netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Koleżanka z pracy - jest zainteresowana czy już za późno? Poradźcie.

3 odpowiedzi9 131 wyświetleńzałożony przez W_drodze, 08.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Koleżanka z pracy - jest zainteresowana czy już za późno? Poradźcie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1

Temat: Koleżanka z pracy - jest zainteresowana czy już za późno? Poradźcie.

Witam drogie forumowiczki i forumowiczów.

Jestem tu po raz pierwszy i potrzebuję porady.
Mieszkam w UK.
Mam w pracy koleżankę i wydaje mi się że jest mną zainteresowana. Znamy się od prawie 5 lat w pracy. Podobała mi się od początku, ale była w związku gdy byłem singlem. W okresie naszej wspólnej pracy wiem od wspólnych znajomych (nigdy od niej), że się im nie układało, on się już wyprowadzał i ona już się spotykała z innymi. Od jakiegoś czasu słyszę jednak, że do siebie wrócili. Wspólni znajomi mówią jednak (delikatnie zrobiłem wywiad), że to nie ma szans i że taki związek to nie związek.

Coś o mnie:  Dwa tygodnie temu zakończyłem swój związek. Nie układało nam się. Po rozstaniu poczułem ulgę, dusiłem się w tym związku.  Okazało się, że moje uczucie do koleżanki z pracy wybuchło - cały czas miałem ją pod nosem, ale się chyba blokowałem, a teraz wpadłem po uszy.
     
Do rzeczy - wysyła mi sygnały, ale czasem są mieszane - podpowiedzcie mi, czy ona mnie podrywa i tak ciśnie, czy to gra? A może jestem ślepy i skołowany? Może pociąg odjechał i jest za późno?

Historia sygnałów o których myślę:

1. Dwa lata temu zaprosiła mnie na urlop za granicą po skończeniu 3 miesięcznego okresu w pracy - sezonu zbiorczego w lato. Miałem już urlop zaplanowany i jakieś wydatki i się wykręciłem. Potem nastąpił okres kolejnego związku u mnie gdzie nie wnikałem.

2. Od jakiegoś czasu jednak (kilka ostatnich miesięcy) zauważyłem, że potrafi się mocno wyperfumować do pracy. Parę razy przyszła z bardzo mocno wymalowanymi na czerwono ustami, aż się kumpel w pracy pytał, dla kogo to. Nie ma tam nikogo w naszym przedziale wiekowym dla kogo mogłaby to robić, pomimo że faceci w pracy na jej widok się ślinią jak dzieci...
Jednego dnia ja sam się spryskałem wodą kolońską do pracy, ona akurat nie (podwozi mnie codziennie do pracy więc czuję zapachy w aucie (plus 2 innych pasażerów...) 15 minut po zaczęciu pracy przeszła koło mojego stanowiska pachnąc mocno jak nigdy dotąd. Zapytałem co to za perfumy, odpowiedziała, że to takie stare ma w pracy na czarną godzinę. Odpowiedziałem, że nie pytam o datę przydatności tylko o nazwę. Podała nazwę, poprosiłem żeby się przysunęła bo chcę powąchać mocniej. Zbliżyła się z lekkim uśmiechem, a po "niuchu" poszła.

3. Dwa tygodnie temu tuż przed moim rozstaniem zaprosiła mnie na grilla. Odmówiłem bo moja ex jej nie lubi, a pomimo problemów w związku nie chciałem mojej ex wtedy wkurzać.

4. Niedawno była na urlopie w Tajlandii z koleżanką, nie ze swoim facetem. (mamy wspólnego znajomego w tajlandii - starszy gość - stąd wiem) Ja 2 dni temu w pracy chcąc w cichym kącie zabić 15 minut do końca dnia, zacząłem ćwiczyć walkę z cieniem. Trenuję czasem sztuki walki amatorsko więc sobie pomachałem w powietrzu rękami, gdzie nikt nie widział. Ponieważ, ona cicho chodzi to mnie nakryła. Od razu się uśmiechnęła i stanęła naprzeciwko w pozycji tajskiego boksera z podskakującą nogą z przodu. Po 4 podskokach z uśmiechem poszła dalej zamykać drzwi czy cokolwiek miała w planie. Powiedziałem, że może się zapisze na coś, a ona na to, że po co, w tajlandii poćwiczy. Wszystko z uśmiechem i nie wiadomo czy na poważnie, czy sama jeszcze nie wie...

5. Mieliśmy kiedyś luźną rozmowę na temat, czy obecne życie w UK (praca, dom, kredyt, auto, urlop) taki tryb to jest to co chcemy na resztę życia i oboje uznaliśmy, że chyba niekoniecznie. Za mało słońca, za dużo deszczu.
W Tajlandii jej się podobało i twierdzi że mogła by tam żyć choćby zaplatając koszyki. Choć czasem nie wiem czy nie mówiła tego półżartem. Ja byłem w zeszłym roku w Afryce i miałem podobne pomysły po powrocie. Stwierdziłem w rozmowie z nią, że mógłbym wyjechać na stałe i gdzieś indziej mieszkać.
Ona w tym tygodniu powiedziała  - wynikło z luźnej rozmowy - że nie wie czy nie wyjedzie do Tajlandii po kolejnym sezonie zbiorczym jaki nas czeka za miesiąc. Ja sam powiedziałem wcześniej, że po sezonie szukam innej pracy i może wyjadę do innego miasta.

6. W aucie gdy wracamy z pracy, siedzę z przodu - zawsze albo prowadząc wygląda jakby się zamyślała i wodzi palcem po ustach lub po szyi tuż za uchem.

7. Raz na siłowni się spotkaliśmy - ona szła na jakąś zumbę z koleżanką - jestem w dość dobrej kondycji i stałem napompowany (nie jestem wielkim "koksem") - pożerała mnie wzrokiem przez chwilę, to widziałem jak światło w dzień.

8. zawsze w rozmowie się uśmiecha, często podnosi brwi i niekiedy podnosi wysoko ton głosu (tu już się wczytuję w mowę ciała i nie wiem czy nie nadinterpretuję sygnałów)

I moje wątpliwości:
Czasem jak napiszę smsa wieczorem pytając o godzinę odjazdu do pracy (np. po jej urlopie) to ucina jednym krótkim - tak jutro 7:35 to papa i dobranoc. - trochę jakby nie chciała pisać i nie dawała mi szansy na zaczepkę.
Jej Chłopak jest znów "w obrazku" No i dochodzi koleżka, który przyjedzie na sezon zbiorczy, i wiem że za nim latała, coś między nimi było, ale on wyjechał. Jednak wiem, że go lubi i już niedawno wspomniała od niechcenia, (ja się wyprowadzam i szukam mieszkania) że on przyjedzie i też będzie szukał pokoju. On jest dla mnie konkurencją w tym momencie.
Ona ma 26 lat, ja 34 - młodo wyglądam i mam formę nikt mi nie daje więcej niż 29-30 - koleżka co dojedzie ma 32 lata.

Więc proszę podpowiedzcie mi - ona na mnie leci i mnie podrywa czy tylko gra i szuka, a ja sobie dopisuję znaczenie?
A może przegapiłem i pociąg odjechał?
Z góry dziękuję za odpowiedzi

2 Ostatnio edytowany przez TakaOtoJa (2014-06-10 11:28:25)

Odp: Koleżanka z pracy - jest zainteresowana czy już za późno? Poradźcie.

Moim zdaniem jest typem kobiety która lubi zwracać na siebie uwagę, być w centrum uwagi (żeby wszyscy jak wspomniałeś się "ślinili " na jej widok) ale nic poza tym ..

zawsze w rozmowie się uśmiecha, często podnosi brwi i niekiedy podnosi wysoko ton głosu

Ja też tak mam jeśli z kimś rozmawiam .. Wiecznie się uśmiecham,zależy od tematu raz zdarzy mi się mówić głośniej raz ciszej, a brwi to same z mimiki się podnoszą .. ale to nie oznacza od razu że (jeśli np. rozmawiam z mężczyzną) ta osoba mi się podoba..

Jeśli mam być szczera - to ja uważam że nie jest Tobą zainteresowana, jesteś kumplem z pracy i tyle..
Ale to jest tylko i wyłącznie moja opinia..

Pozdrawiam

3

Odp: Koleżanka z pracy - jest zainteresowana czy już za późno? Poradźcie.

Dlaczego po prostu jej nie zaprosisz na kawę? Sam się o tym przekonasz. Jeśli ci się naprawdę podoba i będziesz wytrwały to nawet jeśli teraz nie jest zainteresowana może zmienić zdanie. Pytanie czy ty jesteś pewny swojego uczucia, bo wg. mnie jeśli by ci naprawdę zależało nie zastanawiał byś się tylko działał. Trochę odwagi i pewności siebie, nie masz nic do stracenia.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Koleżanka z pracy - jest zainteresowana czy już za późno? Poradźcie.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026