netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Samotna z wyboru?

10 odpowiedzi3 099 wyświetleńzałożony przez Delicja1991, 20.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Samotna z wyboru?

W sierpniu stuknie mi 23 lata, a ja wciąż jestem sama. W sumie to nie wiem w czym leży problem? Coraz częściej przyłapuję się na tym, że lubię swoje towarzystwo, że nikogo szczególnego przy sobie nie potrzebuję albo, że po prostu boję się płci przeciwnej. Jeśli zagada do mnie jakiś chłopak, znajomy (czytaj: klient, który chodzi na zakupy), to okej, ale jeśli przedziera się przez moją "strefę", proponując jakieś wyjście czy zostawienie zwykłego numeru, wpadam w panikę i odpycham ich. Jeśli podczas "rodzinnych" spotkań pada temat "kiedy znajdziesz sobie jakiegoś faceta?", irytuje mnie to. Zmieniam temat, bo denerwują mnie te sugestie i teksty, że może moja kuzynka wyciągnie mnie gdzieś i "rozejrzymy się". Oprócz mojej jedynej przyjaciółki nie za bardzo mam też z kim wychodzić, rozmawiać. Ona ma już swojego chłopaka, studiuje w większym mieście i widujemy się coraz rzadziej, dlatego też, a przynajmniej myślę, że "pozwoliłam" samej sobie się otworzyć, idąc do innego miasta się uczyć (robię średnie). Teraz też planuję znaleźć sobie tam pracę i zrobić prawo jazdy, by bardziej się usamodzielnić i zmienić otoczenie (nie lubię mojego miasta). Mam też bardzo dobry kontakt z moją siostrą, mamy te same zainteresowania i hobby, więc nie jest źle, nie narzekam specjalnie na brak towarzystwa. Tak czy siak, jestem strasznie nieśmiała. Brzydka nie jestem, bo staram się siebie akceptować, choć zęby wciąż są dla mnie udręką (są krzywe).
Może jest mi dobrze, tak jak jest? Mieszkam z rodzicami, z którymi jestem bardzo związana, lubię tę rodzinną atmosferę i w ogóle, gdy nasza czwórka jest razem. Może nie jestem stworzona do związków czy co? Albo to wszystko dlatego, że nigdy jakoś specjalnie nie miałam kontaktów z chłopakami. Owszem w podstawówce, gimnazjach jakoś to było, ale poza szkołą miałam tylko koleżanki. W zawodówce również. Pojęcie kolegów dla innych jest takie, że są kandydatami na randkę czy kolegą na wyjścia do kina czy do sklepu, a u mnie po prostu tego nigdy nie było. I nie wiem, czy chcę. Coraz częściej czuję ten okropny nacisk, który sprawia, że myślę tylko o tym. Ja wiem, że nikt nie zapuka do moich drzwi i powie, że go interesuję, a ja mu zamknę drzwi przed nosem, ale jak patrzę na jakieś pary czy świeżo upieczonych rodziców, to myślę sobie, że kiedyś, ale kiedyś też tak mogę.
Jakby teraz ktoś mi zaproponował wyjście na jakąś imprezę czy coś większego (przyjaciółka kilkakrotnie chciała mnie wyciągnąć, tak jak sylwester u jej znajomego), pewnie i tak bym się wymigała i koniec. Jestem wtedy po prostu w strachu. Jestem spokojną osobą, od imprez wolę siedzenie w domu czy wyjście do kina, teatru, na zakupy. Czasem naprawdę żałuję, że nie mogę być jak inne dziewczyny - bardziej odważna i towarzyska, może miałabym łatwiej w życiu.

2 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-06-20 11:09:23)

Odp: Samotna z wyboru?

Może nic nowego nie powiem, ale jest wielu mężczyzn, którzy marzą o takiej dziewczynie. O takiej, która nie będzie szukała adrenaliny, emocji.
Tylko pytanie czy Ty aby na pewno wybrałaś, czy strach za Ciebie? Czy właśnie emocje górują nad Tobą? Związek, nie sprostanie "zadaniu", wymogom. Pozniej rozczarowanie, kolejna krzywda?

3

Odp: Samotna z wyboru?
Delicja1991 napisał/a:

Jeśli zagada do mnie jakiś chłopak, znajomy (czytaj: klient, który chodzi na zakupy), to okej, ale jeśli przedziera się przez moją "strefę", proponując jakieś wyjście czy zostawienie zwykłego numeru, wpadam w panikę i odpycham ich.

To przestań ich odpychać i umów się na kawę. To do niczego nie zobowiązuje.

Delicja1991 napisał/a:

Jeśli podczas "rodzinnych" spotkań pada temat "kiedy znajdziesz sobie jakiegoś faceta?", irytuje mnie to.

Tak zawsze było, jest i będzie. Nie irytuj się, a przyzwyczaj. Wymyśl sobie jakieś neutralne zdanie, które będziesz powtarzać w odpowiedzi na to pytanie i tyle. "kiedy znajdziesz sobie jakiegoś faceta?" - z uśmiechem - "kiedy przyjdzie na to odpowiedni czas" i dopiero zmieniaj temat.

Delicja1991 napisał/a:

choć zęby wciąż są dla mnie udręką (są krzywe).

Krzywe zęby to nie problem tylko mankament, który można rozwiązać.

Co do całej reszty postu, zwyczajnie zasiedziałaś się w swoim świecie i boisz się z niego wyjść. W ogóle, moim zdaiem, za dużo się boisz i panikujesz.

Cytat z mojej sygnatury: "Jeśli chcesz osiągnąć to, czego nigdy nie miałeś, musisz robić to, czego nigdy nie robiłeś."

Decyzja należy do Ciebie, albo wychodzisz ze swojej skorupy i zaczynasz walkę z lękami, albo zostajesz w swoim świecie "Chciałabym, a boję się".

4

Odp: Samotna z wyboru?

Delicja, czy bycie singielką Ci przeszkadza tak naprawdę? Przede wszystkim: nic wbrew sobie. Jeśli przeszkadza, zacznij od drobnych gestów, niezobowiązujących. Ćwicz zagadywanie do obcych mężczyzn, jeśli to nieśmiałość Cię paraliżuje. Nie każdy musi być duszą towarzystwa i nie każdy musi mieć chłopaka teraz, już, zaraz. Moze na swojego księcia z bajki musisz po prostu dłużej poczekać, ale na pewno będzie warto smile Zastanów się czy to Ty masz problem, bo samotne życie Ci przeszkadza, czy też denerwuje Cię wtrącanie się innych do tematu. Znajdź jakieś nowe zainteresowania, spróbuj czegoś nowego, odkryj co lubisz robić. To naprawdę pomaga. A ani się obejrzysz, gdy jakieś ekstra facet spotkany na zajęciach z... (wstaw sobie co chcesz) zaproponuje Ci kawę/piwo, bo tak dobrze wam się gada. Dalej już samo się potoczy. Więcej optymizmu smile

5

Odp: Samotna z wyboru?

No właśnie tu rodzi się pytanie czy to ci przeszkadza samej sobie, czy potrzebujesz kogoś, czy może tylko otoczenie wywiera presje na ciebie tym samym powodując twoje cierpienie? Bardzo dobrze ciebie rozumie.

6

Odp: Samotna z wyboru?
thepass napisał/a:

Może nic nowego nie powiem, ale jest wielu mężczyzn, którzy marzą o takiej dziewczynie. O takiej, która nie będzie szukała adrenaliny, emocji.
Tylko pytanie czy Ty aby na pewno wybrałaś, czy strach za Ciebie? Czy właśnie emocje górują nad Tobą? Związek, nie sprostanie "zadaniu", wymogom. Pozniej rozczarowanie, kolejna krzywda?

Wiem...wiem, że nie wszyscy faceci lubią imprezować, są też spokojni, którzy bardziej cenią sobie ciszę i spokój, ale póki co, w moim otoczeniu takich ludzi nie dostrzegam.
Cóż...coraz bardziej jestem zdania, że decyduje za mnie jednak strach hmm

Teo napisał/a:

To przestań ich odpychać i umów się na kawę. To do niczego nie zobowiązuje.

Wiem, że nie zobowiązuje, ale samo zgodzenie się jest trudne. Nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym móc się przemóc, osoby takie jak ja, na pewno wiedzą, jak się człowiek wtedy czuje.

Teo napisał/a:

Tak zawsze było, jest i będzie. Nie irytuj się, a przyzwyczaj. Wymyśl sobie jakieś neutralne zdanie, które będziesz powtarzać w odpowiedzi na to pytanie i tyle. "kiedy znajdziesz sobie jakiegoś faceta?" - z uśmiechem - "kiedy przyjdzie na to odpowiedni czas" i dopiero zmieniaj temat.

Zawsze jakoś to zbywałam i zmieniałam temat, ale twój pomysł jest dość dobry - muszę przetestować, dzięki smile

Autre napisał/a:

Delicja, czy bycie singielką Ci przeszkadza tak naprawdę? Przede wszystkim: nic wbrew sobie.

No właśnie chyba nie. Ale presja otoczenia i ta gadka, sprawia, że źle się z tym czuję...

Autre napisał/a:

A ani się obejrzysz, gdy jakieś ekstra facet spotkany na zajęciach z... (wstaw sobie co chcesz) zaproponuje Ci kawę/piwo, bo tak dobrze wam się gada. Dalej już samo się potoczy. Więcej optymizmu smile

Masz rację smile W sumie to nie tak, że ciągle siedzę w domu: chodzę do szkoły zaocznej, teraz zapisałam się na prawo jazdy. Może to mi pomoże - w końcu jest tam mnóstwo ludzi.

7

Odp: Samotna z wyboru?
Delicja1991 napisał/a:
Autre napisał/a:

Delicja, czy bycie singielką Ci przeszkadza tak naprawdę? Przede wszystkim: nic wbrew sobie.

No właśnie chyba nie.

Dziewczyno, jak ja Ci zazdroszczę!
W dupie miej presję otoczenia, nie pakuj się w związek z byle kim. Miłość przychodzi sama i tego się trzymaj, nic na siłę smile

8

Odp: Samotna z wyboru?
MaciekM napisał/a:
Delicja1991 napisał/a:
Autre napisał/a:

Delicja, czy bycie singielką Ci przeszkadza tak naprawdę? Przede wszystkim: nic wbrew sobie.

No właśnie chyba nie.

Dziewczyno, jak ja Ci zazdroszczę!
W dupie miej presję otoczenia, nie pakuj się w związek z byle kim. Miłość przychodzi sama i tego się trzymaj, nic na siłę smile

Nie chcę na siłę pakować się w związek smile

Dzisiaj obchodzę 23 urodziny i znów od wszystkich gości, usłyszałam to samo pytanie - zgadnijcie jakie? sad
Gdy usłyszałam od kuzynki jakie cyrki oprawia jej chłopak, to sobie w duchu pomyślałam: "Jakie to szczęście, że nie mam nikogo".

9

Odp: Samotna z wyboru?

Ja tez tak mowie. Po co sie wiazac, jak i tak wiekszosc kobiet wybiera takich cyrkowców, a nie cyrkowcy wybieraja fochate manipulantki. Po co to komu tongue

10

Odp: Samotna z wyboru?

Delicjo, życzę Ci, żebyś nie bała się być sobą, nie żyła w lęku, że popełnisz jakąś gafę i co później będą o Tobie mówić. Bo ten lęk ogranicza Cię i zamiast swobodnie się zachowywać, rozmawiać z innymi, nawiązywać kontakty, Ty zadręczasz się tym jak Cię widzą. Przez to boisz się nowych znajomości, pozostajesz w bezpiecznym kręgu swoich najbliższych i nie rozwijasz się. Bądź sobą, bądź wolna, rozmawiaj z innymi bez kompleksów, Ty poznasz ich, a oni poznają Ciebie. A jeśli rzeczywiście popełnisz jakąś gafę, to popatrz na to z humorem. Z uśmiechem wejdź w kolejny rok swojego życia. Pozdrawiam Cię serdecznie!

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026