Piszę z koleżanką już dłuższy czas . Pisaliśmy całymi dniami ,tematy się nie kończyły. Jednym słowem 'gadało' nam się świetnie.
Problemem jest to ,że ma chłopaka. Pewnego dnia stwierdziła ,że powinniśmy to jednak skończyć bo jak się dowie to będzie źle itp. Odezwałem się do niej jakiś czas temu ,niewinnym sms. Znów pisaliśmy pół dnia ,na koniec dnia zeszliśmy na pewien temat i zapytałem czy mam jej wynagrodzić ostatnie źle spędzone dni wolne ,zapytałem w jaki sposób by chciała . Powiedziała ,że liczy na miłą niespodziankę . Zapytałem więc co ma na myśli mówiąc miła . Pozostawiła to mojej interpretacji . Odpisałem ,że z moją interpretacją może być różnie dodając taką cwaną minkę . Powiedziała ,że jest tego bardzo ciekawa itp. Suma sumaru dzisiaj nie udało nam się spotkać więc w sumie to nici z czegokolwiek . Pisaliśmy przez cały dzień ,po czym wieczorem musieliśmy kończyć bo wraca jej chłopak . Widują się w weekendy bo on studiuje .
Podobne tematy
2 2014-05-09 21:57:28 Ostatnio edytowany przez prekvapenie (2014-05-09 21:58:55)
Jak jest znudzona i widują się tylko w weekendy, wpadnij do niej w tygodniu i masz szansę ją zaliczyć.
A na serio: W czym jest problem?
Mam lepszy pomysł. Upiecz dla niej placek. Zjecie sobie go razem i fajnie pogadacie. A w weekend przyjedzie jej chłopak i ją przeleci. Układ idealny.
Ciekawe odpowiedzi ,aczkolwiek nie na takie żarciki sobie liczyłem .
Ciekawe odpowiedzi ,aczkolwiek nie na takie żarciki sobie liczyłem .
Bo Ty liczyłeś na to, że ona go już nie kocha i chce być z Tobą.
Nie.
Jesteś dla niej czasową zapchajdziurą.
Jak jego nie ma, to sobie gada z Tobą.On się pojawia, Ty w kąt.
Więc miej świadomość, że w czasie gdy Ty wypisujesz po forach swoje dylematy a w myślach roisz wspólne plany- ona własnie robi dobrze swojemu chłopakowi.I zapewne nie o Tobie myśli w trakcie.
6 2014-05-09 22:30:00 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-05-09 22:31:39)
Przekaz jest jasny, czego oczekuje ta dziewczyna. Nie pchaj się w romansik, przynajmniej jedna osoba na tym ucierpi, teraz pytanie, Ty czy jej facet.
Ewentualnie na pocieszenie możesz jej faktycznie upiec placek, bo jej urlop nie wyszedł +1 do humoru.
Zaczął się właśnie weekend. Przyjechał jej chłopak. Jak sądzisz, co teraz robią?
8 2014-05-09 23:11:16 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2014-05-09 23:19:56)
"Pisałem z koleżanką" powiem tak, nie ulegaj iluzji takiego kontaktu. Mój kumpel ze studiów po takim pisaniu stracił pannę a potem jeszcze i koleżankę (ostatecznie mu to na dobre wyszło) ale żebyś kiedyś nie wylądował na miejscu takiego "chłopaka" jak ten studiujący (w sumie to należałoby Ci się wtedy) Był czas że do tego stopnia się od tych korespondencji uzależnił że ulubioną częścią jego dnia był powrót do domu i przeczytanie maila - rzeczywistość potem zweryfikowała pewne rzeczy dość boleśnie.
Jak się w realu kontaktujesz - dobrze, przez net radziłbym być ostrożny. Po cholerę wogóle pchasz się na 3, co to kochanka po 30 jesteś?
po co pchasz się w romans? co ci to da
przynajmniej jedna osoba na tym ucierpi, teraz pytanie, Ty czy jej facet.
E tam, ofiarą bez wątpienia będzie ona.
Chłopak zły bo zaniedbuje, Autor zły bo...coś się znajdzie.
11 2014-05-10 10:20:31 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-05-10 10:21:05)
w tygodniu z tobą sobie czas ulepsza, w weekend z chłopakiem. Jakby nie było jest romans. Serio pasuje ci taki układ?
Radzę daj se z nią spokój, bo jakby była z tobą to też by leciała na dwa fronty. Po co ci taka nieuczciwa kobitka?
Dziewczyna tylko szuka rozrywki w tygodniu, gdy z nim nie jest i pewnie chodzi jej tylko o "miłe pisanie". Ja bym się nie łudziła, że kiedykolwiek się spotkacie. Na pewno do tego nie dojdzie.
A w ogóle to czemu wy "piszecie"? Nie możesz jej zwyczajnie gdzieś w tygodniu zaprosić? Jeśli nie będzie chciała, to masz kawę na ławę, że jesteś tylko frajerem z netu. A jak będzie chciała, to spotkajcie się kilka razy i jak będzie fajnie, to jej powiedz, że nie pasuje ci bycie tylko kolegą i jeśli chce się z tobą dalej spotykać, to ma skończyć z tamtym. Jeśli nie skończy, to znaczy, że nadal jesteś tylko umilaczem wolnego czasu.
14 2014-05-10 14:07:37 Ostatnio edytowany przez redapples (2014-05-10 14:08:22)
A w ogóle to czemu wy "piszecie"? Nie możesz jej zwyczajnie gdzieś w tygodniu zaprosić? Jeśli nie będzie chciała, to masz kawę na ławę, że jesteś tylko frajerem z netu. A jak będzie chciała, to spotkajcie się kilka razy i jak będzie fajnie, to jej powiedz, że nie pasuje ci bycie tylko kolegą i jeśli chce się z tobą dalej spotykać, to ma skończyć z tamtym. Jeśli nie skończy, to znaczy, że nadal jesteś tylko umilaczem wolnego czasu.
"Czasoumilacz", w sumie nie wiemy czego oczekuje autor wątku, bardziej irracjonalne jest to że nie mogą ze sobą pisać, bo jest chłopak, który się wkurzy a autorowi to nie przeszkadza, tylko grzecznie schodzi z pola widzenia. Dziwny jest ten świat.
"Czasoumilacz", w sumie nie wiemy czego oczekuje autor wątku, bardziej irracjonalne jest to że nie mogą ze sobą pisać, bo jest chłopak, który się wkurzy a autorowi to nie przeszkadza, tylko grzecznie schodzi z pola widzenia. Dziwny jest ten świat.
Liczy, że jest fajniejszy i jego w końcu wybierze. ![]()
Dziewczyna ma chłopaka i mówi to jasno a Ty dalej do niej piszesz.
Miałam podobny przypadek że "kolega" nie umiał zrozumieć tego że jestem w związku, były zwykle rozmowy, potem codziennie "hej co u ciebie?" doszły pytania o spotkanie i jemu wcale nie przeszkadzało to że mam kogoś i nie jestem aż tak zainteresowana znajomością. Z kolegi ze studiów zrobił się nachalny typ. Musiałam ja na siłę zakończyć ta znajoma. Chłopak mój jest cenniejszy i nie chciałam go stracić przez takiego typka. Więc radzę się usunąć.