Cześć Mam na imie Kasia mam 18 lat . opowiadac mogła bym godzinami ale nie wiem czy jest ses rozpisywania się . Wiec tak od dwóch i pół roku mam chłopaka . byliśmy szczęśliwi ufałam mu bezgranicznie dodam że dla Mnie to była pierwsza prawdziwa miłosc dla niego podobno również, aż po 4 miesiącach związku odrkyłam że pisze do jakiś dziewczyn wiadomości typu "hej masz może ochote się poznać?" Oczywiście kochałam go bezgranicznie rozmawialiśmy mówił ze to się już nie powtórzy ale niestety po jakimś czasie znowu przyłapałam go na pisaniu z dziewczynami . Wtedy już sprawdzaliśmy sobie telefony itp .. jakoś doszliśmy do porozumienia i było jako tako po roku odkryłam u niego w domu że ma kąto na fotka.pl i pisze tam z jakimiś i nawet chciał się umawiac na spotkania . Wtedy się z nim rozstałam biegał za mną z kwiatami nie dawał mi spokoju przysięgał ze już nigdy tego nie zrobi że sie zmieni groził że sie zabije nie pierwszy raz . wróciliśmy do siebie , lecz potem nie raz przyłapałam go na kłamstwie . On ma 25 lat i mówi że mam obsesje że ciągle mu mówie ze Mnie zdradza , mówi też że gdyby Miał to zrobić zrobił by to już dawno , ale chyba każdy sie domyśla że raczej napewno by sie do tego nie przyznał . Tułmaczyłam mu wtedy że mam ku temu podstawy . wkoncu nadszedł w moim mysleniu przełom i stwierdziłam ok skoro mam z nim życ to musze sie ogarnąc więc przestałam mu mówić ze mnie zdradza przestałam tak bardzo kontrolować jego tel itp.. no i niestety nic dobrego mnie nie spotkało bo znowu zaczeły sie jego wypisywania o czym sie oczywiście dowiedziałam . Ostatnimi czasy zrobił sie dla mnie bardziej chamowaty każe mi iść na terapie i całą wina za nasze kłótnie(które są bardzo częste) Spada na Mnie . Ostatnio zerwałam z nim nie byliśmy ze sobą półtroa tygonia wtedy odnowił kontakty z kumplami (zresztą nie zbyt ciekawymi) . Wróciliśmy do siebie bodajrze w środe zaczynało byc dobrze . Wczoraj źle sie czuł i pojechał do domu mówił że ma biegunke i wymioty . Pisałam do niego wieczorem ale nie odpisywał więc pomyślałam że poszedł spać . Wstałam rano spojrzałam na telefon i zauwazyłam wiadomośc od mojej koleżanki wysłaną wczoraj około 23 pisała że widzi mojego chłopaka na dyskotece i że jest z jakąś laską . Dzisiaj sie z nia spotkałam i opowiedziała mi ze był z kumplami i jakąś typiarą że obejmował ją za ramiona gdy siedział obok nie a potem z nią tanczy nie wiem co było dalej . Zadzwoniłam powiedziałam mu ze był tam i ze go widzieli wyparł sie zadzwoniłam do jego mamy z pytaniem czy był wczoraj w domu powiedziała ze chyba był . Wierze koleżance przeciesz by Mnie nie okłamała , zerwałam z nim dzisiaj on mówi że nigdzie nie był . Złamał mi serce a jednak nadał mam nadzieje że okaże sie to nieprawda ale wiem też że on ma we mnie w dziwny sposób wywalone . Nie wiem co ze sobą zrobić potrzebuje rozmowy wsparcia bo nie wiem co zrobic ze swoim życiem moje marzenia o rodzinie z nim byciu razem na zawsze pękły jak mydlana bańka moje życie stało sie nic nie warte czuje sie oszukana zraniona i do niczego . Boje sie ze spotkam go kiedyś z jakaś dziewczyną i niewytrzymam , niechce leczyc sie drugiom związkiem jak to robi wielu chce zapomniec ale to chyba niemożliwe . Niewiem co robić pomocy . ![]()
Podobne tematy
Dziewczyno! Nie daj się tak... to chyba jasne, że był w tym klubie
. Z resztą mama powiedziała to magiczne słowo "chyba". Jak dla mnie - znajdziesz swoje szczęście, w związku bez zdrad i kłótni. Odetnij się... za kilka lat będziesz żałować że nie zrobiłaś tego wcześniej.
Dziewczyno! Nie daj się tak... to chyba jasne, że był w tym klubie
. Z resztą mama powiedziała to magiczne słowo "chyba". Jak dla mnie - znajdziesz swoje szczęście, w związku bez zdrad i kłótni. Odetnij się... za kilka lat będziesz żałować że nie zrobiłaś tego wcześniej.
Bardzo chciała bym zapomniec chciała bym żeby to az tak nie bolało ale wiem że taka jest kolej rzeczy . Wiele wspomień których nie da sie wymazać . Wiem za pare lat będe żałowała że wgl dałam sie wciągnąć w tą cała szopke ale teraz potrzebuje wsparcia .
Najgorsze co mozesz zrobic to tkwic w tym ukladzie. Poboli i przestanie. Wychodz do ludzi, na imprezy, zajmij sie czyms zeby nie myslec.
Pierwsze i najważniejsze, to zadaj sobie pytanie czy jesteś gotowa na rozstanie, bo zrywanie i wracanie do siebie to nie jest dobry pomysł. Oraz czy to postanowienie z teraz, o zakończeniu tego związku - jest ostatecznym i nieodwołalnym?
Pierwsze i najważniejsze, to zadaj sobie pytanie czy jesteś gotowa na rozstanie, bo zrywanie i wracanie do siebie to nie jest dobry pomysł. Oraz czy to postanowienie z teraz, o zakończeniu tego związku - jest ostatecznym i nieodwołalnym?
Ja bardzo chcę to zakonczyć nie chce utrzymywać kontaktu zapomnieć tak jak by go nie było i to postaram sie zrobic niechce wracac wiem ze dała bym jakoś rade , ale poznałam go i wiem ze za jakiś czas przyjdzie bedzie mnie szntażował straszył . On bardzo lubi mnie straszyć ze powie mojej rodzinie o czymś tam , i potrafi wsadzic mnie do auta zawiesć np pod domj dziadka i mnie tam ciagną mówiąc że spobie pogadamy . Szarpanie zabieranie moich rzeczy to u niego norma i wiem ze tak bedzie i tym razem.
Najgorsze co mozesz zrobic to tkwic w tym ukladzie. Poboli i przestanie. Wychodz do ludzi, na imprezy, zajmij sie czyms zeby nie myslec.
Musze tak zrobic bo nie mam innego wyjścia .
8 2014-08-31 18:01:27 Ostatnio edytowany przez Anielica44 (2014-08-31 18:02:37)
Witaj.
Najważniejszym błędem jaki popełniłas to powrót do faceta gdy juz na początku Cię oszukiwal. Ja rozumiem dałaś drugą szansę ponieważ każdy na nią zazluguje. Ale moja droga stanowczo za szybko wybaczylas!!! Trzeba było faceta tak przytrzymać i wtedy byś zobaczyła czy faktycznie zmieni sie dla Waszego związku. Myślę że po paru imprezkach znalazł by kolejną niestety naiwna i wciągnął w grę. Na szczęście jesteś młoda i śmiało z głową do góry zapomnij o oszuscie. Jesli klamal to piękne chwile tez byly klamstewem z jego strony.
trzymaj się i do przodu ![]()
Witaj.
Najważniejszym błędem jaki popełniłas to powrót do faceta gdy juz na początku Cię oszukiwal. Ja rozumiem dałaś drugą szansę ponieważ każdy na nią zazluguje. Ale moja droga stanowczo za szybko wybaczylas!!! Trzeba było faceta tak przytrzymać i wtedy byś zobaczyła czy faktycznie zmieni sie dla Waszego związku. Myślę że po paru imprezkach znalazł by kolejną niestety naiwna i wciągnął w grę. Na szczęście jesteś młoda i śmiało z głową do góry zapomnij o oszuscie. Jesli klamal to piękne chwile tez byly klamstewem z jego strony.
trzymaj się i do przodu
Dziekuję zawszeto jakies słowa otuchy ![]()
To zwalanie winy na ciebie to typowa męska manipulacja... Nie daj się.
Gdyby to on był w Tobie zakochany, Autorko, to Ciebie by tak na czynniki pierwsze rozkładał i w SOBIE winy szukał.
ale to i tak była toksyczna relacja, więc dobrze, że już po wszystkim.
To tylko po to żebyś zrozumiała, że jemu nie zależy. Nic a nic.
Gdyby to on był w Tobie zakochany, Autorko, to Ciebie by tak na czynniki pierwsze rozkładał i w SOBIE winy szukał.
ale to i tak była toksyczna relacja, więc dobrze, że już po wszystkim.To tylko po to żebyś zrozumiała, że jemu nie zależy. Nic a nic.
Dziękuje to dla mnie bardzo wiele znaczy to co mi tu piszecie i doradzacie dla mnie to słowa otuchy ![]()