Witam wszystkich!
Proszę o pomoc, może ktoś był już w podobnej sytuacji i doradzi mi co robić.
Mam 24 lata, skończyłam studia i próbuję układać sobie życie. Jednak to nie jest proste, bo z jednej strony jest mężczyzna, z którym jesteśmy już 3 lata i to z nim chcę próbować dalej. Z drugiej strony są rodzice, którzy sami dokonują za mnie decyzji, mówią mi, co mam robić i wymuszają to na mnie szantażem. Zawsze im ulegam a już tego nie chcę, nie mogę, bo nie jestem szczęśliwa.
Próbowałam z nimi rozmawiac, tłumaczyć im, że mam prawo do własnych wyborów, ale to nic nie daje. Wszystko kończy się awanturą, płaczem i obrażaniem. Bardzo, bardzo cierpi na tym mój związek. Partner był wyrozumiały ale już wystarczy.
Prosze o pomoc. Jak mam postępować, żeby rodzice zrozumieli,że jestem dorosła i sama pracuję na swoje życie.