netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Bezgraniczna miłość.

12 odpowiedzi2 167 wyświetleńzałożony przez DeeM, 13.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bezgraniczna miłość.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Bezgraniczna miłość.

Na wstępie witam wszystkich serdecznie:).

Zawsze śmiałem się z tego typu for,blogów itp gdyż myślałem, że taka sytuacja nigdy się mi nie przytrafi, ale do sedna... Jestem/byłem z moją wybranką serca od 4,5 roku, miłość była piękna rozumieliśmy się potrafiliśmy rozmawiać o czym tylko chcieliśmy, bez żadnych przeszkód, wiadomo jak w każdym związku bywały trudne dni za którymi w 90% stoję ja. Byliśmy dla siebie pierwszymi dlatego miłość była taka cudowna tym bardziej, że poznaliśmy się można powiedzieć loteryjnie ze względu na to iż nie miałem jeszcze wtedy okularów patrzyłem na nią i do końca nie widziałem czy patrzy na mnie czy na kogoś innego postanowiłem zagadać do jej koleżanki o jej jeszcze wtedy modne NK. Gdy już byliśmy z sobą jakiś czas oznajmiła mi, że wtedy patrzała na mojego kolegę i o mnie nawet nie pomyślała. Pierwszy rok może max 2 było super ale potem coś we mnie pękło nie doceniałem mojej dziewczyny nie traktowałem jej tak jak powinna być traktowana, krzyczałem na nią gdy ona próbowała coś zrobić starać się a jej nie wychodziło. Ona mówiła kila razy, że to już nie ma sensu że jej uczucie do mnie wygasło, ale ja nie dopuszczałem tego do siebie. Przychodziłem skulony do niej z kwiatami obiecując poprawę i zmiany ufała mi zgadzając się kilkakrotnie na takie zobowiązanie. Około miesiąca temu nadeszła lawina, znowu kłótnie przemyślenia itp, zapomniałem dodać, że można tak powiedzieć mieszkaliśmy z sobą może kila miesięcy z drobnymi przerwami. Tm razem było to nie to samo postanowiła wrócić do domu "aby od nas odpocząć" nie miałem z tym problemu bo wiedziałem że do mnie wróci za 2 dni... wiadomo pisanie sms rozmowy tel były ale jakby nie takie same jak dawniej zauważyłem zmiany. Spotkaliśmy się i ona oznajmiła mi, że to już koniec i musi wszystko dokładnie przemysleć i mam jej dać czas dopiero na osobności w domu przemyślała wszystko i teraz ma spokojną głowę , ze względu na jakby "przyzwyczajenie" do powrotów myślałem że wszystko będzie dobrze, myliłem się. Kontakt praktycznie zanikł po tygodniu lampka mi się zapaliła że trzeba walczyć docenić ją powiedzieć dla mnie chyba najtrudniejsze słowo "dziękuje" za drobne rzeczy. Nachodziłem ją po pracy z kwiatami ona mówiła mi żebym nie był natrętny i dał jej w końcu spokój, gdyż musi przemyśleć wszystko. Porozmawiałem z nią szczerze i ona wyjawiła mi, że w końcu ustabilizowała swoje życie, mówię w jakim sensie? odparła na to "ktoś mnie w końcu docenił" zamurowało mnie jakby dostać siekierą w plecy. Widziałem, że z kimś wypisuje ale jak sie potem okazało był to koleś który zrobił nam nową instalację elektryczną w kwietniu który, jest po rozwodzie ma 6 letnią córkę i ma 31 lat przy czym moja dziewczyna 20 a ja 21. Jeszcze nikt poza nami nie wie o tym co się dzieje, ona nie powiedziała mu, że zemną skończyła tylko mówiła mi że chciała by z nim spróbować i ze raz się spotkała pod pretekstem pójścia do koleżanek. Dotarło do mnie wiele co zrobiłem źle czego ona odemnie oczekiwała i dopiero teraz czuję że ja naprawdę kocham i jestem w stanie zrobić dla mniej wszystko i nie jest to już takie puste powiedzenie "zmienie się" teraz wiem, że jestem innym człowiekiem ale ona do siebie tego nie dopuszcza i niechce dać mi ostatniej szansy. Typ często jedzie na delegacje po Polsce czasem 3 dniowe czasem 2 tygodniowe. Teraz właśnie jest na takiej delegacji i miał być do przyszłego piątku, jak się okazało specjalnie dla mojej dziewczyny na swój koszt przyjechał wczoraj z Warszawy mieszkamy niedaleko Katowic,  dziś chyba będzie wracał tak mi powiedziała nasza zaufana koleżanka. Wiedząc o tym napisałem jej sms, że jej ufam i niech wykorzysta ten wolny czas żeby odpocząć. Najgorsza jest świadomość, że mogła zostać na noc u tego kolesia który tak myślę "mówi jej co ona chce usłyszeć" a ona jest nim zauroczona gdyż ma swoje upragnione "coś" i pociska jej bajere żeby zaciągnąć ja do łóżka. Kocham ją tak bardzo, że nawet jeśli tak by się stało a okazała by skruchę i chciała wrócić do mnie byłbym w stanie jej wybaczyć bo wiem, że to w większości moja wina.

Mógłbym jeszcze napisać kilka zdań ale myślę, że tyle to i tak sporo i przepraszam za chaos w tekście ale jestem rozbity pustka mną próbuje zawładnąć gdybym nie miał slinego charakteru pewnie już gdzieś bym wisiał.

Napiszcie mi proszę co wy o takiej sytuacji sądzicie czy ufać jej i wybaczyć jesli ona zdecyduje na danie mi tej szansy.

2

Odp: Bezgraniczna miłość.

Zepsułeś ten związek -dobrze że o tym wiesz.. krzyczeć na kogoś gdy ktoś się stara ? No cóż.. Musisz zacząć panować nad emocjami bo to jest mocno nie w porządku ...
Ale jeżeli dziewczyna powiedziała Ci że się wypaliła - to co Ty chcesz ratować ? Niektórych uczuć nie da się już odzyskać ..
Teraz ma innego .. fakt, faktem ona 20 on 31 z dzieckiem po rozwodzie .. ?! Bardzo możliwe że ją sobie omotał.. ale skoro nie chce słuchać innych to musi się sparzyć.. Może potem będzie chciała wrócić ? Może.. a Ty dasz jej szanse..  ? heh. no jak kto woli ..

Sądzę że póki co powinieneś dać sobie spokój.. bo jak Ci już powiedziała sama -jesteś natrętny a to zamiast zbliżyć odepchnie ją od Ciebie jeszcze bardziej .. poczekaj i obserwuj..
Takie jest moje zdanie..

3

Odp: Bezgraniczna miłość.

No tak, standardowa żenada. Chłopiec który szuka "ten jednej na całe życie" i "zrobi dla niej wszystko", ale ma ciężki charakter, wybucha i osacza. Z drugiej strony dziewczyna która już zwątpiła w sens tego związku i ewidentnie szuka wyjścia awaryjnego. I coś bardzo typowego - ona poznała drugiego chłopa, a TY zamiast się wściec z powodu zdrady, to cudownie "wiesz co robiłeś źle i teraz się zmienisz, a ona będzie zachwycona".

Problem w tym, że ona ciebie i twoje zmiany ma już w dupie. Możesz jej ściągać gwiazdkę z nieba, a ona i tak będzie się rozglądała za innymi chłopami, bo coś w waszej relacji umarło.

Na twoim miejscu bym odpuścił, lepiej teraz niż później. I ogarnij siebie i te swoje "bezgraniczne miłości", bo to zawsze kończy się źle.

4

Odp: Bezgraniczna miłość.

Zastanów się, czy aby na pewno to Ty stoisz za 90% kłótni, bo nie chce mi się w to wierzyć.

Zobacz mój temat. Ja też po odejściu swojej Ukochanej (tak samo z pozoru idealny związek, świetne dopasowanie, niekończące się rozmowy itd. i taki sam problem z kłótniami) przez tydzień lamentowałem, że "moja bardzo wielka wina" aby po tym tygodniu ktoś mi uświadomił, że ona też miała swoje za uszami i wymagała ode mnie wielkich zmian, sama zaś nie chciała nad sobą pracować w ogóle. I ja jej na to pozwoliłem. Ty popełniłeś IDENTYCZNY błąd.

5

Odp: Bezgraniczna miłość.

Sam przerabiałem taki związek, parę lat temu. Ona anioł a ja diabeł, pierwsza miłość taka prawdziwa. Jedyne co mogę Ci poradzić w tej sytuacji, to to że czas się ogarnąć i dojrzeć. Wiesz, to chyba my faceci mamy w genach i tak przechodzimy okres buntu. Jedyne co możesz zrobić teraz to dać jej odejść i się zmienić, jeżeli ona dostrzeże prawdziwą przemianę w Tobie i nadal kocha to kto wie jak to się potoczy. I nie wściekaj się jak nie wróci bo jedynie uświadomisz ją że miała racje.

6

Odp: Bezgraniczna miłość.

Jeszcze jedno - napisałeś coś takiego:

"Przychodziłem skulony do niej z kwiatami obiecując poprawę i zmiany ufała mi zgadzając się kilkakrotnie na takie zobowiązanie."

Czyli coś jej w Tobie nie pasowało, Ty ileś razy obiecywałeś poprawę a nic nie robiłeś, dlaczego miałaby uwierzyć, że teraz się magicznie zmienisz?
Jedyna szansa to to, że ona się przewinie kilku chłopom przez łóżko i stwierdzi, że z Tobą jednak było lepiej. Tyle, że to potrwa a pewnie Ty się w międzyczasie z niej wyleczysz.

7 Ostatnio edytowany przez DeeM (2014-07-14 17:34:48)

Odp: Bezgraniczna miłość.

O jakie nagłe poruszenie w temacie smile bardzo mi miło.

Sprawa wygląda tak, że chyba rzeczywiście jest już over dziś znowu z nią porozmawiałem i jak się okazało oni "już" !! z sobą są normalnie śmiechu warte. Mówię jej że nie rozumiem tego jak można w naszym wieku być z typem po 30 i rozwodzie z dzieckiem !? odpowiedziała mi że jest tolerancyjna pff zobaczymy on jest DJ gra po klubach częste delegacje z pracy my faceci dobrze wiemy jak to wtedy wygląda jeśli chodzi o kobiety. Może nie bolało by mnie to az tak gdyby ten typ był jakiś umięśniony miał masę kasy itp ale to zwykły "ołówek"...Można powiedzieć że pogodziłem się z tym losem, będę czerpał z życia i się bawił z innymi może jak zobaczy z mojej strony że też potrafię sobie kogoś szybko znaleźć to coś się w niej ruszy. koleżanka o której wspomniałem wyżej jest w tym samym wieku co ja i też zostawiła znajomego dla 30letniego kolesia... ale po pół roku wrócili do siebie i teraz wiedzą że nic ich nie zepsuje.

8

Odp: Bezgraniczna miłość.

No powodzenia, ale jak znam życie to pewnie Ty już wtedy nie będziesz chciał tongue

9

Odp: Bezgraniczna miłość.

Jest to całkiem możliwe aczkolwiek nie wykluczam tego że bym do niej wrócił chyba że bym spotkał kolejnego "anioła". Nie umiem sobie poradzić z faktem jak za jakiś czas albo już ! ten typ ją będzie posuwał... Byliśmy dla siebie pierwszymi, dlatego było to takie cudowne. Próbowałem dzwonić do frajera, ale nie miał chyba odwagi odebrać, zadzwoniłem do niej obraziła się na mnie mówiąc "nie rób głupot" "i co mu chcesz pwoiedzieć" na to ja odparłem że miała to być męska rozmowa i powiedział bym że jest zwykłym frajerem bo wykorzystuje jej najsłabszy punkt ...ona jest po prostu zauroczona nim, owiną ją sobie wokół palca, ale ona tego nie widzi, mówiłem jej to, to oczywiście jak jestem tym najgorszym i mam nie najeżdżać na krzyska bo to nie on jest winny... Powiedziała mi też że to ona do niego pierwsza wyciągnęła rękę i że rzekomo on bardzo się wahał naprawdę śmiechu warte każdy facet gdyby był sam tak by pisał gdyby widział że jakaś laska jest nim zainteresowana ale tylko my faceci to rozumiemy...

10 Ostatnio edytowany przez MaciekM (2014-07-14 21:17:48)

Odp: Bezgraniczna miłość.
DeeM napisał/a:

Jest to całkiem możliwe aczkolwiek nie wykluczam tego że bym do niej wrócił chyba że bym spotkał kolejnego "anioła". Nie umiem sobie poradzić z faktem jak za jakiś czas albo już ! ten typ ją będzie posuwał...

Potraktuj to jako karę za to co sam w tym związku spartoliłeś.

11

Odp: Bezgraniczna miłość.

Patrz na siebie chcesz kogoś lepszego od siebie ale tak się nie da w ten sposób krzywdzisz ludzi ponieważ oczekujesz dużo a dajesz zero i tu jest twój feler który musisz w sobie naprawić inaczej będzie jak będzie. A dziewic teraz nie znajdziesz a wina tu jest wyłącznie twoja. Chyba że szukasz kobiet o niskim poczuciu wartości do toksycznego związku ale kolego nie tedy droga. Droga na skróty przez amoralne wybory prowadzi do piekła.

12

Odp: Bezgraniczna miłość.

Tak wiem też mam teraz szansę nawet na coś bez zobowiązań i nie wykluczone że z tego skorzystam jesli nadarzy się okazja. Nigdy nie oczekiwałem od niej wiele jak np pranie, sprzątanie itp sama to robiła nie zmuszałem jej bo tak była nauczona a ja to olewałem "jak chce to niech sobie robi dla mnie lepiej". Zawsze można znaleźć ona poszła o 10 lat do przodu ja mogę pójść o kilka wstecz big_smile (taki żarcik). Jakiś pustych lasek nie szukam napewno to wolę być sam i od czasu do czasu coś złapać aby emocje mogły opaść wink

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Bezgraniczna miłość.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026