U mnie w rodzinie jest zwyczaj, że każdy robi dwie 18-tki - jedna dla znajomych, jedna dla rodziny. Ale że mój brat nie jest fanem tradycyjnych przyjęć typu wesela, kategorycznie odmówił takiej imprezy i wymyślił sobie obiad w restauracji, a potem przeniesienie imprezy do czegoś, co jest połączeniem mini-zoo i skansenu, gdzie można całość wynająć, są specjalne chaty na grilla/ognisko, wypiekany chleb i ogólnie - swojsko. No jemu ma się w końcu podobać, jego impreza, zresztą wszystkim pomysł przypadł do gustu, zawsze to jakaś odmiana.
No i tak - jako że większość rodziny śpiewająca i mam sprzęt do tego, to ogarniemy karaoke. Tylko że nikt nie będzie śpiewał godzinami, no a nie będzie żadnego DJ-a/wodzireja, który by to prowadził. Szukam więc pomysłów na to, jak od czasu do czasu rozerwać towarzystwo. Nie musi to być jakaś super zabawa, nie chcę raczej, żeby to się przerodziło w wiejskie wesele, bo braciszek mnie utłucze, ale ot, takie przerywniki na zasadzie "A teraz wszyscy... robią coś tam" czy piosenka "A kto się urodził..."
Mikrofon będzie, więc od czasu do czasu taki przerywnik by się przydał. No i też dobrze, żeby był dla ludzi w różnym wieku, bo najmłodszy gość ma chyba 6 lat, a najstarszy prawie 80.
18-tka pod sam koniec sierpnia, więc proszę o pomysły. ![]()