netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie daję już sobie z tym rady - pomocy .... !!

7 odpowiedzi1 605 wyświetleńzałożony przez Modlishka, 07.08.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie daję już sobie z tym rady - pomocy .... !!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Nie daję już sobie z tym rady - pomocy .... !!

Witajcie,

na ogół rzadko się zdarza, że udzielam się na forum jako osoba " prosząca o pomoc ", aczkolwiek od jakiegoś czasu już sobie chyba nie radzę. Proszę o pomoc bo chyba się w tym wszystkim pogubiłam. Przejdę pomału do sedna sprawy..

Rok temu poznałam faceta, jest dobry,uczynny.. ale też strasznie zazdrosny, poza tym mam wrażenie,że czasami mnie szantażuje.. Ale poniekąd mam świadomość, że robi to dlatego, że bardzo mu zależy.
Jesteśmy razem dopiero 4 miesiące, ale bardzo się do siebie zbliżyliśmy. W moim przypadku, niestety, uczucie zaczęło przygasać. Nie czuję już tego co na początku. Nie mam ochoty na bliskość, zaczynam się jej wręcz czasami obawiać, chociaż krzywdy nigdy mi nie zrobił.
Często też mam wrażenie, wbrew temu co pisalam wyżej, że mój facet to wielkie dziecko. Przynajmniej jego zachowanie sprawia, że mam prawo tak o nim niekiedy myśleć.  Tak jak wyżej pisałam, mam wrażenie też, że mnie szantażuje - chodzi mi tu o to, że kiedy coś nie jest po jego myśli, wymyśla coś, żebym zmiękła, przemyślała wszystko i uległa..... Chociaż nie zawsze mu się to udaje.
Od dłuższego czasu chodzę przybita przez to wszystko... jestem bardzo nerwowa...
Czuję się tak, jakbym się poniekąd męczyła w tym związku.
Głównym problemem jest to, że nie wiem zupełnie co mam robić. Mam straszny mętlik w głowie. Nie wiem czy boję się zdecydować co dalej, czy jego reakcji na to, czy tego, że mogłabym zostać sama, czy może jeszcze czegoś innego..

Będę wdzięczna, jeśli trzeźwym okiem ocenicie, chociaż z tego co napisałam, sytuację i w jakiś sposób mi pomożecie.....
Z góry dziękuję... sad

2

Odp: Nie daję już sobie z tym rady - pomocy .... !!

"W moim przypadku, niestety, uczucie zaczęło przygasać. Nie czuję już tego co na początku. Nie mam ochoty na bliskość, zaczynam się jej wręcz czasami obawiać, chociaż krzywdy nigdy mi nie zrobił.Czuję się tak, jakbym się poniekąd męczyła w tym związku. "



Modlishka jak sama zauważyłaś zaczynasz męczyć się w tym związku. A według mnie będzie tylko gorzej . Zastanów się czy jest sens być z nim i być nieszczęśliwą, zmuszać się do bliskości żeby jemu nie było przykro. Myślę, że będąc w takim związku z biegiem czasu poczujesz się przytłoczona.

3

Odp: Nie daję już sobie z tym rady - pomocy .... !!

A jak ten szantaż wygląda? Poza tym nick mowi co innego tongue

4

Odp: Nie daję już sobie z tym rady - pomocy .... !!

A moze jest tak, ze lubisz jak nie jest miedzy Wami najlepiej bo wtedy mozesz sobie narzekac do woli, a narzekanie samo w sobie Ciebie po prostu kreci? Tu nie trzeba zadnej filozofii by czteromiesieczna znajomosc jednym Twoim zdaniem skierowac na wlasciwe. tory.

5

Odp: Nie daję już sobie z tym rady - pomocy .... !!

Modlishka


   Proszę porozmawiaj z nim szczerze każde słowo które napisałaś nie owijając w bawełnę i sama ocenisz czy na ciebie zasługuje i jest ciebie wart



                                                                               Zbyś

6 Ostatnio edytowany przez Modlishka (2014-08-08 07:53:53)

Odp: Nie daję już sobie z tym rady - pomocy .... !!

Nie, narzekanie mnie nie kręci.

Co do szantażowania - załóżmy, że właśnie mu mówię o swoich planach na jakiś dzień, po czym on niezadowolony, że tego dnia się nie spotkamy wymyśla np. coś co w jego mniemaniu powinno mnie skłonić do rezygnacji z moich planów ( np. zaproszenie do rodziny, które miało być niespodzianką)... po czym jeśli już faktycznie zmienię plany, dowiaduję się, że jednak to co "on zaplanował" nie wypali...

A nickiem się nie sugerować proszę smile Nie jestem żadną życiową modliszką ani poczwarą tongue EASY...


Co do zakończenia związku - bo w koncu to tylko 4 miesiace - to moj pierwszy facet, wiec teoretycznie czuję się przywiązana... ale coraz częściej odnoszę wrażenie, że nie jest to ten na całe życie...

7

Odp: Nie daję już sobie z tym rady - pomocy .... !!
Modlishka napisał/a:

to tylko 4 miesiace

Witaj. Po prostu czas zauroczenia się skończył, wrócił rozsądek i trzeźwe myślenie i okazało się, że to nie facet dla Ciebie. Mnóstwo "związków" kończy sie po 3-4 miesiącach bo taki jest okres zauroczenia.

Nie męcz się, zerwij, zapomnij i przyjdzie czas na prawdziwe uczucie.

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie daję już sobie z tym rady - pomocy .... !!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026