Czesc dziewczyny!
Pytanie jak w temacie...Wolicie kolesia "meskiego",tzn. takiego , ktory ma swoje zdanie, duzo pije, czasem bije. Takiego, przy ktorym duzo sie dzieje. Czy tzw. "milego chlopca", ktory szanuje kobiety, traktuje jak damy i przynosi sniadanie do lozka?
Jestem ciekaw waszej opinii.
Pozdrawiam:)
Podobne tematy
ogolnie : ten drugi typ co opisales "nice guy" wszystko jest spoko tylko pytanie czy to typ ktory by zaglaskal na smierc
czy ma taki stosunek naturalnie po prostu i w zadnym stopniu nie jest to jakies zaglaskane. ostatnio takiego poznalam i moja pierwsza mysl to byla ze jest za grzeczny itd, ale im dluzej sie z tym czlowiekiem przebywalo tym lepiej sie czulam , i on np nic nie przesadzal nie byl jakos specjalnie wlazidupasem czy cos ale po prostu naturalnie byl taki. i pod tym wzgledem to idealnie , taki facet od razu mi sie kojarzy z facetem ktoremu bym zaufala ze mnie nie wystawi do wiatru przy najmniejszym problemie
z kolei Ci bad boysi to tez zalezy co masz na mysli bo fajne tez sa cechy troche szalenstwa itd to np mnie przyciaga ale np takiemu facetowi bym nie zaufala
bo oni zazwyczaj sa z kwiatka na kwiatek . wiec dla samej siebie napewno bym chciala tego zyczliwego . ale tak czesto jest ze tym nice boysom brakuje czasem rozrywki szalenstwa , fajnie by pozostajac soba zawsze korzystali pozytywnie z zycia
Czyli wychodzi na to, ze wszystko co najlepsze to by dostal ten Bad boy , a Nice Guy ma utrzymywac, dawac pieniadze i stabilizacje. A sex i zabawa z Bad Boyem. To nie fair!!!!!!!!!!
Czy tzw. "milego chlopca", ktory szanuje kobiety, traktuje jak damy i przynosi sniadanie do lozka?
Chłopcy są w agencji.
Czyli wychodzi na to, ze wszystko co najlepsze to by dostal ten Bad boy , a Nice Guy ma utrzymywac, dawac pieniadze i stabilizacje. A sex i zabawa z Bad Boyem. To nie fair!!!!!!!!!!
No i zepsułeś idee wątku. Teraz juz wiadomo, że chciałeś potwierdzenia tego, że ci mili też są fajni.
nie wiem czy zartujesz teraz . w kazdym badz razie fajnie jak koles jest posrodku
Czyli dwie kobiety obok, a koleś po środku. Lubie to ![]()
Wolę normalnych facetów. Nienawidzę skrajności. Facet musi być męski, wiedzieć czego chce, być osobą dojrzałą mentalnie a takze się podobać. Czy naprawdę nie ma normalnych facetów, czy każdy jest albo bad boy'em albo ciapą? Wszędzie musi być jakaś skrajność?
Wolę normalnych facetów. Nienawidzę skrajności. Facet musi być męski, wiedzieć czego chce, być osobą dojrzałą mentalnie a takze się podobać. Czy naprawdę nie ma normalnych facetów, czy każdy jest albo bad boy'em albo ciapą? Wszędzie musi być jakaś skrajność?
Są tylko dwa typy faceta.
Bad Boy i Nice Guy, nie ma kogoś po środku.
mysterious_chocolate napisał/a:Wolę normalnych facetów. Nienawidzę skrajności. Facet musi być męski, wiedzieć czego chce, być osobą dojrzałą mentalnie a takze się podobać. Czy naprawdę nie ma normalnych facetów, czy każdy jest albo bad boy'em albo ciapą? Wszędzie musi być jakaś skrajność?
Są tylko dwa typy faceta.
Bad Boy i Nice Guy, nie ma kogoś po środku.
nie wierzę Ci ![]()
Gimmot napisał/a:mysterious_chocolate napisał/a:Wolę normalnych facetów. Nienawidzę skrajności. Facet musi być męski, wiedzieć czego chce, być osobą dojrzałą mentalnie a takze się podobać. Czy naprawdę nie ma normalnych facetów, czy każdy jest albo bad boy'em albo ciapą? Wszędzie musi być jakaś skrajność?
Są tylko dwa typy faceta.
Bad Boy i Nice Guy, nie ma kogoś po środku.nie wierzę Ci
To uwierz ![]()
Są tacy pośrodku
Tak wyszło, ze zaliczyłam 3 zwiąki. Pierwszy z milusińskim, który prawie zagłaskał mnie na smierc a ja miałam go yyhhh.... no wiecie, chociaz fajny chłopak z iego był. Drugi, który tym razem miał mnie w 4 literach, a ja za nim latalam i nie zauwazałam ignorowania
. Trzeci Pan to jest ten obecy. Jego mogę umieścic pośrodku w klasyfikacji. Ideał jednym słowem
![]()
13 2014-07-25 09:23:14 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-07-25 09:31:09)
mysterious_chocolate napisał/a:Gimmot napisał/a:Są tylko dwa typy faceta.
Bad Boy i Nice Guy, nie ma kogoś po środku.nie wierzę Ci
To uwierz
Skoro są normalne kobiety, są i normalni faceci
Trzeba się trochę namęczyć i poszukać, ale myślę, że warto. Lepiej długo szukać i znaleść kogoś odpowiedniego niż pójść na łatwiznę i brać co jest. Tak myślę ![]()
Czesc dziewczyny!
Pytanie jak w temacie...Wolicie kolesia "meskiego",tzn. takiego , ktory ma swoje zdanie, duzo pije, czasem bije. Takiego, przy ktorym duzo sie dzieje. Czy tzw. "milego chlopca", ktory szanuje kobiety, traktuje jak damy i przynosi sniadanie do lozka?
Jestem ciekaw waszej opinii.
Pozdrawiam:)
Mam bad boya, który ma swoje zdanie, jest męski, boski w łóżku, czasem bije, ale nie mnie i tylko w obronie własnej, dużo się przy nim dzieje. Jest facetem, który szanuje kobiety, traktuje mnie jak damę, przynosi śniadanie do łóżka i nosi na rękach. Chyba mam farta i dostałam 2w1 XD
Żadnego z nich. Jak mam do wyboru chama albo ciepłą kluchę, to już wolę grać solo. Ale na szczęście znalazłam faceta, który jest pewny siebie, ma swoje zdanie, a jednocześnie troszczy się o mnie i traktuje z szacunkiem, stąd zapewniam - można znaleźć złoty środek.
Czesc dziewczyny!
Pytanie jak w temacie...Wolicie kolesia "meskiego",tzn. takiego , ktory ma swoje zdanie, duzo pije, czasem bije. Takiego, przy ktorym duzo sie dzieje. Czy tzw. "milego chlopca", ktory szanuje kobiety, traktuje jak damy i przynosi sniadanie do lozka?
Jestem ciekaw waszej opinii.
Pozdrawiam:)
Zastanawia mnie, skąd ten pokutujący na tym forum mit, że męski = pije, bije, zdradza ... ?
Czy to na podstawie jakichś kiepskich filmów?
Bo dla mnie taki, który pije i bije to alkoholik, przemocowiec i cham i z męskością nie ma nic wspólnego.
Co do śniadania do łóżka, to czasami kobiety też je przynoszą a panowie im się tym odwzajemniają.
Oczywiście, że istnieją Ci po środku. Czyli trochę tego i trochę tego. Ja też tak trafiłam. Pewny siebie, czasem władczy, stanowczy i nawet krzyknie, ale jest pracowity, bardzo opiekuńczy, pomocny, robi śniadanka/obiadki/kolacje. Owszem, są typy bad guy i nice guy, ale nie lubię skrajnosci. Jak ktoś chce, to znajdzie to, czego szuka w mężczyźnie.
zdecydowanie drugi typ ;D
mysterious_chocolate napisał/a:Wolę normalnych facetów. Nienawidzę skrajności. Facet musi być męski, wiedzieć czego chce, być osobą dojrzałą mentalnie a takze się podobać. Czy naprawdę nie ma normalnych facetów, czy każdy jest albo bad boy'em albo ciapą? Wszędzie musi być jakaś skrajność?
Są tylko dwa typy faceta.
Bad Boy i Nice Guy, nie ma kogoś po środku.
Ale pierniczysz
Osobiście znam mix tego, co tu opisałeś.
Bad Boy, który słucha ciężkich brzmień, ale równocześnie Nice Guy, który potrafi zatroszczyć się o swoja kobietę.
Nie ma skrajności, zawsze jest ktoś pośrodku.
Według mnie najlepszy jest facet który ma coś z Bad Boy'a i z Nice Guy'a.
My dziewczyny mamy tendencje do tego, że wolimy mężczyzn którzy potrafią pokazać że są facetami z krwi i kości, potrafią pokazać swoją męskość.
Ale czy bicie i nadmierne spożywanie alkoholu, albo robienie z siebie cwaniaka, jakieś głupie teksty do dziewczyn na imprezie to co fajnego?
Dobrze jak facet wie, że to on jest silnym ramieniem w związku, potrafi nas obronić, ma swoje zdanie. Ale z drugiej strony dobrze jak Nas zrozumie, pocieszy w trudnej chwili, uszanuje.
Nie chciałabym usłyszeć od swojego faceta gdy jest mi przykro 'lala, przestań się mazać'. Wolę żeby mnie pocałował, przytulił i powiedział, że będzie dobrze ![]()
Typ "nice guy" zdecydowanie dominuje w działach pod tytułem: jestem samotny i żadna mnie nie chce...........
Znane zagranicą powiedzenie "Nice guys finish last" jest prawdziwe. Potwierdzam je również na przykładzie własnych doświadczeń.
Kobiety mogą mówić co chcą, ale nawet na tym forum widać kogo chcą. Większość problemów powodowanych jest przez bad boyów, a pomimo tego związki z nimi dalej się ciągną.
Zasadniczym problemem jest to, że dziewczyny bardzo często - zwłaszcza te gdzieś tak do około 30 roku życia za cholerę nie potrafią się same określić z tym kogo szukają, jaki powinien być ten facet a jak się już jakiś trafi to tego 'nice guy'a' oceniają jako bad boy'a i vice versa + wszelkie inne kombinacje powodujące koniec końców to że i tak chlipią w poduszkę.
Czesc dziewczyny!
Pytanie jak w temacie...Wolicie kolesia "meskiego",tzn. takiego , ktory ma swoje zdanie, duzo pije, czasem bije. Takiego, przy ktorym duzo sie dzieje. Czy tzw. "milego chlopca", ktory szanuje kobiety, traktuje jak damy i przynosi sniadanie do lozka?
Jestem ciekaw waszej opinii.
Pozdrawiam:)
to jak ktoś szanuje kobiety to nie może mieć własnego zdania? A ten który ma będzie mnie bił? Chyba muszę na nowo sobie wszystko przemyśleć... I wybrać koty.
Znowu ten sam bełkot pod tytułem "czemu oni są źli i mają dziewczyny a ja jestem takim cudownym romantynkiem co na rękach nosi a dalej jestem sam", nuda, nuda, nuda i kompleksy. Połączenie bad boya z nice guy'em istnieje i tacy są najlepsi, najlepiej rokujący w związku.
Znowu ten sam bełkot pod tytułem "czemu oni są źli i mają dziewczyny a ja jestem takim cudownym romantynkiem co na rękach nosi a dalej jestem sam", nuda, nuda, nuda i kompleksy.
AMEN, wreszcie ktoś to napisał ![]()
mysterious_chocolate napisał/a:Gimmot napisał/a:Są tylko dwa typy faceta.
Bad Boy i Nice Guy, nie ma kogoś po środku.nie wierzę Ci
To uwierz
Sa tacy po środku!!!, mój facet jak trzeba jest kochanym misiem, i drzwi zawsze otwiera razem gotujemy, zapierdziela w pracy, a do tego jest super ogier w wyrze:-) a lubie jak mój chlop dominuje:-) czyli istnieje bad boy i nice guy w jednym:-);-)
Dzieki za odpowiedzi.
A co myslicie o tym, jak facet pracuje np. w Saturnie jako sprzedawca za 1500zl...
Wówczas ciezko zachowac dobry wizerunek pewnego siebie faceta, jesli szef opier..., wydaje ponizajace polecenia, a nic nie mozesz odpyskowac.
A co myslicie o tym, jak facet pracuje np. w Saturnie jako sprzedawca za 1500zl..
W takim przypadku podobnie jak w pytaniu o znaczenie rozmiaru naganiacza kobiety zwyczajowo odpowiadają odwrotnie niż w skrytości ducha myślą ![]()
Ach ta kobieca stronniczość.
To oczywiście o tym nieco wyżej a nie o ostatnim poście.
Dzieki za odpowiedzi.
A co myslicie o tym, jak facet pracuje np. w Saturnie jako sprzedawca za 1500zl...
Wówczas ciezko zachowac dobry wizerunek pewnego siebie faceta, jesli szef opier..., wydaje ponizajace polecenia, a nic nie mozesz odpyskowac.
No chyba często tak jest nawet i nie tylko mezczyzni tak maja ze jaki by nie był pewny siebie to zawsze ma kogos nad sobą np. szefa, a jak praca nie podoba się to można zmienić:-P Takie zycie ale jak się odpyskuje to albo jest się hamem albo dowidzenia z pracy:-P
Ach ta kobieca stronniczość.
To oczywiście o tym nieco wyżej a nie o ostatnim poście.
No bo tak ma być:-) kochający, dobry facet dla kobiety, przykładny tata dla dziecka a w nocy ogier ze az chata się trzasie:-) łojjj wtrafilo mi się:) zyczę tak również innym paniom:-)
Angela, ja nie mówiłem o Tobie ...
34 2014-07-25 14:32:21 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-07-25 14:41:29)
Dzieki za odpowiedzi.
A co myslicie o tym, jak facet pracuje np. w Saturnie jako sprzedawca za 1500zl...
Wówczas ciezko zachowac dobry wizerunek pewnego siebie faceta, jesli szef opier..., wydaje ponizajace polecenia, a nic nie mozesz odpyskowac.
Na razie sie tylko tłumaczysz. Trudno byc pewnym siebie jak zarabiasz 1500. Trudno byc pewnym siebie jak cie opierniczają. Trudno byc pewnym siebie jak wazysz 60kg. Trudno byc pewnym siebie jak sie ma 2cm w spodniach. Trudno byc pewnym siebie jak przynosisz sniadanie do lozka, a zahaczysz o buta i sie wywrocisz na twarz. No trudno, trudno. Ale jak juz wiele kobiet tu powtarza z wielką siłą przekonania - są też kobiety na tym swiecie, do tego piękne, które zajmują się nieudacznikami i ich kochają. Oczywiście, że sa tacy po srodku. Są też tacy, którzy są mixem tych cech i powodują skrajne emocje. Niektóre to lubią. Jest wiele podtypów.
Ilu znacie facetów zarabiających 1 500 zł otoczonych wianuszkiem napalonych dziewczyn i kobiet?
Ilu znacie facetów zarabiających 1 500 zł otoczonych wianuszkiem napalonych dziewczyn i kobiet?
W ogóle nie znam żadnego mężczyzny otoczonego wianuszkiem napalonych dziewczyn i kobiet. To chyba jakaś nastoletnia fantazja, bo jeśli zdarzają się tacy mężczyźni to są tak rzadko spotykani jak 200 zł na chodniku.
Pre Vizsla napisał/a:Ilu znacie facetów zarabiających 1 500 zł otoczonych wianuszkiem napalonych dziewczyn i kobiet?
W ogóle nie znam żadnego mężczyzny otoczonego wianuszkiem napalonych dziewczyn i kobiet. To chyba jakaś nastoletnia fantazja, bo jeśli zdarzają się tacy mężczyźni to są tak rzadko spotykani jak 200 zł na chodniku.
W życiu bym nie przypuszczał, że ktokolwiek potraktuje to tak dosłownie i literalnie.
są też kobiety na tym swiecie, do tego piękne, które zajmują się nieudacznikami i ich kochają.
tak.Ich matki.
39 2014-07-25 16:59:29 Ostatnio edytowany przez Metyl (2014-07-25 17:00:23)
A tak w ogóle to zapominacie o jednej rzeczy - w zasadzie nie ma czegoś takiego jak 100procentowy ( lub w większości ) 'atrakcyjny bad boy' lub 'nice guy' vel 'romantico femalico' też 100procentowy lub prawie taki ) ... To jakieś farmazony nastolatek którym buzują hormony albo za dużo się naczytały, nasłuchały i naoglądały.
Większość ludzi w mniejszy lub większy sposób wpasowuje się w szeroko pojęty 'jeden szablon' z różnymi odchyleniami dotyczącymi wyglądu, charakteru, poglądów i wszelkich innych kwestii.
Atrakcyjny bad boy to zazwyczaj przystojny facet* który myśli że jest tak zajebisty że nie musi imponować kobiecie niczym innym niż penis / wygląd / jego seksapil więc wyrywa sobie te atrakcyjne a reszta ma ból dupy. Tylko czy warto mieć ból dupy o takiego kolesia? I DON'T THINK SO.
*to jest baaardzo subiektywne. Zazwyczaj też jego nierozgarnięcie życiowe wychodzi dosyć późno a potem kobiety są zadziwione jak to niby było możliwe skoro był takim przystojniakiem / macho / 'prawdziwym facetem'. Po prostu komedia. ![]()
Musicie jednak przyznac, że atrakcyjna młoda kobieta, chce sobie żyć wygodnie, w przestronnym mieszkaniu z widokiem na morze. Jadać w eleganckich restauracjach.
Jeśli kobieta może mieć kazdego, to po co ma mieszkac z biedakiem w mieszkaniu gdzie ma grzyba na ścianie i na kolacje chleb ze smalcem z biedronki...W koncu młodośc ma sie tylko raz.
Wiem,że wiele kobiet mowi, ż pieniadze to drugorzedna sprawa, ale jakos nie znam zadnej ladnej mlodej dziewczyny mieszkajace w budzie dla psa lub przymierajacej glodem.
Po pierwsze to nie każda ma takie marzenia, po drugie - jak kogoś jarają pustawe panienki, które w życiu z facetem chcą tylko brać, korzystać, żyć względnie bezproblemowo a najlepiej żeby facet miał wielotysięczne zarobki lub spadki to cóż ... mnie takie coś nie jara.
Poza tym nie wpadaj w jakieś skrajności ... to domek nad morzem, to mieszkanie z grzybem ... jedno i drugie jest tak samo nierealne, przestań oglądać tv albo rozmawiać z idiotami.
thepass napisał/a:są też kobiety na tym swiecie, do tego piękne, które zajmują się nieudacznikami i ich kochają.
tak.Ich matki.
Dobre, naprawdę dobre.
Kobiety uparcie twierdzą, że są kobiety, które w związku wcielają się w role matek i tak właśnie chcą żyć.
Kobiety uparcie twierdzą...........
w miejsce kropek wstaw dowolne twierdzenie, które akurat jest na topie albo na które jest zapotrzebowanie w danej chwili.
mysterious_chocolate napisał/a:Wolę normalnych facetów. Nienawidzę skrajności. Facet musi być męski, wiedzieć czego chce, być osobą dojrzałą mentalnie a takze się podobać. Czy naprawdę nie ma normalnych facetów, czy każdy jest albo bad boy'em albo ciapą? Wszędzie musi być jakaś skrajność?
Są tylko dwa typy faceta.
Bad Boy i Nice Guy, nie ma kogoś po środku.
![]()
Ehh...
thepass napisał/a:Kobiety uparcie twierdzą...........
w miejsce kropek wstaw dowolne twierdzenie, które akurat jest na topie albo na które jest zapotrzebowanie w danej chwili.
![]()
Musicie jednak przyznac, że atrakcyjna młoda kobieta, chce sobie żyć wygodnie, w przestronnym mieszkaniu z widokiem na morze. Jadać w eleganckich restauracjach.
Jeśli kobieta może mieć kazdego, to po co ma mieszkac z biedakiem w mieszkaniu gdzie ma grzyba na ścianie i na kolacje chleb ze smalcem z biedronki...W koncu młodośc ma sie tylko raz.
Wiem,że wiele kobiet mowi, ż pieniadze to drugorzedna sprawa, ale jakos nie znam zadnej ladnej mlodej dziewczyny mieszkajace w budzie dla psa lub przymierajacej glodem.
Glupie gadanie. Idealizm (czy jak wola nieidealisci, frajerstwo) nie zalezy od urody. Łsdnym jest latwiej znalezc bogatszego faceta, nie znaczy to, ze korzystaja zawsze z tego. Ale masz prosty tok rozumowania.
A tak w ogóle to zapominacie o jednej rzeczy - w zasadzie nie ma czegoś takiego jak 100procentowy ( lub w większości ) 'atrakcyjny bad boy' lub 'nice guy' vel 'romantico femalico' też 100procentowy lub prawie taki ) ... To jakieś farmazony nastolatek którym buzują hormony albo za dużo się naczytały, nasłuchały i naoglądały.
Większość ludzi w mniejszy lub większy sposób wpasowuje się w szeroko pojęty 'jeden szablon' z różnymi odchyleniami dotyczącymi wyglądu, charakteru, poglądów i wszelkich innych kwestii.
Atrakcyjny bad boy to zazwyczaj przystojny facet* który myśli że jest tak zajebisty że nie musi imponować kobiecie niczym innym niż penis / wygląd / jego seksapil więc wyrywa sobie te atrakcyjne a reszta ma ból dupy. Tylko czy warto mieć ból dupy o takiego kolesia? I DON'T THINK SO.
*to jest baaardzo subiektywne. Zazwyczaj też jego nierozgarnięcie życiowe wychodzi dosyć późno a potem kobiety są zadziwione jak to niby było możliwe skoro był takim przystojniakiem / macho / 'prawdziwym facetem'. Po prostu komedia.
Tacy goscie sa odpychajacy ze wzgledu na swoje zadufanie. Pustaki najczesciej.
Jest tez wersja lux, oczytana, bywala, ale i tak sie puszy. Niefajne to.
chwillo a jak nazwać gościa który jest względnie atrakcyjny lub nawet przystojny, jest pewny siebie ale pod względem intelektualno-poglądowo-moralnym jest kretynem?
Ależ Wy piszecie o gogusiach, a nie żadnych bad boyach.
Klasyczny Bad Boy, chociaż wolę ''niegrzeczny chłopiec'', to po prostu gość który ma wywalone na wszystko, notorycznie łamie utarte normy i się nie przejmuje konsekwencjami.
I przystojniactwo nie ma nic do rzeczy.Nie wiem też co ma do tego chlanie i brak szacunku do kobiet.Nic.
Jeśli już, to ten niegrzeczny chłopiec zwyczajnie nie ugania się za babami i tyle.
Jak dla kogoś to brak szacunku to spoko.
Nice guy bez tego "złego" pierwiastka to idealny kandydat do friendzone, nie budzi emocji, dlatego zwykle jako przyjaciel kończy.
chwillo a jak nazwać gościa który jest względnie atrakcyjny lub nawet przystojny, jest pewny siebie ale pod względem intelektualno-poglądowo-moralnym jest kretynem?
Jak jest moralnym kretynem (hmm, ciekawe okreslenie, nazwijmy to prymitywizmem czy niskimi standartami moralnymi) to jest pustakiem i jako taki jest nieinteresujacy
Jesli jest malo bystry/glupi ale dobry, to ok- nie ma sie wplywu na iq
Nie znosze cwaniaczkowania, nadecia, puszenia sie u facetow
Ależ Wy piszecie o gogusiach, a nie żadnych bad boyach.
Klasyczny Bad Boy, chociaż wolę ''niegrzeczny chłopiec'', to po prostu gość który ma wywalone na wszystko, notorycznie łamie utarte normy i się nie przejmuje konsekwencjami.
I przystojniactwo nie ma nic do rzeczy.Nie wiem też co ma do tego chlanie i brak szacunku do kobiet.Nic.
Jeśli już, to ten niegrzeczny chłopiec zwyczajnie nie ugania się za babami i tyle.
Jak dla kogoś to brak szacunku to spoko.
To moze nazwijmy to staroswieckim terminem "nonkonformista" ![]()
Jak slysze bad-boy, to mi slabo. Faceci potem sie naczytaja i mysla, ze trzeba byc prostakiem, zeby miec powodzenie.
Jeśli kobieta może mieć kazdego, to po co ma mieszkac z biedakiem w mieszkaniu gdzie ma grzyba na ścianie i na kolacje chleb ze smalcem z biedronki...
Ale nie każdy może chcieć mieć ją.
Pre Vizsla napisał/a:Ilu znacie facetów zarabiających 1 500 zł otoczonych wianuszkiem napalonych dziewczyn i kobiet?
W ogóle nie znam żadnego mężczyzny otoczonego wianuszkiem napalonych dziewczyn i kobiet. To chyba jakaś nastoletnia fantazja, bo jeśli zdarzają się tacy mężczyźni to są tak rzadko spotykani jak 200 zł na chodniku.
Nie chciałabym, żeby mój facet był otoczony wianuszkiem napalonych dziewczyn, kobiet czy kimkolwiek jeszcze
Dzieki za odpowiedzi.
A co myslicie o tym, jak facet pracuje np. w Saturnie jako sprzedawca za 1500zl...
Wówczas ciezko zachowac dobry wizerunek pewnego siebie faceta, jesli szef opier..., wydaje ponizajace polecenia, a nic nie mozesz odpyskowac.
A ja myślałam, że poniżanie kogoś świadczy źle o tym, co poniża...
Inteligencja to wg mnie najważniejsza cecha mężczyzny. To umiejętność dostosowania się w taki sposób, by osiągnąć sukces. Nice guy, badboy to skrajności. Nice guy nie musi być zawsze ciapa niezaradna, a badboy nie musi być karkiem z siłki.
Nie znam chyba kobiety która chciałaby ciepłe kluchy jako faceta. Prędzej bad boya wolą. Jednak najlepiej być pośrodku.
Dobra dziewczyny - to teraz chwila szczerości, z którym typem byście się chciały związać a z którym nie i dlaczego tak ( lub nie )?
Typ1:
- intelektualny / moralny / kretyn lub ktoś o zawężonym światopoglądzie
- pewny siebie (?)
- względnie przystojny / przystojny
- cwaniaczkowaty
- lubiący robić wokół siebie 'szum'
- ciągle uchachany nawet jak nie ma ku temu powodu
- często używający / nadużywający w młodości i około 20stki papierosów / alkoholu / narkotyków
Typ2:
- inteligentny, z poczuciem humoru
- zachowujący się zazwyczaj adekwatnie do sytuacji
- stroniący od używek w nadmiarze, niektórych nie zażywający wcale
- dosyć przystojny
- nie 'pchający' się jakoś bardzo między ludzi
- mający zainteresowania
Tylko proszę szczerze bez bajerowania jak już ktoś chce odpowiedzieć.
Rozumiem, że ten typ nr 2 to Ty, a ten 1 to ja ? ![]()
Oczywiście, że typ 2. "Dosyć przystojny" zdecydowanie wystarczy, a nawet nie jest to konieczne... U faceta zawsze mile widziana jest ładna sylwetka i nie mam na myśli jakiegoś pakera, tylko ładne, chociaż delikatnie wysportowane ciało. Inteligencja jest bardzo seksowna. Przykładu nawet nie trzeba długo szukać. Dr House np. Zdecydowanie nie jest przystojny, ani nawet dobrze zbudowany, ale ma to "coś". ![]()
61 2014-07-26 19:48:31 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2014-07-26 19:49:45)
Typ 2. Pierwszego bym zabila.
Ja lubie takich mezczyzn, ktorzy sa 'zli' ale nie tak jak opisal to autor tematu.
62 2014-08-03 13:25:31 Ostatnio edytowany przez ApoteozaPrawdy (2014-08-03 13:33:10)
Dobra dziewczyny - to teraz chwila szczerości, z którym typem byście się chciały związać a z którym nie i dlaczego tak ( lub nie )?
Typ1:
- intelektualny / moralny / kretyn lub ktoś o zawężonym światopoglądzie
- pewny siebie (?)
- względnie przystojny / przystojny
- cwaniaczkowaty
- lubiący robić wokół siebie 'szum'
- ciągle uchachany nawet jak nie ma ku temu powodu
- często używający / nadużywający w młodości i około 20stki papierosów / alkoholu / narkotykówTyp2:
- inteligentny, z poczuciem humoru
- zachowujący się zazwyczaj adekwatnie do sytuacji
- stroniący od używek w nadmiarze, niektórych nie zażywający wcale
- dosyć przystojny
- nie 'pchający' się jakoś bardzo między ludzi
- mający zainteresowaniaTylko proszę szczerze bez bajerowania jak już ktoś chce odpowiedzieć.
Typ jeden to raczej dla panienek, które nie szukają stałego związku, ale chcą się zabawić.
Ewentualnie chcą się bawić w zabawę pt. "zmienię go, na pewno zmieni się dla mnie i będzie super", choć nie mają do tego żadnych podstaw i warunków.
Zdecydowanie wybieram typ drugi (sama jestem jego szczęśliwą posiadaczką), aczkolwiek podkoloryzowałabym i dodała tam jeszcze sporo myślników, np.:
- posiadający piękną duszę,
- uroczy,
- mądry i oczytany,
- odpowiedzialny,
- szczery/prawdomówny,
- troskliwy, ale z umiarem;
- wierny,
- szanujący,
- stały w uczuciach
etc.
Trzeba strzec i dbać o takie skarby, żeby przypadkiem się nie zepsuły/nie zabrudziły, bo inaczej może być różnie.
Bad boy vs nice guy, staly dylemat facetow, ktorzy nie radza sobie z kobietami i zastanawiaja sie dlaczego. Do tego garsc stereotypow, pare poradnikow z sieci na kogo leca kobiety i mamy gotowy temat do dyskusji ![]()
Pierwszy z nich, majacy generalnie w*****ne we wszystko, totalnie nie szanujacy kobiet, bawiacy sie nimi i manipulujacy, potrafiacy kazda rozkochac i owinac sobie wokol palca. W czym oczywiscie nie przeszkadza mu bycie pustakiem, debilem o skrajnie niskim ilorazie inteligencji
Zecz jasna, kobiety leca na ten typ przez to ze jest przystojny, a one nieslychanie glupie ze nie potrafia docenic milego faceta.
Z drugiej strony mamy drugi typ. Slodkiego misia, milego faceta, ktory dla kobiety uchylilby nieba gdyby tylko chciala, a nawet gdy nie zechce to i tak uchyli i bedzie wciskal na sile
Biedny, pokrzywdzony, odtracany przez kobiety nie potrafiace docenic tkwiacego w nim dobra, niesamowitej inteligencji, blyskotliwego poczucia humoru i poswiecenia w postaci nie picia piwa. W koncu jak maja to zrobic, gdy sa zaslepione przez tego zlego typa? To tyle jesli chodzi o stereotypy.
Kiedys rowniez mialem tego typu dylematy. Wydaje mi sie, ze sporo ludzi myli tutaj pojecia tak samo jak z oklepanym romantyzmem (swoja droga powiazanym z tym tematem, bo wiekszosc tzw milych facetow mianuje sie rowniez wrazliwymi romantykami). Niektorym wydaje sie, ze jak beda nadskakiwac, spelniac kazda nawet najglupsza zachcianke i zasypywac kogos milionem prezentow, komplementow i pluszowych misiow to beda romantyczni. Nie beda. Analogicznie - lubie czasem zjesc cos slodkiego ale po sloiku miodu bym sie zrzygal. Ze wszystkim mozna przesadzic. "Mili faceci" maja zal, ze sa niedoceniani, mimo ze szanuja kobiety, sa wierni, inteligentni, oczytani, "nie chca tylko jednego", maja ciekawe zainteresowania (tu wstawcie sobie ciag zalet ze slownika). Tylko chyba nie zauwazaja, ze wlazenie w dupe nie jest szacunkiem (przede wszystkim do samego siebie), nawet dres spod klatki moze w domu czytac Nietzsche'go, a brak zainteresowania seksem swiadczy raczej o aseksualnosci niz niecheci do przelecenia przy pierwszej okazji.
Nie zebym byl otoczonym wianuszkiem kobiet bad boyem, bo nigdy nie bylem
Po prostu staram sie nie doszukiwac braku napalonego na mnie haremu w tej ideologii.
Przepraszam za brak polskich znakow, nie ma mnie w Polsce i na tej klawiaturze godzine klepalem ten tekst ![]()