Ł. znam prawie dwa lata. Jakiś czas temu zaczął mi się podobać. Czasami odnoszę wrażenie, że ja chyba też mu się podobam, ale oczywiście nie chcę sobie wmawiać, że tak jest naprawdę. Studiujemy razem, często siada koło mnie, kilka razy zauważyłam, że mi się przygląda. Kiedyś zapytał czy jedziemy razem autobusem, powiedziałam że muszę coś załatwić a on pod nosem powiedział ku...wa. Załatwił nawet mój nr telefonu. Ostatnio miałam do niego sprawę i napisałam sms. Zadzwonił, wypytywał się co u mnie i że zawsze mogę na niego liczyć. Kiedyś też była taka sytuacja, że pisałam smsy, on się pyta z kim tak piszesz, powiedziałam że z kolegą. Teraz cały czas się wypytuje o tego chłopaka. Kiedyś zmieniłam fryzurę od razu to zauwazył i powiedział że ładnie wyglądam. Nie wiem może wyolbrzymiam jego zachowanie, może poprostu jest miły.
1 2014-05-18 13:06:25 Ostatnio edytowany przez zawszetamgdziety26 (2014-05-18 13:09:25)
Podobne tematy
Czasami odnoszę wrażenie, że ja chyba też mu się podobam, ale oczywiście nie chcę sobie wmawiać,
Nie wiem może wyolbrzymiam jego zachowanie, może poprostu jest miły.
Może mu się podobasz, może jest tylko miły. Tu nikt prawidłowo nie odpowie.
Jutro na uczelni, po zajęciach, zaproponuj wspólne wyjście na kawę/piwo (lub coś innego). Naturalnie, jak to między studentami bywa.
Jeżeli jest "tylko miły", to nie ma obawy przed ośmieszeniem się. Wypijecie piwo/kawę i się rozejdziecie.
Jeżeli jest zainteresowany, to w czasie spotkania wyczujesz.
Nie znam lepszego sposobu.
Jeżeli jeszcze długo będziesz deliberować w duchu czy mu się podobasz, to w tym czasie znajdzie kogoś innego.
Do dzieła ![]()
Facet, który zabiegałby o moje względy, a by przy mnie użył wulgaryzmu miałby bardzo ciężko. Jakoś mi to nie psuje żeby zakochany facet używał przy swojej wybrance takich słów, to aż razi. Jak dla mnie to traktuje cię jak kumpla.