netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Żona chce rozwodu ....

62 odpowiedzi35 347 wyświetleńzałożony przez Mariusz1985, 13.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Żona chce rozwodu ....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 63 ]

1

Temat: Żona chce rozwodu ....

Zwracam się do Państwa z poradą lub czymkolwiek co pomoże mi rozwiązać problem z żoną, a mianowicie jesteśmy razem od 10 lat małżeństwem od 8 lat i mamy 8 letniego syna jest dla nas cały światem . Nie było kolorowo miedzy nami od początku małżeństwa ale mimo tego próbowałem całym sobą aby poprawić sytuację między nami , były lepsze i gorsze momenty jak to w małżeństwie o roku może dwóch jest coraz gorzej żona mnie unikała i w sferze intymnej jak i w życiu codziennym chodzi mi głównie o zbliżenia typu pocałunki przytulanie itd. Dla mnie jest to ważne ponieważ dodaje mi to sił . Jeśli chodzi o sex ostatnio uprawialiśmy go w maju i zaraz po nowym roku 13/14. Żona nie ma w ogóle ochoty na niego co mnie bardzo martwiło i martwi do tej pory . No i przechodząc do sedna sprawy po nowym roku zauważyłem że jest coraz gorzej i zauważyłem w historii przeglądarki internetowej że moja żona szukała tematów o tym jak powiedzieć mi o rozwodzie . Po przeczytaniu tego podjąłem rozmowę z żoną i dowiedziałem się bardzo przykrych informacji , że nie czuje do mnie nic specjalnego i że za każdym razem jak chcę ja całować przytulać cokolwiek zrobić by być blisko niej robi to z przymusu , nie wspominając o seksie który nie istnieje w naszym związku . Jestem załamany ponieważ kocham ją bardzo i nie wyobrażam sobie życia bez nie u boku a ona nic do mnie nie czuje , traktuje mnie jak dobrego kumpla-przyjaciela z którym miło spędza czas ale nic więcej . Myśli o rozwodzie ale przeszkodą może i nie ale jest mieszkanie na który wzięliśmy kredyt z dotacją rodzina na swoim i nasz syn który nie chcemy aby cierpiał z tego powodu że mamy się rozstać . Dziś rozmawialiśmy znowu na ten temat i ona chce abyśmy żyli tak jak dotychczas do czasu aż syn podrośnie i wtedy jakoś to rozwiążemy . Nie wiem co robić jestem załamany i nie mam z kim na ten temat porozmawiać proszę o radę lub jakaś podpowiedź co powinienem zrobić żeby rozbudzić w niej uczucia i chęć bycia ze mną jako mężem a nie kolegą z mieszkania .

2

Odp: Żona chce rozwodu ....

Nie słyszałem żeby kobieta chciała rozwodu bo nie czuje nic szczególnego do męża. To za mało. W tej sytuacji jest zapewne bonus w postaci kogoś, do kogo coś szczególnego czuje.

3

Odp: Żona chce rozwodu ....
pitagoras napisał/a:

Nie słyszałem żeby kobieta chciała rozwodu bo nie czuje nic szczególnego do męża. To za mało. W tej sytuacji jest zapewne bonus w postaci kogoś, do kogo coś szczególnego czuje.

I w związku z powyższym zdecydowała by się na życie koło męża ładnych kilka lat.
Raczej wątpię.

4 Ostatnio edytowany przez kosmos2013 (2014-01-14 12:35:55)

Odp: Żona chce rozwodu ....

Dziś rozmawialiśmy znowu na ten temat i ona chce abyśmy żyli tak jak dotychczas do czasu aż syn podrośnie i wtedy jakoś to rozwiążemy .

To masz troszkę czasu na to aby spróbować coś zdziałać. Może zmiana wyglądu zewnętrznego: fryzura, nowa koszula, styl, a później wieczorem samotny wypad do pubu na mecz? Niech stanie się troszkę ciekawska jak będziesz wychodził z domu (tylko nie wróc nawalony jak messerschmitt). Mam na myśli to aby żona zobaczyła ciebie nowego i lepszego. Zabierz synka gdzieś ze sobą, może na pokaz samochodów albo na strzelnicę? Niech żona wtedy siedzi sama w czterech ścianach.

5

Odp: Żona chce rozwodu ....
kosmos2013 napisał/a:

Dziś rozmawialiśmy znowu na ten temat i ona chce abyśmy żyli tak jak dotychczas do czasu aż syn podrośnie i wtedy jakoś to rozwiążemy .

To masz troszkę czasu na to aby spróbować coś zdziałać. Może zmiana wyglądu zewnętrznego: fryzura, nowa koszula, styl, a później wieczorem samotny wypad do pubu na mecz? Niech stanie się troszkę ciekawska jak będziesz wychodził z domu (tylko nie wróc nawalony jak messerschmitt). Mam na myśli to aby żona zobaczyła ciebie nowego i lepszego. Zabierz synka gdzieś ze sobą, może na pokaz samochodów albo na strzelnicę? Niech żona wtedy siedzi sama w czterech ścianach.

"ZŁOTE RADY NAPRAWDĘ" żona z pewnością będzie zachwycona podejrzewając,że mąż ma kogoś na boku powyższe rady są podaniem jej kolejnego powodu(prócz zwykłego wypalenia) na talerzu ku rozstaniu

6

Odp: Żona chce rozwodu ....

W sumie niby racja, ale z drugiej strony autor i tak jakby rozstanie ma zagwarantowane więc zbytnio nie ryzykuje stosując takie gierki a może zyskać. Często jest tak, że dopiero jak się coś traci to się to docenia...być może żona autora też potrzebuje takiego motywatora.

7

Odp: Żona chce rozwodu ....
poly28 napisał/a:

"ZŁOTE RADY NAPRAWDĘ" żona z pewnością będzie zachwycona podejrzewając,że mąż ma kogoś na boku powyższe rady są podaniem jej kolejnego powodu(prócz zwykłego wypalenia) na talerzu ku rozstaniu

O ile autor nie będzie wychodził codziennie i wracał pijany, to takie wyjścia nie są powodem do rozstania, a do myslenia dać żonie mogą.
Niestety niektórzy zaczynają doceniać żonę/męża jak ta/ten zaczyna im się wymykać z rąk.

Ja bym spróbowała.

W sumie, Mariusz współczuję Ci, nawet jak się zaweźmiesz i będziesz udawał, że żyjecie obok siebie, łatwo Ci nie bedzie, jeżeli ją kochasz.

8 Ostatnio edytowany przez kosmos2013 (2014-01-14 15:10:59)

Odp: Żona chce rozwodu ....
poly28 napisał/a:

"ZŁOTE RADY NAPRAWDĘ" żona z pewnością będzie zachwycona podejrzewając,że mąż ma kogoś na boku powyższe rady są podaniem jej kolejnego powodu(prócz zwykłego wypalenia) na talerzu ku rozstaniu

Dobra to niech Mariusz gotuje obiady, sprząta chałupe, obdarowywuje żonę kwiatami i błyskotkami, a żonka która i tak ma już dość tego małżeństwa zacznie rzygać tęczą.


Tak jak napisałem do autora tematu. Masz jeszcze czas aby to zmienić. Weź się za siebie: fryzura, modna koszula, możesz nawet pokusić się o siłownie, idź do pubu ma mecz. Niech żona zobaczy, że dajesz sobie radę bez niej. Spędzaj czas z synem, zabieraj go na wyprawy, ucz go. Wiem, że w tygodniu jest praca i braknie sił na to wszystko ale coś trzeba zrobić. Dobrze, że już jesteś po rozmowie z żoną. Najgorsze to wyrażać swoje uczucia osobie która jest zimna jak sopel lodu. Od tej pory musisz podjąć ryzykowną grę ale pamiętaj, że nie zawsze są happy endy.

9

Odp: Żona chce rozwodu ....
Zielony_Domek napisał/a:

w związku z powyższym zdecydowała by się na życie koło męża ładnych kilka lat.
Raczej wątpię.

Na moje, to w tej chwili gra na czas, bo chce trzymać męża na dystans, a ew.>nowego< nie jest jeszcze  pewna.Jak będzie to jej się zmieni opcja.A jak >nowy< zawiedzie to będzie come back do męża. Kobiety to asekurantki.
Pomysł z zabraniem się za siebie niegłupi; na pewno sensowniejszy niż skamlanie o miłość.

10

Odp: Żona chce rozwodu ....

Dziękuję za wszystkie rady smile , może macie rację z tym że trzeba wziąć się za siebie bo to robię już od tygodnia i nie zamierzam się poddać ! a i nie piję alkoholu w dużych ilościach ponieważ widziałem jak zniszczyło to mojego ojca..... . Dodam jeszcze mały wątek który może być kluczowy do wyjaśnienia całej sytuacji a może i nie , mianowicie żona była na "wypadzie" do znajomych na 2 dni w Lublinie gdzie spotkała się z kolegą z przed lat z którym utrzymuję ciągły kontakt na FB i kuzynką , ostatni raz widzieli się dwa lata temu dlatego nie miałem żadnych przeciwskazań żeby pojechała . Właśnie po tym wypadzie zaczęła grzebać w necie i dowiedziałem się o tym wszystkim . A gdy zapytałem Ją co oznaczał ten namiętny seks w nowy rok nie potrafiła mi odpowiedzieć tzn. usłyszałem " nie wiem sama " . Rozbraja mnie ta sytuacja całkowicie ale na pewno się nie poddam smile . Kumple z pracy radzą mi to co wy żebym zaczął wychodzić częściej itd. i był obojętny w stosunku do tego co panuje w domu .No i dziś znowu rozmawialiśmy na ten temat i powiedziała mi że na razie nie podjęła żadnej decyzji odnośnie rozwodu , to mnie najbardziej boli ponieważ wydaje mi się że nie liczy się z moimi uczuciami i nie bierze tego pod uwagę że zraniła mnie bardzo ....

Postaram się Was informować na bieżąco smile

11

Odp: Żona chce rozwodu ....

Chc? si? rozwiesc bo ma "kolege", ale woli zostac a? syn wydorosleje ? Raczej a? kresyt zmaaleje na tyle ?e bedzie w stanie splacic jego polowe smile

12

Odp: Żona chce rozwodu ....

Myślę, że żona poznała kogoś i dlatego odsunęła się od Ciebie. Myśli o nim i chciałaby z nim być, ale nie chce robić dziecku krzywdy, bo tą na pewno jest rozwód rodziców. A jeśli jeszcze stałoby się to z jej winy, syn mógłby ją znienawidzić i tego się obawia. Dlatego mówi, że poczeka aż syn podrośnie, bo ma nadzieję, że wtedy już to zrozumie i nie przeżyje traumy.
Moim zdaniem powinieneś szczerze porozmawiać z żoną, zapytać czy jest ktoś w jej życiu? Zapytaj jak długo zamierza czekać z tym rozwodem -   2, 5, 10 lat? I co  tak naprawdę chce przeczekać? Bo przecież życia nie można tak po prostu przeczekać. Syn i tak zauważy, że między rodzicami coś jest nie tak i nie będzie z tym szczęśliwy. Może lepiej wyjaśnić sobie wszystko od razu i jeśli faktycznie chodzi o to, że chce odejść, ale nie robi tego tylko ze względu na syna, zaproponuj separację na jakiś czas, tak by syn oswoił się z nową sytuacją. Może żona przemyśli coś i zmieni zdanie...

13 Ostatnio edytowany przez paulo71 (2014-01-18 20:58:50)

Odp: Żona chce rozwodu ....

Wiesz chłopie , ty zakładaj rozwód bo ona ma na 100% faceta a ty się będziesz męczył i marszczył. Żadnych ullg dla niej, synem się nie przejmuje, bo jej gadka typu "jak dorośnie, jakoś to rozwiążemy" Tak wiele kobiet postępuje, czasem w odwrotnej sytuacji. Więc , nie czekaj, tylko pozew do sądu o rozwód , rzadnych tam przejściowych rozwiązań.
I najważniejsze !!!!
Masz nie pić wódki ani żadnych alkocholi. Masz być przykładnym ojcem , to wygrasz. Najlepiej postaraj się udowodnić jej zdradę. Aby Cię nie męczyła.

14 Ostatnio edytowany przez Doonna (2014-01-20 12:26:55)

Odp: Żona chce rozwodu ....
pitagoras napisał/a:
Zielony_Domek napisał/a:

w związku z powyższym zdecydowała by się na życie koło męża ładnych kilka lat.
Raczej wątpię.

Na moje, to w tej chwili gra na czas, bo chce trzymać męża na dystans, a ew.>nowego< nie jest jeszcze  pewna.Jak będzie to jej się zmieni opcja.A jak >nowy< zawiedzie to będzie come back do męża. Kobiety to asekurantki.
Pomysł z zabraniem się za siebie niegłupi; na pewno sensowniejszy niż skamlanie o miłość.

Calkowicie sie zgadzam, niestety tak to najczesciej jest sad

Mariusz znam te sytuacje, bylam ta zona co juz nie chciala i wiesz co?
Nie staraj sie o nia, badz tylko grzeczny, uwierz, ze nim bardziej bedziesz jej slodzil, tym mniejszy bedziesz w jej oczach.
Zajmij sie synem, swoimi sprawami, pokaz klase...
niech zobaczy co moze stracic.

15

Odp: Żona chce rozwodu ....

No i Wasze podejrzenia o facecie stały się prawdą , już teraz wiem że nie ma odwrotu i muszę się z nią rozwieźć ale przytoczę Wam pewną sytuacje w wręcz rozmowę którą przeprowadziłem z nią dziś i wczoraj . Dowiedziałem się sporo rzeczy i wiem kto to jest i Ten gość mieszka w Wielkiej Brytanii już parę lat i z tego co mi powiedziała znają się już z 15 lat i ja o tym wiedziałem i to uczucie jakoś się w niej ukrywało ale mniejsza o to, wnioskuję że jest nim zauroczona a może bardziej życiem na wyspach bo jak opowiadała mi że koleżanki pojechały i zwiedzają cały świat poznały angoli itd i jest im dobrze to myśli pewnie czemu ona tak nie może . Dowiedziałem się również że musiała by wyjechać tam żeby się przekonać jak tam jest i jak nie wyjdzie to wróci bo przecież nie rzuci pracy itd jak nie wie jak będzie ..... rozpierdziela to . Z tym Panem była razem w Lublinie bo chciała się z nim zobaczyć . tak to tylko rozmawiają przez fejsa i ostatni raz widzieli się 2 lata temu ...... jak myślicie czy to jest zauroczenie tym kolesiem czy chęć spróbowania nowego życia na wyspach z nim bo nigdzie indziej nie pojedzie ..... Wiem o tym że jako ojciec nie muszę się zgodzić na wyjazd mojego syna po za kraj i napewno tego nie zrobię .... Zapewniłą mnie i ja jej to wybiłem z głowy że nie weźmie syna na nieznany grunt do gościa z którym nie żyła tak naprawdę przed "wybadaniem sytuacji" . Najgorsze w tym wszystkim jest to że kocham ją bardzo i myślę że nam się ułoży. Nie wiem Mam Walczyć o NIĄ czy dać sobie już totalnie spokój i załatwiać sprawy z rozwodem  ?

Co byście zrobili na moim miejscu ?

Będę informował o dalszych rozwojach sytuacji

16

Odp: Żona chce rozwodu ....

Jak widzisz Przyjacielu, już wyżej trafnie oceniałem sytuacje, wiec i teraz weź pod uwagę moje słowa:
-najpierw zdobywasz dowody JEJ winy do rozwodu.Skora sama się przyznała wreszcie- to banał. Najlepiej nagraj ze dwie rozmowy jakimś aparatem z fonia czy cos. Wiem ze to trochę prymitywne, ale musisz.
-składasz papiery o rozwód z jej winy niczego jej nie mówiąc. Niech ma zonka któregoś dnia. Wstrząsy dobrze działają na kobiety.To jeszcze niczego nie przesadza. Rozwód tez niczego nie przesadza.Tylko ustala zasady gry. Zejścia ''byłych'' nie są niczym niezwykłym.
Ale musi mieć świadomość ze zostanie z niczym.Do tego Ty bierzesz dziecko i alimenty na nie.
Czy to zauroczenie, czy co..?A któż to wie.Jak się z kimś nie pomieszka z pól roku, to nie wiadomo.
W każdym razie nie zapewniaj jej na każdym kroku, ze może wrócić w każdej chwili.
No, a poza tym uprzejmy chłód i własne życie- to opcje na teraz dla Ciebie.
**
Gdybym się miał bawić w proroka, to ona wyjedzie, wróci z podkulonym ogonem za 3 miechy, a Ty będziesz na tyle głupi ze weźmiesz ja z powrotem na wcześniejszych zasadach...

17

Odp: Żona chce rozwodu ....

Posłuchaj Pitagorasa.
Chce wyjeżdżać i poznawać Anglików, niech wyjeżdża ale na własny rachunek.

18

Odp: Żona chce rozwodu ....

W końcu wiesz na czym stoisz. Nie ma głupich wymówek i ściemniania.

Ma faceta i chce z nim być = nie chce być z Tobą.

A skoro tak, to nie masz wyjścia tylko rozstać się i ułożyć sobie życie na nowo, bez niej. Pewnie na początku będzie bolało, ale czy takie życie jak teraz nie jest jeszcze większym cierpieniem? Trzeba przez to przebrnąć, zebrać siły i walczyć o swoje. Trzymaj się, powodzenia smile

19

Odp: Żona chce rozwodu ....

Ja bym postawiła sprawę jasno." Chcesz jechać jedź, ale powrotu do mnie już nie ma." Nawet jeśli zdecyduje się zostać, to powinieneś dać jej do zrozumienia, że takie sytuacje nie powinny się nigdy powtórzyć .  Coś mi się zdaje, że jest Ciebie tak pewna i stąd ta jej chęć poznawania nowego.

20 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2014-01-23 22:55:49)

Odp: Żona chce rozwodu ....

o miłość się nie żebrze.
Jak bedziesz mięczakiem, błagającym o mniejszy wymiar kary lub namolnym gościem ofirującym swoje przebaczenie, pogodzenie, chęć pomocy tym bardziej zostaniesz odrzucony.
Proponuję, zrób sobie plan działań i trzymaj sie ich konsekwentnie.
Po pierwsze to zadbanie o przyszłość PO małżeństwie.
Przyszłośc Twoja i dziecka.
Finanse :
- kredyt - co z nim ? co z mieszkaniem.
wyjśc jest kilka - żona zrzeka się praw do mieszkania a Ty spłacasz dalej kredyt.
Pytanie - czy nie przepada Wam jakiś dodatek, dopłata od państwa  do kredytu.
Jeżeli tak - kto pokryje te koszty ... chyba żona, wszak jedzie do raju smile
Wszelkie oszczędności - zabezpiecz. Żona będzie potrzebowała kasę na początek swojego nowego życia w kraju gdzie niczego nie ma swojego, nawet pracy. Mogą Ci się trafić dziwne ubytki w oszczędnościach ...:), bądź.. kredyty - dowód noś cały czas przy sobie. Kredyt zaciągnięty tylko przez nią, nie obciąża Ciebie.
- dziecko - jeżeli ma paszport to schowaj go poza domem, w bezpiecznym miejscu do którego żona nie ma dostępu. To że teraz coś Ci powiedziała, ze nie weźmie dziecka smile Wierzysz oszustce, zdrajczyni ???  smile
Wyjazd dziecka, prawnie. możliwy jest tylko po wyrażeniu Twojej zgody. Nawet po rozwodzie. To istotna zmiana w warunkach życia dziecka i bez Twojej zgody nie może do niej dojść. Pamiętaj, że to tylko prawo.... które można złamać, a jego wyegzekwowanie jest co najmniej trudne. Dlatego lepiej dmuchać na zimne.
- przygotowanie dziecka - porada psychologa, pedagoga dla Ciebie - JAK PRZYGOTOWAC DZIECKO ??
to bardzo istotne. TO będzie szok dla dziecka, zadbaj o to żeby przezyło to jak najłagodniej. Wyjazd żony do kochanka w Anglii będzie odczytywał jako odrzucenie, może się w nim pojawić poczucie winy że to przez niego go opuściła, rana w psychice na całe życie. Poszukaj fachowej pomocy.
Przy okazji... postaraj się mieć dowody tych Twoich działań, Przyda się w sądzie. Jako argument za Tobą.
- dowody. Bez twardych dowodów możesz polec w alimentach dla niej. Jej dziwne pomysły, mogą spowodowac ze "popadnie w niedostatek" a wtedy... płacisz sad
Jesteś na wojnie wypowiedzianej przez żonę. Zbieraj dowody, nagrania, zrzuty z komputera (KeyLogger) , program na komórkę. NIe ma obciachu, walczysz o życie swoje i dziecka.
- alimenty - możesz wnieść o przyznanie alimnetów na dziecko z momentem jej wyjazdu. Mając dowód że jest to wykazd do kochanka, możesz domniemywać że wyjeżdża tam na dłuższy czas, uchylając się od obowiązku uczestniczenia w wydatkach na dziecko.

Co do realności jej zamierzań. Facet w UK - jest sam ? jak długo ? przypuszczalnie jest przyzwyczajony do swobodnego trybu życia i taka stała towarzyszka, którą trzeba się opiekowac, opłacic...może mu się szybko znudzić, więc obawiaj się powrotu wiarolomnej..

Chce wyjechać ??
OK, ale one way ticket smile
jej decyzja, jej wybór, jej życie.
Zadbaj tylko by dotarły do niej przed wyjazdem, wszystkie Twoje warunki i ustalenia co do przyszłości po jej wyjeździe.
Tak, by nie miała prawa mówić ze czegoś nie wiedziała.


Zauważ, że to jest długo przygotowywany plan. Kobieta nie podejmie takich radykalnych decyzji o zmianie miejsca zamieszkania na inny, nieznany kraj bez przygotowania gruntu.
Tak samo facet, nie gna ponad tysiąc kilometrów na spotkanie z kobietą tylko po to by wypić z nią kawę i potrzymać za rączkę...
To nie tylko efekt zdrady emocjonalnej, ale również fizycznej.
Jej deklaracja wyjazdu bez dziecka, pokazuje jaką kobietę trzymałeś w domu. Nie warto nią się zaprzątać głowę, skoro kochanek jest dla niej ważniejszy niż nawet dziecko. Widocznie kochanek postawił taki warunek - bez dziecka, nie chce go utrzymywać.
Tylko Ty mu zostałeś.
Popatrz na to z innej strony.
Co prawda rozpada Ci się rodzina, ale Ty zachowujesz przy sobie jej najlepszą cząstkę - dziecko, a przy okazji pozbywasz się tej najgorszej, chorej cząstki.
Wygląda na uzdrowienie rodziny. smile

Głowa do góry, bedzie dobrze, tylko zabierz się do roboty. Działaj dla siebie i dziecka, według planu.

21

Odp: Żona chce rozwodu ....

Witajcie smile

Dziękuję bardzo za Wasze wszelkie rady , zaczynam to coraz bardziej rozumieć i przekonywać się do tego ale przyznam że jest to bardzo kosztowne jeśli chodzi o mnie sad , ale mniejsza o to , mieliśmy kolejną batalię na słowa i co mogę Wam przekazać z tej rozmowy to to że weszliśmy na temat zdrady i podjąłem temat bardzo stanowczo i tak to wyjaśniłem żonie że jak dowiem się od kogoś innego a na pewno tak będzie to nie będzie dla niej happy endu jeśli można to tak nazwać bo wie jaki mam stosunek do zdrad w związku i w końcu mi powiedziała że do niczego nie doszło jak byli w tym Lublinie jak i Dwa lata temu powiedziałem że nie wierzę żeby przyrzekła na naszego syna to to zrobiła z ręką na sercu , w głębi serca Wiem że tego nie zrobiła bo ona taka nie jest bo znam ją bardzo dobrze. I Zapytała mnie czy ja Ją zdradziłem jak byłem parę lat temu na wyspach bo chcieliśmy się troszkę dorobić i spędziłem tam półtora roku , oczywiście z mojej strony do niczego nie doszło ale ona w to nie wierzy .... ale wyjaśniłem w końcu po tylu latach jak to było bo nigdy o tym nie rozmawialiśmy było to 6 lat temu i teraz o tym wspomniała troszkę mnie to zdziwiło ale obroniłem się choć nie musiałem, przez te ostatnie dwa tygodnie jeśli dobrze liczę nigdy nie byliśmy tak szczerzy otwarci i nie rozmawialiśmy tak otwarcie o uczuciach może to był nasz błąd ......

Dowiedziałem się również że ona nie potrafi żyć tak jak matka czyli siedzi w domu całe życie i wychowuje dzieci nie pracuje i nigdzie nie wyjeżdżali tylko do rodziny czasem. Że wdała się rutyna w nasz związek i cały czas to samo praca 6 dni w tygodniu czyli nuda . Jest typem kobiety że potrzebuje zmian czegoś nowego co jakiś czas wiecie o co mi chodzi nie ? smile
A najgorsze jest to że pracuje w soboty i niedziele i nawet jakbym chciał to nic nie wykombinuje wyjazd na weekend czy cokolwiek bo w niedziele ma na 9 rano . a w soboty na zmianę raz pierwsza raz druga .

Na koniec rozmowy powiedziałem jej że jak pojedzie to nas już nie będzie itd i nawet jak jej nie wyjdzie to nie ma do czego wracać bo Wolę być sam niż być z nią się męczyć i być razem-osobno w jednym mieszkaniu.

Skończyliśmy ten dzień na oglądaniu meczu i ja piwkowałem ona też się napiła rozmowa na luzie o pierdołach itd jakby nigdy nic , i weszliśmy na temat rozrywki imprez i ku mojemu zaskoczeniu chciałaby bym z nią wybrał się na disco w przyszłym tygodniu jeśli oczywiście chcę z nią iść .... odpowiedziałem że muszę się zastanowić bo prawdopodobnie wiem gdzie zakończymy tamtą noc .....

Dziś bez zmian rozmowy żarty itd i buziak na dobranoc ......

Kurcze wykończę się mam straszny mętlik w głowie co dalej.........

22 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2014-01-24 00:49:01)

Odp: Żona chce rozwodu ....

Planuje zostawić dziecko i wyjechać kilka tysięcy kilometrów, nie przejmuje się tym jak ono to przeżyje, ale przed tym chce się zabawić na disco polo... Sorry ale pojmuję tego braku empatii wobec dziecka.
Tak samo wobec Ciebie. Planuje odejście do innego ale przed tym chce Cię wyciągnąć na zabawę, z uśmiechem na ustach idzie spać i nie przejmuje się tym co kołacze Ci się w głowie....

Co do przysięgi na dziecko...no sorry nie raz to słyszałem. Jej tym łatwiej to przychodzi skoro zamierza go i tak porzucić.
Ratuj sie chłopie !

23

Odp: Żona chce rozwodu ....

O ja pierdziele jak was tak czytam to aż mi się słabo robi i nie dziwię się, że tyle rozwodów jest w Polsce! Ludzie co wy piszecie? Jaki pozew? Jaki rozwód? A gdzie walka o miłość swojego życia, o małżeństwo? Wam to tak łatwo pisać: bierz rozwód, myśl o alimentach, o dowodach zdrady, separacji itd... Mariusz co ja Tobie radzę? Bądź prawdziwym mężczyzną i po prostu wybij żonce ten wyjazd z głowy! Jak to zrobić? ROZMOWĄ?! Rozmawiaj z nią o tym jak ona sobie ten wyjazd wyobraża, czy jest pewna, że właśnie tego chce, że to nie jest chwilowa zachcianka? Ustalcie czego w waszym związku zabrakło. Sam pisałeś, że teraz przychodzą dni w których rozmawiacie szczerze jak nigdy tak? Wykorzystaj to i staraj się z nią gadać częściej, pijcie piwo częściej, oglądajcie razem tv, śmiejcie się razem. Przypominajcie sobie jak się poznaliście, czemu zdecydowaliście się na ślub. Masz teraz czas zawalczyć, ale nie mów jej, że ją kochasz, bo ona to i tak wie, to ona ma po czuć, że kocha Ciebie. Daj sobie, wam czas na walkę o to małżeństwo. Ślubu nie bierze się z byle kim, ani co chwila, więc nie decyduj się na zbyt szybki rozwód, bo to możesz zrobić w każdej chwili i w prosty sposób, trudniej jest za walczyć.
Pewnie Ty i wiele innych osób zada pytanie czemu to Ty masz walczyć. Więc ja napiszę tak: to nie tylko Ty masz walczyć, Ty masz zacząć tą walkę. Nie dla niej, a dla siebie, byś mogł za kilka lat powiedzieć: próbowałem, nie poszedłem na łatwizne. Przecież ślub to coś więcej niż zwykły związek, tu się partnerów nie wymienia co chwilę.
Kończąc napiszę Ci tyle: staraj się rozmawiać z nią szczerze codziennie i na tą dyskotekę idź z nią, przekonasz się przynajmniej czy taki wspólny wypad był wam potrzebny i czy jest w ogóle sens walczyć o ten związek, o małżeństwo, o rodzinę. Powodzenia. wink

24

Odp: Żona chce rozwodu ....

Widzisz, jednak szczera rozmowa jest zawsze najlepszym wyjściem, także może jeszcze nie wszystko stracone. Wydaję mi się, że w Twojej żonie coś pękło i się w końcu otworzyła. Powiedziała o swoich prawdziwych rozterkach, o tym co ją męczy, co czuje.

Wydaję mi się, że macie poważny kryzys i żona faktycznie jest znudzona życiem - bycia tylko żoną, matką i gospodynią domową. Żona ma dość życia, w którym nic się nie dzieje, Ty jesteś zapracowany i pewnie wiecznie nieobecny... A ona czuje się samotna i niepotrzebna. Może jest w tym trochę Twojej winy, może za mało czasu i uwagi jej poświęcasz? Sama czasem tak się czuję, bo mój mąż bardzo dużo pracuje i też nieraz mam dość. Jej jest na pewno ciężko, bo nie pracuje i nie ma czym się zająć, nie ma zajęcia, siedzi całymi dniami w domu. I chce zmian, chce zrobić coś ze swoim życiem, coś dla siebie. Powiem Ci - ja miałam podobnie, mimo że pracuję, ale jak wracam i siedzę sama wieczorami, jest mi przykro. Ale ostatnio zapisałam się na fitnes i teraz jak mam tylko wolne to idę na zajęcia. Poza tym chodzę do koleżanek, czytam, biorę udział w różnych konkursach i dzięki temu zapełniam sobie ten czas, kiedy męża nie ma w domu. Podchodzę do tego na zasadzie, nie ma Cię - to mam czas dla siebie, nawet na maseczkę czy peeling, czy choćby na to forum.
Może spróbuj żonie zaproponować, żeby znalazła sobie jakieś zajęcie, jakąś rozrywkę, coś co dawałoby jej satysfakcję,  że robi coś pożytecznego dla siebie, może basen, aerobik, klub książki. Niech wyjdzie do ludzi, rozmawia z nimi, zobaczy, że można miło spędzać czas, a nie tylko siedzieć w domu. Nie musi szukać szczęścia gdzieś daleko od domu i rodziny. Zwłaszcza, że rzucając to wszystko i jadąc na obczyznę do nie całkiem znanego faceta, pewnie nie byłaby szczęśliwa.
Niech coś zmieni, ale zacznie od małych kroczków. Może niech poszuka pracy (wiem że z tym jest ciężko), ale może zapisać się na jakiś kurs, może Biuro Pracy organizuje jakieś szkolenia, staże dla kobiet. Niech się rozejrzy wokoło i wypełni swoje życie czymś, co będzie jej sprawiało radość, a wtedy będziecie cieszyli się tymi chwilami wspólnie spędzonym nawet w kapciach przed tv. No i wychodźcie też gdzieś razem, na spacer, do kina, do znajomych itp. Niech w waszym życiu coś się dzieje, ale trzymajcie się razem.
Myślę, ze wasz związek da się jeszcze uratować. Powodzenia!!!

25

Odp: Żona chce rozwodu ....

Dajesz sobą manipulować jak male dziecko. Dac Ci lizaka to natychmiast zapomnisz o laniu godzinę wcześniej.
Dobrze robisz, ze gadasz, ale nie podniecaj się po kilku fajnych zdaniach, ze będzie super.
OSTROŻNY bądź i sceptyczny.
Na potancowe idź, niech będzie fajnie a potem nagle chłodne dobranoc.
Nie daj się wciągnąć w transakcje seks za kilka dni spokoju.

26

Odp: Żona chce rozwodu ....

Chłodem też nic nie załatwi. Fakt: facet nie może być na każde skinienie palcem żony, ale będąc chłodnym też może przesadzić i utwierdzić żonę, że dobrze robi odchodząc. Tu trzeba być ostrożnym i naprawdę dużo rozmawiać.

27

Odp: Żona chce rozwodu ....

Secondo Dziękuję za wszelkie rady bardzo się przydały a najbardziej z tym keyloggerem mam niezbite dowody że zdradziła mnie wielokrotnie z tym ku...... w tym lublinie i jeszcze obrzydliwie o tym rozmawiali .......

Ropierdziela mnie od środka nie wiem co zrobić czy iść teraz do drugiego pokoju i jej nawrzeszczeć czy po prostu konsekwentnie trzymać się Twojego planu .

Mamy Kredyt na mieszkanie z dopłatą od państwa jeszcze przez 3 lata i muszę z tego jakoś wybrnąć w poniedziałek idę do prawnika zapytać co i jak z tym wszystkim .

Dodajcie mi sił abym przetrwał te dni najbliższe bo naprawdę czuję się jak okropnie z myślą że w drugim pokoju śpi ona

Dziękuję wszystkim za rady

Odezwę się jeszcze

28

Odp: Żona chce rozwodu ....

Nie Ty pierwszy, nie Ty ostatni.Pociesz się, ze odkrycie prawdy to najgorszy moment; potem będzie lepiej; lub, jak ja to wole nazywać - mniej źle.

29

Odp: Żona chce rozwodu ....

Uuuu... To tu faktycznie nie ma czego naprawiać, żona zdradziła Cię i jeszcze się na syna zaprzysięgała, że do niczego nie doszło... hmm
W takim wypadku to Ty po cichu dowody zbieraj i rozwód bierz z jej winy! Masakra... Ale dasz radę, po czytaj tutaj wiele podobnych historii, to pomaga.
Trzymaj się! I przykro mi, że to tak wygląda, myślałam że jest inaczej.

30

Odp: Żona chce rozwodu ....

Czyli mówicie że mam zbierać dowody , przecież rozmowa na Fb nie jest wystarczająca ? Co jeszcze mam udowodnić ?

Najgorsze będzie to że będę musiał żyć obok niej jakby nigdy nic ;( .
Dam jakoś radę , mam nadzieję.....

Jeśli macie jakieś sugestie proszę pomóżcie ......

31 Ostatnio edytowany przez pitagoras (2014-01-25 08:53:38)

Odp: Żona chce rozwodu ....

Sugestia jest taka: idź do adwokata, najlepiej nie lokalnego tylko tak co najmniej 30 km odległego. Twoja sprawa jest skrajnie typowa od samego początku. On Ci powie dokładnie co masz robić.
Oczywiście jak zona się skapnie to tez pójdzie do prawnika.Jej linia będzie następująca: kochanek nie jest przyczyna, tylko skutkiem rozpadu związku, bo i tak nic miedzy Wami nie było. Ty się nie nie interesowałeś itp. Oczywiście fakty się nie liczą. liczy się to, co możesz udowodnić. Wiec nawet screen tego forum z datami warto zachować, bo widać po Twoich DATOWANYCH wpisach, ze Ci zależy.

32 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2014-01-25 12:57:19)

Odp: Żona chce rozwodu ....

jak pisze pitagoras zacznij od rozmowy z prawnikiem. Je?eli mieszkasz w malej miejscowo?ci - to daleko od domu, w du?ym mie?cie - to w innej dzielnicy. Ale dobry prawnik.
Zacznij ubezpiecza? ty?y - Ty, dziecko, finanse.

Je?eli ?ona jest w amoku, to ?adne logiczne argumenty do niej nie trafiaj?.
Chce do swej mi?o?ci, swego szcz??cia wy?nionego i ju?. Nawet po trupach.
Logika jest jej w tej chwili potrzebna do zadbania o siebie w przysz?ym ?yciu.
Mo?e by? bezwzgl?dna w takich akcjach. Po trupach do celu.

Zdaje si?, ?e Twoja ?ona potrafi gra? swoj? rol? tak ?eby? "zrozumia?", "nie czepia? si?", poca?uje w policzek, zaprosi na zabaw?, pogada, po?artuje. "brat ?ata" smile

W jej sytuacji to zrozumia?e. Jedzie na zupe?nie nieznane, wi?c mimo wszystko chce z Tob? mie? dobr? relacj? ?eby mie? gdzie wyl?dowa? w przypadku niepowodzenia w UK.
B?dziesz j? w tym przekonywa? - pojedzie.
Postawisz granic? : albo/albo z pokazaniem konsekwencji... mo?e doj?c do lekkiego wstrz?su który spowoduje zmian? jej planów.
Ale nie liczy?bym na cudowne otrze?wienie, chocia?...

screen shot'y z kompa - mog? by? dowodem. Przemy?l, czy zapis ich rozmowy, wskazuje w sposób nie do podwa?enia to czego chcesz dowie??. S? key loggery które dj? screen shot'y na maila.
Ale lepiej mie? wi?cej dowodów  - prawnik Ci doradzi. Równie? w kwestii dziecka.


no i ..."poker face" w najbli?szych tygodniach. Grasz rol? aktorska o swoje ?ycie, w wojnie wypowiedzianej przez ?on?....
Nie ujawniaj co wiesz, nie ujawnia (bro? BO?E !!) sk?d wiesz.
Bo zmieni sposob komunikacji, przejdzie do wi?kszej konspiracji.

odkrywanie prawdy, zupe?nie odmiennej od naszych wyobra?e? o partnerze/rce moze by? szokiem.
Przygotuj si? na du?? dawk? gorzkich informacji i nie poddawaj si? u?alaniem nad sob?.
Przynajmniej nie teraz.
Za du?a stawka, ?eby? pozwoli? teraz na u?alanie si? nad sob?.


Okaza?o sie, ?e dla niej przysi?ga na dziecko znaczy tyle co ..plun?? ? sad

Szansa otrzezwienie ?
Chyba tylko "terapia wstrzasowa" po przedstawieniu, przekonywujacym, konsekwencji po realizacji jej planow, ujawnieniu ?e wiesz co do tej pory zrobila. Ale dowody tylko dla sadu, to nie Ty masz udowadniac ale ona.
To musi by? dobrze przygowowane , jednorazowe uderzenie informacjami. Rozmycie, dawkowanie informacji nic nie da. Musisz dzialac wg planu.

33

Odp: Żona chce rozwodu ....

Prawnika już szukam dobrego i polecanego przez innych , w poniedziałek będę miał namiary na paru dobrych . Zastanawiam mnie czy jakbym odciął ją od mojego konta teraz to czy zorientowała by się że coś kombinuję , czy poczekać i zrobić to po wypłacie i będę miał w tedy pełny miesiąc na działania .

Z ich rozmowy na FB mówiła że ma zaoszczędzone ok 4 tys złoty ..... już wiem gdzie są pieniądze na wakacje.

A screenshoty są bardzo dosłowne także każdy będzie od razu wiedział o co chodzi .

Będę monitorował jej fejsa jeszcze przez jakiś czas .

A wiecie może jak przeglądnąć wszystkie wiadomości na fb bo ich że tak powiem rozmowa zaczęta jest od 19 a poprzednie wiadomości gdzie mogą być ??

A jeśli chodzi o moje zachowanie w domku to oczywiście będę miły uśmiechnięty itd jak było dotychczas żeby nie wzbudzać podejrzeń .

A na to nieszczęsne disco chyba pójdę z nią bo obiecałem a ja dotrzymuję obietnic tylko jak zakończyć noc . Buziak i nara czy skorzystać z okazji i ........... ?

Secondo masz bardzo dużą wiedzę na ten temat z pitagorasem sorki że pytam przeszliście taki dramat ?

34

Odp: Żona chce rozwodu ....

Mariusz, tak. Nie pytaj jak sie skonczylo.
Graj dopóki nie upewnisz si? u prawnika ?e masz wystarczajace dowody.
Potem spokojnie, poinformuj ?e wiesz wszystko idowody wg prawnika wystarcza na rozwod z orzeczeniem jej winy, koniecznosc splaty przez nia zobowiazan za mieszkanie, dziecko zostanie przy Tobie.po tym ?e ma 1 godzine na powiedzenie prawdy, wiesz ale chcesz to uslyszec od niej, jezeli si? przyzna i zerwie wszelkie kontakty z gosciem od tej chwili,  to MOZE dasz jej szanse, inaczej konsekwencje jak wyzej. Koniec rozmowy, zero dyskusji.
Dowody dla sad nie dla niej, od niej oczekujesz uczciwosci, je?eli masz jej cos udowadniac to tylko w sadzie. Nie zdradz si? jakie masz dowody bo przygotuje linie obrony.
J
Te 4 tys. To nie jej ale Wasze pieniadze. Zabezpiecz polowe tej kwoty np wyplac i schowaj. Bedzie potrzebne rodzinie nie dla jej harcow z kochankiem.
600 funtow smile wystarczy jej na pol miesiaca smile
Wspolczuje Ci, ale teraz postaraj si? by? silny, nie mozesz sobie pozwolic na luksus slabosci, braku konsekwencji w dzialaniu.
Je?eli po tym uderzeniu informacjami ( masz tylko JEDEN strzal !) powie wszystko, zerwie kontakt ( nie zdradzaj si? skad wiesz o nich !, zebys mogl potem skontrolowac czy to ju? koniec) a w dodatku : zacznie dbac o wasze malzenstwo, o Twoja psychike, o Twoje zaufanie do niej, pojdzie na terapie, bedziesz widzial jej skruche, poczucie winy - to macie szanse.
Ale... Jej romans trwa dluzej ni? tylko Lublin, to praca wielu miesiecy, dlugie planowaniem Cienko to widze. Moze jednak szok cos zmieni.
Namietny seks z Toba po spotkaniu z nim... To te? standard. Pewnie jakies nowe techniki, itd.. To klasyka gatunku.

35

Odp: Żona chce rozwodu ....

No wiesz co jeśli pisanie na FB można nazwać romansem to wspominali że od sierpnia zeszłego roku czy jakoś tak wyznał jej miłość przez smsa i gdy doszedł ten esek do niej ja akurat trzymałem jej telefon w ręce i pisała że tyle czasu niespełniona miłość itd. koniec mijania się że w końcu będą razem . Opisuję ich rozmowę po Lublinie .....

Jak to wyglądało wcześniej nie wiem bo na FB nie ma późniejszych rozmów tylko od 19 stycznia niestety i to mnie martwi nie wiem jak odzyskać te starsze czy tak się da ..... ?

Gdybym miał informacje z pierwszych dni po przyjeździe z Lublina byłaby umoczona na cacy .....
Ale i tak mam niezbite dowody o wielokrotnej zdradzie i oczywiście wg żony było za mało .......

A co do oszczędności nie mam pojęcia gdzie są ona zaklada co jakiś czas konta na poczcie polskiej ponieważ tam pracuje żeby wykonać jakiś tam plan ...

Mówiła mi że ma tam konto do płacenia rachunków i że to wychodzi taniej jak z konta płaci ponieważ jest jednorazowa opłata za wpłaty rachunków a nie za każde 2,5zl i że oszczędzamy .....

Domyślam się że może to być to konto , jeszcze zapytam teściowej czy wie coś o oszczędnościach żony . Jeśli nie uda mi się tego zrobić po cichu będę musiał wyegzekwować tą kasę przy rozmowie której proponujesz jak będę miał wszystko na tacy itd.

Ale powiem Ci że zdrada jest dla mnie najgorszą rzeczą jaka może wydarzyć się w małżeństwie i ja nie będę jej potrafił tego wybaczyć ....... i raczej nie będzie dla niej szansy drugiej jeśli chodzi o mnie .

36 Ostatnio edytowany przez Secondo1 (2014-01-25 21:33:51)

Odp: Żona chce rozwodu ....

Co do wybaczenia... Zobaczysz pozniej . Teraz potrzebujesz dowodow ?eby nie blagac na kolanach o litosc - kwestia alimentow na nia. Co z nimi zrobisz, zobaczysz pozniej.  Tesciowa.. To zawsze niewiadoma. Zreszta unikaj nerwowych pytan osob z jejotoczenia, doniosa, domysli si? ?e wiesz przed czasem, ktory Ty wyznaczysz na odkrycie kart. Je?eli wiesz o tych pieniadzach nie tylko z FB mozesz blefowac , to cos wymyslisz ?eby przelala je np na dobra lokate. Z FB nie wiem jak Ci pomoc. Popytaj na zdradzeni.info tam sa specjalisci od takich spraw. Z ich korespondencji ( pewnie codziennie gadaja) mozesz dowiedziec si? wielu szokujacych opinii na Twój temat. Nie przejmuj si? tym. To standard. Musza jako? uspraiwedliwic przed soba ( zona) swoja perfidie. Cos mi si? nie wydaje ?eby zona tak szybko odpuscila sprawe dziecka, pewnie bedzie chciala go sciagnac. Zabezpiecz si? przed tym.
Dowody ktore ju? masz zgraj na czytnik i schowaj poza domem. Moga zniknac ( komp, format dysku lub inne "nieszczescie"). W ogole to cos zdobedziesz miej w kopii i poza domem. Tak samo paszport syna.
Je?eli bedzie Ci zalezalo na ratowaniu malzenstwa, to w tym jednorazowym strzale, (dobrze przygotowanym) mozesz probowac sklocic kochankow. Np sugerujac ?e kochanek ma dlugi jezor i chwali si? swoimi nowymi zdobyczami i sprawnoscia seksualna, ile to razy "moze".
B?d? przygotowany na atak z jejstrony, probe wmowienia Ci winy, oskarzen ?e jakimprawem ja kontrolujesz, itd. Odpowiedz jest jedna to Twoja zdradz rozwalila nasza rodzine, to twoja zdrada jest wina, reszta, w tym moje dzialania sa konsekwencja Twojej zdrady. Trzymaj si? wtych trudnych dniach. Kiedys znowu zaswieci slonce smile
Bedzie dobrze, pamietaj o planie, konsekwencji w dzialaniu.

P.S.
Nagraj Wasza rozmowe . Bedzie dowodem.

37

Odp: Żona chce rozwodu ....

Jeśli chodzi o paszport syna nie posiada takiego ponieważ jeszcze nie był potrzebny i nie jest wyrobiony i wiem że na razie nie jest wyrabiany .

Jeśli chodzi o Kochanka ja go nie znam i nie mam jak wcisnąć jej kit odnośnie poczynań jego w łóżku żeby ich skłócić ;/

Co do oszczędności muszę to przemyśleć bo jak zacznę wypytywać w pracy u niej czy ma jakieś środki na koncie jednym czy drugim to się dowie bo wypaplają baby z pracy.

Jeśli chodzi o przygotowania tak jak mówiłem od poniedziałku zacznę rozmowy z adwokatem i zobaczymy co mi powie odnośnie alimentów kredytu itd . muszę być zabezpieczony na  całej linii obrony z mojej strony .

A do dnia zero jeszcze trochę czasu i muszę się uodpornić od emocji jakie mną prowadzą aktualnie .

38

Odp: Żona chce rozwodu ....

W dniu zero nie pozostawiaj jej zlucen ?e "jako? si? ulozy" zasadasz alimentyod niej na syna. Kiedy ona z UK nia placi to placi z nia panstwo. Z chwila jej przyjazdu do Polski laduje w wiiezieniu. Wiec niech si? pozegna równie? z matka. Jej te? ju? w zyciu nie zobaczy.

Nie musisz znac kochanka. Mogl si? odezwac do Ciebie lub do znajomego

39

Odp: Żona chce rozwodu ....

Hej Wam smile

Czytałem dziś rozmowę mojej żony z NIM .... Boże jak ona może tak udawać rozmawiać ze mną normalnie , śmiać się a ja wszystko wiem i skręca mnie od środka sad

Kur..... Ja ją tak bardzo kocham a ona ma już na mnie krzyżyk postawiony , ale mam doła dziś masakra sad
Dobrze że nie będziemy się widzieć cały tydzień praktycznie bo ja idę na drugą zmianę a ona pracuje na rano także zobaczymy się dopiero w sobotę .

Robię screeny z każdej rozmowy na pewno się przydadzą .
To tak strasznie boli w środku ......

Wiem jaki mam cel i będę się tego trzymał ale na pewno nie będzie to łatwe .
Boże daj mi sił bym wytrwał w tym przekonaniu .......

Secondo Możesz się odezwać do mnie na maila?
Chciałbym Cię prosić o pomoc radę cokolwiek jeśli będzie taka możliwość kiedyś a na pewno będzie sad

40

Odp: Żona chce rozwodu ....

Mariusz dasz radę. Kiedyś będziesz wdzięczny za to, że nie ma jej już w Twoim życiu. Stanie się to z chwilą gdy ułożysz sobie na nowo życie, a to również się zdarzy.
Teraz pisz tutaj z nami, bo to pomaga, a jest tu mnóstwo osób, które chętnie pomogą w przejściu przez to wszystko.

41

Odp: Żona chce rozwodu ....
Mariusz1985 napisał/a:

Hej Wam smile

Czytałem dziś rozmowę mojej żony z NIM .... Boże jak ona może tak udawać rozmawiać ze mną normalnie , śmiać się a ja wszystko wiem i skręca mnie od środka sad

Tak... te popisy aktorskie są chyba najbardziej bolesne. Czasami trudno uwierzyć, że kocha się kogoś tak podłego i bez skrupułów. Mnie było bardzo trudno uwierzyć, że ktoś może patrzeć w oczy i tak swobodnie kłamać...
Fajnie, że zbierasz dowody. Ja robiłam to samo. Wprawdzie nigdy ich nie wykorzystałam ale... "czarna teczka" bardzo mi ułatwiła negocjacje z tą gnidą, która po zdemaskowaniu zdrad próbowała mnie nimi obarczyć.  W myśl zasady : tonący "brzydko" się chwyta... wink Nie wiem jak przebiegałby nasz rozwód bez tego "asa" w rękawie ale przypuszczam, że z jego strony zdecydowanie mniej "pokojowo"... wink
Trzymaj się, bo ciężki czas przed Tobą ale... kiedyś przestanie boleć smile

42

Odp: Żona chce rozwodu ....

Mariusz 1985  czytalam caly watek I tak bardzo mi Ciebie zal !
Moja matka odeszla do jakiegos fagasa ,zostawila mnie I brata z ojcem . Wybaczylismy jej ,ale ona nigdy nie bedzie dla mnie (I dla mojego brata) prawdziwa matka . Powiem Ci,ze Twoj syn zawsze bedzie mial do niej zal ,nawet jesli nie bedzie tego okazywal...

To co robi Twoja zona, jak dla mnie jest niewybaczalne ! Zdradza w najpodlejszy sposob I jeszcze udaje ,ze miedzy Wami jest ok !!!!! I to jest MATKA !!!!!?????

43

Odp: Żona chce rozwodu ....

Uwazam ,ze pitagoras dobrze radzi ,jestem kobieta i niewyobrazam sobie zostawic dziecko i jechac do obcego badz co badz faceta-jestem pewna,ze jej sie zimnej wody za kolnierz naleje,bo sama mieszkam za granica i wiem jaka jest tu rzeczywistosc i tyle w temacie.Swoja droga ,jak kazda zawiedziona w milosci ,zazdroszcze jej Twojego uczucia.

44

Odp: Żona chce rozwodu ....

Strasznie to musi Cię boleć. Bardzo współczuję ;-(

45

Odp: Żona chce rozwodu ....

Kolejny dzień , kolejna porażka ..... Ona już kompletnie nic do mnie nie czuję .... Przytoczę dzisiejszy cytat mojej "żony" z FB

Daj spokój Mario próbuje kombinować żebyśmy byli mega zakochani ja już nie mogę takiego zachowania

Zresztą nie gadajmy o nim ....

Nic dodać nic ująć

Dziś do prawnika trzeba zakończyć jak najszybciej tą rzeź , nie wiem ile dam rady jeszcze .....

Codziennie dowiaduję się coraz bardziej ciekawszych rzeczy o mnie i o naszym małżeństwie i podejścia jej do mnie .

Jak ja mam żyć obok niej ?

To już jest Game OVER  z mojej strony NO MERCY jeśli wiecie o co chodzi smile

Secondo jeśli to czytasz myśli że taki dzień zero da coś w ogóle jeśli ona ma już taką opinie i stosunek do mojej osoby ?

Mi się wydaję że będzie miała wyjeb...... na to wszystko co jej powiem

Jedyną rzeczą jaka może ją poruszyć to nasz syn nic więcej ...

kolejny dzień stracony kolejna porażka z mojej strony 8 lat starań wkładania całego serca aby było dobrze a Ona już 2 lata temu mnie z nim zdradziła dziś o tym rozmawiali ............. Niby pocałunek wielkie nic ale to rozpoczęło reakcję łańcuchową .

Nie dam rady być miłym gościem już więcej , ale jak stanę się obojętny może zacząć coś podejrzewać .

I też nie mogę wychodzić za każdym razem jak wraca do domu bo w sądzie wykorzysta to przeciwko mnie co nie ?

46

Odp: Żona chce rozwodu ....

Mariusz, jesteś  teraz w pierwszej fazie po zdradzie - w szoku.
Nie podejmuj teraz decyzji, działaj.
Decyzje będziesz podejmował, kiedy ochłoniesz, kiedy będziesz miał argumenty, poukładane możliwe scenariusze.

Uważaj na siebie, dawka informacji która teraz dociera do Ciebie, moze być zabójcza.
Możliwe, że będziesz teraz potrzebował wsparcia psychologa, jakieś prochy na przetrwanie.
Zadbaj o siebie.
Może jakiś sport, praca, coś co odciąga myśli.

Oni potrzebowali na rozegranie Ciebie 2 lata.
Ty też potrzebujesz czasu, żeby rozegrać ich.

Jaką decyzję podejmiesz, co zdecydujesz - zobaczysz potem,
czy dasz szansę czy nie,
czy dasz radę żyć z tą osobą czy nie, teraz emocje górują nad rozsądkiem.
To nie jest dobry doradca.

Działaj, zbieraj dane, spotkaj się z prawnikiem, poszukaj poradni psychologicznej dla dziecka.
Zajmij się synem, może gdzieś razem we dwójkę wyskoczycie ?

47

Odp: Żona chce rozwodu ....
Mariusz1985 napisał/a:

Jedyną rzeczą jaka może ją poruszyć to nasz syn nic więcej ...

Prędzej wizja odcięcia od kasy

48

Odp: Żona chce rozwodu ....

Mariusz, napisałem maila. Doszedł ?

49

Odp: Żona chce rozwodu ....

Witajcie mamy dzis sobotę i obiecane disco z zona , od 3 dni nie mogą się złapać na Fb z tym gościem, wiem że bardzo za nim tęskni , ciekawe jak ta tęsknota przełoży się na dzisiejszy wieczór i noc , nie chce tam iść ale obiecałem jej takze muszę się wywiązać ;/ .

Pozdrawiam odezwę się jeszcze wink

50

Odp: Żona chce rozwodu ....

Mariusz!mogę Ci poradzić że czasami na to aby kochanek zniknął z Waszego życia jest dobroć dla żony i syna,nawet na wyrost.Znam z opowiadania przyjaciólki .że jak miała kochanka i zauwazyła,że mąż zmienił sie o 180 stopninp.robił jej śniadanka rano,obiadki,więcej czasu poświęcał dziecku i jeśli jesteś dobry w tych sprawach,bądż jeszcze lepszy od jej kochanka!Moja przyjaciółka stwierdzila po miesiącu,że ma skarba w domu pogoniła sanatoryjnego kochanka i żyją sobie do tej pory..i nic nie wypominają..ona czasami zatęskni,ale rozsądek wziął górę,a on wiedząć że może ją stracić stał się lepszym mężem..ale może te porady są nie dla Ciebie no cóż starałam się pomóc..życzę szczęścia w każdej decyzji jaką podejmiesz!Ewita

51

Odp: Żona chce rozwodu ....

Dziękuję za radę Ewita ale w moim przypadku już chyba nie można być lepszym mężem jedynie co mogę zrobić to stać się bardziej niedostępnym dla niej niż jestem obecnie ...

Jak wiecie byłem z Nią na disco może w skrócie opowiem jak przebiegała impreza , początek fajny rozmowa piwko jedno drugie później zaczęła się muza i było dobrze , ale !!! . Zaczęli pojawiać się znajomi o których mówiła mi wcześniej że ich poznała w tym klubie no to na parkiecie nie tańczyła ze mną tylko ze znajomymi i bawiła się świetnie na co ja musiałem patrzeć przykre to było ale dałem rade smile . Poznaliśmy parę osób itd mniejsza o to , impreza przebiegała dobrze że tak powiem ja bawiłem się z innymi kobietami ona ze znajomymi z disco i później razem, w końcu gdy bawiliśmy się naprawdę dobrze "moim zdaniem" następny znajomy i zaczął z nią tańczyć pieścić że tak to ujmę i niby nic ale mnie to już zaczynało irytować . Koleś podszedł do mnie i chciał mi podać rękę jak to na imprezie w geście pokoju dobrej woli nie wiem jak to powiedzieć , ja się odsunąłem ale w końcu przytuliliśmy się smile  że tak powiem ona odebrała te odsunięcie jako akt agresji z mojej strony . Żona się wkurzyła i zaczęła mi robić awanturę dlaczego się tak zachowuję , to chyba oczywiste prawda ???? Albo ja mam inne podejście do imprez albo ona chce coś udowodnić .
No i w końcu wybuchłem i powiedziałem jedno zdanie " Ty to się chyba nie liczysz z moimi uczuciami i co sobie myślę jak tak chętnie bawisz się z innymi a nie ze mną" . po czym wyszliśmy z dyskoteki .

Po przyjściu do domu powiedziała mi parę słów i poszła spać . Zrobiłem to samo byłem wstawiony nie macie pojęcia jakie uczucia mną targały żeby wykrzyczeć jej wszystko co wiem co zrobiła jak się czuję itd .

Zakończyłem noc moją wypowiedzią o tym że nie wiem czy mnie kocha czy chce być ze mną czy cokolwiek jeszcze dla niej znaczę i że moja reakcja zachowanie były tylko i wyłącznie spowodowane zazdrością jaka mną kierowała w tedy że lepiej się bawi z obcymi niż ze mną . i poszedłem Nyny samotnie ......


Dzień minął ze tak powiem szybko bo kac morderca żona nie odzywała się do mnie przez cały dzień dopóki wieczorem nie podjąłem tematu imprezy i wyjaśniłem jej jak się czułem dlaczego tak zareagowałem itd i przeprosiłem ją za ten wybuch , nie wiem czy dobrze zrobiłem ale to zrobiłem ......

Ona mi wyjaśniła jakie ma podejście do dyskotek i dlaczego tak robi reasumując idzie tam się bawić bo po to są dyskoteki.

Zapytałem też dlaczego chciała żebym z nią poszedł to dowiedziałem się że chciała poprawić nasze relacje w małżeństwie .

Wszystko to co usłyszałem w nocy i dziś ma niby jakiś sens ale nie jestem na razie wstanie uwierzyć jej w ani jedno słowo ...... sad

Tak czy tak wieczór zakończyłem z nią masażem stóp jej dla odprężenia i partyjką szachów z synem . Zero buzi dobranoc czy cokolwiek nie wiem sam na co liczę choć wiem co zrobiła i że tego nie żałuje .......... 

Tak minął mój weekend .

pozdrawiam

52

Odp: Żona chce rozwodu ....
Mariusz1985 napisał/a:

i przeprosiłem ją za ten wybuch .... wieczór zakończyłem z nią masażem stóp jej dla odprężenia

Ty jednak nie jesteś zbyt kumaty.

53

Odp: Żona chce rozwodu ....
pitagoras napisał/a:
Mariusz1985 napisał/a:

i przeprosiłem ją za ten wybuch .... wieczór zakończyłem z nią masażem stóp jej dla odprężenia

Ty jednak nie jesteś zbyt kumaty.

A co mam być oschlym draniem bez emocji i jakiejkolwiek przyzwoitości  ? Chce jej tylko pokazać co straci , bo konsekwentnie trzymam się planu ....

54 Ostatnio edytowany przez marzycielka4 (2014-02-03 11:38:26)

Odp: Żona chce rozwodu ....

Kobieta się zachłysnęła Anglikami, ale niech tam pojedzie i się przekona, królową angielską to ona nie będzie i sama musi to zrozumieć. A Tobie życzę, żebyś do tego czasu znalazł sobie wspaniałą kobietę, którą równie mocno pokochasz i to z wzajemnością.

Powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki.

55

Odp: Żona chce rozwodu ....

- na dyskotece ona tańczyła  z innymi nie z Tobą
- w domu tłumaczyła że chciała żebyś Ty poszedł na dyskoteką po żeby poprawić relacje w małżeństwie,
- wieczór niedzielny ? Twój masaż stóp, ona chłód.

Gdzie tu jej chęć poprawy relacji w małżeństwie ???
Przecież na dyskotece nie bawiła się z Tobą, więc poszła tam nie z potrzeby poprawy relacji z Tobą, ale dla swoich potrzeb. Potem wieczorem też nie wykazała chęci poprawy relacji.
Nie ma jej chęci poprawy relacji w małżeństwie.

Traktuje Ciebie jak grzecznego misia, który łyknie każdą ściemę i jeszcze będzie ją przepraszał.
Brak szacunku, manipulacja.
Ciąg dalszy jej podwójnej gry.
Może to była taka zabawa w kotka i myszkę, facet do niej się dostawiał, Ty miałeś na to patrzeć i  zaakceptować, bez komentarza, a z uśmiechem na ustach. Tak samo jak masz kupić historyjkę o koledze z Londynu, które pomoże jej poznawać świat smile  i w tym szczytnym celu przyleciał specjalnie do Lublina, żeby porozmawiać, pouzgadniać smile

Na razie kpi z Ciebie.
Kiedy okaże się ze nie jesteś chłoptysiem z rozpaloną uczuciami do niej głową,
ale potrafisz być również zimnym, opanowanym i konsekwentnym, zacznie Cię inaczej traktować.
Co najmniej zacznie żałować że zakpiła z Ciebie.
Czy otrzeźwieje ...?
To chyba mniej istotne, zadbaj o siebie, swoja sytuacje.

W Twoim stanie alkohol to najgorsza z możliwych rzeczy. Na trzeźwo z trudem kontrolujesz emocje, co dopiero po choćby minimalnej dawce alkoholu. To może zniweczyć Twoje plany.
Jak tam wizyta u prawnika ?

56

Odp: Żona chce rozwodu ....
Mariusz1985 napisał/a:

konsekwentnie trzymam się planu ....

Jej planu.Nie chce mi się parafrazować slow Seconda.

57

Odp: Żona chce rozwodu ....

Mariusz, poufałość tego faceta do żony na Twoich oczach... miał doświadczenie, ze mu na to pozwoli,

Czy w gronie tych jej znajomych jest osoba z którą nawiązałeś jakiś kontakt ?
Mógłbyś z tą osobą porozmawiać o zachowaniu żony na poprzednich imprezach ?

To co widziałeś, może być wierzchołkiem góry lodowej, której nie zobaczyłeś.
Nawet w to co widziałeś na własne oczy, miałeś nie wierzyć, za to uwierzyć w to co ona mówiła....

58

Odp: Żona chce rozwodu ....
pitagoras napisał/a:
Mariusz1985 napisał/a:

konsekwentnie trzymam się planu ....

Jej planu.Nie chce mi się parafrazować slow Seconda.

Niestety, ale to słowa trafiające - w mojej też opinii - w sedno.

59 Ostatnio edytowany przez Mariusz1985 (2014-02-03 23:22:30)

Odp: Żona chce rozwodu ....
kosmiczny nick napisał/a:
pitagoras napisał/a:
Mariusz1985 napisał/a:

konsekwentnie trzymam się planu ....

Jej planu.Nie chce mi się parafrazować slow Seconda.

Niestety, ale to słowa trafiające - w mojej też opinii - w sedno.

Kosmiczny i Pitagoras nie wiem czemu wątpicie w moje słowa ale ok zawsze znajdzie się ktoś kto tak myśli smile

trzymam się planu założonego przez siebie i siostrę:) która też niedawno została zdradzona i po części jednego Pana z Forum ale mniejsza o to.

Może i jestem naiwny może ją po prostu kocham jestem zagubiony sami chyba wiecie jakie uczucia targają człowiekiem po takim czymś prawda ?? nieważne byłem dziś u adwokata i wiem że nie będzie łatwo z tego wybrnąć ponieważ jest między nami "pożycie małżeńskie" w dalszym ciągu i takie tam pierdoły które polskie prawo naprawdę utrudnia jakikolwiek rozwód .

Wiem że dowody jakie uzbierałem na razie są niepodważalne i przejrzyste i mam zbierać dalej .
Odsunąć się od żony żyć obok niej i takie tam szczegóły o których nie będę wspominał .

Secondo co do Twojej odpowiedzi tak ten koleś przed jakimkolwiek podejściem do mojej żony przyszedł przedstawił się wypił piwko i przedstawił mi swoją żonę z którą był tej nocy na imprezie .

a czy mam okazję pogadać z kimś kto był na imprezach z żoną to oczywiście i mogę się dowiedzieć co wyprawiała ale mnie to już tak naprawdę nie interesuje zbytnio . Skupiam się jak przygotować syna do tego wszystkiego , sprawy mieszkaniowe  i na kochanku i żonie .

60

Odp: Żona chce rozwodu ....

Oj Mariusz, Mariusz... Nie chcę się tu wymądrzać, bo ja jeszcze nawet zaręczona nigdy nie byłam, ale powiem Ci, że żona równo Tobą manipuluje. Jaki masaż, jakie przeprosiny ja się pytam??!!
Chłopie zacznij się szanować, bo dajesz tylko tej żonie powody by odeszła od Ciebie... Takim zachowaniem pogarszasz tylko swoją sytuację naprawdę. Ona tańczy sobie z facetami przy Tobie, olewa Cię, a Ty ją jeszcze przepraszasz i masujesz jej stópki? No gratuluję Ci, naprawdę...

61

Odp: Żona chce rozwodu ....

A ja tu widze troche inny scenariusz . Mariuszowi z jednej strony brakuje okazywania czułosci zonie i udowadnia jej co traci a z drugiej strony jego zachowanie nie moze odbiegac od dotychczasowego aby zona nie zorientowała sie co sie dzieje czyli ze sa zbierane dowody przeciwko niej . Mariusz poprostu trzyma sie swojego  planu , ona swojego . Tylko ze jej to na dobre raczej nie wyjdzie  smile A on będzie miał krótszą zabawe w sądzie bo dowody beda 100 %  .

62

Odp: Żona chce rozwodu ....
Mariusz1985 napisał/a:

Zwracam się do Państwa z poradą lub czymkolwiek co pomoże mi rozwiązać problem z żoną, a mianowicie jesteśmy razem od 10 lat małżeństwem od 8 lat i mamy 8 letniego syna jest dla nas cały światem . Nie było kolorowo miedzy nami od początku małżeństwa ale mimo tego próbowałem całym sobą aby poprawić sytuację między nami , były lepsze i gorsze momenty jak to w małżeństwie o roku może dwóch jest coraz gorzej żona mnie unikała i w sferze intymnej jak i w życiu codziennym chodzi mi głównie o zbliżenia typu pocałunki przytulanie itd. Dla mnie jest to ważne ponieważ dodaje mi to sił . Jeśli chodzi o sex ostatnio uprawialiśmy go w maju i zaraz po nowym roku 13/14. Żona nie ma w ogóle ochoty na niego co mnie bardzo martwiło i martwi do tej pory . No i przechodząc do sedna sprawy po nowym roku zauważyłem że jest coraz gorzej i zauważyłem w historii przeglądarki internetowej że moja żona szukała tematów o tym jak powiedzieć mi o rozwodzie . Po przeczytaniu tego podjąłem rozmowę z żoną i dowiedziałem się bardzo przykrych informacji , że nie czuje do mnie nic specjalnego i że za każdym razem jak chcę ja całować przytulać cokolwiek zrobić by być blisko niej robi to z przymusu , nie wspominając o seksie który nie istnieje w naszym związku . Jestem załamany ponieważ kocham ją bardzo i nie wyobrażam sobie życia bez nie u boku a ona nic do mnie nie czuje , traktuje mnie jak dobrego kumpla-przyjaciela z którym miło spędza czas ale nic więcej . Myśli o rozwodzie ale przeszkodą może i nie ale jest mieszkanie na który wzięliśmy kredyt z dotacją rodzina na swoim i nasz syn który nie chcemy aby cierpiał z tego powodu że mamy się rozstać . Dziś rozmawialiśmy znowu na ten temat i ona chce abyśmy żyli tak jak dotychczas do czasu aż syn podrośnie i wtedy jakoś to rozwiążemy . Nie wiem co robić jestem załamany i nie mam z kim na ten temat porozmawiać proszę o radę lub jakaś podpowiedź co powinienem zrobić żeby rozbudzić w niej uczucia i chęć bycia ze mną jako mężem a nie kolegą z mieszkania .

Witam jak to w zwiazkach nie zawsze jest kolorowo moze miala kogos na boku i dlatego zawsze sie tak zachowuja osoby ktore maja kogos naboku waszemu dziecku sprawicie bardzo wielka przykrosc poniewaz odbije sie to na dziecku moze rob jej jakies niespodzianki chodzcie na wypady rodzinne bedzie jej milo

63

Odp: Żona chce rozwodu ....

I jak się skończyła ta historia?

Posty [ 63 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Żona chce rozwodu ....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026