Witam wszystkich!
Sama nie wiem juz co robic dlatego postanowilam zwrocic sie do Was. Moj problem dotyczy mojego chłopaka jego rodziny oraz jego ex...
Z moim chłopakiem jestem od 2 lat. On 6 lat temu zerwal z dziewczyna ktora pozniej wyjechala za granice gdzie teraz ma rodzine. Z opowiadan wiem ze ona chciala utrzymywac kontakt z moim chlpakiem spotykac sie jednak on nie chcial. Jakis czas temu wybuchla bomba. Dziewczyna do mnie zadzwonila! Po co? A po to by mnie namawiac bym pozwolila jej sie z moim chlopakiem spotkac. Moje pozwolenie czy jego brak nie maja tu nic do rzeczy - on nie chce i juz. Powiedzial mi ze ona strasznie toksyczna i zaborcza jest i po prostu nie chce. Kiedy jej o tym powiedzialam o tym to stwierdzila ze ona ma kontakt z jego rodzina i moge sobie zobaczyc na portalach spolecznosciowych. Sama fanka fb czy innych takich nie jestem owszem konto mam ale nie opiera sie na tym cale moje zycie. Ale oczywiscie sprawdzilam... to co zobaczylam zwalilo mnie z nog! Jego ciotka matka i kuzynka na kazde swieta urodziny wysylaja jego bylej urocze zyczenia pod zdjeciami rozplywaja sie jaka to ona sliczna i cudna.... Ja nigdy od nich zyczen nie dostalam o komplementach nie wspomne. O tym jak sie poczulam niemusze chyba mowic. Ale przyznam z reka na sercu - tak jestem o to zazdrosna.
Nigdy nie dalam jego rodzinie powodu by mnie nie lubili. Ale teraz sama nie wiem dlaczego mnie tak potraktowali. Zawsze bylam mila a po jakis rodzinnych imprezach zawsze pomagalam jego mamie sprzatac.... oczywiscie powiedzialam o wszystkim memu chlopakowi. On pogadal z mama... Jego mama stwierdzila ze ma prawo pisac z kim chce. Troche mnie to zszokowalo... no wg mnie to nie bylo fair ani wobec mnie ani wobec mojego chlopaka. Ale w koncu laskawie zgodzila sie usunac te posty podpisy i ja z grona znajomych.
Co do ciotki i kuzynki... one olaly sprawe. Moj chlopak nawet nie chce z nimi pogadac. Rozmawiala jego mama. Wszyscy stwierdzili ze moge czuc sie zazdrosna itd ale nikt nikogo i niczego nie bedzie usuwal...
Jakos nie potrafie przejsc do porzadku dziennego z ta sytuacja. Uwazam ze moj chlopak sam powinien pogadac z ciotka i kuzynka i wyjasnic ze to co robia jest nie fair. On nie chce bo uwaza ze kuzynka jest wraliwa i moze jej sie przykro zrobic. Wiec teraz jest przykro mi... taka glupia sprawa moze ale nie daje mi spac. Musze jezdzic do jego rodziny byc mila bo moj chlopak tak chce a ja nie moge na nich patrzec. Oni zawsze traktowali mnie z gory. Ciagle mysle ze ja nigdy nie uslysze nic milego od nich a ona slyszy ciagle. Mam zal do chlopaka ze nie wstawil sie za mna. ze uwaza ze to nic takiego. nie chce byc czescia tej rodziny gdy mnie tak traktuja..
i od razu mowie... Gdy moj byly byl ze sqoja ex podobno wcale nie byla lubiana przez jego rodzine. Nie zapraszali jej na rodzinne imprezy itd. Ja jestem zapraszana chyba glownie po to by potem godzine po nich zmywac ale zawsze cos. Skad ta zmiana? jego ex bogato wyszla za maz wstawia mase zdjec z dalekich podrozy nowych torebek butow itd. Jego ciotka i kuzynka lubia takie rzeczy. wydaje mi sie ze to z tad ten nagly przejaw sympatii
Ja sie czuje olana jestem zazdrosna... i zastanawiam sie czy warto byc z chlopakiem ktory sie za mna nie wstawi i w rodzinie ktora mnie nie szanuje
Co sadzicie o tej sytuacji? czy nie przesadzam?