Witam mam problem z ktorym nie potrafie sobie poradzic sama,moze to we mnie cos tkwi a moze problem lezy gdzies indziej,otoz jestem z moim chlopakiem ponad 2lata.Na poczatku bylo pieknie kolorowo ale teraz od 2miesiecy odkad skonczylismy szkole jest tragicznie.Ja siedze w domu a on pracuje od 7rano do 18 badz tak jak dzisiaj od 7 do 17 i od 18 do 2 w nocy.Ostatnio zarzucil mi ze problem lezy we mnie i ze nie potrafimy sie dogadac a kazdy robi cos wbrew tej drugiej osobie prawie sie juz rozstalismy jesnak postanowilismy sprobowac jeszcze raz.Co prawda wczesniej duzo narzekalam a ze mi sie nudzi bylam smutna jak sie spotykalismy ciagle robilam mu wyrzuty z powodu pracy,wiec pomyslalam ze ma racje bo w sumie kazdemu by sie znudzil taki zwiazek.Dochodzi do tego tez to ze ma on starszego brata ktory od 4miesiecy ma dziewczyne i ciagle gdy spotkam sie ze swoim chlopakiem slysze "moj brat to moj brat tamto,jego dziewczyna to jego dziewczyna tamto " pomimo iz wczesniej nie przepadal za nia twierdzil ze odbiera mu brata to teraz mowi ze sie chyba do niej przekonal.Dobrze wie o tym ze calymi dniami siedze w domu i czekam az wroci z pracy i sie spotkamy to ostatnio powiedzial mi ze musi jechac z mama do warszawy do lekarza jak wrocil to sie nie widzielismy a na nastepny dzien przy spotkaniu jak spytalam jak bylo powiedzial ze fajnie tylko dlugo i ze byl tez z nimi jego brat z dziewczyna podkreslajac jak to dobrze ona sie dogaduje z ich mama.Ja bardzo bym chciala zblizyc sie do jego mamy ale on rzadko zaprasza mnie do domu i kompletnie nic z tym nie robi.Moja mama tez narzeka ze slabo go zna ale on jest dosc niesmialy w przeciwienstwie do mnie ja zazwyczaj jak widze sie z jego rodzicami staram sie rozmawiac duzo mowic opowiadac.Do tego mam ciagle wrazenie ze jak ze mna pisze czy rozmawia przez telefon to jest kompletnie obojetny,ciagle mowi ze juz sie spieszy do pracy,albo idzie spac i mnie olewa.Za to gdy spotkamy sie w realu jest wszystko cudownie.Jest to dla mnie na prawde ciezkie poniewaz od wrzesnia mamy wyprowadzic sie na drugi koniec polski i razem zamieszkac.Moi rodzice chca mi kupic mieszkanie i dali mi wolna reke co do wyboru jednak on wcale niechce mi w tym pomoc ani przylaczyc sie do poszukiwan razem ze mna.Niewiem juz co mam robic bardzo mocno go Kocham a to wszystko mnie tylko przytlacza.
Podobne tematy
Dobrze wie o tym ze calymi dniami siedze w domu i czekam az wroci z pracy
To zdanie mnie uderzyło.
Nie wiem ile masz lat, ale takie podejście jest fatalne.
Nie dziwię się, że Twój chłopak, jako że sam wszedł w kolejny etap życia, zaczyna inaczej do życia podchodzić. Ty natomiast siedzisz całymi dniami w domu.
Zrób coś ze swoim życiem: dalsza edukacja, praca. Cokolwiek.
Chłopak pracuje, rodzice chcą Ci kupić mieszkanie. A Ty? Co będziesz robić?
Chłopak zapewne zauważył, że inni idą do przodu, a Ty nie.
3 2014-06-30 06:47:10 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2014-06-30 06:49:43)
słuchaj chłopak jest zmeczony po pracy, wiec tez musisz mu odpuscic troszkę, zajac się sobą, nie martw się odpocznie to sam zadzwoni przyjedzie
a on ma tez zobowiązania wobec rodziny, wyjazdy do lekarza to się chwali
a mam pytanie co ty robisz calymi dniami?
a dlaczego wyjazd na drugi koniec Polski?
a może chłopak nie chce się wyprowadzać, tu ma prace, rodzine,
poza tym to tobie rodzice kupuja mieszkanie a nie wam a to roznica
Postaraj znaleźć sobie jakieś zajęcie, hobby bo jesteś bardzo uzależniona od niego. Nie wiem znowu jaki ma cel ciągle opowiadanie o dziewczynie brata... On wie że ciągle czekasz aż wróci z pracy a może spróbuj Ty gdzieś wyjechać na te kilka dni niech za Tobą tęskni.
A moglabys napisać ile macie lat? ![]()
Znajdź pracę, idź do szkoły, miej własne życie. Pomyśl co ciekawego możesz wnieść w związek, czym zainteresować jeśli ciągle tylko siedzisz w domu i czekasz. On ma pracę i pewnie inne sprawy które go absorbują, jakieś życie i pewnie męczą go twoje oczekiwania że będzie poświęcał czas tylko tobie.