netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozstanie z dziewczyną

17 odpowiedzi4 975 wyświetleńzałożony przez Tomekk11, 08.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z dziewczyną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Rozstanie z dziewczyną

Otóż drogie Panie proszę was po raz kolejny o opinię. Jestem ze swoją dziewczyną już niecały rok. Różnica w naszym wieku to 4 lata ona jest na przedostatnim roku studiów ja już prawie 3 lata po studiach. W tym roku jak zresztą co roku w okresie wakacyjnym chce jechać na 2,5 miesięczne praktyki do Grecji. I tu się zaczyna problem. Jako jej facet "tylko" wiem, że nie mam prawa jej trzymać w klatce i powiedzieć: "nie nie możesz jechać" jesteśmy przecież razem. Dotychczas nie było sytuacji o których miałbym prawo przypuszczać, że coś jest nie tak. Wszędzie zazwyczaj chodzimy razem, a gdy chce iść z koleżankami po prostu się pyta czy nie mam nic przeciwko. Ja zawsze odpowiadam, że nie i życzę miłej zabawy. Ufam jej. Jednak w ostatnim okresie w którym jej wyjazd zbliża się wielkimi krokami mam pewne wątpliwości co do jej wyjazdu. Nie jest to przecież wyjście na jeden wieczór, a wyjazd na 2,5 miesiąca. Tak wiem, że są teraz dużo łatwiejsze drogi komunikacji video takie jak facebook czy skype. Sęk w tym, że odczuwam lekki niepokój i zmieszanie całą sytuacją. Jak myślicie, czy powinienem się denerwować, czy po prostu koloryzuje i niepotrzebnie się zastanawiam nad tym faktem. Czy może  wyjść z założenia "miej wyj****, a będzie czy dane"?

2

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Ojj wydaje mi sie, ze to moze byc ogromna proba dla waszego zwiazku...Przez 2,5 miesiaca moze sie wiele wydarzyc ale jsli naprawde sie kochacie to przetrwacie wszystko nawet te 2,5 miesiaca:) Ja powiem szczerze, ze mialabym mnostwo watpliwosci przed puszczeniem na tak dlugi okres swojego chlopaka...Ale nie zatrzymalabym go na sile...To bylby sprawdzian dla nas..Tylko niewiadomo jak to wszystko by sie skonczylo...

3

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Ja bym nie go nie puściła , faceci na pewno jak będa mieli okazje to ogarną sobie inne dziewczyny tym bardziej jak jest tak daleko od domu..:(

4 Ostatnio edytowany przez czekoladka7 (2014-05-08 16:22:29)

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Mój chłopak po pół roku związku wyjechał na 2,5 miesiące do Holandii do pracy. Między nami się nic nie zmieniło wręcz przeciwnie tylko to wzmocniło naszą miłość. Mieliśmy regularny kontakt  (co 2-3 dni). Ja nie robiłam fochów o nic on też. Najgorsze pierwsze kilka dni potem leci wink Jesteśmy razem nadal od 2,5 roku wink

5

Odp: Rozstanie z dziewczyną

2,5 miesiaca... pfff, co to jest?? Frytki smile

6

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Chyba żartujesz... To mogą być wspaniałe 2,5 miesiące dla jej rozwoju smile Takie praktyki zagraniczne są świetnym rozwiązaniem - ja bym była dumna z takiej dziewczyny na Twoim miejscu. Mój chłopak spędził 2 semestry na wymianie zagranicznej i choć było czasami bardzo smutno to jestem z niego bardzo dumna, a tak wspaniałych chwil, jak te wspólnie spędzone u niego (był na wymianie w Turcji) nie pamiętam chyba. Na 10 miesięcy jego nieobecności byłam u niego 3 razy, w tym raz na 2 tygodnie. On był w Polsce 4 razy. Ja teraz dostałam pracę, kończę studia magisterskie, ale zastanawiam się nad zagranicznym wolontariatem - raczej też dłuższym, pewnie 6-miesięcznym. I wiem, że mój facet mi ufa i nie będzie z tym problemu... Właśnie kluczowe jest wspólne zaufanie!
Poza tym Grecja jest tak blisko... zrób jej niespodziankę, kup bilet, jak już tam będzie, na pewno nie będziesz żałował.

7

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Zapomniałem dodać jedna ważną rzecz w całym tym wątku. Otóż rok temu poznaliśmy się dokładnie kilka dni przed jej wyjazdem. Odbyłem z nią dwie randki po czym wspólnie ustaliliśmy, że postaramy się utrzymać kontakt no i się udało. Osobiście podchodziłem do tego z dystansem co nie zmienia faktu, że oszalałem na jej punkcie ale brałem każdą możliwość pod uwagę. Co do przyszłego wyjazdu, wiem że nie mam prawa jej zabronić takiego wyjazdy. Nie jest łatwo ale wiem (przynajmniej tak myślę), że dla niej to szansa na zdobycie doświadczenia. Mimo to mam pewne obawy. Mam nadzieję, że się uda i to tylko wzmocni nasz związek, a nie sprawi, że będą to początku złego.

8

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Obawy moim zdaniem są normalne, ale tak jak piszą poprzedniczki to dla niej na pewno spora szansa, praktyki za granicą dadzą fajne doświadczenie, na pewno mile widziane. Rozumiem, będzie ciężko, ale jak związek jest silny, a przecież to wyjazd dlatego, bo się przyda, to będzie raczej tylko wzmocniony, a przez odległość myślę, że w wielu przypadkach po prostu słabe związki się psują. Na pewno oboje zatęsknicie, a to jest dobre, bo jak piszesz spędzacie chyba bardzo dużo czasu razem, w większości chodzicie wszędzie razem, więc tak z czasem to może dawać wręcz zmęczenie materiału. A dziwię się trochę, bo ja jak idę na spotkanie z koleżankami, to nie pytam się faceta czy mogę wink Takie spotkania są według mnie bardzo potrzebne, a to, że jestem w związku nie zmienia faktu, że bardzo lubię się spotkać z koleżankami czy poznać nowe koleżanki, pogadać, zrobić jakiś wypad gdzieś babski czy posiedzieć po prostu itp smile

9

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Myślę, że to nic nie zmienia. Przecież ona nie szukałaby zagranicznych praktyk, jeśli nie czułaby nic do Ciebie, a miałoby to być odskocznią od męczącego związku. Z drugiej strony, jeśli chodzi o to, że może tam poznać kogoś - tego nie możesz uniknąć na co dzień. Jeśli się kochacie to ryzyko jest niewielkie.

10

Odp: Rozstanie z dziewczyną

No i jestem z powrotem. za 2 dni miną dokładnie 2 miesiące od czasu kiedy "B" wyjechała na praktykę do Grecji. Powiem tak obawy miałem spore co do wyjazdu, nie powiem czasami przytrafiają się dni które chciałbym wymazać w ogóle z głowy ale to chyba normalne jeśli ktoś za kimś cholernie tęskni. Może nie prowadzę codziennych rozmów po kilka godzin z "B", może nie kontaktujemy się codziennie po kilka razy. Kontaktujemy się raz na dwa dni i rozmawiamy ze sobą troszkę więcej. Ale ostatnie są męczące najbardziej. Dzisiaj moja dziewczyna powiedziała mi, że chcą zostać dłużej bo do 26 września. Powiedziałem jej, że mi się ten pomysł w ogóle nie podoba bo 20 września mieliśmy jechać na wspólne wakacje (na które czekam już dłuższy czas) na które specjalnie wziąłem urlop w pracy. Napisałem jej także, że tak się nie robi osobie której mówi się, że się ją kocha, że się tęskni. Na razie nie dostałem od niej informacji zwrotnej gdyż napisałem do niej wiadomość po przemyśleniu tej kwestii. Zaznaczam, że staram się jej nie dawać aż tak do odczucia, że czasami cholernie tęsknię i chciałbym aby już wróciła. Jak myślicie kobitki co powinienem zrobić w obecnej sytuacji. Wiem tylko jedno nie powinienem jej pozwolić (jeżeli w ogóle mogę) na to żeby tam została dłużej przecież mieliśmy inną umowę....

11

Odp: Rozstanie z dziewczyną
Tomekk11 napisał/a:

20 września mieliśmy jechać na wspólne wakacje (na które czekam już dłuższy czas) na które specjalnie wziąłem urlop w pracy [...] przecież mieliśmy inną umowę....

Zapomniałaby? Chyba zbyt nieprawdopodobne. Ciekawe co odpisze. Takie podejście mnie najbardziej rozwala.

12

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Zapomniała? Chyba nie bo pierwsze jakie były jej słowa to czy patrzyłem coś już z naszym wyjazdem. Nie wiem kto zrozumie "niektóre" kobiety. Jednego dnia mówi, że kocha, że tęskni, że nie może doczekać się już naszego spotkania a nazajutrz piszę, że mają możliwość zostania dłużej.....

13

Odp: Rozstanie z dziewczyną

2,5 miesiąca to wystarczająco dużo, dziwne jeszcze to przedłużać. Jest to bardzo dobra wymówka by z Tobą nie jechać, może się jej odwidziało.

14

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Taa.. weź ją teraz zarzuć pretensjami i żalami to na pewno będzie chciała do ciebie wrócić big_smile

15

Odp: Rozstanie z dziewczyną

To najlepiej w ogóle nie wypowiadać własnego zdania i siedzieć cicho? Doprowadzić trzeba do sytuacji, w której odpowiedź będzie jasna, z wszelkimi konsekwencjami, w imię zasad.

16

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Takie sytuacje sa najciezsze. Oczywiscie masz prawo czuc niepokoj, tylko naiwni go nie czuja. Pamietaj ze moment tworzy okazje. Musisz sobie zadac pytanie czy znasz ja juz na tyle, zeby calkowicie jej zaufac i wiedziec, ze z kolei Ty bedziesz o wszystkim wiedzial. Nikt nie mowi, ze  Cie zdradzi, ale nikt tez nie moze zagwantowac ze mie. Ty znasz ja najlepiej. Porozmawiajcie, tylko szczerze.

17

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Stało się, dokładnie 2 tygodnie temu rozstałem się ze swoją dziewczyną którą kochałem ponad życie. Związek trwał 2,5 roku. A teraz opowiem historię w lekkim skrócie.
Poznaliśmy się w maju 2013 na spotkaniu na którym byli nasi wspólni znajomi.Ja lat 27 ona lat 23 Ja zauroczony jej uśmiechem i sposobem bycia tydzień później po zdobyciu jej numeru zadzwoniłem i umówiłem się na pierwszą randkę. Niestety podczas pierwszej randki która jej się bardzo podobała (tak przynajmniej napisała w smssie po) dowiedziałem się, że jedzie na 2,5 miesięczną praktykę za granicę. Znałem sytuację i wiedziałem, że nasze losy mogą różnie się potoczyć ale byłem dobrej myśli. Po jej powrocie (wrzesień 2013) znowu się spotkaliśmy. Zaiskrzyło i zostaliśmy parą. Jak to bywa na początku wszystko było fajnie, każdy cieszył się sobą, każdy o siebie dbał. Wspólne wyjazdy w góry (bardzo to lubiliśmy) cementowały nasz związek i utwierdzały mnie w przekonaniu że to właśnie na nią czekałem w swoim życiu. Był nawet okres w którym chciałem się zaręczyć. Niestety gdy dowiedziałem się o jej kolejnym wyjeździe na praktyki (2,5 miesięczne) postanowiłem to odłożyć na nieco później. Wiedziałem, że jako chłopak nie mogę jej zabronić wyjazdu. Wiedziałem także co może się tam stać i jakie pokusy czychają w krajach morza śródziemnomorskiego. Znała moje obawy i moją opinię jednak mimo to pojechała. I znowu musiałem czekać na nią przez 2,5 miesiąca. Był to okres dosyć trudny dla mnie, problemy w pracy brak wsparcia fizycznego od osoby którą kochałem. No i doczekałem się, wróciła. Jednak wróciła trochę inna. Pod koniec września (2014) wyjechaliśmy na wspólne tygodniowe wakacje do Hiszpanii. Wydawało mi się, że było cudownie. Nic bardziej mylnego. Mniej więcej po 2 tygodniach od naszego powrotu dowiedziałem się, że staram się o nią zbyt mało, mimo to, że w rzeczywistości wyglądało to zupełnie inaczej. Zawsze starałem się być przy niej , wspierać ją i pomagać. Jakoś załagodziliśmy sytuację. W listopadzie wraz ze gronem znajomych mieliśmy jechać na 5 dni do Barcelony. Niestety 2 dni przed naszym wyjazdem mojej byłej dziewczynie zmarła babcia z która ona była bardzo zżyta. Bez wahania postanowiłem zostać i ją wesprzeć. Nie obchodziły mnie wtedy nawet stracone pieniądze. Myślałem, że to pokaże jej jak bardzo mi na niej zależy, jak bardzo ją kocham. Przez 3 może 4 miesiące był dobry okres w którym nic nie wskazywało na to co się stało. Dowiedziałem się z jej ust, że ona ponownie w nadchodzącym okresie letnim (tuż przed obroną pracy magisterskiej) znowu opuszcza mnie na 2,5 miesiąca w celu wyjazdu na praktyki. Mimo, że znała moje zdanie na temat wyjazdu to pojechała. Kilka tygodni przed wyjazdem (czerwiec 2015) spędziliśmy tydzień czasu w Zakopanym. Było cudownie. Niestety weekend po na wspólnym spotkaniu ze znajomymi oznajmiła, że po powrocie z praktyk rodzice zafundowali jej wyjazd na wspólne wakacje do Włoch (w ramach obrony pracy magisterskiej). Niestety termin wyjazdu zbiegał się z weselem mojej bliskiej kuzynki na który mieliśmy iść razem (wiedziała o tym terminie przynajmniej pół roku wcześniej). Po jej powrocie z praktyk nic nie było już takie samo. Zaraz po obronie wyjechała do Włoch z rodzicami. Po powrocie różnie się między nami układała. Wiele razy z nią rozmawiałem na temat tego jak mnie traktuje i co dla mnie robi. Apogeum był wspólny wyjazd ze znajomymi na przełomie listopada i grudnia. Jej zachowanie na tym wyjeździe (kompletne ignorowanie mojej osoby) skłoniło mnie do podjęcia konkretnych czynów. 2 dni po powrocie powiedziałem jej, jak się czuję tym jej traktowaniem jak się powinna zachować i powiedziałem, że jeżeli to ma tak wyglądać to ja pasuje. I wtedy usłyszałem słowa: wypaliłam się.
W tym związku chciałem aby kobieta wiedziała, że może na mnie zawsze polegać, w każdej sytuacji służę jej pomocą. Niestety działało to tylko w jedną stronę. Przez okres 2,5 roku nie potrafiła nic dla mnie zrobić (poza kartką na 27 urodziny którą wykonała własnoręcznie). Wydawało mi się, że nasze poglądy na przyszłość są w pewnym sensie podobne. Ja myślałem o rodzie (teraz mam 29 lat) ona niestety o tym jak to by się najlepiej zabawić na imprezie. Wcześniej byłem w związku który trwał 3 lata niestety zaborcza osoba z którą byłem spowodowała, że to ja postanowiłem odejść.
Pytanie do was drogie Panie. Jak po tym wszystkim się pozbierać. Nie mogę spać, zmuszam się do jedzenia, w głowie siedzi mi cały czas moja była już dziewczyna. Każdy ze znajomych powtarza mi, że dobrze, że tak się stało, że ona nie zasługiwała na mnie. Niestety wiem co robiła dla mnie (praktycznie nic) ale w mojej psychice siedzi co innego. Chciałbym się tego pozbyć i raz na dobrze wymazać ten okres z mojego życia. Mimo to wciąż ją kocham....

18

Odp: Rozstanie z dziewczyną

Scaliłam Twoje wątki, ponieważ na naszym forum obowiązuje zasada "1 związek = 1 temat". Nie zakładaj kolejnych, osobnych wątków dotyczących sytuacji z tą samą dziewczyną. Zapoznaj się z naszym regulaminem. Z pozdrowieniami, Cslady

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z dziewczyną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026