Jestem w związku od 9 lat - mieliśmy w miedzy czasie przerwę - prawie dwu letnią. Od 5 lat znowu razem, ale już od prawie 3 lat jest źle.. On jest chłodny w stosunku do mnie, seks jest byle jaki, czas który spędzamy razem to głownie wieczory przed TV. Większe wyjścia często kończą się jakimiś wymówkami z jego strony (kiedy jest po alkoholu). Zaczęłam więc tego unikać, bo nie mam ochoty płakać całą noc po czymś co powinno być frajdą i relaksem dla nas obojga.
Nie znam jego znajomych, a on nigdy nie zrobił nic abym ich poznała i została przez nich zaakceptowana.
On ma swoje hobby - któremu najchętniej poświęcałby cały wolny czas. Nie będę ukrywać, że określiłam granice - ale myślę, że on choć się na to zgodził to tak naprawdę ma do mnie o to żal. Gdyby mógł to spędzałby czas na oglądaniu piłki nożnej 24/7.
Od trzech lat śpimy w osobnych sypialniach - a na moje sugestie, że może czas coś z tym zrobić on tylko kiwa głową... i nic się nie dzieje.
Cześć wakacji spędzamy osobno - i tu kolejny znak zapytania.. on jakby nie miał potrzeby żadnego kontaktu kiedy jestem od niego daleko. Nie zadzwoni, czasami sporadyczny, mało czuły sms.. to wszystko. Kiedy ja dzwonię, często słyszę jakieś wymówki, że nie może rozmawiać.. bo gotuje ..wychodzi..jest już późno....
Nie wiem co robić. Próbowałam rozmawiać, ale z każdą kolejna rozmową on ma co raz mniej cierpliwości aby tego słuchać. Proponowałam terapię dla par.. odmówił.
Brakuje mi poczucia bycia kochaną. Brakuje mi czułości.
Czy ktoś ma podobne doświadczenia za sobą? Co możecie mi poradzić.
Podobne tematy
Wiesz nie chciałabym Cię zranić, ale być może mu spowszedniałaś? Nie znasz jego znajomych a jesteście razem powiedzmy te 5 lat z nawiązką? Myślisz że to normalne? Bo mnie wydaje się że absolutnie nie... Śpicie osobno? Kolejny zgrzyt... Spędzacie wakacje osobno? W związku? .... Kobietko wydaje mi się że jesteście ze sobą na siłę, z przyzwyczajenia... Nie widzę wielkiej miłości w tym co piszesz. Więc może przydałaby Ci się zmiana partnera... Czemu miałabyś być na siłę z kimś komu nawet nie zależy na tym żeby wiedzieć czy się dobrze czujesz podczas wyjazdu itd.? Przeanalizuj sytuację, jeśli myślisz że warto w tym trwać to staraj się naprawiać Wasz związek, ale jeśli wszystko jest na "nie" to .. pakuj ten bagaż doświadczeń i ruszaj w nową drogę.
Spędzamy wakacje nie koniecznie z wyboru, opiekuje się ciężko chorym ojcem. Ale w tym co piszesz jest dużo prawdy. Może faktycznie to już koniec.. i nie ma już o co walczyć.
Skoro jest taki chłodny, i w ogóle nie okazuje ci czułości i nie dba o ciebie to zakończ to.
Przez niego jesteś nieszczęśliwa, są jeszcze inni, lepsi faceci niż on, głowa do góry ![]()
Nie napisalas tu zadnego plusa tego zwiazku. Dlaczego z nim zatem jestes? Do czego jest Ci to potrzebne?
bez sensu się męczyć i tracić czas. Zasługujesz na kogoś, kto będzie chciał z Tobą być i komu będzie zależało. Bo tak naprawdę do czego teraz prowadzi ten związek?