netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dylemat moralny

21 odpowiedzi4 850 wyświetleńzałożony przez ANIELA, 15.09.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: dylemat moralny

Mam pewien problem...
Mojej najlepszej przyjaciółki mąż na wczorajszej parapetówce wyznał mi miłość...
Byłam strasznie oszołomiona i zdruzgotana zarazem..
Oczywiście powiedziałam mu co o nim myślę i zaraz ze swoim partnerem pożegnaliśmy towarzystwo.
Jednak mam dylemat moralny: powiedzieć jej czy nie?
Z jej mężem już nie mam ochoty się widzieć (chociaż to nieuniknione, jako że spotykamy się regularnie z jego żoną).
Oj...jak to zrobić, żeby ona nie cierpiała...proszę Was o radę, bo sama mam tysiąc myśli, ale każda...ajjj
Ja wiem, że wolałabym wiedzieć, ale w tym wypadku...dzisiaj dzwonił do mnie i mówił, że on tylko tak żartował, ale nie wydaje mi się...pewnie przypomniał mu się mój wybuch agresji względem jego osoby...Chociaż on był bardzo pijany jak to mówił...
Po prostu proszę o radę hmm

2

Odp: dylemat moralny

Witaj Aniela-"ponoć pijany i dziecko prawdę Ci powie"...
Jej męża traktuj ozięble ,ignoruj go, a przyjaciółce nic bym nie powiedziała -po co ja martwić. Jak znam zycie to będzie  z zazdrości o Ciebie unikała spotkań.

3

Odp: dylemat moralny

A Twój partner o tym wie? Jeśli tak to pogadaj z nim o tym i zobacz,co on będzie o tym sądził. A czy ten mąż koleżanki jakoś wczesniej dawal Ci do zrozumienia, że mu się podobasz czy coś w tym stylu czy to taki jednorazowy wyskok? Ja bym może nie mówiła nic przyjaciółce. Chyba, ze sytuacja by się powtarzała to bym wtedy się zastanowiła nad tym, zeby powiedzieć.

4

Odp: dylemat moralny

zachowaj to dla siebie, czy żartował czy nie lepiej nie ryzykować bo jeszcze Ty wyjdziesz w tym wszystkim najgorzej bo tak to zazwyczaj się  to kończy.

5

Odp: dylemat moralny

martwię się o to, że pewnie z niego taki pies na baby...Oni dopiero co sobie kupili mieszkanie, zamieszkali ze sobą ajjj boję się, że jak z jakąś inną mu coś wyjdzie, to i tak prędzej czy później to się wyda...czy teraz, póki sprawa jest moimi oczami w zalążku nie powiedzieć mojej K. aby później bardziej ją nie bolało?
kurde

6

Odp: dylemat moralny

Agatko, mój partner o tym nie wie...on by go chyba zabił...
A co do znaków, to żadnych mi wcześniej nie dawał, ale też nie widziałam go w takim stanie upojenia, więc jakoś to chcę sobie poukładać w logiczną całość...
Oni mają po 28 lat i moja K. całkiem poważnie myśli o tym związku..

7

Odp: dylemat moralny

To może lepiej nie mów nic.Olej sprawę i miejmy nadzieję, ze już się coś takiego nie zdarzy.

8

Odp: dylemat moralny

narazie zostaw to i nic nie mów, ale mniej go na oku jak zacznie się powtarzać taka sytuacja to moze wtedy zainterweniuj

9

Odp: dylemat moralny

nikt nie lubi być posłańcem złej nowiny hmm
wydaje mi się iż warto przyjrzeć się zachowaniu tego mężczyzny, póki co milczeć, bo nie bez znaczenia mógł być stan jak to nazwałaś upojenia alkoholowego

10

Odp: dylemat moralny

kochani, chyba nie mam wyjścia i tak zrobię smile Napisałam tego posta, aby ocenić moją..hmm moralność, czy też lojalność względem przyjaciółki...
Tylko ciągle mi chodzi po głowie, czy jakby mój narzeczony tak zrobił, czy nie chciałabym wiedzieć...
A

11

Odp: dylemat moralny

Ja powiedziałabym ale na forum obracając to w świetny żart. Jej nie okłamiesz a on będzie miał wyraźny sygnał. Skoro była taki pijany to można zrobić z tego świetny dowcip i zarazem upokorzyć go ale o tym będziecie wiedzieć tylko wy we dwoje. Jeśli jest już na to za późno milcz i nigdy nie wspominaj. Bo oni się pogodzą a ty stracisz przyjaciółkę.

12

Odp: dylemat moralny

tak jak moje poprzedniczki uwazam Aniela, ze lepiej zostawic to dla sibie, tylko ją zranisz a w końcowym etapie i tak wyjdziesz na najgorszą i najlepiej ignoruj dupka... oby ta sytuacja sie nie powtórzyła..

13

Odp: dylemat moralny

Nie wiem. Patowa sytuacja. Jeśli powiesz zrranisz i stracisz przyjaciółkę a jeśli będziesz milczeć to będzie ciche przyzwolenie na jego ewentualne zdrady i też będzie cierpiała. A jeśli kiedyś się dowie to też ją stracisz bo będzie mogła mieć pretensje że tak długo żyła w nieświadomości i marnowałażycie podczas kiedy ty na wszystko patrzyłaś przez palce. Postąp zgodnie ze zwoim sumieniem żebyś mogła sobie spojrzeć w twarz a reszta łoży się sama.

14

Odp: dylemat moralny

Oj i tu pojawia się dylemat z którym tu przyszłam:
- serce mi podpowiada powiedz jej
- rozmum: nic nie mów...
Chyba muszę się z tym przespać...to się stało wczoraj, więc może jeszcze emocje za mnie przemawiają...

Ale dziękuję za wszyskie rady.. Elefantka i właśnie, sumienie jest rozdarte między sercem a rozumem...ajjć...

15

Odp: dylemat moralny

Wiem kochana. Daj sobie chwilkę i może ów żart nie jest takim złym pomysłem??  Łatwo się radzi ale ciężko podejmuje się decyzję. Trzymam kciuki. Powodzenia.

16

Odp: dylemat moralny

Może to pomoże. Rok temu moja przyjaciółka wiedziała o romansie mojego męża. Rozmawiałyśmy o innej parze która też miała taki problem i przyjaciółka zapytała mnie czy ja na miejscu naszego kolegi wolałabym wiedzieć, czy chciałabym żeby ktoś mnie uświadomił tak jak jego. Długo się zastanawiałam ale powiedziałam, że nie. Jeśli miałabym kiedykolwiek się o tym dowiedzieć wolałabym od męża. I to prawda że czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Na chwilę obecną chyba wolałabym nie wiedziedzieć bo strasznie cierpię i nie umiem sobie z tym poradzić. Może to W jakikolwiek sposób Ci pomoże. Śpij dobrze.

17

Odp: dylemat moralny

ja bym jej powiedziała... taka szczera prawda boli, ale pomysl jak bedziesz sie czuła jesli z jakas inna mu sie uda??? a ty w jakis sposób mozesz jej zaoszczedzic póżniejszego rozczarowania.

18

Odp: dylemat moralny

ale jesli Aniela powie to swojej przyjaciółce wydaje mi się że zostanie źle przez nią odebrana,że robi z igły widły, że jest histeryczką, ze sobie ubzdurzyła a on się wykręci bo powie że był pijany, że żartował itd. podarowałabym sobie to wszystko na razie ale miałabym jego na oku. Jak bym była na miejscu jej przyjaciółki za pewne nie chciałabym uwierzyć w to co mowi i jeszcze bym go usprawiedliwiła, a z czasem zamiast kontrolowac swojego partnera zaczełabym kontrolowac swoją przyjaciółkę...

19 Ostatnio edytowany przez Celia (2009-09-16 14:27:52)

Odp: dylemat moralny

Powiedział to w stanie mocnego upojenia alkoholowego, więc może rzeczywiście nie wiedział, co wygaduje. Nie przejmuj się tym, nie zwracaj na niego uwagi. Chyba, że rzeczywiście w jakiś sposób zacznie do Ciebie uderzać, wtedy powiedz o tym przyjaciółce.

20

Odp: dylemat moralny

Zgodnie z Waszymi radami-nie będę nic mówić. Poczekam i będę czujna.
Jeszcze raz dziękuję za pomoc smile

21

Odp: dylemat moralny

pozwolę sobie wyrazić się w imieniu wszystkich kobiet że bardzo cieszymy się ze mogłyśmy Ci pomóc

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026