Witajcie,moze wyda się wam to śmieszne ale pytam Co kupić 5latce do zerówki jaki artykuły szkolne będą potrzebne i ile.Wiadomo ze przed początkiem roku szkolnego jest duży wybór i promocje na artykuły szkolne ale nie chce przesądzić ani kupowac niepotrzebnych rzeczy.Będę wdzięczna za podpowiedzi
Podobne tematy
Wejdź na stronę szkoły/przedszkola, do którego będzie uczęszczała Twoja córka. Tam powinna być lista potrzebnych rzeczy.
Jeśli szkoła nie posiada strony internetowej - być może wisi spis w gablotce przed szkołą. Można też spokojnie wstrzymać się do rozpoczęcia roku szkolnego - zapewne na samym początku będą informacje dla rodziców co należy dzieciom kupić. W pierwszych dniach i tak z tego nie korzystają, a zwykle są to rzeczy tak ogólnodostępne, że skompletujesz je szybciutko w pierwszym lepszym sklepie.
Dobrym rozwiązaniem jest też porozmawianie z rodzicami dzieci, które teraz idą do pierwszej klasy. Oni będą mieli aktualne informacje o wyprawce w Twojej szkole. Bo różnice wymagań w szkołach różnią się tak bardzo, że nie da się niczego wskazać "ogólnie".
Np. kredki, farby itp - coś oczywistego, jednak w poszczególnych szkołach bywa różnie. Czasem zapewnia szkoła (ze składek rodziców
), czasem mają być ołówkowe, czasem pastele, czasem Bambino - i potem biedny rodzic ze skompletowaną wyprawką orientuje się, że i tak musi połowę rzeczy dokupić/wymienić bo nie taka ![]()
A może coś bardziej niekonwencjonalnego? Artykuły szkolne to bardzo fajny pomysł. Ja jednak poszłabym w zupełnie innym kierunku z takim prezentem, żeby dziecko miało naprawdę wielka niespodziankę ![]()
Pomyśl np. o wykupieniu karnetu na jakieś zajęcia dodatkowe, z których dziecko mogłoby się super ucieszyć. Maluchy dzisiaj uwielbiają wszelkiego typu aktywność, a rynek pełen jest firm, które mają w swojej ofercie tzw. karnety upominkowe, które możesz wręczyć jubilatce ![]()
Mógłby to być basen - kilka (2-3) godziny jakichś ciekawych zajęć dla maluchów w wodzie, czy jakieś zajęcia, np. językowe, gdzie organizują grupy maluchów lub jakieś ciekawe warsztaty plastyczne dla najmłodszych (tutaj można się pokusić o wyszukanie w domach kultury lub na blogach parentingowych informacji o jakichś blokach zajęć 2-3 godzinny, żeby zobaczyć, jak dziecko czuje się w takich klimatach).
Koszt takiego karnetu może być porównywalny z kwotą na paragonie za artykuły szkolne, ale chyba frajdy będzie więcej
No i będzie to okazja, żeby uczestniczyć z dzieckiem w takich zajęciach i widzieć radość na jego twarzy ![]()
AnnisGrey, Autorka potrzebuje dla dziecka wyprawkę do zerówki, nie dowolny prezent
.
AnnisGrey, Autorka potrzebuje dla dziecka wyprawkę do zerówki, nie dowolny prezent
.
No tak
Wymądrzyłam się... na zapas ![]()
Ale może kogoś zainspiruje mój post ![]()
buty na zmiane, plecak, farby dwa rodzaje i pedzelki, plastelina, klej, papier kolorowy, kredki, mazaki, blok, ołówek i gumka, strugaczka, piórnik, pojemnik na drugie sniadanie, zeszyt czysty lub w cienka linie, książki to w porozumieniu z nauczycielka, to podstawy, w sumie więcej nie trzeba ale spytaj nauczycielki innych rodzicow
? 2 ołówki (HB ? średnio miękki)
? temperówka
? gumka do ścierania
? kredki ołówkowe
? nożyczki (ostre bezpiecznie zakończone)
? linijka
? klej w sztyfcie
? podkładka do malowania
? 1 krepina
? kredki ?BAMBINO
? pastele
? mazaki
? plastelina
? papier kolorowy (wycinanka)
? bloki rysunkowe ?białe A4
? blok rysunkowy ?kolorowy A4
? blok techniczny biały i kolorowy A4
? teczka na gumkę
? kolorowe bibuły
? farby plakatowe, akwarelowe
? pędzelki
? pojemnik na śniadanie
Wszystko powinno być podpisane bez wyjątku, na gimnastykę: granatowe lub czarne spodenki i biała koszulka - zapakowane w podpisanym worku ? jeśli nauczycielka sobie tego życzy. Czasami zeszyt w kratkę do korespondencji z rodzicami. Nauczycielka wpisuje ważne informacje dla rodziców, np. wyjścia, zebrania, wycieczki, itp. Dzieci w plecaczkach powinny mieć także chusteczki higieniczne. Zawsze są przydatne.
Czasem jest tak, że nauczycielka prosi, aby nie kupować przyborów, rodzice składają się i z tej puli pieniędzy n-lka wraz z radą rodziców kupuje potrzebne rzeczy dla wszystkich uczniów. Wtedy nie ma podziału, kto ma lepsze, a kto gorsze. Najlepiej zapytać lub zadzwonić do szkoły.