netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

czy mam sie wycofać z rozwodu???

168 odpowiedzi17 713 wyświetleńzałożony przez beta501, 27.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy mam sie wycofać z rozwodu???

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 169 ]

1

Temat: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Witam wszystkich..proszę o radę bo biję się z myślami i nie wiem czy dobrze robię......jestem po ślubie 18 lat...mam dwoje dzieci.....w pierwszej ciąży mój mąż miał romans z koleżanką z pracy.
.bolało, były kwiaty przeprosiny i esemesy do niej i od niej.......przebolałam bo byłam tak ślepo zakochana że zawsze dałam sobie wcisnąć każde kłamstwo....minęło 7 lat..niby wszystko dobrze więc druga ciąża...te same esemesy wyjazdy ta sama koleżanka...okazało sie że byli parką cały czas.....w międzyczasie znalazłam w jego komputerze anonse..ogłaszał się na portalach randkowych jako....biseksualista chętny do poznania tak kobiety jak i faceta nawet z większym nastawieniem na facetów....zawsze wcisnął mi jakiś kit a ja zawsze wierzyłam.....i tak minęło 17 lat mojej śpiączki....jemu zaczęy dokuczać problemy finansowe w pracy więc skończył ze zdradami a zaczął tzw resety czyli upijanie się do upadłego przy każdej imprezie u znajomych a do mnie zaczął być hamski i zlewczy...w końcu po pijanemu rozbił samochód i siebie..były wielkie łzy postanowienie poprawy u moja deklaracja że to już ostatnia szansa...minęło pół roku i znów niedopity u znajomego urządził mi awanturę w domu bo chciał mi zniszczyć tel ponieważ uznał że mam kochanka i mam w tym tel coś do ukrycia....chodził za mną po domu i rozbijał kolejno lampy szafki wszystko wokół mnie , na końcu rozbił o podłogę mój laptop...było to przy ludziach/pracownikach którzy byli u nas w domu akurat...na koniec naubliżał mi że jak chcę się szmacić to mam się szmacić tak żeby on nie widział
...następnego dnia przyszedł do mnie z pretensjami pt co mam mu do powiedzenia!....coś we mnie pękło wybudziłam się nagle jak z letargu..całe to nasze życie mi się wyświetliło jak film..jak mogłam wierzyć w te wszystkie kłamstwa? Jak mogłam tolerować takie zdrady? ? Co się ze mną działo?? Nie wiem ale wiem że tym razem złożyłam pozew i chce rozwodu ale on ma nade mną jakąś władzę psychiczną, wie jak mną manipulować i boję się że znów ulegnę dla dobra dzieci dla dobra ogółu.....poszedł do psychiatry leczyć swoją nerwicę bierze leki uspokajające i...wzbudza litość i współczucie...jest teraz idealnym mężem i ojcem
.miłym grzecznym że aż mdli mnie od tego.....nie jest już dla mnie partnerem nie pociąga mnie jako mężczyzna ale żal mi go......czy źle robię że marzę o byciu z prawdziwym mężczyzną mimo że takiego nie znam i możliwe że nie poznam? Czy źle robię że sie rozwodzę? Powinnam dać kolejną szansę i liczyć że nie zmarnuję sobie reszty życia przy tym człowieku? Zostać z nim bo jest ojcem moich dzieci?????




.

2

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

nie nie robisz zle ze się rozwodzisz, moim zdaniem robisz to za pozno, ale lepiej pozno niż wcale,
tyle szans mu dalas, on już się zmieni,

3

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

pomyśl sobie jaki to człowiek, jak cię traktował przez te wszystkie lata. Kiedys też cię przepraszał i pewnie chwilę bywało dobrze, a potem co? Zastanawiasz się nad daniem mu kolejnej szansy, mimo że już tyle ich zmarnował?  Sama napisałaś, że on wie jak tobą manipulować, więc postaw się i nie poddawaj manipulacjom. Naprawdę sądzisz, że jak wycofasz papiery rozwodowe to on nadal będzie taki mdląco słodki? Naprawdę sądzisz, że nagle po tylu latach zmienił się o 180 stopni?

4

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Kiedy człowiek myśli, że jest w centrum największego życiowego piekła okazuje się, że jest w raju....
Beta, naprawdę z całego serca Ci współczuję.
Właśnie sobie uświadomiłam, że pomimo ogromnego bólu emocjonalnego... jestem wyjątkową szczęściarą!
Nie wiem co Ci poradzić. Jeszcze niedawno mówiłam "jakby mnie facet zdradzał, to walizy i won przez balkon, byle szybciej" Dziś wiem, że tak powie tylko osoba, która nigdy przez to nie przeszła.

Bądź silna, dzielna i działaj w zgodzie ze sobą.

5

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

- "czy mam sie
wycofać z rozwodu???"
- Nie...

6

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

On uważał zawsze że skoro dawał kase na utrzymanie domu i wybudował nowy dom to jest usprawiedliwiony....ja też pracowałam tyle tylko że mniej zarabiałam....zawsze było tak że nawet jak był w domu to tak jakby go nie było tzn tv lub komputer a w weekendy wyjazdy z kolegami na "męskie" wypady typy quady itp...a ja zawsze usprawiedliwiałam go że mu się należy po tygodniu ciężkiej pracy tylko nigdy nie zauważyłam że on nie chce odpoczywać przy mnie i przy dzieciach.......teraz też pojechał na wyprawę do Rumunii i wypisuje mi eski codziennie ale mnie już nie interesuje co gdzie i z kim robi, nie czekam ani na te eski ani na niego......wiem że będzie chciał wzbudzić we mnie poczucie winy że to ja rozbijam rodzinę i zabieram dzieciom ojca.......chociaż ma nieograniczone prawa oraz rozwód bez orzekania o winie bo tak zaproponowałam...jednak on nie przyjmuje tego do wiadomości.....
.nie wiem czy dam radę mu się przeciwstawić...nie mam rodzeństwa nie mam nikogo tzn mam siostre mojego ojca i przyjaciółke i te dwie osoby mnie wspierają chociaż są w szoku bo nigdy nic nie mówiłam nie skarżyłam się....na jego rodzonę nie mam co liczyć spodziewam się nawet nagonki na mnie że co ja wyprawiam itp.....on nigdy do żadnej zdrady się nie przyznał i nie przyzna...kedyś byłam młoda i naiwna a teraz mam 40 lat i widzę to inaczej....200-300 esemesów przez noc do kobiety...dwuznaczne esemesy o spotkaniu w hotelu  z mężczyzną....notatki z adresem hotelu na drugim końcu Polski....anonse...spotkania z nią...u niej.....wspólne obiadki w restauracji i wieczne powroty po 24......do naszego syna dwa razy zwrócił się imieniem jej syna ..bo się pomylił...
..tak teraz widzę to wszystko ale on uważa że skoro to było a nie jest to po co ja do tego wracam "było minęło" czy ma rację????
.

7 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-07-27 09:42:15)

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Zawsze możecie później do siebie wrócić, znam taki UDANY przypadek (gdzie małżeństwo dopiero PO rozwodzie zauważyło CO traci i Z WOLI obu stron ZMIENIŁO się diametralnie)
Chwiejne i NIEKONSEKWENTNE zachowania DZISIAJ nie polepszą sytuacji TERAZ. Więc Na Boga - bądź konsekwentna!
A przyszłość może JESZCZE wszystko zmienić. Bądź nie. Czy jesteś gotowa na wolność?

8

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Witam, historia trochę przypomina moją ( może ze zdradami nie ), ja tez jestem dalej w punkcie wyjścia i myślę czy nie wrócić...Trzymaj się

9

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Jestem gotowa...marzę o wolności i jednocześnie boję się samotności...mam dwoje dzieci 6 i 14 lat, czy jest dla mnie szansa na ułożenie sobie życia z kimś innym ? Finansowo jestem niezależna ale są jednak dzieci...czy też skazuje się na samotność?? Właściwie to ja zawsze byłam samotna bo mąż jak był to ciałem a nie duchem ale czy skazuję się na życie w pojedynkę??

10

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Witaj Beta

Rozwód do najlepsze rozwiązanie ,potrzebny Ci spokój. Wybaczyłaś zdradę... ale on nadal to robił.
Dałaś mu szansę , bo go kochałaś/kochasz... Życzę dużo siły i pozdrawiam serdecznie.

A co do manipulacji jego... jesteś "uzależniona" od niego i słuchasz go pomimo że się go boisz,hmm
Nie powinnaś się poddawać, u mnie też jego rodzinka była przekonana że jest wspaniałym człowiekiem.
Kiedy na jaw wyszło że ................... siostra go wyklęła. Trzymam kciuki i po prostu szykuj się na
sprawę rozwodową.Dobrze że masz osoby,które Cię wspierają, to bardzo ważne. smile

11

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???
beta501 napisał/a:

Jestem gotowa...marzę o wolności i jednocześnie boję się samotności...mam dwoje dzieci 6 i 14 lat, czy jest dla mnie szansa na ułożenie sobie życia z kimś innym ? Finansowo jestem niezależna ale są jednak dzieci...czy też skazuje się na samotność?? Właściwie to ja zawsze byłam samotna bo mąż jak był to ciałem a nie duchem ale czy skazuję się na życie w pojedynkę??

Jakbym czytała swoją wypowiedz, przeczytaj mój post, też mam dwoje dzieci 17 i 8, niezależna finansowo, od marca mieszkam sama i nadal nie wiem co robić, boję sie ..

12

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Tzn mi nie chodzi o ślub bo nigdy z nikim już tak się nie zwiążę..ale czy mężczyźni chcą sie spotykać z takimi rozwiedzionymi kobietami czy tylko traktują je "łóżkowo" ?? Pytam bo nie mam doświdczeń z mężczyznami..mój mąż był moim pierwszym i jedynym......nie chcę już nigdy być wykorzystywana a boję się że ze strachu przed samotnością mogę w coś takiego wpaść.....jednak mąż wcale mnie już nie pociąga..stracił w moich oczach męskość całkowicie......

13

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Kasiu? A jak z dziećmi? Co im powiedziałaś? Jak odnajdują się w tej nowej rzeczywistości??

14

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Beta kiedy załatwisz tą sprawę ,odetchniesz będziesz miała inne spojrzenie na wszystko. Na pewno trzeba być ostrożną bo niestety niektórzy mężczyzni szukają kobiet tylko do "tych spraw" ale są i tacy , którzy sami przeszli "piekło" tak też się zdarza... myślę że na zapas nie masz się co martwić. Dla mnie po tym wszystkim potrzebny był spokój. Z kolegami.... czy też z innymi mężczyznami rozmawiałam na luzie,ale nic ponad to. Wcale nie myślałam aby kogoś szukać bo jestem sama.... chciałam w końcu mieć spokój .......... smile

15

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Starsza córka żyła moim życiem od zawsze mam z nia dobry kontakt i widziała co się dzieje, że po nocach wstawałam, czekałam, nie spałam, płakałam, na drugi dzień awantura itd, młodszą chciałam uchronic nie zawsze się dało. Teraz widzę że córki są szczęsliwe, spędzamy razem duzo czasu, śmiejemy się, wyjeżdzamy.Starsza rozumie, i mówi że i tak miał dużo szans, młodsza natomiast nie chce wcale rozmawaic o tej sytuacji,moze przyjeła taka postawę, nie umiem jej rozgryźć, kiedy poruszam ten temat to mówi tak wiem i żebym nie rozmawiała o tym. To mnie troche niepokoi. Też jest prawdą że mężczyzni nie chcą sie spotykać z kobietą która nie ma rozwodu, a jaka jest obecna Twoja sytuacja, mieszkasz sama, złożyłaś papiery?

16

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???
beta501 napisał/a:

.czy też skazuje się na samotność?? Właściwie to ja zawsze byłam samotna bo mąż jak był to ciałem a nie duchem ale czy skazuję się na życie w pojedynkę??

To zdanie właściwie podsumowuje Twoje małżeństwo. Tak czy siak zawsze byłaś faktycznie sama, na dodatek oszukiwana.
Czy skazujesz się na życie w pojedynkę? Być może. Nie jest to jednak lepsze niż życie z człowiekiem, który Cię oszukuje całe lata, który Cię nie wspiera, nie jest właściwie partnerem?
Trafnie napisała Anhedonia. Przyłączam się do jej zdania.
Może będziesz sama, może kogoś znajdziesz. W tym związku już wiesz, że samotna jesteś.

17

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Złożyłam papiery i wtedy on zaczął swoją przemianę i leczenie swojego stresu....i teraz jest chodzącym ideałem wzbudzającym wsp?łczucie i litość.....niestety mieszkamy razem i on ani myśli się wyprowadzić ...uważa że się stara więc nie jest za późno a ja czuję się teraz super spokojnie jak go nie ma...nie brakuje mi go
..brakuje mi bliskiej osoby ale nie jego czy w takiej sytuacji można myśleć że jednak jego kocham i to tylko kryzys???? Czy to oszukiwanie samej siebie??? Dzisiaj wraca...niestety...

18

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

A czy Wy też uważacie że skoro teraz jest super mężem i ojcem to " było minęło" ? Bo tak mi ostatnio powiedział z żalem i pretensjami że po co do tego wracam......a ja wróciłam do tego w świetle ostatnich wydarzeń podsumowując całokształt bo zaczęłam się budzić.......czy on ma rację???? Jakie jest Wasze zdanie na to??? Tylko na to stwierdzenie bo to ostatnio jego argument na wszystko....proszę o Waszą opinię...

19

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Każda sytuacja jest inna , ale schemat zdradzacza chyba wciąż ten sam. W chwili kiedy żona zaczyna sprawę stawiać jasno i wysyła pozew do Sądu... wtedy starają się wybielić i zrzucać winę na żonę. Zupełnie nie biorą pod uwagę że to oni są winni. Nie ma co się tym przejmować, musisz zakończyć to co już zaczęłaś robić. I tak poszłaś mu na rękę, bo mu to powiedziałaś i jeszcze złożyłaś Pozew bez orzekania o winie,a przecież on jest winny rozpadowi bo skakał na boki. Teraz udaje biedaka. Dzieci są bardzo dobrymi obserwatorami i jeśli nie teraz, to za lat kilkanaście powiedzą ojcu w oczy co wyprawiał.

20

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Syn coś tam pamięta ale tak naprawdę to tylko ja wiem co wyprawiał i jakie ma "upodobania" ....i właśnie...jeśli ulegnę to jakie jest prawdopodobieństwo że znów zacznie??? Wierzcie w to że " wyleczy" się z biseksualizmu? Że teraz bedzie jyż mega uczciwy i wierny?? Bo jeśli za parę lat znów coś się okże to dopiero będę sobie pluła w twarz za kolejne zmarnowane lata......

21

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???
beta501 napisał/a:

A czy Wy też uważacie że skoro teraz jest super mężem i ojcem to " było minęło" ? .

Ja nic nie uważam, bo...
Primo nie wezmę na swe barki konsekwencji Twych decyzji i TYLKO Ty będziesz je dźwigać.
Secundo: poczytaj o fazach przemocy. Faza "miodowego miesiąca" to standard.
Niemniej, to Twój mąż - Ty go znasz najlepiej. My akurat wcale.

Powyższe nie zmienia mojego zdania o KONSEKWENTNYM postępowaniu. Niekonsekwencje mszczą się bowiem tym, że pokazują iż granic nie ma i można takiemu co tylko grozi i grozi paluszkiem, wleźć na głowę, nas...ać i przyklepać.
Co do pozostałych pytań - są NIE na miejscu w tym momencie. Póki co, to PRZEWRÓT dla dzieci... masz wybrać MNIEJSZE zło i uczynić tym jak najmniej możliwych krzywd - a nie snuć wizji nt. kolejnych hipotetycznych partnerów. O rodzinach patchworkowych na pewno słyszałaś i zjawisko drugich czy trzecich małżonków zapewne też Ci się o uszy obiło.

Co do samego rozwodu - jest jeszcze wynalazek o nazwie separacja. Można to nazwać rozwodem na próbę... by się przekonać jak to będzie wyglądać i jakie skutki dla obu partnerów przyniesie rozstanie. Będzie się klient jeden z drugim dalej starać czy machnie ręką na codzienny trud...

22

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Ja już decyzję podjęłam i jej nie zmienię ale muszę się upewnić czy nie ulegam kolejnej jego manipulacji bo będę musiała mu w końcu powiedzieć że to nie tylko papier dla mnie i chcę żeby się wyprowadził....boję się bo nie wiem jak on na to zareaguję..

23

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Czy zawierając związek małżeński wiedziałaś,że masz biseksualistę obok?
Czy nie boisz się ,że przytarga Ci do domu HIV-a?!
I na koniec-nie rozwiązałas jeszcze jednego związku,a już martwisz się o to czy znajdziesz następnego faceta!
Dla mnie sytuacja jest jasna!
A co Ty z "tym" zrobisz?
I na koniec:tzw.dobro dzieci-to bujda na resorach!/jestem takim dzieckiem/
Powodzenia!

24

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Wiele razy myślałam czy mnie czymś nie zarazi...stosowałam zawsze prezerwatywy....nie nie miałam pojęcia o jego upodobanich ukrywał to przede mną...dowiedziałam się przypadkiem jak znalazłam jego anonse i filmy porno w komputerze z facetami z biustem przebranymi w damskie ciuchy......postrzegam go jako ukrytego geja ale kochankę też miał więc to jeszcze gorsze......nie martwie się o innego faceta tylko po prostu boję się życia w pojedynkę boję sie samotności....to wszystko.....

25

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Doprowadź rozwód do końca.  A potem będziesz mogła z nim żyć dalej jeśli będziesz chciała.

26

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Beta  tacy ludzie juz sie nie zmienia.....on gra na Twoich uczuciach( zreszta robil to zawsze) i wie ...jest specjalista jak ma na Ciebie wplynac...Jestes jeszcze osoba mloda i zycie przed Toba.....powinnas wniesc sprawe o rozwod z orzeczeniem o jego winie........to powinnas zrobic dla siebie i dla dzieci.........On powinien zaplacic za "caloksztalt" moze kiedys cos zrozumie,a dowody jego "zycia" zachowaj i wykorzystaj to przeciwko niemu jesli "nie spokornieje' zycia nie ma do poprawki,zycie masz tylko jedno ,o ktore warto walczyc!!!

27

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Komu ta kolejna szansa tobie czy jemu? bo jemu to już chyba żadna szansa nie pomoże w tym żeby zachowywać się jak mężczyzna a nie podlotek. Sama sobie odpowiedz.

28

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

No i wrócił ze swojego wyjazdu...powiedziałam że nie chce z nim być że chce żeby się wyprowadził....jak zareagował? Najpierw prosił i płakał a potem wpadł we furie i oznajmił ze zabije siebie i mnie tez....mam być z nim bo on tego chce i ja mam chcieć tego samego...on się nie wyniesie tylko bedzie mieszkal z nami bo on tak chce....on mnie nie straszy tylko mówi co czuje....a tak własnie sie teraz czuje że nie będzie żył beze mnie ale ja bez niego też nie........tylko mnie utwierdził że dobrze robie.....ale co dalej????. Boje sie go...

29

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

To i ja dodam swoje pięć groszy Beta.
W moim małżeństwie to ja zdradzałam.
Mąż wybaczył zdradę.
Nie wybaczył kłamstw.
A ja wiem, jak bardzo spieprzyłam i nikt nie ma pojęcia jak się czuję i co bym zrobiła, by ze mną został.
Ale....nie robię nic. Nie proszę, nie płaczę, nie błagam.
Przecież mogłabym mu wyć codziennie, mogłabym błagać, grozić etc, ale jakby to pomogło Jemu?
Czuję się podle, czasem tak że chciałabym umrzeć, ale MÓJ BÓL TO MÓJ BÓL, NIE JEGO!
On już przeze mnie wystarczająco wycierpiał, teraz musi  odnaleźć siebie, poczuć spokój.
Daję mu odejść bo mi na nim bardzo zależy i chcę, żeby był szczęśliwy.
Widzisz jakąś różnicę między mną a Twoim mężem?
On nadal nie myśli o Tobie przecież sad

30

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Beta, nie dzieje się żadna dziwna rzecz - wszystko wygląda bardzo jasno i klarownie. On okłamywał Cię latami, prowadził podwójne życie, jest osobą toksyczną i złą. W pewnym momencie przekroczył granicę i zobaczyłaś życie bez niego - dlatego już nie tęsknisz, nie chcesz niczego naprawiać, nie płaczesz że Cię zostawi, bo to ten typ psychola, którego się łatwo nie pozbędziesz. Jego reakcja na Twoją decyzję też jest typowa, będzie Cię teraz straszył, szantażował itp., bo nie chcesz się już bawić w jego grę a jemu się to bardzo nie podoba.

Nie znam go i nie wiem czy jest człowiekiem skłonnym do przemocy. Ale ma słabość do alkoholu, a na takich ludzi trzeba uważać, dlatego bądź ostrożna. Bo wpadnie pijany do domu, powie ci że uciekasz do kochanka i nie daj Bóg zrobi Ci krzywdę.

31

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Może czas pomyśleć o sobie,a nie o innych? Dzieci.. Chyba zrozumieją. Ale ty Ty musisz wiedzieć, czy możesz jeszcze być z nim szcześliwa,bo to jest najważniejsze..

32

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

beta-każdy "wariuje"tyle,na ile się mu pozwoli.
Nie daj się zastraszyć!
On na to liczy.
Może powiedz mu do czego jesteś zdolna jeśli podniesie na Ciebie-a nie daj boże na dzieci-rękę!
Że mu ją np.utniesz przy samej d...!
Trzymaj się i rób to,co postanowiłaś!

33

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

nie wycofuj sie absolutnie, roziwedz sie z tym psycholem.
po tylu zdradach, klamstwach i jeszcze teraz awanturach ja bym go juz nawet dotknąć nie mogla.
on sie nie zmieni, moze zmienić sie na chwilę i to tyle, wszystko co bylo znow wróci i znowu będzie źle, albo gorzej.

odejdz, dasz sobie rade i tak juz zbyt dlugo w tym tkwisz.

34

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Zaszłaś już tak daleko,nie wycofuj się. Mam podobną sytuację. Jesteśmy 7 lat po ślubie. Zdrady zaczęły się przy pierwszej ciąży. Zawsze wiedziałam

35

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Poesemesował sobie z bratem i znowu udaje że nic się nie stało....śpi już sobie a ja jeszcze nie mogę......nie wiem co zrobić żeby się wyprowadził.........dziękuję Wam bardzo za wsparcie;) czekam na termin rozprawy z niecierpliwością mam nadzieję że jakoś dotrwam...

36

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Agiii i co zrobiłaś z tą wiedzą???

37

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Witaj Beta smile

Dasz radę, na chwilę obecną jest ciężko, trzymam kciuki. A co do jego wyprowadzki hmm można eksmitować
go,z tym że tu też jest ważne czyje to mieszkanie itd.... we wniosku można było wpisać w punkcie o eksmisji
od razu przy rozwodzie.

38

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Dom formalnie jest mój ale on nie chce się wyprowadzić, nie przyjmuje do wiadomości że mogę nie chcieć z nim być....jego błagania o ostatnią szansę przeplatają sie z groźbami i tekstami typu: gdyby nie ja to byś teraz żebrała , rozbijasz rodzinę, dzieciom zabierasz ojca itp itd.....

39

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???
beta501 napisał/a:

coś we mnie pękło wybudziłam się nagle jak z letargu..całe to nasze życie mi się wyświetliło jak film..jak mogłam wierzyć w te wszystkie kłamstwa? Jak mogłam tolerować takie zdrady? ? Co się ze mną działo?? Nie wiem ale wiem że tym razem złożyłam pozew i chce rozwodu ale on ma nade mną jakąś władzę psychiczną, wie jak mną manipulować i boję się że znów ulegnę dla dobra dzieci dla dobra ogółu.....poszedł do psychiatry leczyć swoją nerwicę bierze leki uspokajające i...wzbudza litość i współczucie...jest teraz idealnym mężem i ojcem
.miłym grzecznym że aż mdli mnie od tego.....nie jest już dla mnie partnerem nie pociąga mnie jako mężczyzna ale żal mi go......czy źle robię że marzę o byciu z prawdziwym mężczyzną mimo że takiego nie znam i możliwe że nie poznam? Czy źle robię że sie rozwodzę? Powinnam dać kolejną szansę i liczyć że nie zmarnuję sobie reszty życia przy tym człowieku? Zostać z nim bo jest ojcem moich dzieci?????

.

Kochana, nie rezygnuj z siebie.
Manipuluje tobą, nie będzie lepiej, internet i świat są pełne dziewczyn które myślały ze facet dzięki nim się zmieni.
Złożyłaś pozew czyli powiedziałaś A, czas na B.

Dobro dzieci jest nie ważne za rok dwa wyfruną z gniazda a ty zostaniesz z bijącym ciebie facetem.
Który za grosz nie ma dla ciebie szacunku.
Posypało mu się zdrowie wiec teraz TY jesteś mu potrzebna.
Posypałam się życie zawodowe wiec teraz jesteś TY mu potrzebna.
A kto myśli o tobie, kto o ciebie zadba.

Najwyższa pora zadbać o siebie.
JA tez marze o pięknej prawdziwej miłości bez zdrad.
Też marze o trzymaniu się za ręce.
Wierze ze nas to spotka.
Ale najpierw musimy pozbyć się balastu w postaci starego ciągnącego nas na dno męża.

Jak mu dasz teraz szanse to ją wykorzysta i za 5 lat cię porzuci tak samo jak wcześniej.
Czy STAĆ cię na to , czy STAĆ cię na to żeby zmarnować kolejne 5 lat.


To czy dobrze robisz, dobrze robisz, jeżeli WAM jest przeznaczone bycie razem to twój M tym rozwodem się otrząśnie i zmieni. Albo nie zmieni tylko będzie głębiej wchodził w kłamstwa i oskarżenia.

40

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Rozwód w sierpniu.....zgodził sie ale nie chce się wyprowadzić chce naprawiać...a ja chce żyć bez niego......on nie przyjmuje tego do wiadomości ...tak właśnie tego się obawiam że zmarnuje kolejne lata......stale błaga i szlocha, skamle....jestem zła wściekła a jednocześnie czuję się podle.....

41 Ostatnio edytowany przez solinka (2014-07-28 13:00:15)

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???
beta501 napisał/a:

Jestem gotowa...marzę o wolności i jednocześnie boję się samotności...mam dwoje dzieci 6 i 14 lat, czy jest dla mnie szansa na ułożenie sobie życia z kimś innym ? Finansowo jestem niezależna ale są jednak dzieci...czy też skazuje się na samotność?? Właściwie to ja zawsze byłam samotna bo mąż jak był to ciałem a nie duchem ale czy skazuję się na życie w pojedynkę??

Mam dwoje dzieci 5,5 syn i 13 lat córka.
Też boje się samotności, ale wiem że nie jest taka straszna.
To ON stracił wszystko, nam kobietą zostają kochające nas dzieci.
Nie oglądaj się na dzieci, przecież one na to patrzą. Są przerażone.
Dlaczego my kobiety zawsze na pierwszy front dajemy dzieci zamiast siebie.
Mam żyć w h0jowym życiu, mam być bita, zdradzana, oszukiwana bo co, bo dzieci będą szczęśliwe, nie, nie będą, bo nadejdzie moment że same będą bite ze same są oszukiwane.

Nie skazujesz się na życie w pojedynkę. To przejściowe.


beta501 napisał/a:

Rozwód w sierpniu.....zgodził sie ale nie chce się wyprowadzić chce naprawiać...a ja chce żyć bez niego......on nie przyjmuje tego do wiadomości ...tak właśnie tego się obawiam że zmarnuje kolejne lata......stale błaga i szlocha, skamle....jestem zła wściekła a jednocześnie czuję się podle.....

JA mam rozprawę 15.09 i właśnie mi M powiedział "ja cię kocham ja się nie zgodzę", na co ja "i co będziemy żyć z kochanką dalej w trójkącie bo ty z niej nie zrezygnujesz"

Słuchaj mój M się boi tak naprawę tego że za chwile kochanka dopchnie swój rozwód do końca i będzie się z nim chciała żenić.
Poczytaj moje wpisy, nie mam jednego pisze tu i tam, 3 kochanki - ostatnia najtrwalsza.
Rok walki o siebie, rok dawania M szansy.
Rok płaczu, bólu, żalu i oszukiwania się ze kiedyś będzie jak było.
Nie nie będzie.
Po zdradzę nei da się już mieć takiego samego związku.
Obie strony muszą chcieć wybaczyć.
Ja mam nadzieje na miłość, na życie z kimś.
Poczekam bo wiem ze moja samotność jest chwilowa.
Ty jesteś samodzielna finansowo ja zaraz zostanę bez mieszkania i miesięcznie będę wychodził na 0,00
qwa na zero mając 40 lat i pracując od 20 lat zaczynam jak bym miała 20 lat.

42

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

On mnie nie bije tylko zastrasza stosuje przemoc psychiczną a teraz szantaż emocjonalny...dziękuję Ci za wsparcie ..potrzebuję tego żeby wytrwać w swoim...

43

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???
beta501 napisał/a:

On mnie nie bije tylko zastrasza stosuje przemoc psychiczną a teraz szantaż emocjonalny...dziękuję Ci za wsparcie ..potrzebuję tego żeby wytrwać w swoim...

Jeszcze ciebie nie bije.
Jeszcze
Mój M który by muchy nie skrzywdził, tak mnie kiedyś pobił ze miałam sińca od ramienia do łokcia.
A dlatego ze bał się ze powiem kochance prawdę ze znowu do domu wrócił.
"Wiesz mieszkanie pranie i sex."

44

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Beta  więc możesz chyba w trakcie  rozprawy dodać o eksmisję męża z domu. Denerwujesz się bo jesteś przed rozprawą, stąd takie napięcie. A on no tak broni się , ale wcale  nie zwracaj na niego uwagi bo on chce sobie siedzieć nadal w luksusie i skakać na boki udając dobrego. Nie powiem ludzie się zmieniają,ale jakoś nie wierzę w zmianę człowieka,który szukał przygód u innej mając żonę i dzieci. Było mu za dobrze....

A w sprawie eksmisji możesz śmiało zapytać w Sądzie w sekretariacie Pań,one powiedzą co i jak rzeczy dotyczącą Twojej sprawy.Co możesz jeszcze napisać itp. Tutaj na Forum jest chyba jeden Pan Prawnik , kurcze jak sobie przypomnę to napiszę nicka. A może sam do Tematu Twojego doleci...

45

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Dzięki Wam za wsparcie:) potrzebuje tego bardzo bo on robi wszystko żeby wzbudzić u mnie poczucie winy...

46

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

No niestety tak robią.... ja również miałam "bonanzę" to co wyprawiał nie mieściło mi się w głowie że można być tak zakłamanym do końca, nawet wtedy kiedy ja już byłam oko w oko z jego kochanką............ zresztą warci  siebie są.
U mnie co prawda spokój , bo był i jest po za zasięgiem już kilka lat........ i tak zostanie. Wyeksmitowałam go w inny możliwy sposób, na odległość. Przydałby ci się jakiś wypad z dala od niego,aby odpocząć i się zrelaksować. Jednak dobrze byłoby aby go wtedy też nie było w domu żeby coś nie wymyślił. Ale ten spokój przydałby się Tobie smile

47

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Wlasnie zaczęły sie groźby że nie pojdzie na rozprawe..nie dostane rozwodu i zaczyna szantażowac dziecmi...

48 Ostatnio edytowany przez Darkness (2014-07-28 15:40:22)

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Olej to a najlepiej nagraj, przyda się w sądzie bo przyśpieszy wyrok smile

49

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

To chyba dobry pomysł bo juz dwa razy zaznaczył ze nic mu nie udowodnię.....a nawet jesli i jesli nie przyjdzie na tą rozprawę to co? Nie dostanę tego rozwodu?? Albo za 5 lat????

50

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Szlochy szlochy ....powiedziałam wprost ze mi na nim juz nie zalezy nie chce niczego z nim budowac zaczynam nowe zycie bez niego....i nagle zgodzil sie na wszystko na rozwod tez ale blaga zeby mogł mieszkać ze mna do konca roku w tym czasie zakonczy swoje sprawy rzuca wszystko dla rodziny i walczy o mnie a jesli sie nie przekonam i stwierdze ze jednak nadal nie chce to wtedy on kupuje mieszkanie i sie wynosi bo formalnie bede wolna....nie wiem co o tym myslec.....??????

51

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Daje sobie czas? odwleka Cię od decyzji?

52 Ostatnio edytowany przez stokrotka1978 (2014-07-28 19:51:40)

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Betsy
ale łatwo Cię podpuścić. Wie w jaką strunę uderzyć żebyś już miała wątpliwości. Nie pozbędziesz się gada zobaczysz jak nie będziesz pewna, a na razie nie jesteś niczego pewna. Poczytaj książkę-Moje dwie głowy smile

53

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Uuu Facet się miota i rzuca, na zmianę dobry i zły. Za starsza nieobecnością  na rozprawie...  śmieszne.
Wiesz rób spokojnie co trzeba,a jego wypowiedzi ignoruj, bo jak widać będą zmieniać się co godzinę.
Nagle jest w stanie rzucić wszystko dla rodziny... jakoś nie wierzę.......... hmm , no ale Ty wiesz czego
można się po nim spodziewać, chociaż też masz zamęt totalny. myślę że spokój i opanowanie pomoże
i do rozprawy normalnie, na tyle ile się da wytrzymaj.

54

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Sluchajcie!!! Ktoś mi coś podpowiedział i tak zrobiłam tzn powiedziałam mu ze jak chce żebym w ogóle myślała o możliwości budowania z nim od zera to na moich warunkach tzn najpierw wyprowadzka rozwod i do konca tego roku zobaczymy czy tak juz pozostanie czy tez moze wrocic ale bez absolutnie zadnych deklaracji z mojej strony bo na dzisiaj ja nie chce z nim juz byc i chce budowac bez niego! ...o dziwo zgodził sie.....nie wiem czy nie za szybko sie zgodzil hmmm nie ufam mu...moze mysli ze kogos mam i bedzie mnie teraz obserwowal ale nie obchodzi mnie to...ciesze sie czuje ulge......i zobaczymy....co myslicie o tym???

55

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Myślę że to dobry pomysł i oby tak było jak piszesz. Spokojnie czas pokaże jaki jest naprawdę.
No i jak będzie zachowywał się na rozprawie i czy rzeczywiście się wyprowadzi. Trzymaj się
i się nie daj. smile

56

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Nie dam nie dam....sama jestem ciekawa czy cos knuje i co wyniknie....

57

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

tak sobie myślę, że przerażające jest to, jak ludzie się zmieniają... przecież bierzemy ślub, bo się kochamy... a po kilku/ kilkunastu latach dzieje się coś, co nam się kiedyś w głowie nie mieściło i uważaliśmy, że nas to na pewno nie spotka...

58

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Tak...też nigdy nie myślałam że mnie to spotka...
...ale cóż czas pokaże...ja nigdy go nie zdradziłam nie oszukałam a że straciłam zaufanie....nie było to moim zamiarem....że nie chcę z nim już być ....chcę tylko być kochana i szanowana nic więcej....
.


.

59

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

beta501
a to ze masz dzieci nie dyskwalifikuje Cię jako kobiety. Mój bm mi mówił, że sobie nikogo nie znajdę bo mam dzieci i nikt mnie nie będzie chciał, no i to go zgubiło...;)

60

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???
beta501 napisał/a:

Tak...też nigdy nie myślałam że mnie to spotka...
...ale cóż czas pokaże...ja nigdy go nie zdradziłam nie oszukałam a że straciłam zaufanie....nie było to moim zamiarem....że nie chcę z nim już być ....chcę tylko być kochana i szanowana nic więcej....
.


.

Otóż to Moja Droga, skoro kocham i szanuję , tego samego pragnę. No niestety mężczyznom którzy zdradzają
wydaje się że jak on sądzi , że :

Brak atrakcyjności,choć nie zawsze oto chodzi
Zabieganie
Obowiązki
Dzieci
Praca
I mniej czasu dla nich... tutaj też nie wiadomo...

To już kobieta zostanie sama..................

Aa no właśnie Beta,czy zapytałaś go dlaczego Cię zdradzał? czy otrzymałaś odpowiedz Dlaczego To  Ci zrobił?

61 Ostatnio edytowany przez stokrotka1978 (2014-07-28 23:21:53)

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Milionek
dokładnie, mój mnie mierzył swoją miarą, nikt nie wziąłby baby z dziećmi smile, na szczęście wielu jest fajnych facetów, którzy kochają swoje dzieci i akceptują dzieci kobiety, którą kochają...

62

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Bawił się bo zaślepiły go pieniądze których się szybko dorobił a co do zdrad to przecież on mnie nigdy nie zdradził!!! To jest jego odpowiedź na wszystko.....więc sami oceńcie czy zdradzał czy nie: 1. Wchodzę do biura w 7 m-cu ciąży patrzę a mój mąż całuje się z koleżanką z pracy..... ad1. To ona rzuciła sie na mnie.........2.  Wyjazd z kolegami na kilka dni ...bedzie słaby zasięg więc nie będzie wydzwaniał do domu.......biling za te dni...200-300 esemesów do niej przez całą noc....ad2. On tylko pisał jej jak ma zrobić coś tam do pracy bo chciał być miły.......3. Zakupy dla "koleżanki": laptop, komputer, aparat cyfrowy, opłacony rok studiów z góry, opłacona rehabilitacja jej syna....ad3. On tylko wyłożył a konto wspólnego zarobku który miał być.......4. Dzwonię i pytam gdzie jestes...odp: siedze jeszcze z mariuszem i gadamy w restauracji  ...a siedzi tam z nią i jedzą sobie obiadek.....5. Kupuje jej bardzo drogi samochód....ad5. Tylko jej dołożył a konto przyszłych zarobków....6. Rano jedzie po nią 15 km żeby przywieźć do pracy kolejne 15 km wstecz ad6. ..bo jej sie samoch?d popsuł ....7..nowe meble w jej domu dokładnie takie same jak nasze i tylko on mógł jej je złożyć...8... dwa razy zwrócił sie do swojego syna imieniem JEJ syna....ad8.... przejęzyczył się....9....sms od niej..." czy mnie jeszcze kochasz?"....ad9... kumpel zrobił mu kawał......10...jego.anonse na portalach sex randkowych w jego komputerze....ad10...nabijał sie sprawdzał czy to działa czy ludzie odpowiadają....11...kolejne anonse na kolejnych portalach sex...i nowy adres mail.........ad.11.....tak sobie dla jaj zamieścił....12...notatka z adresem ekskluzywnego hotelu w drugim koncu Polski...ad.12...rezerwował koledze bo go prosił....13.prezerwatywy w portfelu i w samochodzie..ad13....kupił dla nas....14..napisane palcem na przedniej szybie samochodu od wewnątrz jego imię oraz odcisk gołej damskiej stopy....ad.14... to pewnie mechanik...ad14..druga wersja...pożyczył ten samochód i nie wie do jakich celów ......15....sms o spotkaniu w hotelu o dwuznacznej treści....ad15....spotkanie robocze w interesach.....16....brak w szafie wyjściowej koszuli, spodni i marynarki....ad16....aaa to na spotkanie w interesach ale żeby mi nie opowiadać o co chodzi to tak już wcześniej zabrał z domu i w pracy sie przebierał............zdradzał czy wierzycie w te tłumaczenia???......zero szacunku dla mnie miał.....zero




..

63 Ostatnio edytowany przez zaGoramiZaLasami (2014-07-29 09:05:19)

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Mialam takiego samego faceta tyle ,ze byl golodupiec i nie mialo mu co do glowy uderzyc....Zwyczajne byl mlody ,chcial sie "bawic" a my do siebie nie pasowalismy...To trwalo na szczescie troche ponad 3 lata,ale dlavdobra dziecka(schemat) wybaczalam jego wybryki w tym zdrady.Chociaz wybaczalam to za duzo powiedziane ,bo we mnie jednoczesnie gasly wszystkie uczucia do niego...Tym samym rozstanie nie bylo zbyt bolesne,my nie zdazylismy sie znienawidziec a dzis czuje,ze to mi obojetny czlowiek...Nawet zartuje sobie,ze mu kiedys podziekuje ,ze  znalazl sobie babe i sie wyprowadzil:)A wracajac do  dylematu -bo dzieci,to my tez mamy  dziecko a On pomimo dobrych relacji miedzy nami nie zabiega o kontakty z corka...Wiec sama w
idzisz autorko czy facet jest czy Go nie ma dzieci za wiele z taty nie maja,Za to maja niezdrowa sytuacje w domu ,ktora w przyszlosci moze miec wplyw na ich samych....Tak ma wygladac ich dobro?Gon tego dziada,dasz rade,Zycie w pojedynke nie jest takie zle:))

64

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Przeczytałam twojego ostatniego posta i zastanawiam się, dlaczego chcesz się rozwodzić bez orzekania o winie? Jeśli masz dowody na to, co mówisz, to pogrążysz jm już na pierwszej rozprawie, w dodatku udowodnienie jego winy będzie oznaczało, że poniesie wszelkie koszty sądowe (6 stówek to sporo). I poczujesz się lepiej.

65

Odp: czy mam sie wycofać z rozwodu???

Nie mam dowodów niestety....a same stare bilingi to za mało bo treści nie widać....ona na pewno w sądzie nic nie powie bo będzie się go bała.....niech sie tylko wyprowadzi i nie utrudnia rozwodu.....

Posty [ 1 do 65 z 169 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy mam sie wycofać z rozwodu???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026