Witam, od 4 miesięcy jestem w związku. Po jakimś czasie dowiedzieliśmy się że jesteśmy jakąś rodziną. Mój ojciec i jej ojciec to byli kuzyni. Jaki to jest stopień pokrewieństwa i w jakiej linii.Wcześniej się nie znaliśmy, teraz się kochamy. Co mamy zrobić dalej? Możemy tworzyć dalej ten związek?
1 2014-07-20 09:15:37 Ostatnio edytowany przez zxzx1 (2014-07-20 09:16:14)
Podobne tematy
4 stopień w linii bocznej.
Spokojnie, według polskiego prawa nic nie stoi wam na przeszkodzie.
Chociaż rodzina pewnie będzie miała mała sensacje ![]()
Prawo moze nie, ale prawo kanoniczne jak najbardziej niestety.
Biologia też może się skrzywić w pewnym momencie...
A nie 6 stopień w linii bocznej?
Przykład:
Pradziadek (wspólny przodek)
Mój dziadek lub babcia (3) Dziadek lub babcia kandydata (4)
Mój ojciec lub matka (2) Ojciec lub matka kandydata (5)
Ja (1) Upatrzony kandydat do małżeństwa (6)
Wniosek: pomiędzy mną a upatrzonym kandydatem jest 6. stopień pokrewieństwa, a więc nie ma przeszkody.
Nie jest to tak?
6 2014-07-20 18:01:25 Ostatnio edytowany przez zxzx1 (2014-07-20 18:07:44)
Pradziadek miał 2 córki 1. Moja babci 2. Babcia dziewczyny. Mój tata a tata dziewczyny to kuzyni i jesteśmy ja i ona.
Czyli wychodzi na pokrewieństwo 6 stopnia, dobrze myślę? Tak jak na schemacie powyżej.
Tak bez odświeżania tematu wydawało mi się, że 4. Teraz sobie googluje i widać, że sprawa jest trochę bardziej skomplikowana i są dwa sposoby liczenia pokrewieństwa, rzymski i kanoniczny. To może najpierw schemat, tak dla ułatwienia.
A
. .
B C
. .
D E
. .
F G
A - wspólny przodek
B - babcia chłopaka C - babcia dziewczyny
D - ojciec chłopaka E- ojciec dziewczyny
F - chłopak G - dziewczyna
I teraz tak idąc tokiem myślenia komputacji rzymskiej liczymy wszystkie urodzenia po obu stronach, bez wspólnego przodka czyli A. To nam daje - B+D+F+C+E+G co równa się 6 stopniowi pokrewieństwa. I tu jasne, na jaką stronę nie wejdziemy daje nam to to samo.
W komputacji kanonicznej liczymy urodzenia po jednej, dłużej stronie i nie liczymy wspólnego przodka. Strony są równe więc niezależnie, którą stronę zliczymy. To jedziemy albo B+D+F lub C+E+G i daje nam to 3 stopień pokrewieństwa. Tylko tu pojawia się problem, na niektórych forach, przypadek wspólnego pradziadka jest pokazywany jako 6 stopień rzymski i 5 kanoniczny. Nie mam pojęcia skąd bierze się to 5.
Temat chyba bardziej pasowałby do działu prawnego, może tak znalazłby się ktoś bardziej zorientowany w temacie.
Przepraszam za wprowadzenie w blad. W komputacji rzymskiej jest to 6 stopien pokrewienstwa (i to obowiazuje zarowno w prawie swieckim jak i od 1983 r. w prawie kanonicznym). Komputacja kanoniczna od 1983 roku ma wartosc wylacznie historyczna. W tym przypadku bylby 3 stopien (zasada ile pokolen, tyle stopni). Od 1983 roku prawo kanoniczne zezwala na to malzenstwo.
Czyli 6 tak? I nic nie stoi na przeszkodzie nam?
Nic nie szkodzi. Życze Wam dużo miłości i szczęścia :-)
Nic nie szkodzi. Życze Wam dużo miłości i szczęścia :-)
Czy nie szkodzi to wyjdzie w praniu, znaczy w dzieciach ^^
12 2014-07-20 22:54:13 Ostatnio edytowany przez zxzx1 (2014-07-20 22:56:30)
Dziękuje za te informacje.Dziękujemy ![]()
Dzieci, gdzie teraz takie plany ![]()
Dziękuje za te informacje.Dziękujemy
Dzieci, gdzie teraz takie plany
No teraz nie, ale to, ze dzieci być może pojawią sie za kilka lat, to nie zmieni się fakt, że jednak jakoś tam to Wasze pokrewieństwo może jakoś na potomstwo wpłynąć.
Ogólnie to radzę zrobić sobie testy genetyczne, wiem, że takie są i sprawdzić jakie jest faktyczne pokrewieństwo i co grozi ewentualnie dzieciom
Wtedy będziecie uświadomieni w 100% A może sie okazać tak, że w ogóle nie jesteście spokrewnieni, bo kto tam dojdzie co się 100 lat temu działo ^^
Wasze dzieci zakladajac, ze po drodze nie bylo niespodzianek, beda mialy 1/16 genow od wspolnego przodka jeszcze kilka dziesiecioleci temu byla to dosc zwyczajna praktyka, wiec wiekszych zagrozen nie powinno byc.
A nie 6 stopień w linii bocznej?
Przykład:
Pradziadek (wspólny przodek)
Mój dziadek lub babcia (3) Dziadek lub babcia kandydata (4)
Mój ojciec lub matka (2) Ojciec lub matka kandydata (5)
Ja (1) Upatrzony kandydat do małżeństwa (6)
Wniosek: pomiędzy mną a upatrzonym kandydatem jest 6. stopień pokrewieństwa, a więc nie ma przeszkody.Nie jest to tak?
Pewnie, ze 6 stopien. Sakrament malzenstwa bez problemu : W 4-ym stopniu (rodzenstwo cioteczne/stryjeczne, czyli najblizsze kuzynostwo), trzeba miec dyspense od Biskupa (mimo to, ze latwo ja uzyskac). I to NIE JEST KAZIRODZTWO.