netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Porażką odejsc jest,lecz zostac też , jest wstyd....toksycznie

7 odpowiedzi2 359 wyświetleńzałożony przez Veranda, 03.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Porażką odejsc jest,lecz zostac też , jest wstyd....toksycznie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Porażką odejsc jest,lecz zostac też , jest wstyd....toksycznie

Witam,
bardzo długo wahałam się i zbierałam,żeby założyć tutaj wątek. Czytałam na tym forum już wiele historii o toksycznych związkach,małżeństwach i relacjach partnerskich. Na mnie również nastała kolej.

Mam 21 lat ,od 5 lat jestem w związku.
Poznaliśmy się kiedy miałam 16 lat ( mój partner miał 20 ) . Muszę wspomnie,że pochodzę z dysfunkcyjnej rodziny, jestem dda.
W wieku 16 lat nie było przy mnie rodziców,rodziny,przyjaciół i pojawił się on. Ucieleśnienie wszelkich marzeń . Kulturalny,oczytany,szarmancki..ideał. Związaliśmy się. Szukałam u niego oparcia,miłości ( z obecnej perspektywy widzę,że szukałam u niego,tego czego nie miałam w domu) i było cudownie. Miałam gdzie przebywać,on mnie kochał,wspierał,lecz powoli ograniczał.
Wiadomo najpierw koleżanki,później toksyczna rodzina. W zasadzie mieszkałam u niego, w domu tylko nocowałam.
Nie było rzeczy ( również jeszcze rok temu) ,której bym dla niego nie zrobiła. Jednak on przeginał.... złościł się o wszystko , nawet o wyjście do centrum handlowego.
Po awanturach,rozmowach ta paranoja powoli ustępowała. Mogłam spotka się raz na jakiś czas bez problemów z wybranymi przez niego,ułożonymi koleżankami. Ograniczał moje pasje ,jednak nie chce się o tym rozpisywać...
W każdym bądź razie on się ogarnął jak na niego ( pewnie z obiektywnej perspektywy to dalej było nienormalne,ale dla mnie ta zmiana była jak cud) .
Pojawił się najgorszy problem ,mianowicie rodzice nie dawali mi pieniędzy, często mi na wszystko brakowało,więc postanowiłam,że nie ma co się ogląda,takie życie i trzeba iść do pracy i nie wybrzydzać. Stwierdził,ze jego kobieta nie będzie pracować a jak mi nie pasuje to mam wypierdalać, tam są drzwi. Dodawał jeszcze,że jestem pazerna na pieniądze -.-
Oczywiście 4 letni partner,uzależnienie psychiczne od niego było silniejsze i do pracy nie poszłam.
Kolejny problem ,zabronił mi pisać matury i iść na studia,bo on nie chce by jego kobieta studiowała,bo to niepotrzebne.
Pomimo,ze wiedział,ze studia X są moim największym marzeniem, on kwitował to tak: to kolejny twój głupi wymysł,przejdzie Ci.
W naszym rodzinnym mieście nie ma tego kierunku,wiec mielibyśmy się spotykać tylko w weekendy, on stwierdził,ze w takim razie już teraz możemy się rozstać. I znowu wygrało uzależnienie.....
Mam teraz 21 lat w przyszłym roku pisze maturę i chce iść na te studia,jeśli się dostane i tutaj pojawia się problem i błagam pomóżcie.
Ja nie potrafię się uwolnić z tej toksycznej relacji. Nie mogę po prostu . Już rozstawaliśmy się 3 razy, to był koszmar dla mnie ...On tak się wbij w każdy cal mej skory,mego życia.
To mnie wyniszcza psychicznie,strasznie, ciężko się patrzy na znajomych realizujących swoje cele, dokształcających się , a ja ?
A ja żyje jak w amoku. Moim sensem życia jest być przy nim.
Chciałabym,żebyśmy się porozumieli,wszystko się da jakoś ustalić,mogłabym nawet codziennie dojeżdżać na te studia 100km w ta i z powrotem,ale nie widzę jakiejkolwiek szansy by on się zgodził. On nie chce o tym nawet słyszeć.
Boje się od niego oderwać,bo on daje mi poczucie bezpieczeństwa,ze nigdy nie zostanę sama,bo nie mam nikogo innego oprócz niego.
PS. nie ubliżał mi nigdy w stylu dziwko,puszczasz się czy coś, tylko bardzo ograniczał.
Przepraszam za chaotyczna wypowiedz,ale nie mogłam już dłużej tego tłamsić w sobie.

2

Odp: Porażką odejsc jest,lecz zostac też , jest wstyd....toksycznie

.,, Moim sensem życia jest być przy nim,, on ma nad tobą taka władze ze zabrania ci wszystkiego? mieszkasz z nim bo nie napisałaś? masz 21 lat tylko, i to wszystko jest na twoje zyczenie, dlaczego pozwalasz się tak traktować, to nie jest dobra milosc

3

Odp: Porażką odejsc jest,lecz zostac też , jest wstyd....toksycznie

Moim sensem życia jest byc przy nim - to była ironia,że przez to wszystko nie mam nic, tylko jego .
Nie mieszkam. On coraz częściej wspomina o ślubie..
Myślę,że na pozostałe pytania odpowiedz jest w pierwszym poście. Nie potrafię się sama od tego oderwac. To jest zbyt silne .

4

Odp: Porażką odejsc jest,lecz zostac też , jest wstyd....toksycznie

dobrze ze to widzisz to już pierwszy krok,
moim zdaniem lepiej by ci było bez niego ale to twoje życie

5 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-03 14:32:23)

Odp: Porażką odejsc jest,lecz zostac też , jest wstyd....toksycznie

pierwszy krok już zrobiłaś, zrozumiałaś że to wszystko jest toksyczne - plus dla ciebie.
Ale nie na tym koniec twojej drogi - moim zdaniem powinnaś iść na terapię, są na pewno w twoim mieście psycholodzy którzy cię w tym pokierują. Pochodzisz z dość ciężkiej rodziny, żeby zbudować dobry związek, polegający nie na ograniczaniu się i uzależnianiu od drugiej osoby musisz przejść przez taką terapię. Zrób to dla siebie. Aż w końcu dojdziesz do wniosku czego ci życzę że to nie dla ciebie człowiek.
Aż ciężko czytało mi się to co napisałaś, żeby matury nie napisać, czy nie pójść na studia bo ktoś sobie tego nie życzy? Twoja najukochańsza osoba tym bardziej powinna cię w tym wspierać, a tu jest odwrotnie. Masakra jakaś.
A co zrobisz jak on cię zostawi czy ty jego... będziesz bez pracy, bez pieniędzy. Masakra.
Daj se spokój ze ślubem, dziecka też na razie nie planuj bo będzie jeszcze gorzej. Jesteś przecież jeszcze taka młoda.
Całe życie jeszcze przed tobą!

6

Odp: Porażką odejsc jest,lecz zostac też , jest wstyd....toksycznie

Twój facet ma zaburzenia psychiczne... Tobie sugeruję wizytę u psychologa.

7

Odp: Porażką odejsc jest,lecz zostac też , jest wstyd....toksycznie

tak jak piszą koleżanki pierwszy krok zrobiłaś zauważyłaś ,że coś jest nie tak...
są dwa wyjścia , albo mu się poddasz i będziesz żyć tak jak on tego chce, bez własnego zdania, z nieustającymi nerwami i zamartwianiem się o to co on myśli , co on na to powie, czy mu się to spodoba itp.
albo powoli krok po kroku zaczniesz realizować SWOJE cele... zacznij on małych rzeczy i ciesz się z sukcesów
Powiem Ci z autopsji ,że nie można stawiać w życiu na kogoś tylko na samego siebie ...
ludzie przychodzą i odchodzą, podobnie z mężczyznami, musisz wykształcić w sobie swój system wartości ...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Porażką odejsc jest,lecz zostac też , jest wstyd....toksycznie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026