dziewczyny niby wszytko miał być okej ale raczej nie będzie...
Od października ja i mój chłopak zaczynamy studia ja na pracy socjalnej on na logistyce.
Ja jestem osoba która nie ma koleżanek prócz dwóch kumpli(ale i z tym bywają problemy) a on to chłopak który wszędzie ma przyjaciół.
Myślałam ze będziemy miec czas dla naszego dwuletniego związku ale chyba się mylę. Dziś oświadczył ze zapisał się do piłkarskiej ligi biznesu z pracy i ma kolejne zajęcie. a zajęć ma o tyle:
uczelnia
praca w każdy weekend(może jeden w miesiącu wolny)
koledzy i piwo
lotki
piłka nożna
rodzina
czas tylko dla siebie
Tylko właśnie w tych wszystkich jego zajęciach o których mnie informuje nigdy nie mówi my...
jeszcze dwa tygodnie temu mówił ze wieczory będa dla nas, ze znajdziemy dla sibie czas bo mu zalezy bo mnie kocha, a teraz gdzie ja w tym wszystkim jestem...
ja mam tylko uczelnie jego i rodzinę, bo nawet i koleżanki za często czasu nie znajdą bo sa na innych kierunkach dość ciężkich...
pomóżcie, bo ja się boje, zależy mi na nim, gdy jesteśmy razem jest miło czule, a gdy sie kłócimy to już koniec, płacze przez kilka godzin... co z tym zrobić, gdzie mam siebie wcisnąć skoro na moim kierunku jest mnóstwo zajęć..?
pomocy