netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

duży dylemant...

12 odpowiedzi2 919 wyświetleńzałożony przez olusia810, 10.09.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: duży dylemant...

witam pisze do was bo wiem ze napewno mi cos mądrego doradzice. do końca nie wiem czy dobrze temat umiesciłam.

tak wiec do rzeczy. i od poczatku, ostatnio bylam na dyskotece, i  bylam kierowca... bawilam sie na sali i nagle zauwazylam mojego znajomego (K.) z którym dawniej cos niecos krecilam, podszedl do mnie z kolega R., od chwili gdy go zobaczylam nie moge przestac o tym myslec (bawiliśmy sie razem przez chwile) ... pozniej impreza sie rozkrecila ja poszlam z tym K. wypic cole, troche mi bylo szkoda zostawiac R. samego bawiącego sie ale za bardzo nie mialam wyboru i poszlam, chocby po to zeby K.  nie urazic... tak wiec pozniej sie pozbylam jego towarzystwa i zaczelam szukac R. az w koncu go wypatrzylam przy barze...  nie uwierzyce ale go sledzilam i tylko czekalam az sie odwroici i mnie zobaczy niby 'przypadkiem' ( nigdy czegos takiego nie robilam ), ale do sednia sprawy. poszlam z nim w troche bardziej uciszne miejsce i rozmawialismy smialismy sie i wogole, az w koncu mi mowi ze K. mu powiedzial ze jesli zobaczy go ze mna to mu przylozy ... i nagle gdy zobaczyl K. zmył sie i ja tez tak zrobilam i tyle go widzialam . wczesniej mi powiedzial ze mieszka w Niemczech i za tydzien wyjezdza... za to ja mam nieodparte uczucie, (napewno je znacie) jak ze to wlasnie ON. Czuje że on tez tak moze myslec.

ale teraz to nie mam za dużo pola do popisu. nie wiem co powinnam zrobic... czy:

napisac do K. i zapytac sie go coś wiecej ?
popytac jeszcze znajomch ktorzy byli z nimi (wyjde na kompletna wariatke)?
spotkac sie z K i delkiatnie go o to zapytac ?
czekać aż go moze jeszcze kiedys spotkam ?
nic nie robic ?

PS. jeszcze jest w Polsce. czuje ze dostaje swira. NIE WIEM CO ROBIC.

2

Odp: duży dylemant...

Spotkaj się z K. i porozmawiajcie szczerze.  Tylko dlaczego było Ci gupio zostawić R. samego i poszłaś z K. ? a potem poszłaś z R. gdzieś... ?

3

Odp: duży dylemant...

glupio bo sie z nim bawilam. a z K. poszłam bo nalegał na to... pf! wogóle wiem: głupie to wszysto!!  :-)

4

Odp: duży dylemant...
Sky-high-etris napisał/a:

Spotkaj się z K. i porozmawiajcie szczerze.

to chyba najrosadniejsze z tego wszystkiego. bo wlasnie za mna ciagna sie takie niedopowiedzenia... ;/

5 Ostatnio edytowany przez Sky-high-etris (2009-09-10 13:53:44)

Odp: duży dylemant...

Nie rozumiem postępowania K. jak was zobaczy to mu przyłoży ? Z jakiej racji, przecież nie jesteś jego własnościa. Nie jesteście razem i możesz rozmawiać z jakim chcesz chłopakiem. Skoro on tak do R nastawiony byl to skąd wiadomo czy nie będzie tak w stosunku do innych ? Nie boisz się że za niedługo może zabraniać Tobie spotykać się z kumplami ?

6

Odp: duży dylemant...
Sky-high-etris napisał/a:

Spotkaj się z K. i porozmawiajcie szczerze.  Tylko dlaczego było Ci gupio zostawić R. samego i poszłaś z K. ? a potem poszłaś z R. gdzieś... ?

big_smile

Hehe, też mam wrażenie, że trzeba uporządkować fakty:

1. Ty i K KIEDYŚ kręciliście. Czyli teraz to przeszłość?
2. Spodobał Ci się R ale wyjechał i nie wiesz o nim nic więcej?
3. Myślisz ciągle o R i chcesz się znim jakoś spotkać?
ale
4. K jest o Ciebie zazdrosny mimo, że nie jesteście razem?

Jeśli na wszystkie pytania odpowiedź brzmi TAK to wydaje mi się, że rozmowa z K jest nieunikniona. Ale jak masz ją poprowadzić to jeszcze nie wiem. Ale tylko K ma jakiś namiar na R więc musisz próbować.

7

Odp: duży dylemant...

wiem wlasnie. moze zartowal... i mnie to strasznie bulwersuje ze faceci (przynajmniej z tymi ktorymi ja sie spotykalam) mysla ze odrazu po 2 czy 1 randce, czy nawet po rozmownie  to wlanie z nimi mam rozmawiac, bawic sie itp. czuje sie zniewolona... !

8 Ostatnio edytowany przez olusia810 (2009-09-10 14:16:49)

Odp: duży dylemant...

dziekuje don Pedro ze mnie rozumiesz! dzieki temu mi ulzylo.  :-) wlanie nie wiem jak to zrobic... ;/

tak, tak . takie sa fakty.

9

Odp: duży dylemant...

olusia chłopaki pewnie gadali coś niecoś pewnie tenR cos wypytywał wiec tamten Kstwierdził ,ze mu przywali smile .Myśle ,ze ten K jest nadal zainteresowany albo pies ogrodnika . Zgadzam sie z poprzednikami pogadać trzeba.Powodzenia

10

Odp: duży dylemant...

yhy. ale kurcze, nie wiem jak mialabym to zrobic dosc dawno ze soba nie rozmawialimy i wogole tak jakos, dziwnie.
moze poprostu zapytam go o R? czy to nie najlepszy pomysl?

tak do konca nie dalam mu znac czy ma jakies szanse czy nie... chcialabym to zrobic delikatnie ale niebardzo wiem jak zaczac...

11

Odp: duży dylemant...

hmm jeśli jest zakochany K a może on wie coś o tym R i nie chce Cię narażac na jego towarzystwo i tak z troski mu przywali

12 Ostatnio edytowany przez olusia810 (2009-09-10 15:36:02)

Odp: duży dylemant...

nie wydaje mi sie, wogole jak z K. rozmawialam (na dyskotece) to wydawalo mi sie takie dziwne ze on rzuca faktami z jego zycia, ze mieszka tam i tam, i umie taki i taki jezyk, i co bardzo dobitnie podkreslil ze WRACA ZA TYDZIEN DO NIEMIEC przez co mowil, (ja przynajmniej tak to odebralam): nie macie szans. ...

a R. wyglądał na najbardziej sympatycznego chłopaka jakiego kiedykolwiek spotkałam, i tak sie z nim rozmawiało (przynajmniej przez chwile ;/ )

mylicie że mogłabym napisać K. coś takiego: 'hej. smile mam do Ciebie ogromną prośbie i ty jesteś jedyną osobą która może mi pomóc... smile chodzi o R. czy nie znasz jakiegoś sposobu żebym mogła sie z nim skontaktować? smile byłabym Ci baaaardzo wdzięczna.'

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026