Nie wiem właściwie, czy wątek umieszczam w dobrym dziale... Sprawa nie jest bowiem prosta... Mam naprawdę świetnego kumpla, z którym chodzę na imprezy, z którym sobie pomagamy w trudnych sytuacjach, z którym wychodzę na piwko itd. Do tej pory naprawdę świetnie się z nim dogadywałam i wiedziałam, że między nami są relacje czysto kumpelskie... Zawsze przytulaliśmy się na pożegnanie i powitanie. Naszym spotkaniom zawsze towarzyszyły wygłupy... Ale ostatnio jego zachowanie się zmieniło. Idziemy gdzieś w gronie znajomych, to mnie ciągle obejmuje, przytula, trzyma za rękę... Mówi, że jestem piękna, mądra. Ciągle słyszę komplementy. Jak mi jakiś kolega powie coś "złośliwego" w żartach, on od razu chce mnie bronić... Ostatnio rozmawiałam z nim i on wyleciał z tekstem, że potrzebuję faceta, który będzie umiał gotować i on mnie będzie uczył gotować. Potem zaczął pytać, czy wolę facetów z owłosieniem czy bez, bo on jest gładki. Nie wiem, czy mu się na żarty zebrało... Ale dziwnie się z tym czuję, zwłaszcza że teraz codziennie mi mówi, że jestem jego aniołem. Proponuje imprezy tylko we dwoje, nie chce, by szli z nami nasi wspólni znajomi... Dziwnie się z tym czuję i nie wiem, jak to zinterpretować... On jest otwarty i lubi sobie pożartować, ale pewnych granic dotychczas nie przekraczał...
Podobne tematy
No i żarty zakończył, bo zaczął Cię kochać. ;] Przyjaźń przerodziła się w miłość. Gdyby to były żarty, to by nie proponował prywatnych imprez zamiast ze znajomymi.
Tylko co masz zamiar z tym faktem robić, to już zależy od Ciebie. ![]()
Też tak uważam.On zaczął patrzeć na Ciebie inaczej jak dotychczas.Najwyraźniej pasujesz Mu jako partnerka i oczekuje już czegoś więcej jak tylko bycia Twoim kumplem.Rozważ tę całą sytuację i zastanów się czy Ty też chcesz takiego rozwiązania.
O ja! Zakochał się, i to jak bardzo!
Tylko pozazdrościć takiego uczucia.
Tylko czy Ty chcesz tego samego?
Sytuację komplikuje Wasza przyjaźń. Łatwo domyślić się jak on zareaguje na odmowę i co stanie się wtedy z Waszymi relacjami.
Jaką podjęłaś decyzję?
Tez mialam taka sytuacje,
Poznalam fantastycznego chlopaka, ale "nie czula tego", od poczatku wiedzial, ze z tej znajomosci bedzie tylko przyjazn. Powiedzial ok, akceptuje, ale po jakims czasie powiedzial, ze sie zakochal!!!
Przemyslalam ta sytuacje tysiac razy i stwierdzilam, ze jednak nie chce z nim byc.
Nasza znajomosc umarla z tego powodu na dlugi czas. Bylo mi przykro-stracilam przyjaciela. Ale po jakims czasie "wrocilismy do siebie". I przyjaznimy sie do tej pory!! Kazde z nas ma swojego partnera.
Musisz juz teraz z nim porozmawiac, najlepiej jak najwczesnije!! Nie rob mu jakichkolwiek nadziei, jesli uwazasz ze nie ma szans na zakochanie sie w nim!!
uwazam, ze do milosci nie mozna nikogo zmusic, dlatego im wczesniej wyjasnicie sobie jaka jest sytuacja-tym lepiej dla obu stron.
bede trzymala kciuki, aby sprawa potoczyla sie tak, jak sobie tego zyczysz.
Koniecznie daj znac jaka decyzje podjelas!
Dla mnie jego zachowania są jednoznaczne... To już nie jest tylko przyjaźń i na pewno liczy na coś więcej.
Pytanie tylko, co Ty czujesz w tej całej sytuacji? Nie pozwól trzymać się za rękę mężczyźnie, którego dłoń jutro odrzucisz czy obejmować, gdy pojutrze masz zamiar powiedzieć, że jest "tylko przyjacielem".
Dla niego jesteś kimś więcej, niż tylko koleżanką. Jednak, tak jak pisze yvette, jeśli wg Ciebie możecie być tylko przyjaciółmi, lepiej od razu mu to powiedz i nie pozwól na złudną nadzieję z jego strony.
nie powiem nic oryginalnego, potwierdze slowa poprzedniczek. Zakochal sie ![]()
Dzisiaj chciałam z nim szczerze porozmawiać. To unikał wyjścia tylko we dwójkę. A w towarzystwie też trzymał się ode mnie z daleka. Dziwne zachowanie... Jakby mi go podmienili... Zawsze ze sobą dużo rozmawaliśmy, wygłupialiśmy się, chodziliśmy na piwko. Dzisiaj odpowiadał tylko półsłowkami, nie chciał iść na piwo ani spotkać się wieczorem. A chciałam z nim sprawę wyjaśnić... Myślę, że mógł się zdenerwować tym, że przekroczył pewne granice ostatnio i jest mu teraz głupio w związku z tym... Sama już nie wiem...
10 2009-09-30 09:48:28 Ostatnio edytowany przez judytka28 (2009-09-30 09:48:48)
a czy przy waszym ostatnim spotkaniu wypytywal Cie o cos? podpuszczal?
mam na mysli tym wczesniejszym;p
Może faktycznie się głupio czuje, ale to przez to, że jest w czymś "nowym", czyli zamiast wygłupów, to ma uczucie. Boi się rozmowy na ten temat.
Dzisiaj chciał iść ze mną na imprezę, ale ja akurat byłam umówiona z przyjaciółką, że pomogę jej z bagażami. Miała naprawdę ciężkie torby i sama nie dałaby rady doczłapać z nimi z dworca. Napisałam mu, że zależy mi na spotkaniu w cztery oczy i szczerej rozmowie i czy jutro znalazłby dla mnie czas. Napisał, że możemy się gdzieś przejść po zajęciach. Jutro zamierzam z nimi szczerze porozmawiać.
Ninanajna,tak jak dziewczyny pisza,chlopak sie zakochal.Zaczal dostrzegac w Tobie kobiete,ale nie tylko kolezanke.Tylko,ze jezeli Ty do niego nic nie czujesz,to nie krec,tylko powiedz prosto z mostu,bo pozniej bedzie mu przykro.I koniecznie napisz jak po spotkaniu.
No to sobie dzisiaj porozmawialiśmy... Chciałam z nim dzisiaj pogadać po zajęciach, to mi "uciekł" pomóc koledze robić zakupy... Coś czuje, że trudno go będzie do tej rozmowy przypilić...
No nie. On się zdecydowanie zakochał. Tylko wiesz co? Mnie sie zdaje, że on Cię unika, bo boi się, że usłyszy "zostańmy przyjaciółmi", boi się, że złamiesz mu serce i zerwiecie znajomość. Może spróbuj go przyszpilić w inny sposób. Namów jakąś swoją znajomą, żeby ci pomogła zorganizować spotkanie we dwoje i wtedy z nim porozmawiaj. Nie będzie się tego spodziewał i nie znajdzie żadnej wymówki, żeby się wykręcić...
Muszę porozmawiać z przyjaciółką, żeby pomogła mi się z nim spotkać poza uczelnią, bo przecież na laborkach nie zacznę z nim gawędzić na ten temat, a po zajęciach on mi zwyczajnie ucieka.
Byłam w podobnej sytuacji. Mój kolega sie we mnie zakochał a ja go traktowałam tylko jako kolegę. Odbyłam długa, szczera rozmowę i poprosiłam o czas, bo nie byłam gotowa na związek. Potrzebowałam czasu a mój partner mi go dał. Po czasie wszystko sie zmieniło. I teraz już od 3 lat jesteśmy razem i już zawsze będziemy:)
Ja na chwilę obecną jestem zakochana w innym... Żeby było ciekawiej, to jest najlepszy kumpel mojego przyjaciela. Już od pewnego czasu "kręcę" z jego kumplem. O tym moim zakochaniu wiedzą tylko moje najlepsze przyjaciólki. W sumie powinnam była powiedzieć o tym przyjacielowi, ale nie potrafiłam. Nie powiedziałam o tym też kuzynowi ani żadnej kumpeli. Nie jesteśmy oficjalnie parą, nie chcę zapeszyć...
Ja na Twoim miejscu poczekałabym, zostawiła sprawy swojemu biegowi i nie próbowała z nim gadać (na razie) dopóki nie miałabym większej pewności.