Wielu ludziom wydaje się, że chore zęby to tylko chore zęby i już, jednak prawda jest zupełnie inna i według wielu badań stan naszych zębów i dziąseł ma wpływ niemalże na cały organizm. Chory ząb to skupisko bakterii, te z krwią mogą przenosić się także do innych narządów, organizm walczący z infekcją jest słabszy, przemęczony. Chory ząb, choć rzadko, może prowadzić nawet do rozwoju sepsy, a ta może być śmiertelna, bakterie podróżujące z krwią mogą zainfekować także nasze serce, choć początkowo nie odczujemy objawów. Chory ząb może doprowadzić nawet do rozwoju cukrzycy, bo kiedy bakterie wraz z krwią dotrą do trzustki, mogą uszkodzić jej komórki. Bakterie takie mogą uszkodzić też stawy, powodować choroby skóry, a także alergie. Lista problemów wynikających z chorób uzębienia jest długa, a jednak wielu z nas bagatelizuje problemy w jamie ustnej, czekając aż ból będzie nie do zniesienia, a przecież im wcześniej pójdziemy, tym mniejsze ryzyko chorób towarzyszących, jak i większa szansa na ocalenie zęba i mniejszy ból podczas zabiegu.
Problemem są nie tylko choroby zębów, ale także ich brak. Gdy zębów brakuje, zmieniają się rysy twarzy, dochodzi do zaniku kośćca, wyglądamy na dużo starszych, brak uzębienia to też problemy gastryczne, bo pokarm nie jest dokładnie przeżuwany.
Problemem są też wady zgryzu, przez które utrudniona jest higiena jamy ustnej.
Należy też pamięć o dziąsłach, mocne dziąsła to silne zęby, regularne ściąganie kamienia to podstawa.
Miałyście jakieś "ciekawe" przygody z zaniedbanymi zębami? A może ktoś z Waszych bliskich miał?
Ja miałam taką sytuację z Moim, kiedy to chodził kilka lat z ułamanym zębem, ząb go nie bolał, ale miał dziwny kolor, po wyrwaniu (w końcu) Mój miał ponad tygodniową gorączkę, czuł się bardzo źle. Dobrze, że w końcu zgodził się usunąć tego zęba, bo jeszcze trochę by poczekał i mogłoby być bardzo źle.