netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Logiczne pytanie z jednoznaczną odpowiedzią.

4 odpowiedzi2 094 wyświetleniazałożony przez zwiazkowy_len, 20.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Logiczne pytanie z jednoznaczną odpowiedzią.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Logiczne pytanie z jednoznaczną odpowiedzią.

Witam.
Przychodzę z prośbą o małą pomoc.
Swoich perypetii nie będę opisywał, gdyż raz już to zrobiłem, a dwa już radzę sobie z tym sam tak, aby nie zawalać otaczającego mnie świata.
Więc, są zagadki takiego typu jakiego ja bym chciał pytanie. Np. jest kłamca i prawdomówny i trzeba ułożyć pytanie, aby zadane jednemu i drugiemu dali odpowiedź co do wyboru właściwych drzwi.

Muszę zadać jedno ostateczne pytanie, które da mi ostateczną odpowiedź i nie pozwoli skłamać tej osobie, gdzie dodatkowym atutem jest to, że wiem iż było między dwoma osobami coś więcej niż znajomość.
Mam nadzieję, że ogarniacie o co mi chodzi ;D

Moja propozycja: "Czy było między wami lub jest coś więcej niż znajomość?" - z tą propozycją jest pewien problem. Mianowicie przy założeniu, że coś nadal jest, może odpowiedzieć, że było i wtedy mam potwierdzenie, że mówi prawdę, ale tak na prawdę nie będę wiedział czy nadal nie ma. Jak zapytałbym "Czy coś między wami jest więcej niż znajomość" to z kolei żadna odpowiedź nie będzie dla mnie prawdziwa, bo tak na prawdę nie wiem co się dzieje w tej chwili (i ostatnie 3 tygodnie). Jak na pierwsze pytanie odpowie, że nie ma i nic nie było to wiem, że kłamie.

Trochę intrygująco to wygląda, ale muszę coś wymyślić, bo jestem w kropce i nie wiem czy to wszystko dźwigać, czy wręcz wyrzucić za burtę i utopić. Czy nadal mieć w miarę zewnętrznie wszystko poukładane, a wewnętrznie być czasem rozchwiany i dążyć do tego aby było ok, czy pierdolnąć wszystko, spaść na dno i wypłynąć bez tego wszystkiego za jakiś czas. Dno tzn. wegetowanie czyli tylko praca i szkoła. To drugie na minimum, a nawet warunki, wiem że tak będzie. Z kolei jak nie zadam pytania to będzie jak jest do tej pory, czyli w miarę ok, studia na pewno wtedy powinienem zaliczyć, ale emocjonalnie będzie to różnie. Będę musiał w sobie tłumić coś, co mnie męczy. Nie wiem. Boję się żałować potem, mimo to że wiem, że to nie moja wina... Porypaną głowę mam...

2

Odp: Logiczne pytanie z jednoznaczną odpowiedzią.

Nie bierzesz pod uwagę tego, ze i tak może Ci skłamać ;] i cały plan w łeb, co? Rozumiem, że chcesz zawrzeć w treści pytanie o to, czy coś było, bo tu znasz prawdę - więc jak skłamie, masz pewność, że kłamie ze wszystkim - jeśli powie prawdę, możesz założyć, ze to, co mówi dalej, również jest prawdą. Taka Twoja logika. Ale spójrz - w momencie, kiedy pytasz "Czy było między wami lub jest coś więcej niż znajomość?" ona się domyśli, ze z kosmosu tego nie wziąłeś i COŚ WIESZ, więc nawet jeśli coś między nią a tym gościem faktycznie jest, to może wybrać bezpieczną odpowiedź "było, ale już nie ma".
Więc nie patrz po słowach, patrz po czynach wink dziwnie się zachowuje? Daje powody do podejrzeń? Łapiesz ją na kłamstwach, kurczowo trzyma się telefonu?

3

Odp: Logiczne pytanie z jednoznaczną odpowiedzią.

Hmm problem jest trochę bardziej zawiły. Obecna sytuacja która między nami panuje jest bynajmniej dziwna. Ona wie, że ja coś wiem, ale myśli że ja nie wiem. Tzn. wie że czegoś się dowiedziałem, ale myśli że ja jej uwierzyłem iż to nie prawda, że to takie tam pierdoły i że nic nie było poza przyjaźnią.
Dlatego właśnie szukam pytania w którym uzyskam odpowiedź na to w jakim stanie to jest teraz i zarazem zweryfikuje czy kłamie czy nie kłamie. Pytanie w którym będę mógł się oprzeć na tym co wiem co jest prawdą. Nic mądrzejszego póki co nie wymyśliłem niż wyżej.
Hm. Jedno jest dziwne, a zarazem zrozumiałem dla mnie. Chociaż to czego się dowiedziałem miłe nie jest i powinno mnie bardzo wkurzyć (chociaż od pół roku teoretycznie nie mam ku temu podstaw to zazdrość nadal we mnie jest, ze względu na sytuację jaka panuje) to jestem bardzo spokojny. Pewnie dlatego iż w końcu mam potwierdzenie domysłów, a tak to raz żyłem z przekonaniem wierzenia jej, a drugi raz w ogóle jej nie wierzyłem. Mimo wszystko cholera nadal mi zależy. Trzeba zacząć w końcu czytać książki o psychologii (już od dawna mam to w planach) to będzie chyba łatwiej zrozumieć życie i mechanizmy ludzkiego mózgu.

W wielkim skrócie. Pół roku minęło od rozstania. Ona wyszła z inicjatywą, przystałem na to zarazem się z tym nie zgadzając, ale wiedziałem, że płaszczeniem, proszeniem czy nagłą zmianą i tak nic nie wskóram. Tak do teraz sobie razem pomieszkujemy z mniejszymi, bądź większymi perypetiami wynikającymi z mojej zazdrości i tęsknoty za nią jako partnerką. W ogóle sytuacja z kosmosu wink

4

Odp: Logiczne pytanie z jednoznaczną odpowiedzią.

Qrcze... ale zamieszanie.
A nie można bez kalkulowania i planowania - po prostu porozmawiać?

zwiazkowy_len napisał/a:

Hmm problem jest trochę bardziej zawiły. Obecna sytuacja która między nami panuje jest bynajmniej dziwna. Ona wie, że ja coś wiem, ale myśli że ja nie wiem. Tzn. wie że czegoś się dowiedziałem, ale myśli że ja jej uwierzyłem iż to nie prawda, że to takie tam pierdoły i że nic nie było poza przyjaźnią.
Dlatego właśnie szukam pytania w którym uzyskam odpowiedź na to w jakim stanie to jest teraz i zarazem zweryfikuje czy kłamie czy nie kłamie. Pytanie w którym będę mógł się oprzeć na tym co wiem co jest prawdą

Rozumiem, że nie ufasz... ale związek dalej chcesz budować? Jeśli tamto zdarzenie to przeszłość, to jaki to ma wpływ na dzisiaj?

Czy nadal mieć w miarę zewnętrznie wszystko poukładane, a wewnętrznie być czasem rozchwiany i dążyć do tego aby było ok, czy pierdolnąć wszystko, spaść na dno i wypłynąć bez tego wszystkiego za jakiś czas. Dno tzn. wegetowanie czyli tylko praca i szkoła. To drugie na minimum, a nawet warunki, wiem że tak będzie. Z kolei jak nie zadam pytania to będzie jak jest do tej pory, czyli w miarę ok, studia na pewno wtedy powinienem zaliczyć, ale emocjonalnie będzie to różnie. Będę musiał w sobie tłumić coś, co mnie męczy. Nie wiem. Boję się żałować potem

Związek "w miarę" to raczej się nie uda. Albo chcesz być z nią albo nie, albo będziecie coś razem budować albo nie. Niestety - "w miarę" szybko to się to może jedynie rozlecieć

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Logiczne pytanie z jednoznaczną odpowiedzią.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026