Jestem po ślubie kilka lat, dziecko w drodze, układało się w miarę dobrze a teraz wątpie już w uczciwość małżeńską. Otóż mam ciążę zagrozoną i byłam jakis czas temu przez tydzien w szpitalu. Mąz odwiedzał mnie codziennie itp. jak wyszlam robiłam porządki w domu.Jakies bylo moje zdziwienie gdy w szafce w pudełku znalazłam prezerwatywy(nowe, nieodpakowane w pudełeczku) .Dodam ze gumek nie uzywamy, a seks mamy bardzo sporadycznie gdyz wiadomo ze w ciazy zagrozonej sie nie poszaleje. Dotychczas zanim zaszłam seksu było pod dostatkiem. Nie narzekał. Generalnie gdy uzywalismy gumek to trzymalismy je w innym miejscu niz tam gdzie schował. Wstrząsneło to mną. Byłam zdenerwowana jednak nie powiedzialam o co chodzi. 2 dni normalnie rozmawialimsy ale dalam mu odczuc ze cos jest nie tak. Gdy zapytał nie odpowiedziałam. Za kilka minut zaaranzowałam taką sytuację : siadłam z nim ,przytuliłam się i powiedzialam ze chcę się kochac ale w gumce. Zapytałam czy mamy jeszcze jakies gumki. A on : mamy. Wyjął z tej szafki .Ja na to po co nam gumki skoro nie uzywamy a on : kupilem do seksu analnego jakbys chciała ( dodam ze juz dawno go nie uprawialismy ale zdarzało sie kiedys w gumkach) . Pozatym jakis czas temu cos sugerował ze moze bysmy tak sprobowali itp . Ja mu powiedzialam ze wolę normalnie, ze nie przepadam itd. Więc ja do niego jak juz przyznal sie ze ma te gumki ''przeciez nie uprawiamy takiego seksu'' a on '' ale myslalem ze moze zmienisz zdanie''kiedys tez nie chcialas a tak sie kochalismy. Mowil ze kupil je na stacji benzynowej jak tankował paliwo . Nasuwa mi sie tylko pytanie czy faktycznie on mnie zdradza czy kupi je dla nas...Jak kupil to dlaczego nie powiedzial ze kupił. Przyznam sie szczerze ze z zaufaniem u nas bywało róznie oboje sie troche skrzywdzilismy kiedys ale nikt nikogo na zdradzie nie przylapal , raczej takie niejasne sytuacje bywały. Czy mam mu wierzyc>? pomóżcie.
Podobne tematy
pumcia133 a jakieś inne ''objawy'' zdrady? Wiesz nadmierne dbanie o wygląd, praca do późna,wyjazdy w delegację, pilnowanie telefonu?
Za mało danych by cokolwiek sugerować. A mąż lubi jakieś innowacje w łóżku? Może on chciałby czegos nowego spróbować ale boi sie o tym powiedzieć?
pracę ma na miejscu ,nigdzie nie wyjezdza, z kolegami jakos specjlanie tez nie wychodzi , ogólnie jest w domu.Czasem tylko chodzi na siłownie ale po pracy odrazu i wraca praktycznie o tej samej porze. Chodzi na siłownie, ale zawsze chodzil, teraz od jakiegos czasu odchudza sie i dba o dietę ale bardziej ze wzgledu na stan zdrowia. ( od dłuzszego czasu stosuje dietę i cwiczy i widac efekty) mnie osobiscie powiedzial ze jakby mial kochanke to nie trzymałby gumek w domu, tylko by wyrzucił jakby zużył albo kupił po drodze .jednak schował w szafce w pudełku a nie schował do szuflady bo zawsze tam trzymalismy. Mowi ze to był''impuls''jak kupił. aha telefonu nie chowa, o wygląd dba ale mysle ze tak jak zwykle dbał.
Pumcia,
Wygląda na to, że jestes przewrażliwiona. Twój stan też sie pewnie do tego przyczynia. Jego tłumaczenia sie kupy trzymają. Ja bym sie martwiła dopiero jakbym niepełne pudełko znalazła.
Nie zadręczaj się. Myśl o dzieciątku a o świecie pozytywnie ![]()
... Wstrząsneło to mną. Byłam zdenerwowana jednak nie powiedzialam o co chodzi. 2 dni normalnie rozmawialimsy ale dalam mu odczuc ze cos jest nie tak. Gdy zapytał nie odpowiedziałam. Za kilka minut zaaranzowałam taką sytuację : siadłam z nim ,przytuliłam się i powiedzialam ze chcę się kochac ale w gumce. Zapytałam czy mamy jeszcze jakies gumki. A on : mamy. Wyjął z tej szafki .Ja na to po co nam gumki skoro nie uzywamy a on : kupilem do seksu analnego jakbys chciała ( dodam ze juz dawno go nie uprawialismy ale zdarzało sie kiedys w gumkach) . Pozatym jakis czas temu cos sugerował ze moze bysmy tak sprobowali itp .
Wstrząsnęło Tobą i dwa dni zachowywałaś się normalnie? Jestem przeciwna takiemu "czekaniu"... Zawsze warto wyjaśniać swoje wątpliwości - nie warto zwlekać, tym bardziej, że uczucia niepewność, żal ( w ogóle negatywne uczucia) mogą się kumulować.
Maż wyjaśnił Ci wszystko, nic nie ukrywał i chyba warto mu zaufać
Jestem po ślubie kilka lat, dziecko w drodze, układało się w miarę dobrze a teraz wątpie już w uczciwość małżeńską. Otóż mam ciążę zagrozoną i byłam jakis czas temu przez tydzien w szpitalu. Mąz odwiedzał mnie codziennie itp. jak wyszlam robiłam porządki w domu.Jakies bylo moje zdziwienie gdy w szafce w pudełku znalazłam prezerwatywy(nowe, nieodpakowane w pudełeczku) .Dodam ze gumek nie uzywamy, a seks mamy bardzo sporadycznie gdyz wiadomo ze w ciazy zagrozonej sie nie poszaleje. Dotychczas zanim zaszałam seksu było pod dostatkiem. Nie narzekał. Generalnie gdy uzywalismy gumek to trzymalismy je w innym miejscu niz tam gdzie schował. Wstrząsneło to mną. Byłam zdenerwowana jednak nie powiedzialam o co chodzi. 2 dni normalnie rozmawialimsy ale dalam mu odczuc ze cos jest nie tak. Gdy zapytał nie odpowiedziałam. Za kilka minut zaaranzowałam taką sytuację : siadłam z nim ,przytuliłam się i powiedzialam ze chcę się kochac ale w gumce. Zapytałam czy mamy jeszcze jakies gumki. A on : mamy. Wyjął z tej szafki .Ja na to po co nam gumki skoro nie uzywamy a on : kupilem do seksu analnego jakbys chciała ( dodam ze juz dawno go nie uprawialismy ale zdarzało sie kiedys w gumkach) . Pozatym jakis czas temu cos sugerował ze moze bysmy tak sprobowali itp . Ja mu powiedzialam ze wolę normalnie, ze nie przepadam itd. Więc ja do niego jak juz przyznal sie ze ma te gumki ''przeciez nie uprawiamy takiego seksu'' a on '' ale myslalem ze moze zmienisz zdanie''kiedys tez nie chcialas a tak sie kochalismy. Mowil ze kupil je na stacji benzynowej jak tankował paliwo . Nasuwa mi sie tylko pytanie czy faktycznie on mnie zdradza czy kupi je dla nas...Jak kupil to dlaczego nie powiedzial ze kupił. Przyznam sie szczerze ze z zaufaniem u nas bywało róznie oboje sie troche skrzywdzilismy kiedys ale nikt nikogo na zdradzie nie przylapal , raczej takie niejasne sytuacje bywały. Czy mam mu wierzyc>? pomóżcie.
Uwierz mu i żyj sobie spokojnie. Nie widzę tu żadnych podstaw by doszukiwać się zdrady. Nie kręcił,nie kłamał odpowiedział wprost na Twoje pytanie.Odpowiedź brzmiała logicznie jak dla mnie.Zaufaj i nie pozwól hormonom się zdominować ![]()
Pumcia, w ciąży jesteś, nie myślisz do końca racjonalnie.
Jak urodzisz, to Ci przejdzie.
Facet nie dał Ci najmniejszego powodu do podejrzewania go o zdradę.
dziewczyny ciąża to nie choroba i nie ma wpływu na moje myślenie;) hormony buzowały mi przez pierwsze 3 miesiące. Ta która to przeszła wie o co chodzi. W takim razie dlaczego ukrył w pudełku w tej szafce...zupełnie nie mogę tego zrozumieć. Mógl przeciez kupić ze mną...a tu kupuje sam po kryjomu i jeszcze chowa.Moze macie rację a moze on sie domyslił ze ja to odkryłam i się przyznał.Sama juz nie wiem:/
może tam schował, bo wiedział, ze nie jesteś przekonana do takich zabaw? I jak sama zaproponowałaś, to nie mógł uwierzyć swojemu szczęściu, że poszalejecie a on jest na tą chwilę przygotowany??
ps. słowem nie wspomniałam o hormonach ![]()
dziewczyny ciąża to nie choroba i nie ma wpływu na moje myślenie;)
Kobieto, ja też byłam w ciąży i doskonale pamiętam, co się ze mną wtedy działo.
Przestań wymyślać jakieś chore teorie i zajmij się przygotowaniami do porodu.
Cyniczna... ale czemu tak ostro? ![]()
Przyznam sie szczerze ze z zaufaniem u nas bywało róznie oboje sie troche skrzywdzilismy kiedys ale nikt nikogo na zdradzie nie przylapal , raczej takie niejasne sytuacje bywały.
Nikt nikogo na zdradzie nie przyłapał ?
Tzn . Ze nie było zdrady ? Czy nie została odkryta ?
Masz podstawy z przeszlosci ze nie wierzysz w jego wersje.
Cyniczna... ale czemu tak ostro?
Ostro? Nie sądzę.
Autorka wg mnie szuka dziury w całym, z nudów.
Wersja Twojego meza jest bardzo logiczna, nie wpadłabym na podejrzenie zdrady..
dziewczyny ciąża to nie choroba i nie ma wpływu na moje myślenie;) hormony buzowały mi przez pierwsze 3 miesiące. Ta która to przeszła wie o co chodzi. W takim razie dlaczego ukrył w pudełku w tej szafce...zupełnie nie mogę tego zrozumieć. Mógl przeciez kupić ze mną...a tu kupuje sam po kryjomu i jeszcze chowa.Moze macie rację a moze on sie domyslił ze ja to odkryłam i się przyznał.Sama juz nie wiem:/
Czyli z natury jestem typem: "Moje milczenie jest ZNACZĄCE i masz się domyślić", a jak zapyta co się stało, to odpowiadasz żelazne "NIC" ??
To ja współczuję Twojemu mężowi...
16 2014-05-20 20:46:14 Ostatnio edytowany przez Marko12 (2014-05-20 20:51:42)
Jak to prezerwatywy w szafce jeśli nie używacie to musi być zdrada po ciąży zgłąb temat bo to nie jest normalne ![]()
Aktualizacja
Dobra doczytałem do końca ale nadal śmiem twierdzić iż coś jest nie tak ponieważ trzeba wsiąść pod uwagę fakt iż on mógł się domyśleć że ty coś wiesz bądź podpatrzeć, o ile był w domu, jak tam grzebiesz.
Te pytanie niestety będą długo zatruwały ci umysł ![]()
pumcia133 napisał/a:dziewczyny ciąża to nie choroba i nie ma wpływu na moje myślenie;) hormony buzowały mi przez pierwsze 3 miesiące. Ta która to przeszła wie o co chodzi. W takim razie dlaczego ukrył w pudełku w tej szafce...zupełnie nie mogę tego zrozumieć. Mógl przeciez kupić ze mną...a tu kupuje sam po kryjomu i jeszcze chowa.Moze macie rację a moze on sie domyslił ze ja to odkryłam i się przyznał.Sama juz nie wiem:/
Czyli z natury jestem typem: "Moje milczenie jest ZNACZĄCE i masz się domyślić", a jak zapyta co się stało, to odpowiadasz żelazne "NIC" ??
To ja współczuję Twojemu mężowi...
To było "znaczące milczenie" ![]()
Do Autorki...
Gdyby zdradzał to zdecydowanie nie znalazłaby żadnych prezerwatyw.
Naciągana "diagnoza".
no właśnie marko12 ...jestes facetem i myslisz ze zdradza...rozmawiałam z kolega i tez twierdzi ze cos jest nie tak.....tylko jak zgłębić ten temat? w sumie bylam w szpitalu przez tydzień i wtedy mógł wykorzystać te gumki a nie je tam trzymał dalej jak już wróciłam ze szpitala...pozatym pożniej jak wyszłam ze szpitala poszedł 2 razy na siłownie i tez nadal były w szafce. Sama juz nie wiem czy zdradza czy poprostu planował. Czy to miałby być jakis przypadkowy seks z poznana panienką ( a był z kolegami na piwku jak byłam w szpitalu) i nikogo nie poznał więc gumki schował,czy ma stałą kobitę i planowali coś razem a nie wyszło. Tylko zadnych oznak po nim nie ma ze zdradza.... seksualnie jest mną zainteresowany, seksu nie odmawia ( to raczej ja teraz ze względu n a ciąże) , mam mętlik ,....totalny mętlik.....:(
Mysle, ze nie zdradzil, ale obawiam sie, ze brak mu tego analu, seks rzadko, malo ostry...
mysle, ze chodza mu brudne mysli po glowie...
ot tak przy tankowaniu mysli o kondonach (ktore nie uzywa aktualnie z zona)? ...
do tego je chowa i nie proponuje, ani zacheca ???
Raczej swedzi go w gaciach ![]()
to widocznie wszyscy jestesmy naiwni...ja gdybym znalazła takie cuś i maz by mi powiedział to co powiedział autorce, jednoczenie brak innych oznak zdrady to bym uwierzylam..no ale moze naiwnie, moze powinnam sie bac i panikowac albo mąz powinien byc ucieszony bo zona mu UFA.ja rozumiem, ze fala zdrad zalewa malzenstwa ale gdzie jest wasze zaufanie..nie zastanawialas sie nad tym?
pumcia nie nakręcaj się, jeżeli jesteś w stanie to spokojnie obserwuj sytuację. Trzeba być czujnym ale nie ma co przesadzać, bo może rzeczywiście nie ma powodu. Tylko czas może Ci pomóc w rozwiązaniu zagadki. Albo i nigdy sie nie dowiesz jak było naprawdę ![]()
Ciesz się ciążą !
to widocznie wszyscy jestesmy naiwni...ja gdybym znalazła takie cuś i maz by mi powiedział to co powiedział autorce, jednoczenie brak innych oznak zdrady to bym uwierzylam..no ale moze naiwnie, moze powinnam sie bac i panikowac albo mąz powinien byc ucieszony bo zona mu UFA.ja rozumiem, ze fala zdrad zalewa malzenstwa ale gdzie jest wasze zaufanie..nie zastanawialas sie nad tym?
Mam podobne podejście do życia - bez zaufania nie da się nic zbudować... och, oczywiście, należy zachować "szczególną ostrożność", bo wszystko się może zdarzyć... niemniej jakieś podstawy w związku musza być
23 2014-05-21 10:30:44 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-05-21 10:35:50)
MamaNalijki napisał/a:to widocznie wszyscy jestesmy naiwni...ja gdybym znalazła takie cuś i maz by mi powiedział to co powiedział autorce, jednoczenie brak innych oznak zdrady to bym uwierzylam..no ale moze naiwnie, moze powinnam sie bac i panikowac albo mąz powinien byc ucieszony bo zona mu UFA.ja rozumiem, ze fala zdrad zalewa malzenstwa ale gdzie jest wasze zaufanie..nie zastanawialas sie nad tym?
Mam podobne podejście do życia - bez zaufania nie da się nic zbudować... och, oczywiście, należy zachować "szczególną ostrożność", bo wszystko się może zdarzyć... niemniej jakieś podstawy w związku musza być
No własnie-trzeba popatrzec z drugiej strony.na pewno wiele kobiet przejechało sie na tym zaufaniu, nie jedna ufa a przydarza jej sie wielki zawod ale nie mozna podchodzic do zycia i zwiazków w taki sposób.Jak zaufanie sie sypie to jest cos nie tak..trzeba by sie bylo i nad tym zastanowic, co takiego sprawia, ze zaczyna juz poderzenie nami rządzic i jeszcze pytamy ludzi na forum czy ,,cos" może byc na rzeczy.
Po drugie wydaje mi się to naprawdę irracjonale aby byc z kims kilka lat, planowac dziecko etc a potem pisac, ze moze maz seks planuje z ,,przygodną panienką etc" za jakich mezczyzn teraz wychodzą kobiety?? nie wierze, ze wszystko jest dobrze, i zaufanie i ogolna relacja a nagle jak grom z jasnego nieba ktos podjerzewe meza o seks z ową panienką.Cos musialo wczesniej sprawic, ze takie mysli nachodzą-albo mąz jakis bawidamek,oglada sie za babami, flirtuje...albo jakies tam inne przyczyny.
Ogólnie mój mąż lubi rozmawiać z innymi kobietami, myślę tez ze kobiety go lubia bo zawsze sypnie jakims dowcipem itp. Gadane ma , chociaz sam twierdzi ze powodzenia nigdy nie miał. U nas z zaufaniem było kiepsko bo bywały sytuacje rózne ale nikt nikog na zdradzie nie przyłapał. Podejrzenia były, ale jakies drobne sprawy. Teraz te gumy...a co do dziecka to nie planowałam z nim dziecka i mysle ze gdyby nie ono to bysmy sie rozstali wiec problemu gumek albo bym nie miała albo zakończyła bym związek po znalezieniu ich.Teraz niestety mam związane ręce, bo po 1. musze donosić ciąze , po 2 urodzic i po 3 zajmowac sie dzieckiem a jego nie kopnę teraz w tyłek bo nie mogłabym teraz zostać sama. Od tak w skrócie. A czy ufam? myśle ze udaje ze ufam a kocham go i dlatego jeszcze jestesmy razem. Moze jakis facet się wypowie ?
Ja tez uważam ze wcześniej było naruszone zaufanie i teraz autorka uważa to za "dziwne zachowanie "
To było tak od razu, bo teraz jest wszystko jasne..tkwisz w sredniej jakos zwiazku i w sumie teraz dziecko Was trzyma.Z pierwszego postu wynikało, ze zyliscie dobrze wczesniej...
zamiast wypytywac mezczyzn tutaj to zapytaj meza wprost, czy moze kogos nie ma..durne pytanie ale innej ja tu rady nie widze skoro Cie to meczy, ewentualnie czekaj na bieg wydarzen, takie cos o ile bedziesz czujna wyjdzie predzej czy pozniej..
a najlepiej to na razie zajmij sie dzieckiem skoro masz ciaze zagrozona
Tak, zdradza Cię, na prawo i lewo... Ciąża na mózg juz Ci się rzuca, naprawdę...
28 2014-05-21 10:58:27 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2014-05-21 10:59:05)
1) Jeśli nie ufasz - nie pytaj bo i tak w prawdę nie uwierzysz . A ty dalej będziesz miała mętlik w głowie .
A jeśli zdradza a będzie wiedział ze podejrzewasz to będzie sie bardziej ukrywał.
Raczej obserwuj i bądź czujna .
2) mozesz byc rowniez przewrazliwiona , bo nie ufasz i w każdym " dziwnym " innym zachowaniu będziesz doszukiwać sie drugiego dna .
Według mnie mąż faktycznie kupił je dla Was, bo miał nadzieję, że kiedyś podczas Waszych intymnych zabaw uda mu się Ciebie przekonać do seksu analnego i chciał być na taką ewentualność przygotowany. A jeśli chodzi o miejsce przechowywania prezerwatyw, to z własnego doświadczenia wiem, że mężczyźni rzadko przywiązują uwagę do stałych miejsc przechowywania czegokolwiek ![]()
Tak że głowa do góry
))