netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zrobić pierwszy krok?

17 odpowiedzi2 541 wyświetleńzałożony przez piendziesiont, 27.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zrobić pierwszy krok?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez piendziesiont (2014-08-27 21:05:20)

Temat: Zrobić pierwszy krok?

Hej! Piszę na forum bo zgłupiałam wink Postaram się dokładnie ale krótko (może mi nie wyjść) opisać sytuację. Dwa tygodnie temu rozpoczęłam szkolenie w nowej firmie. Oprócz trenera bierze w nim udział ON... ON aktualnie szkoli się na trenera ponieważ ostatnio dostał awans. Szkolenie trwa dwa tygodnie - tydzień czasu siedzieliśmy w sali i wkuwaliśmy teorię. Ok - ON tłumaczył wszystkim ale przez 80% czasu miałam wrażenie, że skupia się na mnie. Nie ważne w którym miejscu siedziałam jego ciało było skierowane w moją stronę nie zależnie od tego czy mówił do wszystkich czy do kogoś w innym rogu sali. Właściwie wątpliwości co do tego czy on jest mną zainteresowany są nikłe. Chwali mnie przy całej grupie, dosłownie biegnie na pomoc do mojego biurka gdy tylko na niego popatrzę. "Mimochodem" zdarzyło mu się dziś mnie dotknąć po ramieniu gdy rozmawaliśmy. Z dnia na dzień zauważam progres czasu w którym jego oczy są wpatrzone we mnie.  Jak pokazywał mi coś na komputerze nie poczekał aż zabiorę dłoń z myszki... Takich sygnałów jest masa.

A więc co myślicie? Nakierować jakoś kolegę, że z chęcią wypiję z nim kawę czy piwo poza murami firmy? Czy cierpliwie czekać, aż sam może coś zrobi? Nie ukrywam - znoszę jajko jak bym była w gimnazjum a i owszem. Wynika to z tego, że takiego stanu emocjonalnego nie przeżywałam od 4-5 lat wink Nakręciłam się, wiem, że to tylko dwa tygodnie, że to jednak praca. Jak macie pomysły jak to zrobić dajcie koniecznie znać wink

Nie wiem czy to rzutuje - ja mam 21 lat on 23.

2

Odp: Zrobić pierwszy krok?

Może też wyślij mu jakieś "znaki" tak żeby wiedział, że może działać smile

3

Odp: Zrobić pierwszy krok?

Głupi nie jest, tu już zdążyłam się zorientować. Myślę, że wie, że coś jest na rzeczy. Nie siedzę i nie czekam. Odwzajemniam spojrzenia, patrzę w oczy, proszę w sumie tylko jego o pomoc (dość często bo nie ogarniam do końca projektu) a mam do wyobru innych trenerów. Najlepsze jest to, że robię to nie świadomie i później sobie w głowie mówię: "Ale głupia". Jest to tak fajna "relacja", że już dziś o mało nie wymcknęło mi się: "Za tą pomoc wiszę Ci baaardzo dobrą i dużą kawę" - w sumie teraz żałuję bo wiedziała bym czy chce ją ze mną wypić a tak to siedzę i znoszę jajko jak bym urwała się z gimnazjum. Zdaje sobię sprawę z tego jak infantylne jest to zachowanie. Co myślcie? smile

4

Odp: Zrobić pierwszy krok?

Tylko się nie nakręcaj plisss bo wszystko szlak trafi tongue zachowaj zimna krew tongue nie bądz desperatką tongue

5

Odp: Zrobić pierwszy krok?
MissyLady napisał/a:

Tylko się nie nakręcaj plisss bo wszystko szlak trafi tongue zachowaj zimna krew tongue nie bądz desperatką tongue

O nie nie, aż tak źle ze mną nie jest wink Przy nim zachowuję zimną krew a i owszem. Ciężko mi, nie ukrywam ale do desperatki mi daleko. Chociaż... tu mogę na nią wyglądać! smile

6

Odp: Zrobić pierwszy krok?
piendziesiont napisał/a:

Głupi nie jest, tu już zdążyłam się zorientować. Myślę, że wie, że coś jest na rzeczy. Nie siedzę i nie czekam. Odwzajemniam spojrzenia, patrzę w oczy, proszę w sumie tylko jego o pomoc (dość często bo nie ogarniam do końca projektu) a mam do wyobru innych trenerów. Najlepsze jest to, że robię to nie świadomie i później sobie w głowie mówię: "Ale głupia". Jest to tak fajna "relacja", że już dziś o mało nie wymcknęło mi się: "Za tą pomoc wiszę Ci baaardzo dobrą i dużą kawę" - w sumie teraz żałuję bo wiedziała bym czy chce ją ze mną wypić a tak to siedzę i znoszę jajko jak bym urwała się z gimnazjum. Zdaje sobię sprawę z tego jak infantylne jest to zachowanie. Co myślcie? smile

Mogę tylko powiedzieć, że rozumiem to uczucie big_smile Szkolenie nadal trwa?

7

Odp: Zrobić pierwszy krok?

Trwa... Do jutra! Jutro mam odbiór i już ON nie będzie moim opiekunem. Z pewnością będę miała jeszcze z nim jakiś kontakt bo biurka mamy na jednej sali ale jednak nie będzie to 8 godzin dziennie razem tylko jakieś spotkanie przelotem na korytarzu czy w kuchnii.

8

Odp: Zrobić pierwszy krok?

To tylko czekać na imprezę firmową. Jeśli on zechce, to pewnie znajdzie jakoś okazję. Czekam na rozwój wydarzeń ! smile

9

Odp: Zrobić pierwszy krok?

Czyli sądzicie, że nie wychodzić z propozycją mniej formalnego spotkania pierwsza? Nie robić tego pierwszego kroku? Kontakt mamy na tyle dobry, że zrobię to lekko - nie wyskoczę: "CZEŚĆ KRYSTIAN! Słuchaj mam Ci coś do powiedzienia tylko proszę nie uśmiechaj się bo mi kolana miękną jak to widzę, lepiej też nie mów bo nawet Twój głos działa na mnie mocno. Zwariowałam, czuję się jak w gimnazjum ale BŁAGAM pójdź ze mną na piwo. Proszę to sprawa życia i śmierci, no proszę! Proszę nie bądź taki" big_smile

Raczej mam na myśli zasugerowanie w stylu: Dobrze, że już po wszystkim! Dziękuję za pomoc na szkoleniu (pominąć fakt, że to w końcu jego obowiązek) teraz tylko trzeba to oblać. <--- cokolwiek w "luźnym" stylu.

10

Odp: Zrobić pierwszy krok?

Ja myślę, że jak będzie okazja do zaproponowania czegoś na luzie to jak najbardziej jest wskazane smile

11

Odp: Zrobić pierwszy krok?

A długo już razem pracujecie, znacie się jakoś bliżej?

12 Ostatnio edytowany przez piendziesiont (2014-08-27 22:30:22)

Odp: Zrobić pierwszy krok?
clairedelune napisał/a:

A długo już razem pracujecie, znacie się jakoś bliżej?

Pisałam wcześniej ale mogłaś przeoczyć - rozumiem. Znamy się od 2 tygodni. Dokładnie od zeszłego poniedziałku. Czy bliżej się znamy? No nie - niestety big_smile Jak na tak krótki czas i specyfikę środkowiska w którym spędzamy 8h dziennie razem mogę powiedzieć, że wiem o nim dużo. On o mnie z resztą też. Właśnie dostałam wiadomość od koleżanki cytuję: "No no! Nie bój się, jeśli przy odbiorze będzie Krystian przejdziesz go na bank. Szczególnie po tym co dziś mówił" Co dziś mówił: A no chwalił mnie przy całej grupie, że jako jednyna mam monitoring na 100%, że pięknie ogarnęłam cały materiał i takie tam, że jestem najlepsza z grupy i nie odstaję od osób które pracuja po kilka miesięcy. Z bólem serca przyznać muszę, że chociaż chciałabym to najlpesza moim skromnym zdaniem nie jestem.

13

Odp: Zrobić pierwszy krok?

No i jak było? smile

14

Odp: Zrobić pierwszy krok?

Nie wytrzymałam i zadziałałam "na węża" big_smile Pod pretekstem umówienia się z całą grupą na piwo podał mi osobiście numer prywatny. Oczywiście dzwonił i poszło parę sms, gratulował dzisiejszego odbioru, pisał, że nie wyobraża sobie innego scenariusza niż pójść jutro na piwo... ze mną. Więc jest jak dla mnie fest dobrze! smile

15

Odp: Zrobić pierwszy krok?

Ależ sprytnie big_smile

16

Odp: Zrobić pierwszy krok?

Ojej to suuuuuper!! To czekam na relację z piwa! Wszystko zmierza w dobrym kierunku big_smile

17

Odp: Zrobić pierwszy krok?

No i jak było??

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zrobić pierwszy krok?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026