netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Czeste zmiany kluczowych decyzji

11 odpowiedzi2 481 wyświetleńzałożony przez dexter001, 09.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czeste zmiany kluczowych decyzji

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Czeste zmiany kluczowych decyzji

Hej,
Przestawie te dziwna historie w skrocie:

Jakos dwa lata temu w moim zyciu pojawila sie inna kobieta. Rozpoczelo sie bardzo niewinnie, przez rozmowy w pracy, telefony, rozmowy przez internet. Byla uosobieniem tego czego nie mialem. Swietnie sie rozumielismy. Po poczatkowych probach zaprzestania angazowania sie w te relacje zdalismy sobie sprawe ze sie kochamy i nie mozemy tego zatrzymac. Tutaj pojawia sie problem bo zarowno ona jak i ja jestesmy juz w zwiazkach (i oboje mamy male dzieci). Z rozsadku ograniczylismy nasze relacje do przyjacielskich rozmow ale granica sie przesuwala. Pojawily sie krotkie spotkan - przewaznie w drodze do pracy bo innej opcji nie bylo. W weekendy nie mielismy mozliwosci rozmawiac - czasem udalo sie cos napisac. Po okolo roku nagle z dnia na dzien powiedziala mi ze to koniec i poswieci sie mezowi i naprawic to wszytko. Okazalo sie ze szpiegowal ja i przechwycil czesc naszej rozmowy. Nie bylo to dla mnie latwe ale musialem to jakos zaakceptowac - zawsze staralem sie ja zrozumiec. Mimo wszustko mielismy kontakt ale juz nie na takich samych ukladach. Staralem sie byc przy niej bo wiedzialem ze jej zwiazku nie da sie odbudowac ? byl oparty na klamstwie, ciaglym dawaniu kolejnej szansy. Nie minal miesiac jak znow przejechala sie na swoim partnerze, ktory z tego co opowiadala notorycznie klamie, ciagle pracuje (teraz na swoim bo innej pracy nie mogl utrzymac ale w niej wytrzymac) a jak jest to nic nie robi bo odpoczywa, nie spedza czasu z dzieckiem, prowadzi czarne interesy, bierze potajemne kredyty, wywiera na nia presje emenocjonalna i jest ogolnie zwiazkiem toksycznym. Wtedy nasze relacje sie odnowily ? i wrecz przyspieszyly. Podziekowala mi za upor i za to ze walczylem. Powiedziala ze od nikogo tyle ciepla i dobra nie dostala. Znow slyszalem ze mnie kocha co z jej ust nie pada zbyt czesto. Mimo wszytko wiedzialem ze jest to szczere. Sprobowalismy kolejny raz choc sytuacja nadal byla trudna bo nie mielismy mozliwosci spedzac ze soba czasu. Zniknely rozmowy na skype bo bala sie ?nadzoru?. Po jakims czasie zrozumialem ze ona sie go boi ? ze nie utrzyma sie sama etc. Mimo wszystko mielismy plany ? coraz wieksze.. Chcialismy jakos ulozyc zycie i zwiazki. Staralismy sie na bierzaco rozwiewac obawy. Po niecalym roku znow pojawily sie dziwne zachowania a z tym i moje obawy. Uslyszlaem ze wywietam za duza presje i mam dac jej troche luzu. Znow zgodzilem sie i staralem sie dac jej przestrzen. Nic to nie dalo bo nastawila sie juz negatywnie i pewnego dnia oswiadczyla ze to nie ma sensu bo za duzo jest problemow. Z dnia na dzien stalem sie obcy, wszytkie moje zachowania zostaly odbierane negatywnie ? wszystkie moje cechy tak bardzo zle. Znow pojawila sie bariera. Staralem sie uparcie rozmawiac choc bylem ignorowany.. ale wiedzialem ze caly czas kocha mnie tak samo mocno. Wiedzialem ze patrzy na dziecko i boi sie zmian. Po jakims czasie wrocilo wszystko do normy - kolejny raz jej partner nawalil i wyszly klamstwa. Wtedy natknela sie na stwierdzenie psychofag ktore idealnie pasowalo do jej partnera. Wszystko co o nim slyszalem zawieralo kwintesensje tego kim jest psychofag. Wybrala sie do psychologa ktory dal jej troche literatury i zasugerowal skupic sie i pokochac siebie. Od tego dnia ja rowniez stalem sie podejrzanym psychofagiem i kazdy moj ruch byl obierany i analizowany. Udalo nam sie przez to przejsc. Wspieralem ja w trudnych dnia. Stwierdzial ze musi miec oczekiwania ? mam sie wyprowadzic bysmy moglli miec czas dla siebie nawzajem. Po jednej z rozmow jej partner rowniez sie wyprowadzil ale ona zalamala sie ze nie da rady sama z dzieckiem. Powiedzialem ze jej pomoge ale ciagle slyszalem ze nie chce byc od nikogo zalezna. Po 3 dniach wroci. I znow jakis przekret ? teraz wyprowadzil sie na stale (ona znow miala wyrzuty ze go krzywdzi, ze on sie tak stara teraz ? zmienil znow prace). Bardzo chcielismy by jak najmniej ucierpialy dzieci dlatego nie chcielismy mowic o tym ze kogos mamy. Moze to glupie ale uwazam ze jak my nie bedziemy szczesliwi to i dzieci beda nieszczesliwe. Ale na tym nie koniec. Jej partner teraz codziennie chce spedzac czas z dzieckiem. Znow pojawily sie u niej wahania. Doradzilem zeby pojechala do mamy. Dostalem SMS ze nie da rady ? ze nie moze tak krzywdzic go (zawsze sie zastanawiam dlaczego mnie moze skoro mnie kocha). Pojechalem do niej ? poznalem jej mame. Zapadla decyzja ze chcemy byc razem - ze to decyzje ostateczne ? ja znalazlem mieszkanie ? wszystko bylo jak trzeba. Po spedzonym dniu w czwartek spedziala weekend w obecnosci mamy i partnera (pretekst widzenie z dzieckiem). Znow czulem ze beda problemy, znow nie pisala bo niby on byl. We wtorek zaczelismy rozmowe i powiedziala ze on przyjechal rano z niespodzianka. Ze nie chce mnie zwodzic i ze skupia sie na partnerze bo on sie stara (i faktycznie z tego co mowi zmienil prace - wczesniej niby tez zmienil ale po 3 miesiach wrocil do tego samego, teraz ma miesiac wolnego, rozpieszcza dziecko i spedza z nim kazda chwile - jak nigdy wczesniej). Teraz znow jestem najgorszy (wiem ze sie do tego zmusza) i mam odpuscic bo wie ze z tego nic nie bedzie. Nigdy nie zaprzeczyla ze przestala mnie kochac - tylko wiem ze skupia sie na moich wadach by uspokoic sama siebie. Pewnie pomyslicie ze sam sobie jestem winny - jest w tym sporo racji ale ciezko ogarnac uczucia.

Czy jej zachowania sa zwiazane z uzalezenieme od psychofaga? Jak jej pomoc?

Sam widze ze juz tez nie daje rady - ze sie zmieniam.

2

Odp: Czeste zmiany kluczowych decyzji
dexter001 napisał/a:

Hej,
Przestawie te dziwna historie w skrocie:

Jakos dwa lata temu w moim zyciu pojawila sie inna kobieta. Rozpoczelo sie bardzo niewinnie, przez rozmowy w pracy, telefony, rozmowy przez internet. Byla uosobieniem tego czego nie mialem. Swietnie sie rozumielismy. Po poczatkowych probach zaprzestania angazowania sie w te relacje zdalismy sobie sprawe ze sie kochamy i nie mozemy tego zatrzymac. Tutaj pojawia sie problem bo zarowno ona jak i ja jestesmy juz w zwiazkach (i oboje mamy male dzieci).

Rzeczywiście "mały" problem...

3

Odp: Czeste zmiany kluczowych decyzji
assassin napisał/a:
dexter001 napisał/a:

Hej,
Przestawie te dziwna historie w skrocie:

Jakos dwa lata temu w moim zyciu pojawila sie inna kobieta. Rozpoczelo sie bardzo niewinnie, przez rozmowy w pracy, telefony, rozmowy przez internet. Byla uosobieniem tego czego nie mialem. Swietnie sie rozumielismy. Po poczatkowych probach zaprzestania angazowania sie w te relacje zdalismy sobie sprawe ze sie kochamy i nie mozemy tego zatrzymac. Tutaj pojawia sie problem bo zarowno ona jak i ja jestesmy juz w zwiazkach (i oboje mamy male dzieci).

Rzeczywiście "mały" problem...

Nikt nie mowi ze to maly problem ale piszac tego posta chcialem zasiegnac rady kobiet ktore walczyly z uzalenieniem psychicznym i dowiedziec sie czy tego typu reakcje to wlasnie to i jak daly sobie z tym rade.

4

Odp: Czeste zmiany kluczowych decyzji

dexter001 rozumiem, ze sam się rozwiodłeś, mieszkasz sam i dlatego chcesz się poświęcić ratowaniu niewiasty?

5

Odp: Czeste zmiany kluczowych decyzji
Teo napisał/a:

dexter001 rozumiem, ze sam się rozwiodłeś, mieszkasz sam i dlatego chcesz się poświęcić ratowaniu niewiasty?

Zgodnie z tym co ustalislismy od kilku dni mieszkam sam ( rozwod jest kwestia czasu - zreszta wspolnie o tym rozmawilismy, ze jest to nastepny formalny krok).

Nie splycalbym tego do poswiecenia sie by "ratowac niewiaste". To jest osoba, ktora kocham i na ktorej bardzo mi zalezy (i nie sa to tylko puste slowa ale poparte czynami). Z tego co wyczytalem to osoby uzaleznione od innych ciagle chca dawac szanse mimo ze jest to nieuzasadnione i wczesniejsze proby tylko poglebialy problem. Wiem jak sie czula zanim mielismy takie plany, zanim pojawilem sie ja.

Z dnia na dzien powiedziala mi ze to ostateczna decyzja ktora juz sie nie zmieni (tylko ze slyszalem juz to przynajmniej 2 razy i jej zachowanie dokladnie jest takie samo jak przy wczesniejszych zawahaniach - pozniej tlumaczyla mi ze to jej sposob obronny i dziekowala za wytrwalosc). Wiem, ze nie moze to byc jej normalne zachowanie bo to naprawde wspaniala kobieta o zlotym sercu. Nie wiem kto z dnia na dzien potrafi z kochajacej osoby zrobic sie zimny i bezduszny. Chce zrozumiec co nia kieruje, czy to problem uzaleznienia, czy mozna sobie z tym poradzic, jak to zrobic.

6

Odp: Czeste zmiany kluczowych decyzji

dexter001, a Ty poznałeś jej męża? Spędziłeś z nim kilka dni? Czy swoje spostrzeżenia opierasz tylko i wyłącznie na jej opowiadaniach?

Bo mi to wygląda tak, ona nasmarowała na męża jaki to on zUy i podły, ale jak się sprawa rypła z romansem, to poleciała z podkulonym ogonem do niego i ratowała małżeństwo. Płakała Ci, że ona sobie sama nie poradzi finansowo?! Przecież pracuje, może wystąpić o alimenty, na pewno ma jakąś rodzinę i CIEBIE - faceta, który deklaruje pomoc. I ona się boi i ona nie wie?! Gównoprawda. Z męzem jest jej wygodnie, ot co. Ma kase, ma luzy tylko jej się nudzi troszkę.

Nawet jeśli on jest psychofagiem, to ona ma wsparcie w Tobie, nie może się bać, ze jak odejdzie od niego, to zostanie sama i niekochana, bo to jest największa bolączka ludzi uzależnionych i kochających za bardzo. Tak naprawde ma bardzo dogodną sytuacje dla siebie, aby odejść od męża, więc jeśli jest jej tak bardzo źle, to nic jej przy facecie nie trzyma. Jest z nim nadal? Cóż, albo ona jest masochistką do potęgi, albo wcale jej tak źle nie jest tylko się dziewczę nudzi.

7

Odp: Czeste zmiany kluczowych decyzji

Dobra mości dexter.
Po uważnym przeczytaniu twierdzę, że jest wprost przeciwnie tzn. jej mąż to dupa wołowa, a nie żaden psychofag. Laska nakładła Ci kitu do głowy, a Ty Jeleniu uwierzyłeś... Przez grzeczność przemilczę, co sądzę o egzemplarzach Twojego pokroju...

8

Odp: Czeste zmiany kluczowych decyzji
Teo napisał/a:

dexter001, a Ty poznałeś jej męża? Spędziłeś z nim kilka dni? Czy swoje spostrzeżenia opierasz tylko i wyłącznie na jej opowiadaniach?

Bo mi to wygląda tak, ona nasmarowała na męża jaki to on zUy i podły, ale jak się sprawa rypła z romansem, to poleciała z podkulonym ogonem do niego i ratowała małżeństwo. Płakała Ci, że ona sobie sama nie poradzi finansowo?! Przecież pracuje, może wystąpić o alimenty, na pewno ma jakąś rodzinę i CIEBIE - faceta, który deklaruje pomoc. I ona się boi i ona nie wie?! Gównoprawda. Z męzem jest jej wygodnie, ot co. Ma kase, ma luzy tylko jej się nudzi troszkę.

Nawet jeśli on jest psychofagiem, to ona ma wsparcie w Tobie, nie może się bać, ze jak odejdzie od niego, to zostanie sama i niekochana, bo to jest największa bolączka ludzi uzależnionych i kochających za bardzo. Tak naprawde ma bardzo dogodną sytuacje dla siebie, aby odejść od męża, więc jeśli jest jej tak bardzo źle, to nic jej przy facecie nie trzyma. Jest z nim nadal? Cóż, albo ona jest masochistką do potęgi, albo wcale jej tak źle nie jest tylko się dziewczę nudzi.

Dzieki za odpowiedz,

Widzialem go raz w zyciu ze 3 lata temu. Wszystko wiem tylko z opowiadan - ale wiem ze jej mama rowniez uwaza go za toksyczna osobe.

Tym razem nic nie wyszlo - on nie wie ze sie znow od roku spotykamy.. Jej partner teraz wzial sie za siebie bo jakies 2-3 tyg. temu powiedziala mu ze nadal go NIE kocha i nic juz tego nie zmieni. On sie wyprowadzil. Od niedzieli jej corka jest u babci i ten czas mielismy spedzic by sie lepiej poznawac. Tylko wychodzi na to ze daje kolejny raz szanse jemu a mnie magicznie odrzucila ot tak.

Wiem ze moze proboje ja tlumaczyc ale wydaje mi sie ze bardzo dobrze ja znam i nie jest zdolna do takich nieludzkich zachowan i tak szybkiej zmiany uczuc (wiem ze nadal mnie kocha). Dlatego pomyslalem ze moze to sprawa tego uzaleznienia. Ona miala mocny impuls do dzialania po tym jak odkryla ze jest ktos taki jak psychofag (zreszta na forum jest tez ten wpuis). Tylko potem sprawa ucichla i przestala to brac po uwage, a teraz uwaza ze wszytkie zmiany jej partnera spowoduja ze bedzie ok i warto mu dac szanse dla dziecka.

9

Odp: Czeste zmiany kluczowych decyzji
dexter001 napisał/a:

Widzialem go raz w zyciu ze 3 lata temu. Wszystko wiem tylko z opowiadan - ale wiem ze jej mama rowniez uwaza go za toksyczna osobe.

Pokaż mi matkę, która NIE uważa swojego zięcia za toksyczną osobę...


dexter001 napisał/a:

Tym razem nic nie wyszlo - on nie wie ze sie znow od roku spotykamy.. Jej partner teraz wzial sie za siebie bo jakies 2-3 tyg. temu powiedziala mu ze nadal go NIE kocha i nic juz tego nie zmieni.

Och jej... no wzruszyłam się smile Przecież to typowe zagranie, aby za nią latał, starał się i ją ponownie uwodził smile ona taka nie zakochana i taka nie dostępna big_smile No proszę Cię! XD

dexter001 napisał/a:

On sie wyprowadzil. Od niedzieli jej corka jest u babci i ten czas mielismy spedzic by sie lepiej poznawac. Tylko wychodzi na to ze daje kolejny raz szanse jemu a mnie magicznie odrzucila ot tak.

Nie magicznie, tylko zwyczajnie z premedytację smile Bo wie, ze Ty, jak wierny pies będziesz sobie na nią czekał, a ona się teraz bawi, bo na dwóch i nad dwoma kontrolę big_smile W sumie to zastanawiałabym się, czy to ONA nie jest tym psychofagiem, a nie jej mąż.
Sam widzisz jak jej strasznie źle i jak ona chce zakończyć to małżeństwo smile


dexter001 napisał/a:

Wiem ze moze proboje ja tlumaczyc ale wydaje mi sie ze bardzo dobrze ja znam i nie jest zdolna do takich nieludzkich zachowan i tak szybkiej zmiany uczuc (wiem ze nadal mnie kocha). Dlatego pomyslalem ze moze to sprawa tego uzaleznienia. Ona miala mocny impuls do dzialania po tym jak odkryla ze jest ktos taki jak psychofag (zreszta na forum jest tez ten wpuis). Tylko potem sprawa ucichla i przestala to brac po uwage, a teraz uwaza ze wszytkie zmiany jej partnera spowoduja ze bedzie ok i warto mu dac szanse dla dziecka.

Ona jest nie zdolna do nieludzkich ruchów?! Przecież wszystko co robi jest podłe i nieludzkie, podszyte jej egoizmem, nie widzisz tego? A Ty dajesz się wodzić za nos.

Bądź facetem i powiedz jej, że dziękujesz, ale z tego cyrku się wypisujesz. Odetnij kontakt, przestań odbierać telefony, zobaczysz jak po tygodniu jej miłość do Ciebie wybuchnie, jak ona się będzie kajać XD Bo jej zabaweczka zwiała i już nie ma takiego fanu smile

10

Odp: Czeste zmiany kluczowych decyzji

No to się dałeś wink Kobiety są bardziej cwane niż mogłoby się wydawać wink Dałeś się w robić i tyle.

11

Odp: Czeste zmiany kluczowych decyzji

Mam taką radę: może Ty przestań roztrząsać każde jej słowo, gest, decyzję. Może Ty się nad sobą zastanów! O swojej żonie, tego co ona musiała z Tobą oszuście jeden przeżywać, w całej tej historii nie wspomniałeś ani razu. A Twoja miłość swojego męża miała cały czas z tyłu głowy. Może i Cię wrobiła, może rzeczywiście pogubiła, ale pamiętała cały czas, że ma rodzinę i próbowała Cię rzucić w diabły. A Ty jej tylko mieszałeś w głowie.

Weź Ty się zastanów nad sobą, dobrze Ci radzę, bo za dobrze to z Tobą nie jest...

Trafiła kobita z deszczu pod rynnę...

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Czeste zmiany kluczowych decyzji

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026