bardziej się nakręcamy, tym mniej wychodzi. Więc wrzuć na luz i ciesz się wiekiem. Mnóstwo, zwłaszcza starających się kobiet, dałoby się pokroić, żeby mieć 25 lat. Na czele ze mną smile
Świetnie jednak rozumiem Twoją frustrację, bo po pierwsze wiadomo, chciałabyś mieć już dzidziusia, a po drugie Twój lekarz chyba największą twardzielkę wpędziłby w depresję. Kolejna wizyta za pół roku??? Rany, czy on ma świadomość, że dla kobiety marzącej o jak najszybszej ciąży to całe wieki?!
Żeby nie było, lekarzem nie jestem i nie mam pojęcia, jaka jest faktycznie u Ciebie przyczyna. Być może ten ginekolog ma rację i pewnych rzeczy przyspieszyć się nie da. Ale z tego, co piszesz, mam wrażenie, że podchodzi do Twojego problemu z pewną pobłażliwością (bardzo możliwe, że dlatego, że chodzisz na NFZ). I choćby z tego powodu wybrałabym się jeszcze do innego lekarza, żeby zweryfikować diagnozę. Wiem, że prywatnie wizyty nie są takie tanie. Moja ginekolog za podstawową bierze 150 zł + czasem dodatkowe badania, np. cytologia 50 zł, ale w staraniach o dzidziusia uważam, że warto wydać i mieć gwarancję fachowej, rzetelnej opieki.

19

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(
Mila_K napisał/a:

Gośka, kobieto! Czy Ty wiesz, jak ja zazdroszczę Ci tych 25 lat? Ech... Gdybym tyle miała, pewnie na większym luzie podchodziłabym do starań o dzidziusia. Niestety, jestem już po 30. Pamiętaj, że w przypadku ciąży bardzo dużo zależy też od... głowy. Im bardziej się nakręcamy, tym mniej wychodzi. Więc wrzuć na luz i ciesz się wiekiem. Mnóstwo, zwłaszcza starających się kobiet, dałoby się pokroić, żeby mieć 25 lat. Na czele ze mną smile
Świetnie jednak rozumiem Twoją frustrację, bo po pierwsze wiadomo, chciałabyś mieć już dzidziusia, a po drugie Twój lekarz chyba największą twardzielkę wpędziłby w depresję. Kolejna wizyta za pół roku??? Rany, czy on ma świadomość, że dla kobiety marzącej o jak najszybszej ciąży to całe wieki?!
Żeby nie było, lekarzem nie jestem i nie mam pojęcia, jaka jest faktycznie u Ciebie przyczyna. Być może ten ginekolog ma rację i pewnych rzeczy przyspieszyć się nie da. Ale z tego, co piszesz, mam wrażenie, że podchodzi do Twojego problemu z pewną pobłażliwością (bardzo możliwe, że dlatego, że chodzisz na NFZ). I choćby z tego powodu wybrałabym się jeszcze do innego lekarza, żeby zweryfikować diagnozę. Wiem, że prywatnie wizyty nie są takie tanie. Moja ginekolog za podstawową bierze 150 zł + czasem dodatkowe badania, np. cytologia 50 zł, ale w staraniach o dzidziusia uważam, że warto wydać i mieć gwarancję fachowej, rzetelnej opieki.

A ja sobie nie zazdroszcze tych 25 lat hi hi, chociaż czasem i przychodzi czas kiedy chciałabym mieć 18...ale to tylko czasem. Powiem Ci szczerze ,że sama też bardzo już chciałabym zostać mamuśką ale to chyba bardziej zależy mi na tym ,żeby mój narzeczony był szczęśliwy, ponieważ od dobrych kilku miesięcy jest ciągle rozmowa o dziecku więc sama wiesz,a ponieważ bardzo go Kocham i cenie to ,że wybrał mnie na "matkę swojego dziecka" więc to naprawde ma duże dla mnie znaczenie i pewnego dnia chciałabym poprostu tego człowieka uszczęśliwić smile a druga sprawa to myśle ,że 25 lat to już tak w sam raz na zostanie rodzicem big_smile Co do lekarza to póki co z tymi na kasę chorych dam sobie póki co spokój jeżeli chodzi o ginekologa i poszukam w najbliższym czasie takiego prywatnego który mnie zrozumie i pomoże... Zobaczymy jak to będzie, o tym moim niechce myśleć już może i jest dobrym lekarzem ale takiejkobicie która pragnie zostać Mamą to on napewno nie pomoże,mozę co najwyżej iść do niego nastolatka która chce się zabezpieczyć, nic więcej:( Przykre...no ale cóż... Mila a jak Ty kobietko właściwie masz na imie ? jeśli można spytać smile

20

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

No, z tą 18-tką to popłynęłaś! Ja już nawet nie pamiętam, jak to jest być tak młodą smile Zastanawiam się nad tym, co napisałaś... To piękne, że tak kochasz i doceniasz swojego narzeczonego. Że chcesz go uszczęśliwić. Mam jednak nadzieje, że nie jest to jedyny, czy główny powód zostania mamą. Musisz chcieć tego dla siebie tak samo bardzo.
Wiesz, i myślę, że dużym krokiem do celu będzie zmiana lekarza. Nie polecę Ci konkretnego, bo jestem z innego miasta, natomiast mogę podpowiedzieć, że ja swojego ginekologa wybrałam na podstawie recenzji zamieszczonych w portalach typu znany, czy dobry lekarz. Moja pani doktor miała świetne opinie i faktycznie nie zawiodłam się na niej. Pozdrawiam, Kamila smile

21

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(
Mila_K napisał/a:

No, z tą 18-tką to popłynęłaś! Ja już nawet nie pamiętam, jak to jest być tak młodą smile Zastanawiam się nad tym, co napisałaś... To piękne, że tak kochasz i doceniasz swojego narzeczonego. Że chcesz go uszczęśliwić. Mam jednak nadzieje, że nie jest to jedyny, czy główny powód zostania mamą. Musisz chcieć tego dla siebie tak samo bardzo.
Wiesz, i myślę, że dużym krokiem do celu będzie zmiana lekarza. Nie polecę Ci konkretnego, bo jestem z innego miasta, natomiast mogę podpowiedzieć, że ja swojego ginekologa wybrałam na podstawie recenzji zamieszczonych w portalach typu znany, czy dobry lekarz. Moja pani doktor miała świetne opinie i faktycznie nie zawiodłam się na niej. Pozdrawiam, Kamila smile

Tak,tak oczywiste ,że równie mocno chce zostać mamą smile to nie jest tak ,że chce bo chce tego tylko mój narzeczony smile A apropo lekarza to musiałabym faktycznie na dłużej przysiąść przy kompie i poszukać...ech... nie lubie sugerować się tym co piszą różni ludzie na tego typu portalach,ale zobacze może faktycznie znajde jakiegoś porządnego lekarza smile Szczerze mówiąc zanim wybrałam tego mojego byłego lekarza to też trochę czytałam o nim na necie i sugerowałam się opiniami innych kobiet,jednak okazało się inaczej:( no cóż... nie zawsze wszystko  musi się zgadzać:( Pozdrawiam cieplutko smile chętnie jeszcze pokonwersuje kiedyś smile niekoniecznie na ten temat smile

22

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Gosiu:) Przede wszystkim nie myśl o tym i nie rób tego "na siłe" bo wtedy się na pewno nie uda:) Nie stresuj się, odpoczywaj dużo i zrelaksuj się:) Trzymam kciuki!

23

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Gosiu, jest taki watek Nadzieja na dziecko i tam sa same dziewczyny, ktore maja takie problemy jak Ty. Powiem to co ja przeszlam i zrozumialam. Jestem duzo starsza od Ciebie. Staralismy sie i nic. Leczylam sie, jak pozniej okazalo sie u konowala, ktory zmarnowal mi z dwa lata. Trafilam w koncu na dobrego, ktory wyslal mnie do kliniki leczenia nieplodnosci. Tam na drugiej wizycie podjal decyzje na podstawie wczesniej zleconych badan. Sa to koszty ale moim zdaniem zwykli ginekolodzy nie potrafia dzialac w trudnych przypadkach a w specjalistycznych klinikach potrafia zdzialac cuda.

24

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

AniaFrania, tylko ,że mnie nie stać na takie leczenie ,ani nawet na prywatnego lekarza sad

25

Odp: Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Autorko odezwij sie do mnie na gg, byc moze bede mogla Ci pomoc. numer 1766232

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Czy coś robimy źle ? :( Dlaczego nie mogę zajść w ciąże ???! :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026