Trafiłam na to forum przypadkiem i postanowiłam podzielić się z wami moim problemem. Mam nadzieję, że może ktoś to przeczyta i mi pomoże.
Mam 19 lat i nie mam przyjaciół, ale na prawdę mi z tym dobrze. To nie jest tak, że izoluję się od ludzi czy coś. Gdzie nie jestem (czy to szkoła, praca, cokolwiek) to normalnie ze wszystkimi rozmawiam, ale nie lubię wychodzić z domu. Zamiast chodzić po imprezach wolę piątkowy wieczór spędzić przed telewizorem z ciepłą herbatką. Ciągle ktoś mnie gdzieś próbuje wyciągnąć, ale ja po prostu nie chcę, nie lubię, a w miejscach których przebywam na co dzień jestem wprost duszą towarzystwa. Mam 3 rodzeństwa, zawsze u mnie w domu się coś dzieje i w ogóle nie czuję się samotna i może to jest powodem. Gdybym była jedynaczką to może szukałabym kontaktu poza domem itd. a może po prostu jestem typem samotnika? Sama już nie wiem. Więc przechodząc do sedna moje pytanie brzmi; Czy ze mną jest coś nie tak?