Witam, moja sytuacja przedstawia się następująco. A mianowicie bylem z dziewczyną ponad 2,5 roku, i zerwała ze mną co najlepsze podczas 'ostatniej' rozmowy nic mi nie mówiła że dla mojego kolegi. Wszystkiego dowiedziałem się od jej koleżanki, chodź domysły już miałem. Co najlepsze tamten potem ją olał, czemu? Nie wiem, podobno wystraszył się czy coś. W każdym razie minął już prawie miesiąc po tej naszej ' ostatniej' rozmowie, i odezwała się do mnie bo miała problemy a ja głupi oczywiście spotkałem się z nią i właśnie niby do siebie wróciliśmy i niby nie, bo to jest jak to określiła 'okres próbny'. Powiedziała że jestem dla niej ważny i że jej na mnie zależy no a ja głupi zgodziłem się na to. Moje pytanie brzmi czy ona chce tego dlatego że boi się być sama? Czy traktuje mnie jak furtke do której można zawsze wrócić i tylko jest ze mną bo nie ma innego? Mam mętlik w głowie nie wiem co o tym myśleć. Jeśli mógłby ktoś coś doradzić byłbym bardzo wdzięczny, troche tutaj nabazgrałem ale mam nadzieję że da rade to zrozumieć ![]()
Podobne tematy
2 2014-05-25 03:43:04 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-25 03:44:53)
Jak dla mnie koło zapasowe, dopóki nie przytrafi się jej "prawdziwa" miłość. Jesli ona zerwała dla jakiegoś fagasa z którym jej nie wyszło, to teraz by do Ciebie wrocic powinna sie mocno postarac - szanuj się. Ty za to przyjales ją jak widze z otwartymi ramionami. Gdzie masz cohones? Okres probny? Gracie na jej zasadach. Na zasadach tej osoby, która krzywdzi. Pozbieraj się z tego. Jak chcesz ją nauczyc połuszenstwa i pokazac czym jest karma w wykonaniu człowieka - napisz maila. Oczywiscie tylko wtedy, gdy jestes w stanie od niej odejsc sam. Tutaj nie będe pisał, ale mozesz zrobic wreszcie cos dla siebie, przede wszystkim bys mniej cierpiał.
3 2014-05-25 04:14:09 Ostatnio edytowany przez pani wiosna (2014-05-25 04:16:04)
Może lepiej zaczekaj na jakąś dziewczynę, która będzie wiedziała, czego chce i co do kogo czuje... Wydaje mi się, że "okres próbny" to może mieć miejsce kiedy się kogoś w ogóle nie zna, czyli na początku znajomości, a nie kiedy już razem byliście i ona dobrze wie, jak to wyglądało... Więc również jak dla mnie to wygląda na zostawianie sobie furtki, na wypadek jakby miała np. samotnie spędzać wakacje - więc woli już być z kimkolwiek, nawet jeśli to nie miłość. Wg mnie ona jest bardzo niedojrzała, skoro tak postępuje. A swoją drogą... może byś podpytał swojego kolegi czego to sie wystraszył?
Może gdyby Ci to jasno wyłuszczył, to by podziałało na Ciebie jak kubeł zimnej wody (w sensie, że może on ją lepiej przejrzał po tym miesiącu, niż Ty po 2,5 roku) ![]()