Witam wszystkich. Postanowiłam założyć nowy wątek bo jestem na skraju załamania psychicznego i już nie wiem gdzie mam szukać pomocy. Żeby zobrazować mój problem opiszę wszystko od początku, może któraś z Was zmaga/zmagała się z takimi problemami jak ja.
Wszystko zaczęło się od tego, że razem z moim chłopakiem postanowiłam, że zacznę brać tabletki antykoncepcyjne. Pani ginekolog zleciła mi szereg badań przed przepisaniem odpowiednich tabletek. Wyszło, że mam znacznie podwyższony testosteron, jednak Pani ginekolog pocieszyła mnie, że nie ma się czym przejmować i zapisała mi Atywię mówiąc, że będzie zarówno metodą antykoncepcyjną, ale również zbije ten testosteron. Niestety w czasie brania tych tabletek zaczęłam zauważać negatywne objawy. Na buzi pojawiało się więcej pryszczy, na całym ciele zaczęły rosnąć włoski, okresy były bardzo skąpe, albo wcale nie miałam miesiączki. Atywię odstawiłam, powtórzyłam badanie testosteronu i wyszło, że wynosi tyle samo co przed braniem tabletek. Po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych dodatkowo dostałam zmasowanego wysypu pryszczy i zaczęły mi wypadać włosy. Czym prędzej zapisałam się na wizytę do ginekologa-endokrynologa, który zlecił mi szereg badań. Hormony, które wyszły ponad normę:
androstendion - 4,14 (norma- 0,75 - 3,89)
dhea-so4 - 431 (norma - 148-407)
17-hydroksyprogesteron - 1,73 (norma - 0,2-1,3)
prolaktyna - 620 (norma - 102-496)
Pan doktor zrobił mi również usg i stwierdził, że mam bardzo niewielkie stadium pcos. Leczenie, które mi przepisał to yasmin (przez 21 dni cyklu), androcur (przez 10 dc) i pabi-dexamethason (przez kolejne 11 dni cyklu). Androcur i pabi mam brać tylko przez dwa cykle, yasmin przez 6 miesięcy i wtedy na wizytę kontrolną.
Pełna nadziei zaczęłam brać przepisane mi leki, jednak jak wielkie było moje rozczarowanie, gdy zamiast pomóc wszystko się pogorszyło. Trądzik, który teraz mam na twarzy jest nie do opisania, wstydzę się wychodzić z domu. Jako nastolatka miałam ładną cerę, a teraz jestem cała w pryszczach i przebarwieniach. Szczególnie zaatakowały jeden policzek. Jakby tego wszystkiego było mało włosy wypadają mi garściami. Najgorzej jest przy myciu i rozczesywaniu bo wtedy wyciągam parę garści i jeszcze podłogę w łazience muszę zamiatać bo jest cała we włosach.
Nie wiem co mam robić, jestem załamana, nie chce mi się żyć. Przepisane mi przez endokrynologa leki biorę od miesiąca. Może któraś z Was przechodziła przez to co ja i udzieli mi jakiś rad bo ja już nie nie mam na to wszystko siły ![]()
Podobne tematy
Współczuję
, mi po ciąży w wyniku hormonów wypadały włosy, i to długo po ale teraz zaczęłam brać biosilicę i już dużo lepiej jest. Może znów masz źle dobrane leki?? Grunt to się nie załamywać!
Ponownie zmieniłabym lekarza i to natychmiast! Takie wyniki i objawy, wymagają szybkiej wizyty ale u dobrego / ! / ginekologa- endokrynologa! Śpiesz się dziewczyno!
Tę kurację zapisał mi ginekolog-endokrynolog mający opinię jednego z najlepszych specjalistów w swojej dziedzinie, musiałam czekać prawie 2 miesiące na wizytę u niego bo kolejki, pomimo, że prywatnie, są bardzo długie. Więc nie wiem czy jest sens szukać kolejnego lekarza. Nie rozumiem tylko dlaczego te leki w ogóle nie pomagają ;( A może miesiąc to za krótko na efekty leczenia? Czy któraś z dziewczyn brała może też te leki?
A czy takie zaburzenia nie biorą się też z jedzenia? Z alergii? Wybacz że tak spłaszczyłem... Taka myśl tylko.
Testy na alergię miałam robione i wyszło mi tylko uczulenie na kurz i pyłki. A odżywiam się rzeczywiście może nie za bardzo zdrowo, często jem obiady ,,z torebek". Muszę wprowadzić do swojej diety więcej warzyw i owoców.
Moja koleżanka wypróbowała wiele tabletek antykoncepcyjnych. Okazało się, że po większości miała jakieś dolegliwości. Nie dość, ze robiła jej się brzydka cera, to tyła i do tego po prostu źle się czuła. Nie wiem, czy była u ginekologa potem, czy endokrynologa, ale po prostu przestała brać tabletki anty. Po prostu zabezpieczają się prezerwatywami. Wszystkie nieprzyjemne skutki zniknęły. Może powinnaś po prostu przestać brać te wszystkie tabletki/hormony??? Może ciało wróci do normy?
Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku z twoim ciałem, gospodarką hormonalną - zdrowiem.
Powodzenia!
proponuję nie tyle zmienić lekarza, co może zasięgnąć rady innego. Może lekarza endokrynologa, bez specjalności ginekologicznej? miałas robione usg tarczycy> Badali Ci ją? albo nadnerczy? miałam podobny problem jeśli chodzi o wypadanie włosów i nadmierne owłosienie, miałam też zanik miesiączek. Okazało się że mam androgenizację nadnerczy i wole na tarczycy. Trafiłam do super lekarza w RCO w Bydgoszczy, dra Michała Kamińskiego, który tak mi dobrał leki, że zaszłam w ciążę mimo że nie miałam podobno ![]()
Moim zdaniem miesiąc to za krótko, żeby zobaczyć rezultaty. No i często ciężko na poczatku dobrać odpowiednie tabletki, sama przerobiłam chyba z cztery rodzaje. Inny problem to regularność - jak nie pilnujesz godzin, to wtedy jest większe ryzyko rozlegulowania myślę. Dlatego warto sobie ustawić alarm w telefonie. A jak jestes jak ja (wyłaczałam alarm i myslałam "zaraz wezmę" po czym zapominałam) to zainstaluj sobie jakąś darmowa apkę (ja mam taką: moje-leczenie. pl), która bedzie za Ciebie tego skutecznie pilnować.
Oby wszytsko skończyło się dobrze, powodzenia! ![]()
Poszłam do lekarza żeby skonsultować problem. Powiedział żebym dalej brała yasmin bo trzeba dać organizmowi czas na przyzwyczajenie się do leku. Szczerze mówiąc to już nie wierzę w poprawę, jestem w połowie drugiego opakowania a zamiast lepiej to jest cały czas gorzej(!). Na jednym policzku robią mi się cały czas podskórne pryszcze, na które nie działają żadne maści. Nawet makijażem nie da się już tego zakryć... tylko siedzieć w domu i płakać w poduszkę.
a próbowałaś maść cynkową?
Ludzie jaka maść cynkowa, jakie odstawianie tabletek na własną rękę!
Trądzik jest hormonalny i leki od dermatologa mogą jedynie załagodzić problem, ale nie pozbędziesz się go. Reguluj hormony tak jak każde Ci endokrynolog i uzbrój się w cierpliwość to chyba jedyne, co Ci mogę poradzić.
Problemy ze skórą i włosami dolecz u dermatologa. Dieta nie jest bez znaczenia, unikaj dużej ilości cukrów, ruszaj się. Może banał, ale ma ogromny wpływ na problemy hormonalne.
Wiem co piszę bo z tym samym się wzmagam, wiem jakie to ciężkie. Trzymaj się.
no co no? mi maśc cynkowa pomogła w najgorszym momencie
Przeciez nie mówię dziewczynie, że ma tabletki odstawiac, tylko na trądzik użyć ![]()
Czy mialas robione jakies badania procz badan hormonalnych? Ile masz lat?
Proponuje zrobic tez inne badania w tym markery nowotworowe (nie panikuj, ale zrob te badania tak dla swietego spokoju). Zmien diete, zarcie z torebek jest tak przerobione ze potrafi rozregulowac caly organizm, malo tego nasila objawy chorob skornych. Zasiegnij tez porady dermatologa, tradzik to nie tylko hormony, ale tez choroba skory. Skonsultuj sie z innym lekarzem, pamietam jednak ze hormony nie sa czyms co ureguluje sie po miesiacu kuracji, czasami trzeba nawet lat...
Mam 22 lata. Miałam robione chyba wszystkie możliwe badania hormonalne + morfologia.
Na pewno będę słuchała się dalej zaleceń lekarza i nie będę odstawiała leków na własną rękę. Lekarz powiedział, że organizm może przyzwyczajać się do hormonów 2-3 miesiące. A jutro jadę do dermatologa, może trochę podleczy mi cerę i włosy...