Poznaliśmy się przypadkowo, na imprezie - podszedł do mnie i mojej grupki przyjaciół i zapytał się o zapalniczkę... nawiązała się przypadkowa rozmowa, od razu zauważyliśmy, że mamy te same żarty, to samo lubimy i moim zdaniem była jakaś iskra
Od razu poprosił o mój numer, ja mu nie dałam, ale kazałąm mu zostawić swój, jak będę chciała to się odezwę...znalazł mnie na facebooku, na następny dzień, wiadomość i zaproszenie na kawe: na spotkaniu było super, bardzo inteligentny chłopak, wiele sukcesów i pasji, które zajmuja mu całe życie, obecnie to jego praca a jest bardzo dobry w tym co robi i często wyjeżdża. Ja jemu też musiałam w jakimś stopniu zainponować, bo zajęć mam sporo, są troche wykręcone, bo skakanie z samolotu i ogl pilotaż....Zachwyceni sobą, że tak dużo nas łączy...na spotkaniu super, odwiózł mnie do domu, minęło 2 dni i zaprosił mnie na spacer...Później było 3 spotkanie i 4 spotkanie .... teraz wyjechał do Poznania na 4dni...I jest problem, bo od czasu do czasu, da mi jakiś komplement, ale nie weźmie mnie za ręke, na pożegnanie tylko całus w policzek....boje się, że będę jakąś przyjaciółką...
Jak rozmawia ze mną, to proponuje, czy chce jechać z jego znajomymi na wakacje, albo gdy teraz jest w Poznaniu to opowiadałam mu, że często tam bywałam w wakacje i czy był na Malcie, okazało się, że nie...i od razu proponuje by tam razem pojechać. Kontakt sms jest ciągle, wiem, że nie ma czasu, ale napisze mi rano " Miłego dnia :* ", może on ma taki styl bycia i do każdej dziewczyny taki jest, a mnie traktuje jako przyjaciółkę...
saama nie wiem, tak to się wolno toczy, mamy po 20 lat, sładamy na studia on Wrocław ja Dęblin, mieszkamy 70kmh od Dęblina, mówi, że dla niego to tylko 3,5h drogi, że nie jest problem i że bd przyjeżdżał do domu.., wczoraj kiedy byliśmy, na powiedzmy "randce" poszliśmy do restauracji, później na spacer do parku, siedząc na ławce komplementował mnie, że mam ładne kolczyki, później poszliśmy na rynek, gdzie są fontanny i ja wpadłam na pomysł, żeby razem przebiec przez fontanne, tam złapaliśmy się za ręce i wtedy przeszedł mnie przyjemny dreszcz, później puściłam go i spokojnie kierowaliśmy się do samochodu...Jedna sprawa, że był w 3 letnim związku( już pół roku z nią nie jest), gdzie ponoć dziewczyna go ograniczała, ciągle by siedziała w domu,zabraniała mu wiele rzeczy, miło o niej mówił, ale dopowiedział, że go to niszczyło i że się cieszy, ale dużo o tym nie mówił, tylko napomknął, gdy spytał się o moje związki ja mupowiedziałam, że długa i nudna historia ... Ja taka nie jestem, ja jestem jej przeciwieństwem...i tu jest problem, raz tylko mi powiedział o niej, później już nie wracał do niej.... może chciał mi się wyrzalić jak przyjaciółce,ale ja go wtedy słuchałam jak na skazanie i może to zauważył i nie wiadomo
Co o tym myślicie ?
1 2014-07-10 14:06:14 Ostatnio edytowany przez alicja19 (2014-07-10 14:10:45)
Podobne tematy
Po 3 spotkaniach chcesz już za rączke latać i się całować? Co to, gimnazjum? Facet ma bardzo dobre tempo. A jak chcesz, to sama go złap za rękę i zobacz co zrobi i jak zareaguje. Przecież nie cała inicjatywa ma wychodzić od niego, nie?
Co do dziewczyny, po jaką cholerę ma Ci o niej opowiadać i się uzewnętrzniać? Też bardzo dobrze robi.
Za dużo myślisz, a za mało działasz.
masz racje, na 3- 4 spotkaniu wyobrażam sobie nie wiadomo co.... może się wstydzi dalej, podejmować kroki, może powinnam wyjść sprawnie z inicjatywą, łapać za ręke chyba nie jestem gotowa na taki gest, bo może faktycznie wyobrażam sobie za dużo, a on mnie traktuje luźno
Bardzo niedojrzałe podejście Autorko
masz racje, na 3- 4 spotkaniu wyobrażam sobie nie wiadomo co.... może się wstydzi dalej, podejmować kroki, może powinnam wyjść sprawnie z inicjatywą, łapać za ręke chyba nie jestem gotowa na taki gest, bo może faktycznie wyobrażam sobie za dużo, a on mnie traktuje luźno
Wstydzić to się nie wstydzi, tylko idzie normalnym, zwykłym tempem, a Tobie już dzwony weselne biją i się zastanawiasz, czemu za rękę nie złapał jak Ty już z nim przed ołtarzem stoisz! ![]()
może i masz racje, osttanio napisał sms w stylu "misiu dobranoc" nie odpisałam, ale rano kolejny sms "sorki, ale świętował "